Jump to content
S'Sayan

Reaktor CO2 czyli rozpuszczanie gazu bez strat.

Recommended Posts

Wersja 2 znajduje się na dole poradnika.

 

Co to jest reaktor CO2?

Reaktor CO2 to pojemnik, który podłącza się do filtra zewnętrznego, a przepływająca przez niego woda miesza się z CO2, który doprowadzony jest do reaktora najczęściej z butli wysokociśnieniowej lecz działa również gdy CO2 produkowane jest w bimbrowni.

 

Dlaczego nie spiek ceramiczny czy inny dyfuzor?

Przewaga reaktora CO2 nad różnego rodzaju spiekami czy drabinkami to 100% rozpuszczalności. W popularnych dyfuzorach gaz nie jest rozpuszczany w całości ponieważ część mgiełki w spieku ceramicznym czy bąbelek w drabince wydostaje się poza akwarium i analogicznie ilość rozpuszczonego gazu spada.

 

Zabieramy się do pracy.

Potrzebne będą nam:

- korpus filtra narurowego

- rurka pasująca do otworu, którym woda wylatuje z filtra narurowego ok. 20cm

- wąż do połączenia filtra akwariowego z korpusem filtra narurowego

- 2x przyłącze

- 2x szybkozłącze przelotowe (bardziej funkcjonalne są z funkcją "stop")

- wężyk do CO2

- taśma teflonowa

- silikon akwarystyczny

 

Rozmiary poszczególnych elementów są rzeczą indywidualną ponieważ każdy korpus czy wąż filtra może różnić się o kilka milimetrów i całość nie będzie do siebie pasować.

 

Tak wygląda korpus filtra narurowego.

Dołączona grafika

 

Nie chcąc psuć korpusu wierceniem otworu na wężyk doprowadzający gaz postanowiłem, że wyciągnę odpowietrznik i w jego miejscu przełożę wężyk.

Takie rozwiązanie ma swoje plusy i minusy ponieważ później możemy wykorzystać korpus w innym miejscu np. wodnej instalacji w domu.

Minusem jest to, że aby całkowicie odpowietrzyć układ należy najpierw rozpuścić znajdujące się w nim powietrze co trwa niestety trochę długo.

Odpowietrznik to w moim wypadku czerwony przycisk lecz są też korpusy, w których nie ma zaworka odpowietrzającego jako przycisk lecz odpowietrza się je przy pomocy śrubokrętu. Mam nadzieję, że poradzicie sobie z innym korpusem.

http://desmond.imageshack.us/Himg39/scaled.php?server=39&filename=fotkiporadnik2.jpg&res=landing

 

Następnym krokiem jest wkręcenie przyłączy do główki filtra narurowego. Nie należy zapomnieć o taśmie teflonowej!

Dołączona grafika

 

Następnie przy pomocy silikonu wklejamy rurkę tak jak na zdjęciu. U mnie początkowo miało być sitko na końcu lecz stwierdziłem, że jest zbędne.

Dołączona grafika

 

Gdy rurka została wklejona czas przeciągnąć wężyk doprowadzający CO2.

Opisywać tego nie będę ponieważ raczej widać o co chodzi.

Dołączona grafika

 

Nasz reaktor w tym momencie powinien wyglądać tak.

Dołączona grafika

 

Kolejnym krokiem jest założenie szybkozłączek przy filtrze.

Poniżej widzimy założoną szybkozłączkę na rurce, którą woda wraca do akwarium wraz z rozpuszczonym CO2. Fluval ma dość specyficzne węże lecz problemu z założeniem końcówek nie było. Przy większości filtrów jest wąż "prosty" dzięki czemu zakładanie końcówek jest jeszcze prostsze.

Jak się to zakłada?

Odkręcasz zakrętkę i naciągasz ją na wąż tak aby gwint wewnętrzny można było przykręcić do drugiej części szybkozłącza. Drugą część naciągasz na wąż. Całość skręcasz wcześniej naciągniętą zakrętką i to wszystko.

Dołączona grafika

 

Tak samo robisz na kawałku węża łączącego filtr zewnętrzny z korpusem, a drugą stronę wężyka naciągasz w miejsce gdzie standardowo są węże od filtra (naciągasz na out czyli miejsce, w którym woda wylatuje z filtra)

Dołączona grafika

 

Teraz korpus można napełnić wodą do jak najwyższego poziomu (do uszczelki)

Dołączona grafika

 

Gdy pojemnik jest napełniony nie pozostaje nic innego jak tylko skręcić górę z dołem.

Dołączona grafika

 

Na koniec montujemy wszystko w jedną całość.

"Out" na filtrze montujemy przy pomocy szybkozłącza z "in" na korpusie.

"Out" na korpusie filtra narurowego podłączamy z wężem (na który wcześniej założyliśmy szybkozłącze) prowadzącym do akwarium.

Wężyk doprowadzający CO2 podłączamy do butli wysokociśnieniowej lub bimbrowni. Nie zapomnij o zaworku zwrotnym!

 

Opcjonalnie do zestawu wysokociśnieniowego można zamontować licznik bąbelków lecz jak ktoś się uprze to może całość ustawić spoglądając na wężyk w filtrze narurowym.

http://img607.imageshack.us/img607/9949/dscn8605.jpg

 

 

 

 

Edit.

 

W dniu restartu, z którym wiązał się zakup nowych węży do filtra postanowiłem lekko przerobić reaktor ponieważ okazało się, że przy szybko złączkach w niektórej pozycji woda kapie, a węże przy obecnym filtrze są mniejsze i szybko złączka nie chce na nie wejść.

Wymianie uległy przyłącza do węża.

 

Potrzebne były:

- 2x przyłącze do węża

- 2x opaska zaciskowa

 

Przyłącze:

http://i1248.photobucket.com/albums/hh496/AlbumSayan/Poradniki/Reaktor%20CO2/DSCN9007.jpg

 

Pierwsze co robimy to owijamy gwint przyłącza taśmą teflonową aby zapobiec wyciekom z reaktora. Jak owijać chyba nie muszę tłumaczyć.

Następnie wkręcamy przyłącza do korpusu filtra na rurowego.

http://i1248.photobucket.com/albums/hh496/AlbumSayan/Poradniki/Reaktor%20CO2/DSCN9013.jpg

 

Kiedy całość jest skręcona podłączamy węże podobnie jak we wcześniejszej wersji oraz zaciskamy opaskami aby całość uszczelnić.

 

Po 2 miesiącach używania poprzedniej wersji dochodzę do wniosku, że szybko złączki mają 100% szczelności przy większym ciśnieniu (czyt. ciśnienie takie jak w kranie), a zastosowanie ich przy reaktorze jest trochę ryzykowane ponieważ jak wąż się przegiął w którąś stronę to na podłodze po godzinie stała niewielka kałuża wody i było trochę zabawy z ręcznikiem. Obecne połączenie jest w 100% szczelne mimo wyginania węża w różne strony.

 

Podczas budowy nie obyło się bez próby jakości: ;)

 

http://i1248.photobucket.com/albums/hh496/AlbumSayan/Poradniki/Reaktor%20CO2/Desktop.jpg

 

 

Jeśli uważacie, że się przyda to proszę o przyklejenie tematu.

 

Nie ponoszę odpowiedzialności za szkody wynikłe podczas budowy i użytkowania reaktora.

 

Zgodę na kopiowanie poradnika można uzyskać poprzez kontakt PW.

 

Bez uzyskania pozwolenia nie wyrażam zgody na kopiowanie poradnika!

 

Pozdrawiam S'Sayan.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podłączę się do tematu i załączam jedną dodatkowa fotkę ze schematem działania - podłączenie wężyka z CO2 jak widać nie musi odbywać się przez odpowietrznik - rozwiązanie zaprezentowanie poniżej pozwala na łatwe odpowietrzanie układu.

Zdjęcie poglądowe z sieci:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam pytanie odnośnie tej rurki środku te 20 cm to tak ma być czy może być dłuższa lub krótsza? Rozumiem ,że ta rurka zawsze musi być dłuższa od rurki z CO2.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam pytanie odnośnie tej rurki środku te 20 cm to tak ma być czy może być dłuższa lub krótsza? Rozumiem ,że ta rurka zawsze musi być dłuższa od rurki z CO2.

Nie ma sztywnej reguły co do długości tej rurki, a rurka od CO2 nie ma nic wspólnego z ową rurką.

 

Im jest ona dłuższa tzn. bliżej dna korpusu tym lepiej lecz zazwyczaj jest tak, że gaz znajduje się w górnej części korpusu i nie musi być ona wcale taka długa lecz jak by była za krótka to gaz zamiast mieszać się z wodą przelatywał by przez tą rurkę w stanie gazowym, a nie ciekłym (czyt. pomieszanym z wodą) co skutkowało by tym, że z wylotu filtra leciały by bąbelki, a CO2 było by nie rozpuszczane.

Postaram się to wyjaśnić w sposób graficzny:

Dołączona grafika

 

Wszystko jasne?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skusiłem się na budowę tego cacka i po pól godzinie montażu już działa.

 

Nie chciało mi się inwestować w trójnik do doprowadzenia gazu wiec wywierciłem otwór w pokrywie filtra na-rurowego i tam wkręciłem końcówkę do wężyka doprowadzającego gaz.

Do uszczelnienia gwintu użyłem LOCTITE 243. Na razie nie poczyniłem żadnych regulacji co do ilości gazu, ale po krótkiej obserwacji, chyba regulacji wprowadzać nie trzeba będzie.

 

Sam filtr na-rurowy Aqua Market 10" wraz z wkładem z włókniny kosztował 49,90 zl

2 króćce 1/2 " mosiężne z końcówką na wąż 12mm to koszt 19 zl

 

Stawiam browara twórcy prototypu.

 

---------------------------------------------------

 

Od uruchomienia reaktora minęło 6 godzin. Lustro wody obniżyło się o jakieś pól centymetra. Zmniejszam troszkę ilość CO2 żeby lustro nie obniżyło się już więcej.

Rozpuszczalność 100% - zero strat, w porównaniu ze zwykłym dyfuzorem , gdzie w kosmos ulatywało co najmniej polowe gazu

 

 

----------------------------------------------------

Moje przemyślenia po kilka dniach działania reaktora

 

Sprawa ma się z wyregulowaniem tego ustrojstwa. Oczywiście jasne jest, że reaktor ma działać tylko podczas podawania oświetlenia, bo w innym wypadku traci to sens.

 

Światło u mnie wyłącza się o w połowie o 21 i ostatecznie o 22 ( mam dwa źródła światła- LED i konwencjonalne rury T5 ). Elektrozawór od CO2 wyłącza się o godzinie 18, bo dłuższe dozowanie gazu do reaktora powoduje, że ciągle po wyłączeniu gaz znajduje się w środku. Nie widać go bo jest pod kopula reaktora lub ciut poniżej.

 

No i co z tym gazem zrobić ?

 

Filtr powinien pracować nieustannie, a co za tym idzie wraz z nim reaktor, w którym nazbierało się dość sporo nie rozpuszczonego wcześniej gazu. No i własnie ... co z tym gazem ?

Próbowałem wyregulować zaworami ilość gazu tłoczonego do reaktora, ale to bardzo mozolna robota, biorąc pod uwagę ze chciał bym panować na ilością rozpuszczonego CO2 w wodzie.

 

Doszedłem do wniosku ze skoro podłączyłem wszystko pod kubeł mechaniczny, będę go wyłączał wraz z wyłączeniem się światła i odwrotnie przy włączaniu.

Na chwile obecna nie mam innego prostego pomysłu. Może ktoś ma lepszy ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zobacz w jakim czasie rozpuszcza się CO2 pozostałe w obudowie po wyłączeniu elektrozaworu. Będą to np. 4h, więc o tyle wcześniej odłączasz dopływ gazu przed zgaszeniem światła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje przemyślenia po kilka dniach działania reaktora

 

Sprawa ma się z wyregulowaniem tego ustrojstwa. Oczywiście jasne jest, że reaktor ma działać tylko podczas podawania oświetlenia, bo w innym wypadku traci to sens.

Dlaczego? U mnie CO2 leci 24/7.

Światło u mnie wyłącza się o w połowie o 21 i ostatecznie o 22 ( mam dwa źródła światła- LED i konwencjonalne rury T5 ). Elektrozawór od CO2 wyłącza się o godzinie 18, bo dłuższe dozowanie gazu do reaktora powoduje, że ciągle po wyłączeniu gaz znajduje się w środku. Nie widać go bo jest pod kopula reaktora lub ciut poniżej.

 

No i co z tym gazem zrobić ?

Zostawić - rozpuści się. I jeszcze przetłumacz mi: wyłącza się o w połowie o 21 - 20:30 :?:

Filtr powinien pracować nieustannie, a co za tym idzie wraz z nim reaktor, w którym nazbierało się dość sporo nie rozpuszczonego wcześniej gazu. No i własnie ... co z tym gazem ?

Odpisałem wyżej - zostawić - rozpuści się.

Próbowałem wyregulować zaworami ilość gazu tłoczonego do reaktora, ale to bardzo mozolna robota, biorąc pod uwagę ze chciał bym panować na ilością rozpuszczonego CO2 w wodzie.

Jakimi zaworami? Masz zaworek precyzyjny i to nim regulujesz ilość rozpuszczanego CO2.

Sprawdź czy masz kompletny zestaw: http://akwarystykaroslinna.blogspot.com ... w-co2.html

Doszedłem do wniosku ze skoro podłączyłem wszystko pod kubeł mechaniczny, będę go wyłączał wraz z wyłączeniem się światła i odwrotnie przy włączaniu.

Po co? Jak rano włączysz filtr to pewnie dużo "luźnego" syfu trafi do wody to jeszcze zabijesz bakterie nitryfikacyjne - filtr mechaniczny ale nie można ukrywać, że bakterie też tam są.

Na chwile obecna nie mam innego prostego pomysłu. Może ktoś ma lepszy ?

Nie wiem co tak Tobie zależy nad wyłączeniem CO2 równo ze światłem ale ja mam pomysł:

 

Wyłączasz dozowanie CO2 o np. 20:00, CO2 przestaje lecieć o 20:15, reaktor zgromadzone CO2 rozpuszcza powiedzmy z 30 minut i o 20:45 gaz nie jest rozpuszczany.

 

Poobserwuj w jakim czasie reaktor rozpuszcza Tobie CO2 do 0 po zamknięciu dopływu, odejmij to od godziny, o której wyłącza się światło i o tej co Ci wyjdzie zamykaj dopływ gazu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wydaje mi się żeby dozowanie CO2 cala dobę było dobre, ze względu na to ze rośliny potrzebują CO2 wtedy gdy dostają światło. Nazywa się to chyba fotosynteza. Nie chciał bym w nocy podusić ryb ( nie napowietrzam ). Co do połowicznego wyłączania światła to już wyjaśniam. Mam dwoje źródeł światła, jak zdaje się wcześniej opisywałem. W dzień świeca Rury T5 oraz LEDY. Wieczorem wyłączają się rury i świecą jeszcze LED-y, aż płynnie wygasną - PWM (około godziny ).

 

Zestaw mam kompletny - wszystko sterowane kontrolerem ELEMAC. Zaworek precyzyjny mam także.

Nie wiem jak u Ciebie szybko rozpuszcza się CO2 w wodzie, ale zależy to także od średnicy rur i wydajności filtra (l/h).

U każdego ilość bombleków będzie inna żeby otrzymać optymalnie PH.

 

Mniej więcej już mam ustawione dozowanie CO2 na oko. Wyłączam dozowanie około godziny przed zgaszeniem światłą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też dozuję CO2 całą dobę, nie napowietrzam i ryby żyją.

Śmieszą mnie te teksty typu "jak będziesz dozował CO2 w nocy to ryby się poduszą".

Bzdura.

Wystarczy delikatny ruch tafli wody by odpowiednio napowietrzyć akwarium.

Dozowanie CO2 przez całą dobę niweluje skoki PH.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastanawiam się nad umieszczeniem w tym reaktorze szklanego dyfuzora.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja się zastanawiam nad reaktorem Boyu, teoretycznie oferuje to co chcesz osiągnąć - tylko trochę taniej i mniej pracochłonnie.

Czy ktoś może używa tego wynalazku? Jak to się sprawuje?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastanawiam się nad umieszczeniem w tym reaktorze szklanego dyfuzora.

Nie zmieni to ilości rozpuszczalnego gazu. Gaz, który zbiera się w reaktorze przeważnie tworzy taką przestrzeń między górą, a dołem korpusu więc te drobne bąbelki i tak zamienią się w jeden wielki i niczego to nie zmieni, a poza tym może być tak jak będziesz miał mocny przepływ to mgiełkę zamiast rozpuszczać będzie wciągało Tobie do wylotu i nierozpuszczona trafi do akwarium więc wydaje mi się, że zbędny bajer biorąc 100% rozpuszczalność gazu w reaktorze.

A ja się zastanawiam nad reaktorem Boyu, teoretycznie oferuje to co chcesz osiągnąć - tylko trochę taniej i mniej pracochłonnie.

Czy ktoś może używa tego wynalazku? Jak to się sprawuje?

Nie działa on na tej samej zasadzie co reaktor. Tam bąbelki przeciskają się przez coś co przypomina spiek ceramiczny i trafiają bezpośrednio do obiegu wody i do akwa co nie zawsze skutkuje 100% rozpuszczalnością, a w reaktorze nie ma opcji aby CO2 jako gaz dostało się do akwarium - no chyba, że reaktor nie nadąży rozpuszczać ale wątpię aby ktoś tak dozował bo to by musiało być z dobre 15/20 bąbelków na sekundę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi tez chodziło o taki sam spiek tyle, że w wersji reaktora bez rury w środku. Coś takiego...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale weź mi wytłumacz jak działa reaktor tak jak w linku skoro to samo idzie uzyskać ze zwykłego spieku w akwarium jak nie więcej.

 

CO2 leci w górę (gaz więc to normalne) i od razu wpada w otwór prowadzący do akwa gdzie wylatuje i od razu poza akwa czyli rozpuszczalność jest bardzo mała.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze jest 1,5 metra węża po drodze... Poza tym woda, która wlatuje do korpusu tworzy lekki wir, który nie pozwala tak od razu na swobodne wydostanie się pęcherzyków gazu do góry.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, ja sobie tak czytam i oglądam podobne produkty na aukcjach i proszę - znana firma która znając życie kupiła ten filtr na rurowy bezpośrednio u producenta i dostali duży rabat za to że kupili tych filtrów większą ilość sprzedają za kosmiczne ceny.

http://sklep.roslinyakwariowe.pl/techni ... 12865.html

 

Ciekawe kto wymyślił pierwszy ten wynalazek i kto ma na to patent ?

 

Pozdrawiam

Grzegorz

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie wygląda to tak jak na załączonym zdjęciu. Bąbelek wpada do wężyka i płynie w nim jakieś 50cm. Na końcu mam natleniacz taki strumieniowy ,który jeszcze ten bąbelek rozprasza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, reaktor gotowy. Na próbę podłączyłem i jest ok. Przepływ wody przez filtr trochę się zmniejszył, ale i tak cyrkulacja jest ok.W razie bidy mam jeszcze filtr wew.

:idea: Czy próbował ktoś te miejsca zaznaczone zielonym kolorem wypełnić np. silikonem. Chodzi mi o to żeby powstający bąbel gazu był jak najmniejszy ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja byłem trochę leniwy i zakupiłem takie cudo :) Jednak mam mały kłopot. A mianowicie przy dozowaniu 1B/s spada mi poziom wody w reaktorze. O co kaman? :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

O co kaman?

Z tego co mi wiadomo to mają bardzo słabe przyłącza te reaktory więc od razu mówię abyś uważał przy ewentualnym grzebaniu przy reaktorze.

 

To, że poziom wody spada świadczy o tym, że reaktor nie rozpuszcza podawanego CO2. Może to wynikać ze "słabego reaktora" lub znikomego przepływu wody.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do przyłączy to masz racje. Przy dokręcaniu popękała ta część, którą się dokręca kluczem, ale nic nie cieknie. Przy lżejszym dokręceniu pojawiały się kropelki wody. Co do rozpuszczania co2 to chyba się mylisz, bo wskaźnik w akwarium aż biję żółtym kolorem :D Ten poziom wody spowodowany chyba jest jego wielkością. Może przy mniejszym reaktorze co2 gaz by się tak szybko nie zbierał, bo woda by go od razu zabierała. Dokręcam dozowanie co2. Teraz jest gdzieś ok 0,5 B/s. Poziom wody spada wolniej. Jednak nie ma to wpływu na jego ilość w akwarium, bo tak jak pisałem wskaźnik biję żółtym kolorem aż miło ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do rozpuszczania co2 to chyba się mylisz, bo wskaźnik w akwarium aż biję żółtym kolorem Ten poziom wody spowodowany chyba jest jego wielkością. Może przy mniejszym reaktorze co2 gaz by się tak szybko nie zbierał, bo woda by go od razu zabierała. Dokręcam dozowanie co2. Teraz jest gdzieś ok 0,5 B/s. Poziom wody spada wolniej. Jednak nie ma to wpływu na jego ilość w akwarium, bo tak jak pisałem wskaźnik biję żółtym kolorem aż miło ;D

Indykator nie jest wyznacznikiem rozpuszczalności CO2 tzn. żółty kolor nie gwarantuje 100% rozpuszczalności reaktora.

 

W moim korpusie jak napuszczę CO2 (jednorazowo) tak, że gaz widać 1cm przez przezroczysty plastik czyli rzeczywiście jest tak 3cm (reszta pod nieprzezroczystym plastikiem) to przy 950l/h rozpuszczane to jest w 20 minut. Jak podaje normalnie na 240l akwa 2b/s nie ma szansy, że zacznie się robić taka duża poducha z gazu, że widać ją przez przezroczysty plastik dlatego wnioskuję, że dużo zależy od budowy korpusu.

 

Nie znam dokładnej budowy tego Twojego reaktora i nie mogę za dużo powiedzieć. Jak byś dał radę to powiedz mi z jakiego poziomu woda nalatuje do reaktora, a z jakiego wylatuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli woda, która leci od filtra dostarczana jest +/- na tej wysokości tak? (czerwona kreska)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tzn nie wiem czy Ciebie dobrze zrozumiałem. Woda wychodzi wycięciem na tej krótszej rurce. A reaktor zalany był do końca widocznej przezroczystej części.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I jak dozujesz CO2 to poziom wody opada na przeźroczysty plastik tak?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×