Jump to content

maziama

Ekspert
  • Content count

    2,616
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    25

Everything posted by maziama

  1. maziama

    Certyfikat strony

    Hej, mam problem z przeglądaniem naszego serwisu, wyświetla mi przy każdej próbie otworzenia czegokolwiek, że "Połączenie nie jest prywatne", a w zaawansowanych sugeruje, że to z powodu nieważnego certyfikatu strony. Do przedwczoraj nie miałam z tym problemu, chociaż certyfikat jest nieważny już od października 2018 roku. Przeglądanie strony w trybie incognito oraz z innej przeglądarki niż Chrome nic nie daje. Ktoś coś może pomóc, czy to niezależne ode mnie?
  2. maziama

    Certyfikat strony

    No to w sumie dobrze wiedzieć, że to kiedyś minie
  3. Tytuł przewrotny, bo właściwie nie wiedziałam jak zatytułować Zacznę od zbyt wysokiego poziomu potasu, który pojawił się gdy beztrosko zastosowałam - po restarcie zbiornika - radę, że "na start zbiornika rośliny potrzebują tak naprawdę tylko potasu i węgla (czyt. dwutlenek), więc potas można lać spokojnie". No to lałam, oczywiście nie na pałę, według zaleceń producenta. Potem doszły inne nawozy - jak "każe" teoria. Niestety dopiero potem dotarło do mych oczu, że inne gotowe nawozy też są na bazie potasu i pewnie stąd kumulacja. Po dotarciu do mnie testu potas wyszedł na poziomie 50 Tydzień temu zrobiłam 50% podmiankę demineralką, spadło do 25. Jeszcze wysoko, ale liczyłam, że rośliny coś wchłoną i będzie OK. Niestety nadal używałam gotowych nawozów JBL i potas wzrósł do 35. Nie ma rady, zdecydowałam, że przechodzę na sole. No i tu dochodzimy do sedna sprawy. Chemiczka ze mnie kiepska - to mało powiedziane, w ogóle tego nie ogarniam - a im więcej czytam, tym mniej rozumiem. Ogarnęłam na razie tyle, że sole są albo "cośtam-potasu" (np. azotan potasu, fosforan potasu), albo "siarczan-czegośtam" (np. siarczan magnezu) - przynajmniej te najczęściej stosowane, tak? Czy coś już na starcie mi się miesza? No i teraz tak: nawet jak zrobię jeszcze jedną dużą podmianę demineralką, potas spadnie, to i tak z solami wprowadzam potas, tak? Czy to nie są jakieś znaczące ilości, bo głównym "składnikiem" jest azot czy fosfor? Z kolei stosowania nawozów "siarczan-czegośtam" wolałabym nie zaczynać, bo dopiero co ogarnęłam problem zbyt wysokiej ilości siarczanów w akwarium (czyt. kranówa), który wynosił ponad 7 (w następnym poście poprawka) Pytanie brzmi: jak przejść na nawożenie solami, żeby nie narobić sobie jeszcze większych problemów? Czy są jeszcze jakieś inne sole, nie "potasowe" czy "siarczanowe", które można zastosować? Proszę o wyrozumiałość, nawożenie zawsze było moją słabą stroną. Coś tematu już ogarnęłam, ale to kropla w morzu. Nie wiem czy potrzebujecie wszystkich standardowych info o zbiorniku, żeby pomóc, czy na tą chwilę to wystarczy? Liczę na was, bo akwa wychodzi na prostą po licznych perturbacjach i nie chcę tego... wiadomo co 😛
  4. Mała aktualizacja sytuacji. Porzuciłam tymczasowo mineralizator Aquadur (może później do niego wrócę), bo w połączeniu z nawozami N i P JBL-a ciągle dawał mi kosmiczne wartości potasu. Najpierw wywaliłam mineralizator, a potem nawozy JBL Wypróbowałam sól dla krewetek Dennerle Shrimp Salt Gh+ Kh+. Niestety Kh podnosi tylko minimalnie, dlatego "dołożyłam" dawkę "sody oczyszczonej" Dr. Oetker (w rzeczywistości jest to soda kalcynowana) i woda do podmian ma teraz u mnie Gh 10 i Kh 5, zero potasu, czyli tak jak chcę Z pewnych technicznych powodów mogę podmieniać jednorazowo jedynie 50 litrów wody w akwarium, dlatego teraz stopniowo podmieniam codziennie, aż woda się zresetuje, a konkretnie potas wyzeruje. W ten sposób niestety również pozostałe pierwiastki się wyzerują (głównie azot, fosfor i żelazo), bo nie leję żadnych nawozów, ale za nieco ponad tydzień startuję z solami. Mam nadzieję, że rośliny nie odczują aż tak braków w nawożeniu i wytrzymają jeszcze tydzień Zastanawiam się czy dobrym rozwiązaniem jest zmniejszenie na ten czas oświetlenia do 0,5 W/L i zaprzestanie/zmniejszenie dozowania CO2? Czy zostawić tak jak jest?
  5. maziama

    Welonka

    Czyli za wiele nie przetłumaczysz Chociaż każde dziecko jest inne, nie wiem na jakim etapie jest twoja córa W sumie to chyba za wiele tłumaczyć nie musisz, a tak małe dziecko i tak nie ogarnie różnicy pomiędzy "za parę dni" a "za miesiąc". Jeśli więc bojownik zostanie kupiony trochę później, dla dziecka to i tak "katorga" czekania. Swoją drogą taki przykład: jakbyś córce obiecał mega pyszne lody w lodziarni po drugiej stronie ulicy, to tłumaczenie, że musi poczekać na przejściu dla pieszych aż się zrobi zielone światło, chyba wiele by nie pomogło 😛 I tak musiałaby poczekać, choćby ją tam "rozrywało" na chodniku. Tu nie ma kompromisów, nie? W akwarystyce, jeśli chodzi o zdrowie i życie ryb, też nie powinno być Wykaż się kreatywnością, zrób córce jej osobisty kalendarz, niech odfajkowuje dni do "przyjazdu" rybki. Może zadziała.
  6. maziama

    Problemy w akwarium

    Wcześniej w akwarium miałeś problemy (m.in. masę glonów), spowodowane prawdopodobnie nieodpowiednio dobraną obsadą, przekarmianiem ryb, zbyt silnym nasłonecznieniem i nieodpowiednimi parametrami. Rośliny nie rosły, bo były zaglonione, nie oczyszczały więc wody ze szkodliwych dla ryb związków. Czyli to nie do końca jest prawda, że "rybkom to nie przeszkadzało". Osłabionym złymi warunkami rybom zafundowałeś restart zbiornika, więc spory stres dla nich, dodatkowo - jak wnioskuję z twojego postu - wpuściłeś je po prostu do odstanej kranówki, zamiast do dojrzałego biologicznie akwarium. Mega osłabienie plus mega stres, plus dodatkowe niewłaściwe warunki - równa się obecne zachowanie ryb i ich umieranie. Zastanawiam się jak to możliwe, że... Niestety lata posiadania akwarium nie przekładają się na naukę, czego potrzebują twoje ryby. To tyle tytułem wyjaśnienia przyczyny. Co możesz zrobić? Dwa rozwiązania: 1 opcja. Oddać wszystkie ryby - moim zdaniem żadna z tych, które masz nie nadaje się do akwarium 30 litrów. Następnie na nowo zrestartować ten zbiornik, z dezynfekcją wszystkiego i dokupieniem nowych roślin, pozwolić zbiornikowi dojrzeć biologicznie i dopiero wpuścić do niego maksymalnie jednego samca bojownika wspaniałego. 2 opcja. Kupić większy zbiornik, urządzić go od podstaw, pozwolić mu dojrzeć i przenieść ryby z 30 litrów do tego większego, dojrzałego zbiornika. Zanim większy zbiornik dojrzeje sprawdzać testami akwarystycznymi poziom azotynów, azotanów i fosforanów - przy zbyt wysokich wartościach robić częściowe podmiany, aż te wartości spadną do bezpiecznych poziomów. Ryby co prawda będą wtedy pływały w dużej ilości czystej kranówy, ale przynajmniej nie będą podtruwane. Niestety nie gwarantuje to, że przestaną chorować i umierać, gdyż masz u siebie w akwarium ryby, które potrzebują skrajnie odmiennych parametrów, dla przykładu: gupiki - zasadowa woda a razbory - kwaśna woda, neony - chłodna woda a razbory - ciepła woda. Nie da się więc zapewnić wszystkim tym rybom dobrych dla nich parametrów. Musisz zdecydować się na te które mają podobne wymagania, a resztę oddać.
  7. maziama

    Welonka

    W jakim wieku jest córka? Jeśli wolno zapytać Na kompromis można iść, gdy obie strony mają rzeczowe argumenty, ale żadna nie chce całkowicie ustąpić Niestety w akwarystyce nieraz te "skróty" źle się kończą dla ryb Możesz wlać już dziś, ten preparat działa cały czas, wypłukujesz go jedynie robiąc podmianę wody, więc do soboty będzie tam na pewno Co do oświetlenia LED niestety nie pomogę, są tu znawcy tematu, więc może pomogą. W granicach 25-27 stopni, ale nie mniej niż 25. Jeśli akwarysta ma zdrowe rośliny i - co ważniejsze - zdrowe ryby, to lepiej od akwarysty kupować rośliny, większa szansa, że się przyjmą.
  8. maziama

    Welonka

    Najpierw kup żwir, rośliny, grzałkę i oświetlenie. Następnie umyj akwarium, wypłucz korzeń. Wsyp porządnie wypłukany żwir, zamontuj grzałkę i porządnie wymyty filtr, włóż korzeń. Nalej świeżej wody z kranu (jeśli nalewasz całkiem zimną wodę, musisz zaczekać aż grzałka nagrzeje nieco wodę, tak przynajmniej do 20 stopni, zanim posadzisz rośliny), posadź rośliny, włącz sprzęt (filtr, grzałkę i oświetlenie). I w takim stanie ma to sobie "deptać" przez około 2-4 tygodnie, żeby akwarium dojrzało biologicznie (poczytaj o obiegu azotu w przyrodzie, akwarium). Pytanie kontrowersyjne. Dlatego niczego nie zalecam, niczego nie odradzam. Napisze po prostu z doświadczenia. Bojowniki to bardzo wytrzymałe ryby, znoszą więc przez jakiś czas nawet niekorzystne dla nich warunki. Co nie oznacza, że jest to dla nich zdrowe. Możesz "przyśpieszyć" czas dojrzewania zbiornika, wpuszczając tego bojownika wcześniej niż za 2-4 tygodnie od startu akwarium i baaaaardzo oszczędnie go karmiąc. Ale to wcale nie zmniejszy ilości szkodliwych związków przemiany materii - wręcz przeciwnie, zwiększy je, bo bojownik będzie jadł i wydalał, a to co wydali muszą przerobić specjalne "dobre" bakterie, których na starcie w akwarium nie ma (ich kolonie rozwijają się właśnie w czasie tych 2-4 tygodni). Poziom związków azotu będzie więc wzrastał szybciej i będzie wyższy, niż przy dojrzewaniu zbiornika bez ryb. Cykl azotowy zamknie się więc szybciej, ale będzie to szkodliwe dla pływającego tam bojownika. Doświadczeni akwaryści pilnowaliby testami parametry wody i reagowali w przypadku zbyt wysokich poziomów szkodliwych związków. Ty jednak jesteś początkującym akwarystą i nie ma pewności czy w porę będziesz wiedział jak zareagować. Pytanie brzmi, czy warto się śpieszyć i narażać świadomie żywe stworzenie na ewentualne problemy ze zdrowiem, a nawet życiem? Uprzedzę jednak niecierpliwość początkującego i napiszę, że absolutnie nie wpuszczaj bojownika do świeżo nalanej kranówki (czyli: dziś kupno bojownika, urządzenie akwarium i wpuszczenie ryby). Chlor i inne związki zawarte w "czystej" kranówie mogą doprowadzić do uszkodzenia płetw, a nawet skończyć się martwicą. Jeśli już koniecznie musisz - co stanowczo odradzam! - wpuścić bojownika szybko, to zastosuj preparat Tetra Aqua Safe - jest to uzdatniacz do wody i choć jest ich wiele na rynku, to tylko ten w mojej praktyce akwarystycznej sprawdził się w sytuacjach awaryjnych, gdy trzeba było ryby szybko przenieść do świeżej wody. Podkreślam - nie zalecam takiego działania, bo stosuje się tą metodę tylko w sytuacjach kryzysowych, wymagających szybkiego działania. Tutaj taka sytuacja nie ma miejsca, bo ty masz czas, tylko cierpliwości brakuje Decyzję zostawiam tobie.
  9. maziama

    Welonka

    Nie chodziło mi o to, że żwir jest zbędny w akwarium, tylko, że jeśli to jest biały żwir (w domyśle marmurowy) to będzie zatwardzał wodę, a taka woda nie nadaje się do trzymania np. bojownika, który musi mieć raczej kwaśną wodę. Powtarzam, do tych 30 litrów niestety nie nadają się żadne ryby, oprócz jednego bojownika. Nawet małe neonki, to ruchliwe i ławicowe ryby - nie dość, że potrzebują przestrzeni do pływania, to jeszcze powinny pływać w sporej grupie. Rozumiem twoje rozterki, po pierwsze początkującego akwarysty, po drugie taty, które chce zrobić córce przyjemność. Niestety wielu początkujących, popełniając podstawowe błędy - typu: welonka w kuli lub w za małym akwarium, albo maleńkie akwarium i trochę rybek - bardzo szybko zniechęca się do akwarystyki, kiedy ryby zaczynają chorować i umierać. Posłuchaj więc doświadczonych akwarystów - ja też kiedyś zaczynałam i chciałam mieć welonkę w kuli , na szczęście mi to odradzono - i kup do tego akwarium najładniejszego bojownika jakiego znajdziesz, a gwarantuję ci, że będzie to pupilek twoje córy, a ty będziesz zadowolonym akwarystą. Na razie skup się na urządzeniu tego zbiornika, czyli wymiana żwiru (jeśli to faktycznie marmur - polej go octem, poza akwarium oczywiście, jeśli się pieni to właściwie pewne, że to marmur), kup drobny kwarcowy o naturalnej barwie, granulacja 1-3mm, żadnych kolorowych; do tego mała grzałka z termostatem 25W i do tego sporo roślin: moczarka, kabomba, małe odmiany żabienicy lub kryptokoryny, na powierzchnię wrzuć dużą garść rogatka. Koniecznie pokrywa lub chociaż szyba na górę. Co do oświetlenia, to zależy czy kupisz gotową pokrywę, w której już jest świetlówka, czy dasz szybę, a wtedy będzie potrzebna lampa, np Aquael Decolight 11W lub coś podobnego. Ozdoby tylko naturalne, korzeń jak najbardziej wskazany, jeśli estetycznie ci nie przeszkadza to mogą też być łupiny kokosa (do kupienia w sklepie zoologicznym lub samemu zrobić) z wydrążonymi otworami, na kształt jaskiń. Żadnych sztucznych statków, figurek itp. Pokarm polecam tylko płatkowany, np. z Tropicala Betta - granulowanymi bojowniki potrafią się "zaczopować" Artykuł o bojownikach - https://forum.superakwarium.pl/topic/45365-bojownik-wspaniały-betta-splendens/
  10. maziama

    Welonka

    Niestety, większość sprzedawców w zoologicznych ma tylko sprzedać towar, czyli tak "doradzić", żeby klient kupił jak najwięcej, nie koniecznie z korzyścią dla klienta Ale tego już doświadczyłeś, więc zanim następnym razem udasz się do sklepu, upewnij się, że wiesz czego chcesz, bo na sprzedawcę liczyć nie powinieneś. Jeśli nadaj chcesz pozostawić to akwarium to tak, umyj je wodą z octem i dobrze wysusz. Żwir - zależy jaki ci sprzedawca "doradził". Jeśli to żwir kwarcowy to doradzam wyparzenie go (nawet wygotowanie, normalnie w jakimś starym garnku, na piecu), bo z poprzednimi rybami przywlokłeś sobie prawdopodobnie choroby, dlatego trzeba zdezynfekować żwir, jeśli chcesz go ponownie użyć. Jeśli to żwir biały lub czarno-biały to nie przyda ci się w tym zbiorniku - będzie zatwardzał wodę. Jeśli chcesz zostawić ten litraż (30 litrów) to nie planuj żadnych innych ryb, w tym welonki, oprócz 1 samca bojownika wspaniałego. Jeśli chcesz konkretnie welonkę, to musisz zakupić dużo większy zbiornik - ta ryba dużo je i dużo z siebie wydala, więc mocno zanieczyszcza wodę. W 30 litrach będzie się zwyczajnie truć. Sztuczną roślinkę odłóż na półkę jako ozdobę albo wyrzuć - nie nadaje się do akwarium, bo po pierwsze nie ma pozytywnego wpływu na środowisko w akwarium, a po drugie ryby często uszkadzają sobie o nie płetwy. Tak, po zalaniu akwarium wodą i załączeniu filtra ma on być włączony 24 godziny na dobę. Samym rybom wystarczyłoby światło dzienne, które dociera do akwarium. Ale zbiornik potrzebuje żywych roślin i odpowiedniego oświetlenia (moc, barwa światła i ilość godzin świecenia). Zależy jaki pokarm. O akwarium pisałam wyżej. Żywe rośliny - koniecznie. O reszcie poczytaj w temacie, który podaję poniżej. Lektura podstawowa: https://forum.superakwarium.pl/topic/3510-zakładanie-i-utrzymanie-akwarium-kompedium-wiedzy/ Dodatkowo wspomnę, że jak już prawidłowo założysz akwarium i pozwolisz mu przez 3-4 tygodnie dojrzewać (o czym mowa w linku powyżej), to jednocześnie pozbędziesz się zarodników prawdopodobnie ospy, którą opisywałeś u drugiej welonki - w ciągu 3 tygodni ten pasożyt zginie z braku żywiciela (ryb). Piszę o tym, bo o ile akwarium zdezynfekujesz octem, żwir wygotujesz, ale zostaje jeszcze filtr, który też musiałbyś zdezynfekować - nie będzie jednak takiej potrzeby, pod warunkiem, że się nie pośpieszysz i nie wpuścisz zbyt wcześnie ryb.
  11. Słuchaj, ja bym nie chciała nic sugerować, ale to akwarium samo ci podpowiada, że pora je wreszcie na większe zamienić Masz niepowtarzalną okazję Można je uszczelnić silikonem po całej długości, ale nie masz gwarancji, czy wkrótce następne przecieki nie powstaną z innej strony, skoro to wiekowe akwarium.
  12. Dlatego pierwsze mioty wyszły kiepskie. Dopiero następne powinny być w miarę fajne, pod warunkiem, że geny rodziców będą silne pod kątem koloru niebieskiego (bo na tym ci zależy)
  13. Samiczka może nosić w sobie kilka miotów i to od różnych samców. Pierwszy miot był OK, (czyli dobre geny), następne mioty już nie bardzo (czyli prawdopodobnie po niezbyt dobrym genetycznie tatusiu). Przy takiej mieszance przypadkowych gupików to nie ma mocnych, ładnych miotów nie uzyskasz Jeśli to ma być rzeczywista hodowla to selekcja "niepełnosprawnych" maluszków obowiązkowa. Jeśli nie zależy ci na uzyskaniu konkretnych cech, a tylko wybrałaś najładniejsze gupiki ze sklepu i myślałaś, że fajne maluszki z nich będą, to nie do końca tak jest. Chyba, że najpierw w osobnych zbiornikach pozwolisz samiczkom "opróżnić się" z miotów, które w sobie nosiły przy zakupie, a dopiero potem łączysz je z wybranymi przez ciebie samcami w akwarium ogólnym. Tak czy inaczej, pozostawianie "niepełnosprawnych" maluszków, które w dodatku męczą się przy pływaniu...? Chyba trochę nie za bardzo... Co innego gdyby po prostu nie miały pięknego koloru, czy kształtu płetw. Ale zdeformowane mioty niestety powinny być eliminowane - dla dobra ryb.
  14. Po pierwsze, edytuj posta zamiast pisać kilka postów jeden pod drugim Po drugie, jeśli bojownik jest u ciebie już 1,5 roku to właściwie jest już "starszym panem" i może to być jego początek odchodzenia (choć nie musi). Mój bojownik tak się "układał" na kilka tygodni przed śmiercią. Nie był to objaw żadnej choroby, a po prostu starość. Powtarzam: nie musi tak być u twojego bojownika, ale bardzo to przypomina zachowanie u mojego. Bojowniki żyją około 2 lat, w sklepie kupujesz ok. 2-miesięczną rybę, więc możliwe, że to schyłek jego życia. To prawda, bojowniki mają świetną zdolność do regeneracji i to bez jakiejkolwiek ingerencji człowieka (czyt. leki), ale warunkiem jest prawidłowe środowisko w akwarium. Zaniepokoiło mnie stwierdzenie... ...Czy to oznacza, że wylewasz całą wodę z akwarium i wlewasz nową, zamiast robić częściowe podmiany? EDIT: OK, doczytałam w tym temacie https://forum.superakwarium.pl/topic/51812-pomocy-płetwa-piersiowa-bojownika-opada/?tab=comments#comment-512947 , że robisz 30% podmiany. Teoretycznie jeszcze powinieneś dla pewności sprawdzić parametry wody, a szczególnie NO2 (azotyny), żeby wykluczyć zatrucie. Testy na NO3, PO4 i Ph wody również wskazane. Ale przy jednym bojowniku i oszczędnym karmieniu (mam nadzieję, że nie przekarmiasz), nawet co 3-4 tygodniowe podmiany nie powinny stanowić problemu. Ja więc obstawiałabym po prostu starość. Chyba, że dojdą jeszcze inne objawy, wtedy należałoby się martwić.
  15. Nie podajesz żadnych informacji o zbiorniku, więc pozostaje zgadywanie. Samo "opadanie" płetwy piersiowej nie musi oznaczać niczego złego. Prędzej leżenie na dnie i "przekrzywianie się" na jeden bok może być niepokojące. Wszystko zależy od tego w jakim bojownik jest wieku i jakie warunki ma w zbiorniku. Bojownik jest ciemnego koloru, a płetwa piersiowa przezroczysta...? Czy tylko tak na zdjęciu wyszedł?
  16. Ja też jak zaczynałam 11 lat temu myślałam, że 63 litry to ocean dla ryb Jak zmienisz na większy zbiornik, to dopiero zrozumiesz i zaczniesz zachodzić w głowę, dlaczego wcześniej tego nie zrobiłaś 😛 Większe ryby, to takie powyżej 10 cm (w dorosłym wieku), dla których minimum to 100 cm długości akwarium.
  17. Jako towarzystwo dla giętkozębów wielkopłetwych nie nadają się małe ryby - ale tego już doświadczyłaś. Jeśli chcesz dla nich coś dokupić to tylko większe ryby, ale te z kolei wymagają większego akwarium niż 65 litrów. W tym zbiorniku więc nie powinnaś dodawać żadnych ryb "do towarzystwa" dla giętkozębów. Jak sama zauważyłaś to akwarium jest za małe dla giętkozębów - wynika to z ich rozmiaru docelowego (dorastają do 20 cm). Piszesz, że są u ciebie już 8 lat, ale to długowieczne ryby, więc zainwestowanie w większy zbiornik - wskazane. Stwierdzenie, że "nie widać, żeby źle się w nim czuły" jest mylące - przez tyle lat po prostu się "przyzwyczaiły", ale powinny otrzymać większy zbiornik. Zwłaszcza jeśli planujesz inne ryby "do towarzystwa".
  18. maziama

    Czy ten mieczyk jest w ciąży

    Nie wrzucaj linków, które automatycznie pobierają się na komputer. Zdjęcie wrzuć na serwer forum, albo inny np. fotosik.pl. Nawet jeśli jakaś ryba "jest w ciąży", nie należy jej przekładać do żadnych kotników, bo to dla niej mega stres. Jedyna ewentualność - jak chcesz ją odosobnić od pozostałych ryb - to inne akwarium, z dojrzałą wodą, filtrem grzałką i w pełni urządzone.
  19. Jedynie uszkodzenie mechaniczne mi do głowy przychodzi i martwica, która się wdała. Ale to tylko "gdybanie". Wiele rzeczy może mieć znaczenie: dieta, zmiany parametrów, nowi mieszkańcy itp.
  20. W sklepie był: Aquadur https://i.ebayimg.com/images/g/jP0AAOSw6fle36oz/s-l640.jpg lub Aquadur Malawi/Tanganjika https://i.ebayimg.com/images/g/vkwAAOSwbqpT7xir/s-l640.jpg ...więc wnioskuję, że Aquadur Plus to po prostu ten pierwszy i taki właśnie zakupiłam. Wsypałam tyle, żeby uzyskać Kh 7-8, czyli tyle, ile mam obecnie w zbiorniku - reszta parametrów wyszła "sama" Coś mi się obiło o uszy o niestabilności Ph przy tak niskich wartościach Kh jak u ciebie, ale to mi się tylko obiło, kwestia doczytania 😛 W każdym razie z ostrożności chciałam uzyskać wartość Kh w podmianach taką, jaka w zbiorniku. Rozumiem, że to pobożne życzenia, mieć wszystko tak, jak się chce A jakbyś tak dla mojej ciekawości zmierzył? Bo możliwość jest taka, że za bardzo "panikuję" z tym potasem i wyższe wartości niż mówi teoria, nie są wcale takie złe. Mam miesiąc na ogarnięcie tematu. Jeszcze mogę pozamawiać w Polsce "cuda nie widy", aż Paczkomat pęknie Wpadł mi w oko mineralizator Growise Mineraliser, dobre opinie o nim krążą, może to będzie mój typ. Wyślij. Nie wiem czy możesz tu na priv wrzucić, czy meila potrzebujesz? Chociaż obliczenie dawki a odmierzenie tego, to dwie różne sprawy, jak się nie ma precyzyjnej wagi. Jakoś mi się udało ogarnąć ile to jest 3g Aquadur-u (tyle mi było potrzebne na każdą 5-litrową bańkę z RO), skoro Kh wyszło mi prawie takie jak planowałam. Waga już też jest w koszyku na Allegro
  21. Eh... Ręce mi już opadają... Wszystko ładnie pięknie: kupiłam filtr RO3, nie usuwał wszystkich krzemianów, więc dokupiłam żywicę, parametry zerowe, czyli miodzio, jednak Ph po zmierzeniu w baniaczkach wyniosło ok 5,5. Czystej RO więc nie mogę użyć do podmian. Zakupiłam mineralizator JBL Aquadur, ale po wsypaniu do baniaczka z RO testy pokazały Gh 10, Kh 6, Ph 7,4 a potas... K 24 I co mi po tej wodzie, skoro potasu nią z akwarium nie "wypłuczę"? 😢 Mieszkając w Polsce pewnie zakupiłabym mineralizator V4 pomarańczowy, żeby podnieść jedynie Gh i Kh. Z tych które mam do dyspozycji tu w Niemczech (od ręki w sklepie) to na razie tylko wpadła mi w oczy sól dla krewetek Dennerle Sulawesi Shrimp King, ale tam chyba tylko chlorek wapnia jest, nie wiem czy to się w ogóle nadaje jako mineralizator do roślinniaka. Przebuszuję jeszcze neta w poszukiwaniu innego mineralizatora spośród tych firm, które mam dostępne w sklepie, ale trochę tego tu jest, więc zejdzie parę dni Wczoraj 12 h "ciągnęłam" 100 litrów RO, zmineralizowałam ją Aquadur-em żeby się wszystko ładnie rozpuściło do rana i dziś miała być pierwsza podmiana. Nie wyleję jej przecież do kibla, więc podmianę zrobię, ociupinkę potasu będzie mniej, ale z tym mineralizatorem to błędne koło. Czemu wszędzie jest ten potas?! 😠 Davy Jones jak ty "jedziesz" na tym Aquadur, stosując jednocześnie sole potasowe? Jaki masz poziom potasu w zbiorniku?
  22. Według mnie 30 litrów nadaje się tylko dla bojownika. Wszystko, co ponad to, może "działać na nerwy" bojownikowi, zwłaszcza jak trafisz na wyjątkowo terytorialną sztukę.
  23. Genialne w swej prostocie. Jakoś mi to do głowy nie przyszło, bo nigdy tak nie zamawiałam Starość nie radość. Dzięki. No to działam. W poniedziałek kupuje filtr RO. Reset wody. Na razie pociągnę na nawozach JBL, jak do tej pory. Za miesiąc startuję z solami, jak dobrze pójdzie.
  24. maziama

    Dziwne zachowanie skalarów

    Ramireza z przodu na pierwszym planie to samiczka. Ta z tyłu podpada bardziej pod samca, ale zdjęcie nie pokazuje tego wyraźnie.
  25. Tego nie wiem, jaka jest szkodliwość, dlatego pytam. Logika mi podpowiada, że skoro pochłania sporo związków z wody, to "trochę dziadostwa" w sobie będzie posiadać, typu, nie wiem... metale ciężkie? Ewentualnie w zoologicznym dopytam, powinni wiedzieć, gdzie/do czego to w Niemczech wyrzucać. Niestety brak znajomych w Szczecinie i okolicach. Nocleg odbędzie się w hotelu, a zamawianie paczek na hotel to kiepski pomysł.
×