Skocz do zawartości

maziama

Ekspert
  • Zawartość

    2567
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    24

Ostatnia wygrana maziama w dniu 10 Kwiecień

Użytkownicy przyznają maziama punkty reputacji!

Reputacja

134

O maziama

  • Tytuł
    Człowiek - Ryba
  • Urodziny 17.07.1977

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    Niemcy
  • Zainteresowania
    Akwarystyka, Ogrodnictwo, Astronomia, Taniec

Ostatnie wizyty

994 wyświetleń profilu
  1. maziama

    Prawie Amazonka

    Od razu ci powiem, że miedzik w tak krótkim i tak gęsto udekorowanym zbiorniku, to według mnie niestety zła decyzja. To rybka kochająca szybkie gonitwy, więc potrzebuje przestrzeni i akwarium minimum 100 cm długości, choć jest stosunkowo niedużym stworzonkiem. Nie zobaczysz w pełni jej wdzięków w tym zbiorniku.
  2. maziama

    opieka nad narybkiem ( jajorodne)

    Nie wiem, czy narybek przetrwał do dziś, ale napiszę, ewentualnie będzie na przyszłość, jak postanowisz znowu spróbować Nie udało mi się do tej pory odchować narybku konkretnie ramirez, ale parę gatunków jajorodnych "zaliczyłam". Po pierwsze, na samym suchym pokarmie narybek dużo wolniej rośnie i nie tak zdrowo, jak na naturalnym, żywym. Świeżo wyklute larwy solowca są tu chyba numerem jeden, jako najlepszy, na początek dla maluchów. Karmienie, przez pierwsze tygodnie, 2-3 razy dziennie niewielkimi porcjami. Zaczynamy karmić gdy maluchy zaczną samodzielnie pływać. Można stopniowo zacząć podawać dobrej jakości "pył", ale za ruchomym pokarmem chętniej pogonią. Po drugie, istnieje opinia, że w przypadku gatunków, w których istnieje silny instynkt opiekuńczy (pielęgnice itp.) nie należy oddzielać rodziców od narybku, gdyż instynkt ten może u potomstwa zaniknąć. Co prawda ramirezy jakiegoś mega wielkiego instynktu nie przejawiają, ale jednak przejawiają. Rozumiem, że pragnienie wychowania ich potomstwa potrafi być silne, ale pomyśl nad tym i dobrze się zastanów, czy nadal chcesz je samodzielnie rozmnażać, czy pozwolisz na to jednak rodzicom. Po trzecie, techniczna uwaga, bo konkretów nie napisałeś. Filtr o przepływie 300l/h w akwarium 16 litrowym może być za mocny, chyba że to filtr gąbkowy, bez obudowy i nastawiony na najmniejszy przepływ.
  3. maziama

    (240L) Aquatlantis Easy LED

    Myślę, że po prawie roku użytkowania tych LED-ów, mogę podzielić się spostrzeżeniami. Najpierw fotki. Tu zdjęcie sprzed roku, przed zmianą oświetlenia: Poniżej po zmianie na LED-y (zdjęcie robione przy 70% mocy) Tak to wygląda obecnie (zdjęcie robione przy 30% mocy): A teraz trochę relacji, co się działo przez ten rok, jak ktoś ma ochotę czytać Najlepiej na zmianie oświetlenia wyszły kryptokoryny. Na pierwszych dwóch zdjęciach, sprzed roku, posadzone po prawej i lewej stronie od centralnego anubiasa. Wtedy ledwie widoczne, obecnie mocno wystrzelone w górę i sporo nowych sadzonek, gdzieniegdzie próbują już na pierwszy plan się wybijać. Lobelia cardinalis, po prawej od mikrozorium w centrum, była w ciągu tego roku wielokrotnie przycinana, więc myślę, ze też można stwierdzić, że to oświetlenie jej pasuje. Faza glonów mocno ją przetrzebiła, musiałam ostro ciąć, ale już odbija. Anubiasy - największy centralny i skupisko małych po lewej - porastały glonami. Teraz, gdy kryją się w cieniu kryptokoryn i hydrocotyli, jest lepiej. Padły: rogatek, egeria najas, ogromne mikrozorium którego najbardziej mi szkoda. Strzałka rośnie od niechcenia, dwie odnogi wystrzeliły pod taflę, reszta niziutko. Vallisneria wegetuje. Ale tu myślę, że nie tylko światło grało rolę. Akwarium przechodziło fazę niekontrolowanych glonów i sinic. Dopiero teraz się ustabilizowało. Początkowo (drugie zdjęcie) oświetlałam 70% mocy LED-ów, po dwóch miesiącach zeszłam stopniowo do 30%. Cały czas świecę 12 godzin. Pod rośliny (czerwiec 2017) dodane kulki g-t, po miesiącu wciśnięty w podłoże nawóz do roślin wodnych. W marcu tego roku doszły na próbę różne roślinki kupione jako resztki, większość bez korzeni. Przy sadzeniu dodane tabletki Tetra Planta Start. Przetrwało jedynie parę gałązek Ludwigia repens, Hygrophila siamensis i coś tam jeszcze, nie znam nazwy Niecałe dwa miesiące temu (kwiecień 2018), przy okazji restartu 60-tki, pod rośliny, gdzie się dało, powciskałam granulat InitialSticks Tetry. Mam nadzieję, że z nawożeniem mam spokój na co najmniej rok Nie licząc oczywiście podmian wody. Był moment, że próbowałam zwiększać moc oświetlenia (2 miesiące temu) ale przy 50% szalały jakieś długie kręcące się nitasy i dałam sobie spokój Wróciłam do 30 % i na razie jest stabilnie. Podsumowując: jestem zadowolona z tej belki, bo kryptokoryny fajnie na niej rosną a to dla mnie, jakoś tak, najważniejsza roślinka w tym zbiorniku (i nie tylko ) W najbliższym czasie chcę jeszcze raz spróbować dołożyć mikrozorium, gdzieś w cieniu, i spróbować, czy tym razem się przyjmie. Za kolejny rok, jak aranżacja obstoi kolejna relacja.
  4. Ryba, która za dużo się najadła, na drugi dzień powinna już normalnie wyglądać, ewentualnie może być minimalnie grubsza. Jeśli wraca do normalnego stanu dopiero po głodówce, to znaczy, że każdego dnia za dużo pokarmu zjada. Wiem, co to znaczy "żarłoki" w akwarium Kiedyś razbory, a dziś zwinniki jedzą u mnie do bólu. Zacznij karmić mniejszymi porcjami, a nawet ogranicz dosłownie do szczypty. Jeśli tylko najszybsze razbory się najedzą, to trudno. Po niedługim czasie reszta obsady się "skapnie", że do pokarmu trzeba się dopchać i wtedy zaczną równomiernie się najadać; żadna nie będzie przekarmiona. Ale "twardo" ogranicz karmienie, inaczej długotrwałe przekarmianie nadal będzie się źle kończyć dla twoich ryb. Możesz też częściej robić głodówkę, np. 2-3 razy w tygodniu, dopóki sytuacja się nie unormuje. Nie dotyczy to oczywiście narybku, jeśli takowy masz.
  5. Przede wszystkim napisz jak wygląda obecnie sytuacja i stan ryb. Z opisu wnioskuję, że w tej chwili tylko jedna razbora ma objawy chorobowe, tak? EDIT: No i się nie dowiedziałam jaka jest sytuacja... Jeśli w tej chwili tylko jedna razbora choruje, dobrze by było ją odłowić do osobnego zbiornika, opisać dokładnie tu na forum objawy i pomożemy zidentyfikować chorobę. Reszta obsady do obserwacji, ewentualnie też leczenia. Jeśli w tej chwili nie masz żadnych chorych ryb to pozostaje jedynie obserwacja i reagowanie na pierwsze objawy. Czasami źródło z jakiego pozyskujemy ryby jest kiepskie i po prosu przynosisz do domu już chore ryby. To nie musi być przyczyna w akwarium, więc sam restart czasami nie pomaga. Najważniejsze to nie kupować na razie nowych ryb, dopóki się sytuacja nie ustabilizuje. Jeśli przez najbliższe 3 miesiące nie będzie następnych zachorowań i zgonów, możesz pomyśleć o dodatkowych rybach. Ale wtedy kwarantanna w osobnym zbiorniku przez 3 miesiące i ewentualnie zmienić sklep w którym się zaopatrujesz. I jeszcze jedno. Jeśli pokarmy, które teraz stosujesz były otwarte w listopadzie lub wcześniej, należy je wymienić i uważać żeby karmić suchymi rękami To czasami też jest przyczyna dolegliwości u ryb.
  6. Odpowiem na to pytanie. Jeśli kupiłaś ryby już dorosłe (wielkość docelowa, zależnie od gatunku), a nie znasz ich wieku, to mogą paść w każdej chwili po prostu "ze starości". Ale wtedy nie ma objawów chorobowych, typu opuchlizna, guzy itp. Może wystąpić osłabienie, apatia i ukrywanie się "po kątach", ale nic poza tym. I ryba po prostu pada. Reszta osobników bez zmian. Jeśli kupujesz młode ryby, powinny dożyć swojego normalnego wieku (zależy od gatunku) lub dłużej. Tak czy owak, umieranie naturalne nie wiąże się z dolegliwościami chorobowymi. Moim zdaniem, z obserwacji ryb, im starsze ryby, tym odporność wcale nie jest mniejsza, wręcz przeciwnie. Chodzi mi oczywiście o ryby dożywające starości w naszych akwariach, a nie kupowane w "podeszłym wieku". U ciebie ewidentnie umieranie ryb spowodowane jest chorobami i już przy pierwszych objawach powinnaś się martwić, a nie dopiero gdy padają. I oczywiście nie wpuszczaj nowych ryb, dopóki nie znajdziesz przyczyny ich padania i jej nie wyeliminujesz. Tym bardziej dotyczy to pielęgniczek ramireza, ponieważ są delikatne i wrażliwe na niekorzystne parametry wody, i gdy już zaczną chorować ciężko je wyleczyć (są wrażliwe na "chemię")
  7. maziama

    Brzanka Titteya - nowotwór, mykobakterioza czy co?

    Minęło już trochę czasu od napisania posta, więc nie wiem czy coś się zmieniło, ale napiszę mimo to. Rzeczywiście ze zdjęć trudno wywnioskować co to za narośl. Cokolwiek by to nie było, widać, ze jest spore, więc w zaawansowanym stadium. Piszesz, że nie masz osobnego zbiornika, ale moim zdaniem jak najszybciej, należy zakupić akwarium, minimum 25 litrów, albo jak masz możliwość to nawet 60 litrów. Rybę należy natychmiast przenieść do w pełni urządzonego akwarium (filtr, grzałka, podłoże i żywe rośliny). Wodę użyj z ogólnego i wtedy możesz (w tym przypadku) od razu przenieść brzankę. Powinnaś to zrobić szybko, bo jeśli narośl jest np. wynikiem działania bakterii i pęknie, zarazisz sobie pozostałe ryby. Jeśli to "tylko" nowotwór, to nie ma ryzyka dla reszty obsady, ale tego na razie nie wiemy. Co do leczenia i ewentualnych rokowań to ciężko stwierdzić, więc się nie wypowiadam. Natomiast zalecam koniecznie szybko odizolować tę brzankę od reszty ryb. Jeśli w osobnym zbiorniku po prostu dożyje sobie sobie późnej starości, to będziesz miała dodatkowe akwarium, tak na wszelki wypadek. Ale mi to wygląda na już zaawansowane stadium problemów trawiennych, możliwe, ze nawet o nadkażeniu bakteryjnym, więc zostawiając ją w ogólnym sporo ryzykujesz.
  8. maziama

    "Nadmiernie" rozmnażające się Molinezje

    Już widzę jak autor tematu wsuwa płatki Tropicala z mleczkiem na śniadanko Zgadzam się, że mięso mielone np. wieprzowe czy wołowe to nie jest ani naturalny ani zdrowy pokarm dla ryb. Poza rybami drapieżnymi, jak pirania czy choćby dla przykładu rekin, to chyba żadna nie wcina wołu albo świnki, nawet jeśli ta wpadnie do zbiornika w którym rybcia żyje. Po pierwsze za duży kaliber, żeby go nawet stadem otoczyć (powtarzam: pomijam żarłaczy typu pirania) i schrupać, a po drugie to chyba coś na rzeczy będzie z trawieniem takiego rodzaju mięsa, nawet zmielonego. W końcu nawet ludziom nie poleca się wołowiny i wieprzowiny, jako zdrowego mięsa (choć tu inne czynniki jeszcze wchodzą w rachubę) Racja, dlatego ani frytki, ani kinder jajka, ani kebaby do zdrowych nie zostały zaliczone i właściwie nie powinno ich być w naszym jadłospisie. Inna sprawa, że my, ludzie, jemy to ze świadomego wyboru, a ryba musi zdać się na rozum swojego hodowcy. Dla niej mięso to mięso, nie zastanawia się czy zdrowe, więc hodowca ma to wiedzieć. Dlatego mięso ryb (dorosłych czy narybku) jak najbardziej tak. O prosiakach już pisałam Oczywiście można by było "przyczepić się" do tego, że ryby w naturze też nie napotykają suszonych płatków czy granulowanych pokarmów i zdrowiej byłoby rzeczywiście karmić ryby tylko tym, co spotykają w naturze. Ale to już szerszy temat. Reasumując, nie eksperymentuj, ryby to nie ludzie
  9. maziama

    "Nadmiernie" rozmnażające się Molinezje

    A możesz sprecyzować...? Bo albo nie nadążam już za żargonem akwarystycznym, albo kojarzy mi się to niebezpiecznie z kotletami mielonymi
  10. maziama

    Za dużo tego!! Zwariowałam! Glony w 160l

    Co oznacza stwierdzenie "max"? Masz wyłącznik czasowy, który regularnie włącza i wyłącza oświetlenie, czy robisz to "ręcznie"? Nieregularne oświetlanie zbiornika może powodować pojawienie się glonów, a jeśli zdarzyło ci się, choćby na jedną noc, w ogóle nie wyłączyć światła to mogło to spowodować ich nagły wysyp. 0,025 to wynik testu na NO3 czy może bardziej NO2? Czasami sklepy oferują badanie wody akwariowej i wtedy nie trzeba kupować całego zestawu, tylko robisz pojedyncze testy na NO3 i PO4, które są tu niezbędne w tym przypadku. Sprawdź też na stronie wodociągów czy nie ma za wysokich poziomów tych dwóch związków. Jaki dokładnie masz ten pokarm suchy płatkowany z dodatkiem spiruliny? Podaj pełną nazwę albo wklej zdjęcie.
  11. maziama

    Yukka - prośba o porady

    Ja tylko dorzucę od siebie, że, jak wnioskuję ze zdjęcia, przesadziłeś tą yukkę do doniczki bez dziurek w dnie (nie widzę podstawki), by ewentualny nadmiar wody mógł odpłynąć. Gdy nie masz jeszcze doświadczenia ile wody będzie potrzebowała twoja roślinka (zależne od paru czynników, w tym temperatury w pomieszczeniu) jest ryzyko, że wierzch ziemi będzie już przeschnięty a na dnie doniczki będzie "zalegać" jeszcze woda, a ty myśląc, że "ta palma ma sucho" (jak to było w jednej reklamie ) zwyczajnie ją sobie zalejesz i zacznie ci żółknąć. Proponuję więc zrobić dziurkę w dnie doniczki (z ceramiczną ostrożnie, bo może pęknąć), albo zmienić na takową. Też marzy mi się yukka, ale nie mam już miejsca na takie spore sztuki, bo z doświadczenia rodziców wiem, że potrafią sobie urosnąć
  12. maziama

    Pleśniawka?

    Jakiekolwiek zmiany w zachowaniu ryby? Nadal te plamy są tylko na ogonie, czy pojawiły się też w innych miejscach? Musisz nam coś więcej o tych zmianach napisać. Jeśli nie dasz rady zrobić naprawdę wyraźnych zdjęć, to spróbuj opisać je najbardziej szczegółowo jak potrafisz. Lupa do ręki i napisz: czy te zmiany są wypukłe, czy to raczej przebarwienie (zmiana koloru); czy jest tam jakaś wydzielina pod błoną, albo coś w tym stylu; czy są nieregularne, czy raczej owalne? Nadal wydaje mi się, że to zbyt długo trwa, żeby było jakąś poważną chorobą. Spróbowałabym to zdezynfekować w nadmanganianie potasu (kąpiele albo "pędzelkowanie") Plus do tego dobrej jakości witaminy do wody (np. Sera Fishtamin), być może brakuje jakichś składników w diecie i stąd zmiany w ubarwieniu. Ale opisz najpierw sytuację, bo to tylko "gdybanie".
  13. maziama

    Co lepsze: książka o akwarystyce czy internet?

    Opiniowane przez kogo?
  14. maziama

    Nowe akwarium

    Czyżby jednak żwir Dennerle barwił? Wyciągnij garść tego żwiru z akwarium (chyba, że jeszcze ci zostało w worku), daj to do przezroczystego pojemnika (może być zwykła szklanka) z czystą wodą i po paru dniach wyjaśni się czy to żwir zabarwia ci wodę, czy coś innego. Jeśli to żwir, to podmiany nie pomogą, bo takie wydzielanie koloru trwa dość długo (o ile nie cały czas, tylko potem jest to niezauważalne dla oka)
  15. maziama

    Błagam o szybką pomoc!

    No to ładnie, powinna resztek indyka się w ten sposób pozbyć Trzymam kciuki. Relacjonuj, jakby coś. Mam nadzieję, że w nagrodę dostanie mega wielkie akwarium. Należy jej się
×