Jump to content
hipcio_stg

Hodowla żywego pokarmu - krok po kroku. [DIY]

Recommended Posts

Tyle że skąd wziąć te rozwielitki w zimie ?

Hmm... Dobra jakoś poradzę.

A ta papka z mleka w proszku to co to jest ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hodowla larwy komara czarnego.

Przedstawie jak to u mnie wygląda.

Potrzebujemy jakiś pojemnik, wiadro itp. o głębokości ok 40 cm. Ja wykorzystałem wiadro po pokarmie suchym ok. 30 litrów. Wrzucamy na dno suche liście, patyki. Zalewamy wodą i czekamy, aż samica komara zniesie jaja.

 

DMZMehhl.jpg

 

Ja u siebie czekałem  ok. 2 tygodni. 

 

Ypu569vl.jpg

 

G9h1Ztkl.jpg

 

RfuuNitl.jpg

 

 

Robaczki wyławiam siateczką. Wrzucam do miseczki ze świeżą wodą. Rybom podaje pokarm strzykawką. Zasysam i daje bezpośrednio do akwarium. Ryby się zajadają. Podając taki pokarm mamy pewność w jakiej wodzie się rozwijały.

 

kAFcZxpl.jpg

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Założyłem hodowle muszki owocówki według przepisu z tego tematu. Udało się zaszczepić hodowle muszkami. Zaczęła pleśnieć mi pożywka. Pytanie co robić z ta hodowla? Wywalić zostawić? 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest to bardzo nie+zbędne w akwarium? Ja daję suchą karmę, ogórka raz na jakiś czas i mrożone robaczki rozmrażane ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam w planie założyć hodowle artemii i tak się zastanawiam jak często można karmić nią rybki aby nie zaszkodzić? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to ma być dla jakich ryb?

Pamiętaj, że artemia jest najlepsza do 24 h po wykluciu, później zaczyna tracić swoje walory.

Jak malutkie to możesz często, małe szybko rosną i dużo jedzą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiryski nie upolują żywej artemii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak to dla dorosłych ryb to za dużo zabawy z tym i wg. mnie nie ma sensu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czemu niema sensu? 

 

Myslałem nad czymś takim do hodowli, ktoś miał z tym styczność?

ArtemioSet.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie szkoda kasy na takie ustrojstwo?

 

Dla dorosłych ryb artemia to zaledwie przekąska. Nełonki więcej profitu będą mieć z wodzienia, a z żywca kiryskom raz na ruski rok na pewno podpasowałby (ogólnie niezbyt wskazany) rurecznik, którego mogłyby sobie wciągać z podłoża.

Edited by richter
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Czemu niema sensu?

Myslałem nad czymś takim do hodowli, ktoś miał z tym styczność?

 

Nie ma sensu, bo wykluta larwa artemii jest tak mała, że ciężko ją zauważyć, a co dopiero, żeby dorosłe ryby sobie nią pojadły.

 

Na taki zestaw szkoda kasy, to samo można zrobić za darmo z plastikowej butelki po napoju, tylko trzeba mieć brzęczek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczlik. Wszystkim znany pokarm, przez większość używana w postaci mrożonej. Poniżej filmik przedstawiający występowanie oczlika w naturze.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na daną sprawę najlepiej spojrzeć z perspektywy czasu. Ja zmieniłem zdanie w tym temacie o prawie 180 stopni. Z moich doświadczeni wynika, że nie warto się bawić w hodowlę żywego pokarmu z dwóch powodów. Pierwszy i najważniejszy to taki, że materiał zarodowy do hodowli odławiany w naturze jest nosicielem patogenów, które potem atakują ryby. Każdy  żywy pokarm dla ryb akwariowych pochodzący z natury a nie przetworzony (liofilizacja) jest siedliskiem patogenów: Tubifex, Rozwielita, Oczlik, Ochotka, larwy komarów. Przekonałem się o tym boleśnie. Miło jest patrzeć jak ryby wcinają żywe rozwielitki ale jak zdycha Ci ryba za 5 dych już nie. Akurat we Wrocławiu można zrobić sekcję padającej ryby (niestety musi być jeszcze żywa) i określić co ją zabija. Wątpliwość hodowli nie dotyczy to oczywiście artemii ale tu pojawia się drugi powód a mianowicie czasochłonność. Jak ktoś lubi się w to bawić albo ma narybek wymagających gatunków to oczywiście może i powinien ją hodować. Natomiast jeśli chodzi o ryby dorosłe to nie widzę sensu hodowli żywego pokarmu. Jest cała paleta gotowych pokarmów, płatków, granulek, liofilizowanych, jest nawet dorosły mrożony Solowiec,  którego polecam. Możliwe jest więc ułożenie dobrego menu dla ryb.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja zmieniłem zdanie w tym temacie o prawie 180 stopni.

 

Do 360 stopni jeszcze trochę brakuje więc nie jest tak źle. :P

 

A tak na serio to moje wieśniaki innego pokarmu niż żywy nie jedzą. Od kilku lat karmie tylko i wyłącznie żywym pokarmem. Wodzień, larwy czarnego komara, grindale i ostatnio oczlik.  Co do patogenów zgadzam się, ale niestety to jest tak, jak w naturze, jedna ryba zostanie zaatakowana poprzez zjedzenie - inna nie. Do dnia dzisiejszego nie miałem żadnych zgonów (tfu, tfu) i miejmy nadzieję, że będzie tak dalej. Oczywiście wszystko trzeba robić z głową. Ja starannie wybieram żywy pokarm przed podaniem itp. :)

 

A co do czasochłonności, to czego nie robi się dla swoich pupili - sama przyjemność później oglądania jak im się "uszy" trzęsą. :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×