Jump to content

Ospa. Czym leczyć?


katija
 Share

Recommended Posts

Puk puk :) Czy ktoś jeszcze pisuje w tym temacie? :D Ospa zaatakowała moje ryby! Ale po kolei.

 

Najpierw opis (zaczęłam temat "Mam akwa 54l ....", wyszło fatalnie ale zrobiłam chyba porządek), już chyba dokładniej nie opiszę...:

1. Założone 1 m-c temu;

2. Pojemność: 54l;

3. Testy 2-krotnie wykonane na NO2,NO3 poniżej 10 mg/l (po jednorazowej 20% podmianie jakieś tydzień temu z wody odstałej 3 dni) bez zmian - nie wiem czy tak powinno być...;

4. pH 6,2;

5. Przy starcie użyte wg instrukcji 'Safe Water aqua art' oraz 'EASYSTART easy-life';

6. Rośliny: nie mam pojęcia, bo nazw mi nie podawali, ale szerokolistna z ciapatymi liśćmi, strzałko-listna zielona i drobno-listna, gałązkowa do przycinania;

7. Mocno napowietrzna i filtrowana woda (filtr gąbkowy);

8. Światło palone 10h/24h;

9. Temperatura 23 st. (grzałka z termostatem);

10. Pokarm: SERA flora i  Tropical wysokobiałkowy - płatki. Ze względu na Zbrojnika również pokarm robiony samodzielnie z warzyw wg przepisów z tegoż to forum :)

11. Akcesoria ozdobne: korzeń zakupiony w sklepie specjalistycznym spreparowany w solance i opłukany pod bieżącą wodą, kamień zakupiony w sklepie specjalistycznym wyszorowany i sparzony, tubki kamienne spreparowane jak obok;

12. Podłoże: Żwirek ze sklepu akwarystycznego, długo płukany pod bieżącą wodą i na końcu sparzony;

13. Obecna obsada: 3x Molinezja złoto-czarna (+narybek szt.7 (sic!) muszę odłowić), Zbrojnik czerwony (4 cm), ostały mi się Gupiki szt.4 (+ narybek szt. 12-13, ale odłowiony do kotnika) i Otosek szt.2 (na razie). Tak, wiem, za małe akwa dla pierwszych dwóch gatunków, ale zamierzam uruchomić akwa 150-200l i je przenieść - jeszcze są młode i małe, nie urosną z dnia na dzień :) Co do pozostałych to zamierzałam im znaleźć nowy dom, ale sytuacja jest nieciekawa...

 

Teraz do głównego tematu. W piątek tj. 13.03.15r. zauważyłam na 2-óch rybkach białe plamki (opis idealny jak z "RYBIA OSPA - Kompendium wiedzy" stąd moje poświadczenie, że to właśnie to). W sobotę, ze względu na moją niedyspozycję, opiekę przejął ktoś inny - nie zaglądałam do nich (z góry uprzedzam, niedyspozycja wynikała z temp. 39,3 st.! Nie z sobotniej balangi). Dziś obejrzałam dokładnie je wszystkie: Gupiki nie mają "tych kropek" ale poza tym ciągną do grzałki i/lub filtra, ocierają się o co popadnie, zastygają w miejscu, podpływają pod lustro wody, a jeden samiec wykazuje oznaki śnięcia... Molinezje mają po kilka "kropek" na płetwach ogonowych, siedzą głównie przy filtrze i na dnie. Zbrojnika zaatakowało najbardziej, bo całe ciałko ma "nakrapiane", ale funkcjonuje jak wcześniej!! Poza tym wszystkim zachowały apetyt, oddychają (wydaje mi się) w miarę spokojnie... Poczytałam wszystko co na tym forum znalazłam w tym temacie i pokrewne, znalazłam nazwy leków do zastosowania: Ichtiosan TROPICAL i Costapur SERA - podobno ten drugi został wycofany. I teraz...

 

1. Jeśli ktoś się orientuje w obecnych lekach na tę chorobę to proszę o nazwy tych naprawdę skutecznych.

2. Czy leczyć w zbiorniku ogólnym, czy przenieść do izolatki? Ale wydaje mi się to bez sensu....

3. Jakie są szanse na wyzdrowienie w "moim" przypadku? Czy to już stadium agonalne dla moich małych przyjaciół i powinnam zacząć myśleć o ponownym restarcie akwa i nowej obsadzie? Jestem przywiązana do tych stworzonek... ale też nie mam milionów, by ładować kasę w coś, co i tak im nie pomoże...

Proszę o szybką odpowiedź! Pozdrawiam

 

Lepiej zakładać własne tematy, bo co zbiornik to jednak inne historie. /ahr/

Link to comment
Share on other sites

Jeśli wysypka pojawiła się rzeczywiście w piątek, to jutro jest ostateczny termin, żeby podać lek i w miarę szybko i skutecznie wyleczyć ryby.

Costapur został zastąpiony Costaforte (zmienili tylko nazwę), nic mi nie wiadomo o tym, żeby go wycofano ze sprzedaży. Jak nie uda ci się go nabyć to zastosuj Ichtio Zooleku (według instrukcji na opakowaniu)

Temperatura leczenia (w twoim przypadku) 25*C. Lecz wszystkie ryby w zbiorniku ogólnym (chyba, że masz osobne dość duże akwarium, ale to wtedy wyławiasz wszystkie ryby - nawet te, które nie mają wysypki - i je leczysz, reszta tak jak w kompendium o ospie)

Leczenie minimum 2 tygodnie (ze względu na "niską" temperaturę leczenia) nawet jeśli kropki znikną z ryb wcześniej.

Edited by maziama
Link to comment
Share on other sites

Dzięki, z rana lecę do akwarystycznych za lekiem. Temperaturę od dziś rana podniosłam o 1 stopień, czyli jest 24. Akwa nie mam, ale mogę zakupić - 30l starczy na kwarantannę? Że wszystkie to wiem i nie koniec, jak kropki zginą :) A co z narybkiem? Mógł się zarazić... I co dalej?

1. Użyć wody z obecnego? W kranówę nie wrzucę przecież :)

2. Oczyścić filtr (jak)?

3. Dezynfekcja roślin, ozdób, podłoża (jak, w czym)?

4. Restart akwa podstawowego? Nie mam drugiej grzałki, filtra i oświetlenia... Chyba że wyjmę rośliny, ozdoby i żwir, zrobię im dezynfekcję. A lek wleje i do ryb i do "bezrybiego" akwa... uzupełnię w podstawowym wodę (mam odstałą 4-5 dobową), dodam EASYSTART... Ale czapa, potrzebny jest i tak drugi filtr i grzałka... ehh... to muszę zrobić całą kurację w podstawowym...

5. Trzymać się instrukcji z "Rybia Ospa itd."... To znaczy czego? Są tam opisane 3 wersje... "w osobnym", "w ogólnym" i "odporne szczepy"... Skoro mam trzymać się temp. 25 st. to nijak jest do wszystkiego... Czy mogę prosić o wyszczególnione postępowanie? :) Tak dla mnie :D Bardzo ładnie proszę... :)

Aha... A jeśli to nie jest faktycznie 3-ci dzień? Tylko coś wcześniej się zaczęło a zauważyłam dopiero teraz? To co? Za późno?? Padną wszystkie????!!!!! Nie widziałam nic niepokojącego... Ale jestem laikiem i opieram się na wiedzy z waszego forum i z netu... Kurka rurka, może ja zawiniłam - kolejny raz :(

Link to comment
Share on other sites

Jak leczysz w ogólnym, to nic nie musisz "kombinować" ;) Te 30 litrów moim zdaniem za małe na szpital, dla tych ryb, które masz.

Wlewasz lek, temp. tak jak pisałam i leczysz 2 tygodnie lub dłużej (jeśli wysypka się przedłuży dłużej niż tydzień, licząc od piątku, dwa dni temu). Narybek też musi być poddany leczeniu. Jeśli nie przetrwa, to niestety... Nie masz wyjścia.

Po leczeniu musisz pilnować parametrów wody (szczególnie NO2), bo biologia będzie zaburzona.

Tak więc trzymasz się wersji "w ogólnym". Temperatura jest zależna od obsady. U ciebie wyższa może się źle odbić na gupikach. W sumie można by było podnieść do maks. 27*C ale to intensywne napowietrzanie musiałabyś dołożyć. Przy 25*C też wyleczysz, tylko, że nieco dłużej to potrwa.

No i żadnej soli! Tak na marginesie, gdyby w sklepie zoologicznym chcieli wciskać ;)

 

EDIT: Ten lek to Green Ichtio. Zapomniałam, że błękit to też Ichtio tylko że Blue ;)

Edited by maziama
Link to comment
Share on other sites

ok, bardzo Ci dziękuję :* biorę się od rana za hospitalizację :) Napowietrzania nie zwiększę, bo odkręcone na maksa w obecnym filtrze, nazwy nie podam bo nie mam jak teraz sprawdzić :) Będę trzymać się tych 25 st. Żadnych soli nie brałam pod uwagę nawet, choć o nich czytałam :D Czyli lek wg instrukcji, ok. A będzie podane na leku ile max można podawać? znaczy przez ile max? chyba powinno... Jeszcze raz dziękuję. Nawciskali mi rybek nie do pary, chociaż wyjaśniłam co i jak... ale tak to jest :D Albo roślinka albo rybka któraś mi przyniosła to dziadostwo.... A jeśli już Pani ze mną pisze... Czy pokarm może zostać? Myślałam o zakupieniu mrożonek solowca, kryla lub oczlika... Tak dla uzupełnienia, co jakiś czas... Robiony dla glonka mam z parzonej, tartej: cukinii, ogórka i marchwi. Mrożonka wielkości tabletki Mg :D Pozdrawiam serdecznie


puk puk :) Czy ktoś jeszcze pisuje w tym temacie? :D Ospa zaatakowała moje ryby! Ale po kolei.

 

Najpierw opis (zaczęłam temat "Mam akwa 54l ....", wyszło fatalnie ale zrobiłam chyba porządek), już chyba dokładniej nie opiszę...:

1. Założone 1 m-c temu;

2. Pojemność: 54l;

3. Testy 2-krotnie wykonane na NO2,NO3 poniżej 10 mg/l (po jednorazowej 20% podmianie jakieś tydzień temu z wody odstałej 3 dni) bez zmian - nie wiem czy tak powinno być...;

4. pH 6,2;

5. Przy starcie użyte wg instrukcji 'Safe Water aqua art' oraz 'EASYSTART easy-life';

6. Rośliny: nie mam pojęcia, bo nazw mi nie podawali, ale szerokolistna z ciapatymi liśćmi, strzałko-listna zielona i drobno-listna, gałązkowa do przycinania;

7. Mocno napowietrzna i filtrowana woda (filtr gąbkowy);

8. Światło palone 10h/24h;

9. Temperatura 23 st. (grzałka z termostatem);

10. Pokarm: SERA flora i  Tropical wysokobiałkowy - płatki. Ze względu na Zbrojnika również pokarm robiony samodzielnie z warzyw wg przepisów z tegoż to forum :)

11. Akcesoria ozdobne: korzeń zakupiony w sklepie specjalistycznym spreparowany w solance i opłukany pod bieżącą wodą, kamień zakupiony w sklepie specjalistycznym wyszorowany i sparzony, tubki kamienne spreparowane jak obok;

12. Podłoże: Żwirek ze sklepu akwarystycznego, długo płukany pod bieżącą wodą i na końcu sparzony;

13. Obecna obsada: 3x Molinezja złoto-czarna (+narybek szt.7 (sic!) muszę odłowić), Zbrojnik czerwony (4 cm), ostały mi się Gupiki szt.4 (+ narybek szt. 12-13, ale odłowiony do kotnika) i Otosek szt.2 (na razie). Tak, wiem, za małe akwa dla pierwszych dwóch gatunków, ale zamierzam uruchomić akwa 150-200l i je przenieść - jeszcze są młode i małe, nie urosną z dnia na dzień :) Co do pozostałych to zamierzałam im znaleźć nowy dom, ale sytuacja jest nieciekawa...

 

Teraz do głównego tematu. W piątek tj. 13.03.15r. zauważyłam na 2-óch rybkach białe plamki (opis idealny jak z "RYBIA OSPA - Kompendium wiedzy" stąd moje poświadczenie, że to właśnie to). W sobotę, ze względu na moją niedyspozycję, opiekę przejął ktoś inny - nie zaglądałam do nich (z góry uprzedzam, niedyspozycja wynikała z temp. 39,3 st.! Nie z sobotniej balangi). Dziś obejrzałam dokładnie je wszystkie: Gupiki nie mają "tych kropek" ale poza tym ciągną do grzałki i/lub filtra, ocierają się o co popadnie, zastygają w miejscu, podpływają pod lustro wody, a jeden samiec wykazuje oznaki śnięcia... Molinezje mają po kilka "kropek" na płetwach ogonowych, siedzą głównie przy filtrze i na dnie. Zbrojnika zaatakowało najbardziej, bo całe ciałko ma "nakrapiane", ale funkcjonuje jak wcześniej!! Poza tym wszystkim zachowały apetyt, oddychają (wydaje mi się) w miarę spokojnie... Poczytałam wszystko co na tym forum znalazłam w tym temacie i pokrewne, znalazłam nazwy leków do zastosowania: Ichtiosan TROPICAL i Costapur SERA - podobno ten drugi został wycofany. I teraz...

 

1. Jeśli ktoś się orientuje w obecnych lekach na tę chorobę to proszę o nazwy tych naprawdę skutecznych.

2. Czy leczyć w zbiorniku ogólnym, czy przenieść do izolatki? Ale wydaje mi się to bez sensu....

3. Jakie są szanse na wyzdrowienie w "moim" przypadku? Czy to już stadium agonalne dla moich małych przyjaciół i powinnam zacząć myśleć o ponownym restarcie akwa i nowej obsadzie? Jestem przywiązana do tych stworzonek... ale też nie mam milionów, by ładować kasę w coś, co i tak im nie pomoże...

Proszę o szybką odpowiedź! Pozdrawiam

 

Lepiej zakładać własne tematy, bo co zbiornik to jednak inne historie. /ahr/

ahr, dziękuję za pomoc :) nie chciałam zakładać nowego bo już przecież był... a wszędzie błyszczy (zanim założysz przeczytaj :)) Może coś mi umknęło :) Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Latek może i trochę mam, ale do "Pani" to mi jeszcze daleko ;) Tu na forum to raczej wszyscy po kumplowsku jesteśmy, chyba, że ktoś sobie wyraźnie zaznaczy, że chce inaczej. Tak więc na "ty" poproszę ;)

 

O dawkowaniu to mogę pisać, jak już będzie wiadomo, który lek uda ci się zakupić :)

Od razu mówię, że Costaforte to dużo droższy jest, ale - z doświadczenia - wiem, że najskuteczniejszy.

Według instrukcji podajesz dawkę leku w pierwszym, trzecim, piątym i siódmym dniu leczenia. U ciebie powtórz to dawkowanie jeszcze w drugim tygodniu.

Przy Green Ichtio wlewasz dawkę leku, pięć dni później podmień 30% wody i wlej znowu całą dawkę. Potem znowu za pięć dni podmiana 30% wody i cała dawka. I potem jeszcze raz za pięć dni.

 

Co do innych rzeczy. O akwarium można by dużo pisać i doradzać, ale nie ten dział za bardzo. Tym bardziej, że parę rzeczy jeszcze trzeba by było uzupełnić w informacjach.

Z opisu wynika, że niestety dużo błędów chyba było popełnionych i stąd problemy z rybami.

 

Nie piszesz jaki wynik NO2. Ale skoro zbiornik ma dopiero 1 miesiąc to przypuszczam, że nie dojrzewał przed wpuszczeniem ryb.

Filtr gąbkowy może też nie wyrabiać z filtracją.

Myślę, że powinnaś jak najprędzej założyć to większe planowane akwarium. Póki leczysz ryby, nowy zbiornik miałby czas dojrzeć biologicznie i ryby mogłyby zamieszkać we właściwych warunkach. Wtedy też miałabyś mniejsze ryzyko, że problemy chorobowe powrócą.

Myślę, że to powinien być teraz twój priorytet: wyleczyć ryby i założyć dla nich odpowiedni zbiornik :)

 

W dziale dla początkujących znajdziesz kilka kompendiów o zakładaniu i pielęgnacji akwarium.

Edited by maziama
Link to comment
Share on other sites

Cześć!

Ja kilka miesięcy temu miałem też ospę w ogólnym. Niestety nie miałem możliwości, aby przenosić część ryb do innego zbiornika, więc musiałem leczyć cały ogólny. Na początku podniosłem temp. do 270C (nie było to trudne, ponieważ prawie taką temp. miałem, więc szybko poszło). Następnie wlałem dawkę zalecaną przez producenta CMF Tropicala. Po kilku dniach przeglądania Internetu i różnych for doczytałem się, że można spróbować wyleczyć prawie w naturalny sposób ospę podwyższając temp. do 32-340C. No to zabrałem się za podnoszenie temp. do 340C. Zajęło to mi kilka dni, ponieważ podnosiłem o 1-1,50C dziennie, żeby rybki zaczęły od razu padać. Teraz napiszę coś co maziama'ie się nie spodoba, a tak na dobrą sprawę nie wiem też, czy to pomogło. Po około dwóch tygodniach trzymania w zbiorniku temp. 340C, nie widząc efektów doczytałem, że można dodać do tej temp. sól akwarystyczną. No i spróbowałem dodałem cały pojemnik soli akwarystycznej (jak dobrze pamiętam 120ml) firmy Tropical. Jeszcze kilka dni potrzymałem temp. 340C i widząc, że żadna rybka nie ma białych kropek i nie ocierają się o przedmioty zacząłem powoli obniżać temp. do około początkowo 27, a później 25-260C. Straty w porównaniu z tym co piszą niektórzy na innych forach były naprawdę niewielkie, ale miałem też troszkę inne rybki niż Ty, bo były to neonki inessa i czerwone, kiryski pstre, skalary, gupiki. Wiem jedno, zaryzykowałem i udało mi się wyleczyć moje rybki, które do dziś pływają w moim nowym zbiorniku i mają się świetnie. Pozdrawiam i życzę udanej walki.

Edited by zaq
Link to comment
Share on other sites

Witam. Zakupiłam ICHTIO Tropicala - akurat nie mieli nic innego :/ a mi zależało na jak najszybszym rozpoczęciu kuracji. Pierwszą dawkę już zaaplikowałam, temp. 25 st. jak zasugerowała maziama, czekam na pierwsze efekty... Muszę zakupić nowe testy na NO2, bo chyba trafiłam na jakiś felerny zestaw :/ i sprawdzę poziom - właśnie, kiedy najlepiej teraz sprawdzić? Niestety, moje gupiki nie przeżyły nocy :( Nad ranem wyłowiłam ich ciałka... Nadal walczą molinezje, otoski i zbrojnik, no i oczywiście narybek. Zastanawiam się czy nie odkazić roślin, kamienia, korzenia, tubek i żwiru... Co Wy myślicie? Tak w momencie pierwszej podmiany podczas kuracji. Jeśli warto spróbować, to w czym się odkaża? Jest multum wersji, wolałabym najskuteczniejszą :) I jak to z karmieniem podczas kuracji? Ograniczyć? - jak? Bo mają apetyt, zjadają całą porcję... Pozdrawiam :)

 

Znalazłam:

Świetlówka LED Aquael 220-240 V  50-60 Hz  6 W

Filtr Aquael PAT-mini 230 V

Edited by katija
Link to comment
Share on other sites

Sam kiedyś przy ospie rybiej stosowałem ichtio z tropicala i stosując się do zaleceń producenta podanych na etykiecie wyleczyłem ryby prawie że bez strat. Jeśli ospa rybia Ichtioftirioza pojawi się w akwarium to cały zbiornik jest skażony, a więc najlepiej jest przeprowadzić terapię w akwarium ogólnym i nie ma wówczas potrzeby dodatkowego odkażania roślin, dekoracji ani żadnych sprzętów.

 

można spróbować wyleczyć prawie w naturalny sposób ospę podwyższając temp. do 32-340C.
W temperaturze od 34*C kulorzęsek wywołujący ichtioftiriozę już ginie. Niestety nie wszystkie ryby znoszą takie temperatury, a więc metodę tą można ewentualnie zastosować tylko przy rybach wybitnie ciepłolubnych i to z zachowaniem szczególnej ostrożności. Osobiście takiej praktyki nigdy nie stosowałem i nie polecam.
Link to comment
Share on other sites

Dzięki, w takim razie nie będę nic odkażać :) Ja leczę w ogólnym, nie dzielę. I przestrzegam zasad podanych na etykiecie. Nie planuję ugotować swoich podopiecznych :D Pozdrawiam.


A proszę mi jeszcze powiedzieć, czy jeżeli (przykładowo) podczas kuracji nie przeżyje żadna rybka, to zrobić całkowity restart akwa (wylanie wody, odkażenie roślin, akcesorii, sprzętu, samego akwa) i i od początku i prawidłowo: świeża woda, te uzdatniacze, bakterie, 4 tygodnie stania bez obsady...? Czy przeprowadzić kurację do końca, nawet wydłużając o kolejne 2 tygodnie, unormować parametry i wpuścić nową obsadę? Bo przecież jakiś biotop już istnieje... Pytam kontrolnie, bo patrząc na te moje bidule, coraz bardziej jestem przekonana, że jednak nie przeżyją... :( Mój ulubieniec - zbrojnik czerwony - nie dał rady obecnym warunkom :(:(:( Właśnie go znalazłam... Ostały się molinezje i otoski, a i narybek. Ale są takie niespokojne, przycupują na dnie, tak łapczywie oddychają... Zwłaszcza molinezje. Chyba nic z tego nie będzie... Aż mi się odechciewa z deczka, ale tyle kasy wydane, i synek zaangażowany... Ehh... Przeraża mnie wizja powtórki, nawet jeśli zacznę od początku... Popełniłam błędy, więc kolejny raz nie powinno mi się to przydarzyć, bo je wypisałam, by zapamiętać... Ale mam chyba w tym wszystkim pecha... Cała nasza rodzina jest prześladowana jakimś cholewnym (to specjalnie) fatum od 2 lat :(  Nie chciałabym zrezygnować, bo akwarium to wspaniała sprawa. A włożenie plastikowych roślinek i rybek to przecież głupota :D

Link to comment
Share on other sites

O ewentualnym restarcie możesz myśleć jak faktycznie cała obsada Ci padnie. Osobiście uważam ze ichtio jest bardzo dobrym preparatem na ospę rybią, a więc przy prawidłowo prowadzonym leczeniu powinno być widać efekty.

 

Ostały się molinezje i otoski, a i narybek. Ale są takie niespokojne, przycupują na dnie, tak łapczywie oddychają..
A napowietrzasz akwarium? Jest to bardzo ważne aby przy prowadzeniu takiej kuracji akwarium było odpowiednio napowietrzane.
Link to comment
Share on other sites

Poprawka, ostały mi się 2 otoski, 1 molinezja i 1 szt. narybku molinezji... :( Napowietrzanie jest na maksa. Buzuje konkretnie :D Zastosowałam wg instrukcji, ale może za późno zareagowałam... Czarno to widzę...

Link to comment
Share on other sites

A ja się zastanawiam, czy tobie ryby nie zabija za wysokie NO2, a nie koniecznie ospa. Po kilku dniach od wysypki, wydaje mi się że za szybko te zgony następują. Natomiast przy zatruciu to jak najbardziej możliwe. Sprawdź ten poziom azotynów lub podmień natychmiast 30% wody i dolej 30% dawki Ichtio (po podmianie)

Link to comment
Share on other sites

 

 

Teraz napiszę coś co maziama'ie się nie spodoba

Ja tu nie jestem żadne guru, że trzeba drżeć przed tym co mi się spodoba, a co nie ;)

Są pewne zasady dotyczące leczenia chorób, ale to nie znaczy, że zawsze i wszędzie mają taki sam skutek (pozytywny lub negatywny)

Soli nie używa się przy rybach pochodzących z kwaśnych wód oraz przy sumokształtnych, bo mogą źle reagować na ten minerał. Co nie znaczy, że muszą. O wysokiej temperaturze już pisał splend.

Tylko to, że w jednym (czy kilku) przypadkach nic złego z rybami się nie zdarzyło, nie znaczy, że nie jest to ryzykowne i lepiej nie polecać tych metod, gdy zalecenia są inne.

Ale oczywiście decyzję o podjęciu ryzyka, lub nie, podejmuje każdy akwarysta osobiście ;)

 

Katija, jeśli sprawa dotyczy tylko ospy, to nawet jeśli padnie ci cała obsada, nie musisz robić całkowitego restartu, czy dezynfekcji zbiornika. Wystarczy zostawić akwarium na 3-4 tygodnie bez ryb, a pasożyt sam zginie bez żywiciela.

Oczywiście restartu nikt nie zabroni ci zrobić. Przy okazji możesz poprawić to, co ewentualnie było niewłaściwie zrobione przy pierwszym zakładaniu zbiornika.

Ale tym będziesz się "martwić" jak już rzeczywiście nic nie zostanie ci z obsady. Czego oczywiście ci nie życzę...

Link to comment
Share on other sites

Wlałam w poniedziałek 5,4 ml (10ml/100l). Następną 2,5 ml z podmianą miałam wlać w czwartek, ale testy wyszły masakrycznie: NO2 10, NO3 >20!! Nie zauważyłam, że w filtrze leżą zwłoki 3 ryb!!!! To co teraz?

Edited by katija
Link to comment
Share on other sites

Noo mówiłam, że mam felerny test na to.... :-( Bosze, zabiłam moje rybki!!! :cry: Mam uzdatniacz Aqua Safe... Teraz mocno chlorowana nie jest bo jest dość ciepło, ale parametrów nie znam, mam sprawdzić?

testy chloru nie wykazały, a wymianę zrobiłam z wody odstałej 3 doby... Może też źle?! Jessu.... Może powinnam trzymać się ssaków...

Link to comment
Share on other sites

Nie ma czasu. Spuść 50% wody z akwarium. Do wiaderek lejesz wodę z prysznica o temperaturze zbliżonej do akwariowej (wystarczy sprawdzenie dłonią). Z prysznica lej pod silnym strumieniem, dzięki czemu chlor szybciej odparuje. Do wody w wiaderkach wlej uzdatniacz, energicznie zamieszaj (ręką np.) i do akwarium (oczywiście powoli, wężykiem, bez paniki ;) )

Odczekaj parę minut i zmierz znowu NO2. Jak wyjdzie więcej niż 1 to znowu podmień 50% wody (tak samo uzdatniając i o tej samej temperaturze). 

Znowu zmierz NO2. Jak będzie poniżej 1 to jutro zrób podmiany po 20%, tak długo aż spadnie do minimum 0,3.

Reszta instrukcji jutro.

Nie daję gwarancji, że te ryby do jutra przeżyją, pomimo podmian, bo są bardzo mocno zatrute... :(

Edited by maziama
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...