Skocz do zawartości

katija

Użytkownik
  • Zawartość

    101
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

2

O katija

  • Tytuł
    Gawędziarz

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    Wrocław

Ostatnie wizyty

36 wyświetleń profilu
  1. katija

    Częściowy restart 160l

    dzięki. te obejmy... to tak jak świetlówka na świetlówce, tak? Nie przegrzeją się czy co? A druga sprawa, ta "pod spodem" będzie bliżej wody... Zostawiam tylko 2 cm, by poziom pokrywał się z pokrywą. Niby światło jest wyżej. Nie mam chyba takiej wyobraźni... Nie dam rady na raz obu wymienić, a może być tak jak mówisz... Kurka rurka! Co do NO2 to nie robiłam jeszcze nic w zbiorniku. Żadnych leków, bo nic mi nie choruje. Filtr płukam w "ściągniętej" wodzie z akwa. AAA... dorzuciłam do filtra wkład biologiczny, takie okrągłe cosie z dziurką. Chyba czysto ceramiczne, porowate, by bakterie się lepiej "osadziły". żadnej chemii. Ale raczej nie powinno podnosić NO2 a bardziej zbić...
  2. katija

    Częściowy restart 160l

    Super. Tak więc: 1. Ziemię pokryję warstwą 2-3 cm piasku, a na to dałabym czarny drobny żwirek wymieszany z Manado JBLa (jeden worek mi pękł i czapa - nie sprzedam, a wymieszane całkiem ciekawie wygląda). Manado oczywiście przepłuczę przed użyciem kilkakrotnie gorącą wodą wg zaleceń bo faktycznie syfi a część nie opada (przetestowałam w kubeczku). Środek akwa wysypię piaskiem drobniusim, jak sobie zaplanowałam. Gdzie ziemia będą rośliny, w centrum ich nie potrzebuję. Bocje odsprzedaję fascynatowi (ma już sporą grupkę), bo we dwie strasznie kiszą mi w akwarium... 3. No właśnie znalazłam sobie te Leddy Retro Fit Plant Aquaela w dobrej cenie. Ale czy (na początek) mogę zamontować jedną Leddy, a drugą zostawić jak jest? Dwóch na raz nie kupię :/ Nie będę się bawić w wymiany stateczników czy oprawek, bo pojęcia o tym nie mam... 4. Głodówkę to już muszę im wszystkim zrobić, ale niżej o tym napiszę 5. Mam Carbo w płynie, kulki gliniane z żelazem i kapsułki nawozowe Planta Gainer Aqua Art'u. Potas mi się skończył, więc muszę ewentualnie zakupić. Coś z tego się nada? Jeśli coś do poprawy to pisać śmiało, bo rady na tym forum faktycznie są fachowe A teraz wrócę do pkt. 4, choć nie do końca odpowiedni temat... Jeszcze nie wystartowałam z restartem, opóźniam ze względu na Leddy, które mają lada dzień przyjść. Najpierw muszę mieć wszystko przygotowane, gotowe do użycia, zorganizowane i wolną chwilę Ze zbiornikiem postępuję jak dotychczas i nie miałam jakiś wielkich problemów, aż tu nagle... Ta ram! Pop***rzyło mi parametry! Testy robię tylko kropelkowe: PO4 Zooleka, NO2 JBL'a, NO3, KH, GH, pH mam Tropicala (niestety, ale lepsze niż paski). Z dzisiejszego wieczornego pomiaru: a. PO4 2-3 mg/l b. NO3 ok. 20 mg/l c. NO2 0,1-0,2 mg/l d. pH 7,5 e. GH 10-11 st. f. KH 4 st. Do tej pory NO3 miałam na poziomie 10 mg/l, NO2 max 0,025 mg/l a pH 7,0... PO4 nie wiem, bo test niedawno zakupiłam. A wydaje mi się, że parametry a do d są stanowczo za wysokie. GH jest chyba ok. Nie wiem jak z KH. Nie kumam tych zależności po prostu Podmiana była teraz w weekend... Tak mnie tchnęło na zrobienie testów i wyszło... Na bank przekarmiłam ryby, moja wina, zrobię im głodówkę jak zalecane po restarcie, może PO4 opadnie... Aczkolwiek coś jeszcze może wpływać na takie wyniki, jakaś podpowiedź? Jeśli dałoby radę tak przy okazji to dzięki z góry za podpowiedzi. Pozdrawiam
  3. katija

    Częściowy restart 160l

    Podoba mi się krótko, na temat i bez wyszukanych metod heh Tak to jest jak ci niby eksperci doradzają... Więcej namieszają, naciągną a i tak d**a z tego wychodzi... 1. właśnie się zastanawiałam nad ziemią ogrodową zamiast tych cudów... A czy mogę tę ziemię (mam całkiem dobrą) pokryć warstwą drobnego żwirku czarnego akuratnie? Mam bocje siatkowane, choć zaczęłam się zastanawiać nad oddaniem ich... Moje są strasznie łobuzujące i nie chciałabym mieć na wierzchu ziemi, którą non top by roznosiły... Gdybym je oddała to zostawiłabym sobie piskorki i może kiryski, które dostałam w prezencie, choć nie są "azjatyckie". Chyba mniej wzruszają podłoże niż te moje kloce 10 cm... 2. woda odstała jest zazwyczaj tyle, bo wcześniej napełniam bukłaki. Ale skoro aż tyle nie musi być, to będę sobie odlewała góra 2 dni wcześniej. Trzymam je na balkonie, od południowej strony. 3. z tym oświetleniem to jakaś magia dla mnie :/ świetlówki mają ok 1,5 roku. Wymienić powinnam na mocniejsze (są takie w wymiarze do pokrywy 100 cm?) czy co? Lewa byłam całe życie z fizyki etc. Ja sama nic z tym nie zdziałam, a nie ma mi kto pomóc kurka rurka tu mam zgryz 4. Ta głodówka nie zaszkodzi zwierzakom? A krewecie? Zrobiłam takie cudeńko z pojemniczka plastikowego, że tylko krewecie tam wlezą na żarełko. Sprawdza się. Jak z głodówką u nich? No ok, czyli standardowe podmiany. 5. Co do roślin to chyba faktycznie zbyt jałowo mają... O wszystkich roślinkach, które miałam się oczytałam. I po wzorowanych obliczeniach tak sadziłam, by te wymagające więcej właśnie były w zasięgu najmocniejszego światła, ale czapa Jak mamę kocham najlepiej mają się wszelkie cryptocoryny... Rosną aż miło. Jeszcze w miarę dobrze trzyma się Ludwigia repens "red", choć przeszła na zwykłą "green"... Glony mnie ostatnio wytrzebiły z mchu nawet! Masakra jakaś! Specjaliści zrobią mi aranżację z "moich" materiałów za 350zł, z ich (może lepiej dobranymi) nawet nie chcę wiedzieć! A już popłynęłam na okazuje się zbędne podłoże w sporej ilości... A na swoją pasję mam ograniczone koszty... I co ja biedna mam zrobić?! Oszaleję zaraz!
  4. katija

    Częściowy restart 160l

    A np. AquaArt Aqua Substrate II, H.E.L.P. Advanced soil plant albo Tetra ActiveSubstrate? To chyba substraty, ale we wszystkich jest napisane o aktywnym działaniu etc. i nie ma wzmianki o dodatkowym czymś... Kurczę, kiedyś tego nie było, a jesze nie wszystko jest mi oblatane... o znalazłam też AquaNova i jak byk napisane jest, że aktywne. 3l za 35 zł. 6l by mi starczyło przy zmieszaniu z manado?
  5. katija

    Częściowy restart 160l

    O kurczę, to mnie oszukali! Po polsku nic nie ma na opakowaniach, a niemieckiego nie znam... Wciskali mi, że to aktywne... To się zrobiłam na łyso :/ No nic, to jesze zdążę zakupić faktycznie aktywne podłoże. Jakie najlepiej? Rozłożyć je muszę po bokach i z tyłu zbiornika, środek zajmie piach. Tak, żeby było przystępnie, bo już z kasą poleciałam trochę... Dzięki śliczne za uwagę. A jakieś porady co do samego restartu? Pozdrawiam
  6. Witam serdecznie. Nadal czuję i zaliczam się do początkujących, dlatego tutaj zadaję pytanie. A że dotyczy konkretnego zbiornika, nie wszystkie metody nadają się. Muszę zrobić częściowy restart akwa, bo popełniając standardowe błędy, użyłam jałowego podłoża. Chciałabym mieć bujną roślinność składającą się nie tylko z mchu i cryptocoryn... A z racji posiadania Neocaridin w zbiorniku, nawożenie doraźne odpada :( Kulki gliniano torfowe słabo się sprawdzają... Wpadłam na pomysł użycia podłoża aktywnego firmy JBL Manado - już zakupione. I tu właśnie musiałabym wykonać częściowy restart zbiornika. Jak to widzę: chcę wykorzystać jak najwięcej dojrzałej wody, w pierwszym miesiącu nie ruszać filtra i nie robić podmiany. Mając okazję przepłukać obecny żwir. Do podmian używam kranówki ale odstałej ok. 3-4 dób. Moje pytanie brzmi: Jak to najlepiej zrobić krok po kroku? Innej metody nie widzę, bo głupotą byłoby wsypanie po prostu aktywnego podłoża do zbiornika... :) Jeśli potrzebne są jakieś szczegółowe informację to proszę pytać, bo nie wiem co powinnam napisać. Zależy mi na czasie :) A przy okazji, mam dość słabe oświetlenie bo 60W. Nie mam możliwości zamontowania dodatkowego w pokrywie, ledy drogie, więc pomyślałam o odbłyśnikach. Czy faktycznie zwiększą moc oświetlenia? Czekam na instrukcje, z góry dziękuję i pozdrawiam
  7. Witam. Wprowadzę dane wg wzoru: 1. Akwarium 160l 2. Zbiornik założony ok. 6-10 miesięcy temu. Dojrzewał bez ryb ponad miesiąc. 3. Filtr wewnętrzny Eihel (czy jakoś tak) 800-1000l/h, włączony 24/7 4. Obsada: danio różne szt.17, prętniki miodowe szt.4, bocje lochahate szt.2, piskorki kuhla szt.2, zbrojnik niebieski szt.1, otosek szt.2, brzanki titteya szt.6 + krewetki RC 5. Rośliny: kryptocoryny green, brown, giga; nurzaniec, rogatek, moczarka, ludwigia red, 5 rodzajów mchów - ogólnie dużo roślin 6. Napowietrzanie z filtra, grzałka, oświetlenie z pokrywy 2x60W 7. Zastosowane kulki gliniano-torfowe, sporadycznie i doraźnie na glony carbo w płynie, okresowo potas w płynie. Pokarm suchy Sera i Tetra, mrożony bez rureczników i ochotki, warzywa 8. no2 - 0,01 (przy podmianie wody dochodzi do 0,05 max); no3 <10 mg/l (przy podmianie wody <20 max); ph 6.9 - 7.0; kh 7-8 st.d; gh 12 st.d; po4 nie wiem bo nie mam testów - używane testy są kropelkowe więc myślę, że w miarę dokładne 9. temp 26 st. 10. Podmiany 20-30% wody co 2-3 tygodnie, czyszczenie dna przy podmianach bez wzruszania (wiruję wężem nad podłożem co podnosi odchody, resztki pokarmu, strzępy roślin itp.), filtr czyszczony raz w miesiącu (płukanie gąbki w wodzie z podmiany bez osadu) 11. Zabijcie mnie, ale dopiero dziś zauważyłam u Titteyki tę narośl/guz! Jest umiejscowiony na brzuchu, pod lewą płetwą. Sporej wielkości, jakby o pomarszczonej fakturze, jasny ale nie biały. Ryba energiczna, z apetytem, porusza się sprawnie. Jednym słowem nie wyróżnia się zachowaniem od pozostałych ryb. Nie wiem czy ze zdjęcia cokolwiek wywnioskujecie, ale cholernie trudno zrobić dobre zdjęcie rybie w ruchu, zwłaszcza że przystopowuje zwrócona prawą stroną, a nie lewą - z guzem. Co mnie interesuje: czy można to wyleczyć i jak? (nie mam wolnego zbiornika... ani dodatkowego osprzętu) Czy jest to zaraźliwe? (nie chciałabym stracić pozostałych ryb)
  8. Witam. Jest na obecnym forum artykuł o danio, w tym o rozmnażaniu. Jak widziałam w czyimś poście, tam została ta osoba odesłana. Moim zdaniem informacja o rozmnażaniu jest uboga. Dlatego też zaczęłam nowy temat, którego nie znalazłam na forum (albo tak źle szukałam ) Zwracam się o poradę do doświadczonych z tym gatunkiem akwarystów! A więc: Wytarłam danio w akwarium tarliskowym: 40l, filtr Aquaszut mini z lekkim napowietrzaniem, grzałka, ruszt, mech "zamontowany" na osobnej siatce, temp. 27 st., poziom wody do połowy baniaka, pozostałe parametry nie pamiętam, ale do tarła doszło. Proporcja: 1 samica i 2 samce. Ryby przebywały w nim 3 doby, dziś rano dopiero zobaczyłam ikrę. Jest jej sporo. I teraz: 1. Samica trochę "zrzuciła", ale nie 'opróżniła się' całkiem z ikry, bo ma jeszcze brzuszek, ale nie ryby nie wykazywały już chęci do dalszego tarła, więc tymczasowo wróciły do baniaka właściwego. Co mam z nią dalej zrobić? Czy za kilka dni ponownie (po "afrodyzjakach") spróbować dalszego ciągu tarła? 2. Co z ikrą? Moim błędem było, że podkarmiałam je w tarliskowym zbiorniku. Nie miałam możliwości na wcześniejszą izolację płciową. Pipetą powybierałam resztki pokarmowe oraz produkty przemiany materii, zostały śladowe ilości. Dziś zrobię w wolnej chwili częściową podmianę wody na świeżą. Z tego co wyczytałam w różnych źródłach, powinna być codzienna. A. Prawda to? Nie mam pewności, że ikra nie została złożona dzień wcześniej, ale dopiero dziś wybitnie zauważyłam jajeczka... B. Zaciemniłam zbiornik. Nie mam w nim światła sztucznego, jedynie naturalne. Okna od południa, na wschodzie ich nie posiadam. Czy faktycznie ma być zbiornik zaciemniony czy nie musi? C. Jak rozpoznać ikrę zapłodnioną od tej niezapłodnionej i pleśniejącej? Rozumiem, że w grę wchodzi "bielenie". Jest trochę jajeczek z białą kropką. Czy powinnam je pousuwać? Całe białe to na bank. D. W tej chwili nie odmulę dna, bo boję się o ikrę. Zostały dosłownie śladowe ilości pokarmu, żadnych odchodów. Co mi się uda, to usuwam. Czy bardzo wpłynie to na rozwój narybku? E. Czy są jeszcze jakieś zasady, których nie wymieniłam a powinnam wprowadzić? Dzięki i czekam na szybką odpowiedź. Pozdrawiam
  9. katija

    Za dużo tego!! Zwariowałam! Glony w 160l

    Witam i wyjaśniam W tej chwili uspokoiło mi się z glonami, pozostały tylko te nitki długaśne, ale głównie chowają się w kępach mchu. W sporadycznych miejscach pojawiają się dosłownie kępki krasnali, które łatwo usunąć podważając paznokciem np. i w całości wyjąć z wody. Nie pojawiają się w tych samych miejscach. Z pozostałymi glonami poradziły sobie widocznie krewecie i otoski. Jedyne co używałam to carbo i potas w płynie, co 3 dni po zgaszeniu światła, w dawce mniejszej niż zalecana, bo bałam się o ryby i krewecie... Wyłączanie i włączanie mam "ręczne". Max oznacza, że NIGDY światło nie pali się dłużej niż 10 godz. a może palić się krócej. 0,025 to wynik NO2 (sprawdziłam) i obecnie przy terminie podmiany jest niższy. Jeśli wpisałam NO3 to bardzo przepraszam, pisałam z pamięci i widocznie pokićkałam wszystko. Co do badania wody akwariowej, zapytam w swoim sklepie o taką możliwość nie miałam pojęcia, a nie ogłaszali się z tym bynajmniej. wg MPWiK dla Wrocławia parametry wody są takie: ale za diabła nie mogę znaleźć stężenia fosforanów... 1. ZPW "Na Grobli" : NO3 2,30 2. ZPW "Mokry Dwór": NO3 15,80 Nie mam pojęcia do którego należy dzielnica Krzyki Ale jak zrobiłam sobie test wody z kranu to wyszły mi wartości zbliżone do "Na Grobli". Żarełko: od dłuższego czasu lecimy na SERze Sera Vipan, Flora, Viformo Dzięki
  10. katija

    Za dużo tego!! Zwariowałam! Glony w 160l

    Tak zakładałam, że za mało roślin... Czyli gdyby było ich więcej, bardziej by się uregulowało z tymi glonami? Nie, że całkiem zlikwidowało problem, ale zabierałyby więcej składników z wody etc. i ograniczyły ich rozwój? Co do rośnięcia jak szalone Miałam na myśli fakt, że bardzo szybko wypuszczają nowe listki i NA POWAŻNIE z dnia na dzień są one większe i jest ich więcej. Taka cryptocoryna brown - przesadziłam ją z drugiego zbiornika, w którym jej nie pasowało i nie rozwijała się. Gdy ją przesadzałam miała dosłownie 3 liście na krzyż, a teraz fot.1. A i obrywałam ją już parokrotnie. Przesadziłam ją jakieś 2 miesiące temu, a może nawet mniej. To samo z zieloną - fot.2-4: 2. było z pięć listków, wysoka była może na 3 cm. A w przeciągu góra 3 tygodni wygląda jak teraz. 3. tę to oberwałam też ze 3 tygodnie temu, zostały 3 niemrawe listki, ale nie były zainfekowane więc zostawiłam, a teraz? 4. ta to miała AŻ dwa 2 liście, te najdłuższe To coś, co dostałam z krewetkami jakieś 2 miesiące temu. Były dwie POJEDYNCZE gałązki, długa na jakieś 10 cm i krótka (jest z tyłu) na 4 cm. Teraz dość, że się powyciągały to ta mniejsza puściła boczne gałązki, chyba ze 3. Mech to już w ogóle widać co i jak. Sitowie owszem, marne i marnieje albo stoi w miejscu. Ryby. Wiem, że bocje lubią grzebać. Ale jakoś niespecjalnie zauważam to u moich. W czasie karmienia intensywnie pobierają opadły pokarm, ale później głównie odpoczywają w przedziwnych pozycjach albo poszukują resztek, ale zbyt intensywnie nie kopią - nie zauważyłam bynajmniej. Zbiornik stoi na przedpokoju i kiedy bym nie przechodziła to samoistnie zatrzymuję się, by popatrzeć Zbrojniki nie wiedziałam, że kopią :/ ale nie zauważyłam by to robiły. Zawsze są na drewnie, szybach, łupkach i kamieniach. Na podłożu bardzo rzadko je widuję... cóż... Rośliny staram się dobierać do wymagań oświetleniowych, ale przyznam, że różnie potrafią napisać o jednej Nie rzucam się na rośliny wybarwiające się kolorystycznie np. na czerwono, bo według opisów mam za słabe światło - po prostu nawet nie próbuję, bo szkoda roślin. A taka popularna i niewymagająca wiele np. pistia czy salvinia za diabła nie rośnie u mnie. Wgłębkę pochłonął glon, więc nawet nie wiem ile jej jeszcze zostało heh Kombinuję, kupuję od kogoś zaufanego taniej i sprawdzam, czy się przyjmie. Ale ostatnio nie miałam możliwości... Tak więc zacznę od rogatka, jak proponujesz. A może jeszcze więcej propozycji, co się u mnie nadaje? Planuję wrzucić liście dębu (do szyszek olchy nie mam w tej chwili dostępu, a nie będę sobie zbędnych wydatków dokładać) dla krewetek, więc przykwasi trochę wodę. Bardzo dziękuję. Zaczynam działać z roślinami na początek Pozdrawiam PS: zapomniałam w obsadzie wymienić 8 brzanek titteya :D:D
  11. Witam. Zanim opiszę problem, zapowiem: naczytałam się i naoglądałam się i kuźwa zwariowałam. Mnóstwo jest różnych porad, multum za i przeciw, z każdej strony co innego. I bądź tu mądry :/ Piszą o akwariach roślinnych, a nie ma nic o tym jak wpływa w przypadku obecności organizmów żywych. Na tym forum jak na razie trafiałam na skuteczne porady, więc wychodzę z konkretem. Mój baniak 160l ma już kilka miesięcy, jest stabilny, parametry też nie podlegają wahaniom - wypunktuje je za chwilę. Ostatnio opanowały go przeróżne odmiany glonów. Parametry: pH 7.0 stałe (kiedy bym nie sprawdziła) gH 9 stałe jw. temp. 25 st. stałe jw. No3 w momencie cotygodniowej podmiany 15-20% wody osiąga max 0,025 i to nie zawsze Przez jakiś czas podawałam CO2 z domowej bimbrowni, ale nie widziałam konkretnych efektów i zrezygnowałam, bałam się o ryby. Inne: 1. filtr eihem (jakoś tak - piszę z pamięci) 1000l/h 2. podmiany wspomniane, co tydzień 15-20%, teraz ze skrobaniem szyb. Dno oczyszczam delikatnie, by go nie wzruszać - energiczne wirowanie tuż nad podłożem - wtedy podłoże nie skacze, a syf unosi się i zostaje wciągnięty 3. wkład filtra płuczę raz w miesiącu, w odlanej wodzie przed czyszczeniem, niezbyt energicznie - głównie obieram z syfu zewnętrznego a potem kilkakrotnie wyciskam gąbkę - oczywiście nie ciągle w tej samej wodzie! Samą obudowę myję pod strumieniem gorącej wody - błąd? Bakterie pozostają we wkładzie. 4. usuwam pożółkłe lub źle wyglądające liście roślin 5. włączone mam napowietrzanie, w sensie bąbelki się wytwarzają, ale filtr jest umieszczony wysoko, więc patrząc, nie dotykają one niczego 6. testy robię kropelkowe - raz w tygodniu 7. prąd wody jest ustawiony na średni 8. podłoże: żwir zwykły jasny granulacji 0,2 do 1 cm, żwir drobny czarny gran. 0,2 do 0,4, piasek biały akwarystyczny 9. oświetlenie słabsze, bodajże 60W, pali się max 10h 10. Pokarm: suchy płatkowany roślinny z dodatkiem spiruliny, żywy/mrożony - żadnej ochotki i rurecznika, gotowane i parzone warzywa: marchew, sałata, szpinak, brokuł. Częstotliwość: suchy codziennie rano w ilości, która znika w przeciągu 2-3 minut; 2x w tygodniu żywy/mrożony pod wieczór w ilości, która znika w przeciągu 0.5 minuty; 1x na tydzień warzywa - wtedy ograniczam ilość pozostałych pokarmów, przebywa w zbiorniku przez 28 h i wyrzucam. Dekoracje: 1. spreparowane korzenie/gałęzie 2. spreparowany smoczy kamień szt. 1 3. spreparowane kamienie większe i mniejsze 4. spreparowany kokos cały 5. spreparowane łupki białe Obsada: 1. dobrana parka bocji lochahatych (wiem, stadne, ale doskonale uzupełniają się we dwie, choć planuję dokupienie ze 3 szt.) 2. parka prętników złotych (w innym temacie pisałam, że druga mi padła na posocznicę: "prętnik miodowy - rozród czy choroba") 3. 2x zbrojnik bodajże niebieski, ten najbardziej pospolity (jednego próbuję oddać) 4. danio szt. 10 (różne: lamparcie i zebry) 5. dobrana parka Piskorków Kuhli (jak przy bocji) 6. Krewetki Red Cherry - ok. 10 szt. po selekcji 7. 2x Helenka 8. nowy nabytek: parka otosków Razbory klinowe przeniosłam do drugiego zbiornika (wspominałam o nich w "prętnik [...]) Rośliny: 1. Cryptocoryna brown szt. 1 2. Cryptocoryna zielona szt. 5 3. roślinka, o której pisałam w związku z krewetkami szt. 2 4. java moss 5. stringe moss 6. sitowie 7. wgłębka wodna, którą pożarł nitkowaty zielony glon, ale jeszcze jej nie wyrzuciłam, bo danio w niej szaleją, a glon obrywam, co chyba powoduje jego nasilenie... 8. rzęsa wodna, pod ścisłą kontrolą Glony: 1. Długie nieokreślone kolorystycznie nitki na mchach (java i stringe). Potrafią się ciągnąć przez dobre 20 cm! Są tylko na mchach, chyba że się oderwą to lądują przy czymkolwiek. 2. Szyby momentalnie pokrywają się "trawiastym" krótkim zieloniutkim glonem. Skrobie, że aż rysy porobiłam, jak patrzę z różnych perspektyw to NIBY ich nie ma. Zaprawiony akwarysta dobrze wie, o czym mówię - to widać gołym okiem. 3. Na przedniej szybie pojawiły mi się zielone kropki średnicy max ok. 3 mm. Jest ich niewiele. Znikają przy czyszczeniu. 4. W piasku (przy szybie "pod wodą" i w jednym miejscu na piasku pojawił się zielony nalot, ale odcień zieleni jest sprzeczny z odcieniami występującymi w naturze na całym świecie! Zielony ten wygląda jakbym sobie flamastrem pomalowała! Co to u diabła jest???!!! 5. Rośliny typu cryptocoryna brown i zwykłą oraz (diabeł wie jak to się zwie - wstawię fotkę) roślinkę, którą dostałam z krewetkami atakuje chyba krasnorost, choć jeszcze pozostaje ciemnozielony. Jakieś dziadostwo nitkowate, pofalowane. To coś atakuje również kamienie i w pewnych miejscach drewno. To samo na sitowiu, które posadziłam w kępkach, za diabła nie rośnie, nie rozwija się, jest tam gdzie wsadziłam i d**a a nie trawniczek mam 6. W niektórych miejscach jak kamienie, obudowa filtra od strony światła czy części drewna (a także na szybach) podejrzewam zielenice - zielony trawniczek. Było super czysto i w przeciągu kilkunastu dni WYBUCH! Wyciągałam mech i oskubywałam gałązkę po gałązce i czapa - wraca. Bardzo zarośnięte liście liściastych obrywałam. Ogólnie stawiam na to, że mam za mało roślin i to pierwsza sprawa, która sprzyja glonom (będzie i fotka całego zbiornika). Co tak skutecznie nawozi i rośliny i glony? Staram się jak mogę, ale będąc na zasiłku z dwójką dzieci, ciężko znaleźć kasę na przyjemności... Coś kupię tam czy tu, to albo "zeżrą" to krasnale i trzeba wyrzucić, albo się nie przyjmie i w kółko Macieju... A wcale tanie rośliny nie są - co wiecie. 1,20 zł za gałązkę - kup minimum 10, bo w grupie lepiej itd. To samo z testami np. na PO4 czy Mg - drogie to cholerstwo i jeszcze nie zakupiłam - choć w świątecznych okazjach proszę o taki prezent, to i tak dostaję książkę czy skarpety... :/ Co mogę zrobić w tym konkretnym przypadku? Rośliny rosną jak szalone, bo wsadziłam malutkie sadzonki i jeszcze często zdarza mi się coś usunąć przez atak glona, a praktycznie w oczach się rozwijają. Mech tak samo, dostałam dosłownie pojedyncze strzępki z gałązek, przywiązałam do czegoś, zanurzyłam i się rozrosło w chwilę - ciągle przycinam. Nie nawoziłam ich, bo od początku rosły jak szalone. Dopomóżcie, każdy zbiornik jest jednak indywidualny i nie wszystko można zastosować. A czytając czy oglądając wcale mądrzejsza się nie zrobiłam Jeśli o czymś zapomniałam to pytajcie, postaram się odpowiedzieć. Zdjęcia mi jakieś żółte wyszły, choć woda jest przejrzysta. Dzięki
  12. katija

    prętnik miodowy/złoty - rozród czy choroba?

    Jak wspomniano, parka (on i ona) mają się doskonale. Minął dłuższy czas, a u nich ani śladu choroby od zachorowania pozostałych dwóch osobników, a co najlepsze ryby były zakupione jednocześnie! chciałam zacytować pleya, ale nie potrafię Czyli prawdopodobnie nie ja jestem winna i mój zbiornik, a czas spędzony przed zakupem przeze mnie. to zawsze jakieś pocieszenie Nie napisałam, kwarantannę robię każdej rybie minimum 7 dni. Mam do tego osobny zbiornik, który po każdej kw dezynfekuję.
  13. katija

    prętnik miodowy/złoty - rozród czy choroba?

    Witam. A jednak to chyba kolejny atak posocznicy ((( Wydaje mi się, że łuski na brzuszku się uniosły Nie mogę jej przydybać przy bocznej szybie, by lepiej dojrzeć. Zawsze jak spojrzę to jest na środku przy tylnej szybie (ściana) w dole lub w górze pośród wgłębki... Z tego co czytałam, antybiotykoterapia rzadko jest skuteczna i nie wiem czy podjąć próbę leczenia... To dodatkowy stres dla ryby, wyławianie, separacja, samotność... Osobnik jest już napęczniały i jak wspomniałam łuski się na bank już się uniosły - czy to przypadkiem nie jest już zaawansowana faza choroby? Co robię nie tak, że prętniki nie mogą się uchować? Obawiam się o pozostałą parkę, chociaż jak na razie mają żywe kolory, są energiczne, mają smukłe i gładkie ciałka. Jeśli ktoś dojrzy moje błędy, których nie będę w stanie szybko wyeliminować to oddam prętniki, by nie skazywać ich na ewentualne dalsze niebezpieczeństwo. Parametry wody nie podlegają wahaniom. pH jest stałe, azotyny i azotany nie przekraczają prawidłowej wartości (test kropelkowy jbl zakres 0.0 - 0.025) - przy cotygodniowych 15-20% podmianach na wodę odstałą (o pH 7.0 i Gh 8) osiągają górną granicę podanych wyżej wartości. Woda podmieniana jest delikatnym strumieniem po ściance akwarium, ma temp. 24 st - w zbiorniku 25 st. Woda jest napowietrzona i klarowna. Resztę opisałam wyżej. Pokarm głównie firmy Sera, ale różne mieszanki mineralno-witaminowe. W zbiorniku nie zalegają resztki, którymi mogłyby się dopchać, bo co opadnie to zostaje natychmiast zmiecione przez glonki i bocje. Żywy podaję max 2 razy w tygodniu - na ilość ryb jeden woreczek znika w przeciągu 1-2 minut. Doradźcie coś, proszę!!
  14. Witam. Miałam 4 sztuki. Wstępnie myślałam, że po dwie pary, ale wydaje mi się jednak, że jest 3 do 1 dla samic. Na załączonych zdjęciach widać wybitnie, że rybka nr 1 (pod filtrem) to samiec, co sugeruje wybarwienie: intensywny pomarańcz w części tylnej i może nie widać, ale czarne plamki przy skrzelach i wzdłuż brzuszka. Kolejne dwa zdjęcia przedstawiają tak mi się zdaje samice: jednolity złoty kolor, może jedna ma troszkę pomarańczu przy ogonie (fot.3). 4 rybka, na bank samiczka podłapała posocznicę: spuchła jak balon, zbladła i łuski jej sterczały. Zmuszona byłam poddać ją eutanazji. Do czego zmierzam. Oglądałam kilka filmików z udziałem tych rybek i teraz nie wiem, czy mam ikrzaka czy posocznica ma mi uśmiercić wszystkie prętniki... Rybka z fot. 3 ma zaokrąglony brzuszek. Łuski jej nie odstają, kolory ma nadal żywe, nie ma wytrzeszczu. Zachowaniem nie odstaje od pozostałej dwójki. I samiec co jakiś czas ją podgania, ale nic konkretnego się nie dzieje, gniazda nie buduje. Na zdjęciach 4 i 5 starałam się uchwycić jej krągłości. Jak mogę zdiagnozować czy to brzuszek ikrzaka czy atak posocznicy? Jest to w ogóle możliwe? Czy trzeba czekać, aż łuski staną dęba i będzie jasne? Mam je już od dość dawna, a teraz się zaczęło coś kisić... PS: Wiem, mam glony na szybie Właśnie z nimi walczę i jeszcze skrobania nie zrobiłam. A może to o czymś świadczy? Mam chyba za mało roślin w zbiorniku, ale jestem w trakcie dokupywania. Parametry: temp. 25 st. pH 7.0, Gh 9, No3 w tej chwili 0,025, 160l, filtr wew. 1000l/h Aha, posocznice może wywołać osłabienie przez: przerybienie i przekarmienie, jak również stres. Więc uzupełniam: 1. Karmię ryby raz dziennie, rano, urozmaiconym suchym na zmianę z żywym typu: dafnia, oczlik, widłonogi, artemia. Podaję taką ilość, by w krótkim czasie wszystko znikło. 2. Obsada 160l: - 3 prętniki złote - parka Piskorków Kuhli - parka Bocji lohachatych (planuję dokupić jeszcze ze 3 sztuki, bo te dwie były prezentem) - 2 glonojady (młodziki ok. 6 cm) - 10 Danio (różnych) - 9 Razbor Klinowych (zaoferowałam wymianę, jak nie znajdzie się chętny to przejdą do drugiego zbiornika) - Krewetki Red Cherry - ilości nie podam, bo nie zliczę, ciągle mi się rozmnażają, część poprzenosiłam, część sprzedaję, staram się utrzymać max 20 sztuk (bez czasu podrastania młodych) - 2 Helenka Wydaje mi się, że nie mam jeszcze przerybienia, mniej więcej licząc 3-4 l na rybę, mogłabym dorzucić jeszcze spokojnie z 20 sztuk, aczkolwiek nie czuję takiej potrzeby 3. Prętniki nie są ganiane przez żadne z pozostałych ryb. Energiczne danio wyżywają się między sobą, nie interesując się całą resztą.
  15. katija

    Czy coś go zjada żywcem??!

    Noo konkretnie mu brakuje, a poza tym mam wrażenie, że się to powiększa... Mam taką kule szklaną - dużą, jak w filmach pokazują, że welona trzymają Nic w niej nigdy nie było, więc nie jest niczym skażona. Mogłabym z małego akwa 60l wziąć jeden filtr (mam w nim dwa małe gabarytowo gąbkowe aquaela bodajże 400l/h), mam małą grzałeczkę akwariową. 1. Wodę wziąć ze zbiornika, w którym przebywa? 2. Coś mu tam włożyć, czy zostawić puste? 3. Te tabletki to gdzie kupię? Bo nigdy nie musiałam z nich korzystać i nie wiem :/ Zresztą w czym one mogą pomóc? 4. Co podejrzewasz, że akurat to proponujesz? Dzięki Załączam zdjęcia, lepszej jakości nie jestem w stanie uzyskać Na zdjęciach raczej nie będzie tego widać, ale co zobaczyłam, to już deformację otworu gębowego ;( postępuje to gwałtownie i szybko... Tak jakby się kwasem polało i wyżerało albo po prostu odcinało czymś ostrym... Z owalu otworu gębowego już nie ma fragmentu... Obawiam się, że nie jest zdolny do pobierania pokarmu. CO TO ZA CHOLERSTWO SIĘ DZIEJE??!! Przecież ani titteyki go nie ruszają, ani striaty... o krewetkach nie wspomnę, a Helenki to nawet nie zlokalizuję! Znika kawałek po kawałku prawie w oczach! Żadne inne ryby ani mieszkańcy nie mają takich "objawów"!
×