Jump to content
Dzierzka666

Nurzaniec azjatycki - problem

Recommended Posts

Mam problem z nurzańcem azjatyckim. Roślina wypuszcza nowe rozłogi i nowe liście, ale one rosną tylko do wysokości 5 - 10 cm. Jeśli rosną wyżej, liście prostują się i żółkną - niektóre liście żółkną na czubkach, inne w połowie wysokości liścia i potem rosną zielone, ale zażółcenie części liście pozostaje.

Problem z tym nurzańcem mam praktycznie od czasu jego kupna, przedtem tłumaczyłam to używaniem węgla w płynie, jednak odstawiłam węgiel w płynie niemal dwa miesiące temu.

Woda jest dosyć twarda, mój "zwykły" nurzaniec rośnie bezproblemowo, więc nie bardzo wiem, co mogłoby być przyczyną. 

Temperatura wynosi 30 stopni, z pozostałych roślin jedynie nadwódka wąskolistna pokazuje jakieś problemy ze stosunkiem wapnia do magnezu (jedne liście za mało magnezu, inne za mało wapnia). Czy moje kłopoty z nurzańcem mogą mieć jakiś związek z tymi proporcjami właśnie? 

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 2.03.2020 o 13:12, Dzierzka666 napisał:

Temperatura wynosi 30 stopni

Nie wszystkie rośliny akceptują taką wysoką temperaturę i zaczynają ginąć.

 

W dniu 2.03.2020 o 13:12, Dzierzka666 napisał:

problemy ze stosunkiem wapnia do magnezu

To jest mit - stosunki pierwiastków. Jeśli nie są to jakieś absurdalnie wysokie wartości to nie ma znaczenia stosunek magnezu do wapnia fosforu do azotu itd.

 

Mój nurzaniec azjatycki rośnie dobrze w miękkiej wodzie i żyznym podłożu i świetle 0,4 W/l (świetlówki). Podawane jest też CO2. 

Może zwyczajnie brakuje mu składników odżywczych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

23 godziny temu, DavyJones napisał:

Mój nurzaniec azjatycki rośnie dobrze w miękkiej wodzie i żyznym podłożu i świetle 0,4 W/l (świetlówki). Podawane jest też CO2. 

Może zwyczajnie brakuje mu składników odżywczych.

 

Wsadziłam mu kulki pod korzenie, ale najwyraźniej "ucieka" od tamtego miejsca. Może powinnam była go posadzić po stronie filtra...przy podmiance wody go przesadzę, tam będzie miał chłodniej :( 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Dlaczego masz aż 30 stopni? Latem rozumiem ale teraz?

Edited by DavyJones

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temperatura na grzałce jest ustawiona na 28 stopni, ale świetlówki najwyraźniej tak nagrzewają wodę. Nie chcę za bardzo obniżać temperatury na grzałce, bo u mnie w bloku ogrzewanie jest sterowane centralnie  i temperatura w pokoju spada mi w nocy czasami do 18 stopni, a temperatura w akwarium staje się wtedy niewiadomą - wybacz, ale nie wstanę o 4 rano sprawdzić, ile wynosi :) mogę spróbować zmniejszyć do 28 stopni, ale przy niższej temperaturze za dnia jakieś dziadostwo zaatakowało mi gurami (nie wiem, jaka była temperatura w nocy). 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym zmniejszył grzałkę na 26stopni i wylot filtra ustawił w jej kierunku.

 

U mnie valisneria rośnie jako maskownica aqubala i tak się zachowuje jak u Ciebie w momencie uszkodzenia mechanicznego liścia podczas czyszczenia filtra. Temperatura u mnie to 24.

 

Więc może masz jakąś rybkę która gustuje w młodych pędach?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie zauważyłam Twojej odpowiedzi. Pisząc szczerze chyba nigdy się nie dowiem, jakie były przyczyny. W obecnej chwili nurzańców azjatyckich nie mam już w akwarium - najwyraźniej rozpuściły się w wodzie, pozostał po nich osad z glonów na powierzchni wody (po raz pierwszy w życiu mam!!!) oraz zielenice - chyba porastające mi zwykłego nurzańca i hygroryzę. Być może mój zbrojnik był za ciężki na te rośliny. On lubi się czasami na roślinach położyć, a zauważyłam, że nurzańce azjatyckie mają o wiele sztywniejsze liście niż zwykłe "trawki". Nie zauważyłam, aby pożerał liście innych roślin, ale nie mogę wykluczyć, że ten nurzaniec mu posmakował. Pogostemona też zjadał, natomiast zwartek nie lubi, objada tylko glony z nich (ale nie wszystkie). Pozostałe nurzańce (obrosły okolicę wlotu filtra i najwidoczniej im tam jest dobrze. Możliwe, że jednak woda była za twarda. Albo było za mało potasu, bo na chwilę obecną widzę, że reszta roślin cierpi na niedobór tego pierwiastka. A miało być takie piękne akwarium...teraz to najchętniej wszystko wylałabym do toalety :( 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
11 godzin temu, Dzierzka666 napisał:

Albo było za mało potasu, bo na chwilę obecną widzę, że reszta roślin cierpi na niedobór tego pierwiastka. A miało być takie piękne akwarium...teraz to najchętniej wszystko wylałabym do toalety :( 

Bez paniki idzie kupić sól nawozowa na allegro i co jakiś czas podlać .

 

Mi valisneria też też wygniła w dużej części ale co zostało jest silne i prężne a odbiło z końcówek korzeni.

 

Ja obecnie też mam słodko gorzki okres w akwariach w krewetkach 2 plagi zatoczki i co gorsza wicienie wypławki lub inne dziadostwo.

A w głównym zbiorniku zwartka chce kwitnąć tak jej umnie źle.

Edited by Samael266

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, Dzierzka666 napisał:

A miało być takie piękne akwarium...teraz to najchętniej wszystko wylałabym do toalety :( 

Pokaz zdjęcie. Nie ma takiego takiego szamba z którego nie da się zrobić akwarium.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

DavyJones - chyba lubię, jak się nade mną ktokolwiek znęca :( dlatego wstawiam zdjęcie z dzisiaj, na sobotę planuję podmiankę wody i powsadzanie kulek nawozowych do żwirku (i roślin przy okazji) :P 

dlatego nie przejmuj się tą pływającą nadwódką z przodu akwarium - chociaż może mi podpowiesz, dlaczego nie ma korzeni; roślina jest już drugi rok u mnie i pół roku temu korzenie miała dosyć spore...ta hygroryza to nowa roślina, miałam wcześniej, to korzenie były piękniejsze niż u pistii, a teraz musiałam kupić nową sztukę (poprzednią mi siostra wywaliła, bo ponoć się zaplątała w inne rośliny) i od tej pory normalnie wegetacja i nie wiem, co się zmieniło :( 

 

 

 

 

IMG_2854.JPG

 

P.S.: Możliwe, że czas wymienić świetlówki - ale z tyłu jest nowa (zakładam, że w sklepach nie sprzedają starych) i jakoś nie pomaga...miałam zmienić pozostałe, ale przez tego całego koronawirusa wszystko się pokićkało :( 

Edited by Dzierzka666

Share this post


Link to post
Share on other sites

O kurde a ja narzekam na nadmiar zatoczków i rozdętek.

 

Co do świetlówek się nie wypowiadam bo wymieniam jak padnie. Ale ładuje sunsun i juwela jak już wymieniam.

 

Ps. Co odpowiada za filtrację może poprawiło sytuację doszczenie jakiś bakterii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te glony na przedniej szybie to nic strasznego. Nie porastają żywych części roślin, tylko martwe tkanki, korzenie, kamienie, elementy filtra, szyby. Mam je u siebie. Powodem ich pojawienia się jest stara woda i/lub wypalone świetlówki.

 

Co się da usuń mechanicznie, zeskrob, ozdoby i rurki filtra można wyjąć i potraktować żelem do toalet. Ja akurat tego nie robiłem, bo u mnie rośliny rosną non-stop a na ozdobach mi to nie przeszkadza. Nadwódka wypuści korzeni jak się posadzi w podłożu.

 

Więc tak:

  • wyjąc rośliny, oczyścić z glonów, porażone liście usunąć
  • Wyczyścić filtr, rurki
  • Oskrobać szyby z glonów
  • Wymienić wodę - 100%
  • Kulki/kapsułki do podłoża
  • Posadzić rośliny, dużo, nowe gatunki itp
  • Nalać wody - woda uzdatniona jakimś preparatem, np esklarin
  • Przeczyścić świetlówki
  • Odpalić filtr
  • Ewentualnie dodać bakterie
  • Do wody potas i żelazo 

Musi się udać. Światło 10-12-14 godzin od początku. Podmiana co tydzień lub nawet częściej. Dwa akwaria tak wystartowałem i się udało.

 

Masz CO2?

Wymiary zbiornika?

Oświetlenie? Moc?

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
16 godzin temu, Samael266 napisał:

O kurde a ja narzekam na nadmiar zatoczków i rozdętek.

 

 

To nie są zatoczki ani rozdętki :) tych drugich nie miałam nigdy, a zatoczki aktualnie mi niemal w całości wyginęły między listopadem a styczniem. Nie znam przyczyny. Te kropki na szybie to glony - czytałam, że to brak makro (głównie fosforu), ale ponieważ odstawiłam makro, bo znowu mi wzrósł poziom NO3 (przynajmniej był wysoki w styczniu) - więc sie ich trochę zwiększyła liczba.

 

Davy Jones - mam nadzieję, że piszesz o tym szarym pyle na szybach. Wiem, że to może być od starej wody. Na razie to i tak lepiej wygląda niż po moim powrocie. Na obecną chwilę powróciłam do pełnego nawożenia - żelazo, potas, mikro oraz węgiel. To ostatnie w dawce 50%, ponieważ w zimie strasznie mi podskoczyło w wodzie kH i doczytałam, że przyczyną może być węgiel z Aqua Artu właśnie. Pisano mi tutaj, że potas od nich również, ale ja sprawdzałam wielokrotnie kH przy dawkowaniu potasu i była to wartość stała. Nie wprowadzałam do akwarium żadnych sztucznych ozdóbek - jedyne sztuczne materiały to rurki od filtra i prefiltr. Korzeni i grot nie ma również, ponieważ zbrojnik je konsekwentnie wykopuje, a ja nie mam ochoty na kłótnie z rybą (wystarczy mi wojna o rośłiny). Wymiary akwarium to 80x40x50cm. Chciałabym się pozbyć zbrojnika, ale z drugiej strony - ryby, które oddawałam, kończyły marnie, a zbrojnik u mnie żyje i nie choruje, więc chyba ma się w miarę dobrze. 

Sam filtr czyściłam w styczniu przed wyjazdem (pobieżnie co prawda), natomiast po przyjeździe chyba w marcu wyczyściłam wszystkie wkłady filtracyjne. Oświetlenie daje sumarycznie 0,4 W/L - od tyłu czerwone, białe i niebieskie widmo. Inny układ prawie wywalił mi w niebyt nawet tego zwykłego nurzańca, dlatego już nie kombinuję. Mam odbłyśniki, poza czerwoną świetlówką reszta ma zaledwie rok. Dziwne by było, bo rośliny mi rosły przy 3-letniej czerwonej (kupiłam zepsutą i potem nie mogłam znaleźć nowej, więc świeciła stara). Jak wróciłam w lutym, tak do dzisiaj zmieniłam wodę tylko raz - i ryby przestały zdychać. Jedyne, co robię - czyszczę prefiltr 1-2x w tygodniu i raz w miesiącu deszczownicę z glonów. Teraz jednak zmienić wode muszę, bo trzeba roślinom powsadzać kulki pod korzenie.  Nie wiem, czy dokupię rośliny.  Pogostemona może kupię, jak będzie w sklepie i ewentualnie mech (jeśli znajdę jakiś ciekawy kamyk), natomiast przez moje akwarium przewinęło się już tyle gatunków, że nie wiem, czy chcę nadal mordować te biedne stworzenia :( 

 

P.S.:O dziwo - świetlówki u mnie zawsze są czyste. Zero glonów i nalotu. 

Edited by Dzierzka666

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie coś mi przyszło do głowy odnośnie tego nurzańca - a może on po prostu nie "dogaduje się" ze zwartkami? Posadzony został właśnie niedaleko zwartki, więc może to ta słynna allelopatia zwartek zrobiła swoje 🙄

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Dzierzka666 napisał:

Właśnie coś mi przyszło do głowy odnośnie tego nurzańca - a może on po prostu nie "dogaduje się" ze zwartkami? Posadzony został właśnie niedaleko zwartki, więc może to ta słynna allelopatia zwartek zrobiła swoje 🙄

Tak jest coś takiego. Problem znany od dziesięcioleci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem, że jest coś takiego :P tylko pytanie, czy zwartka potrafiłaby utrupić ten konkretny gatunek nurzańca? Ktoś ma jakieś doświadczenia? Kilka dni temu znalazłam pływającego na powierzchni wody szczątkowego nurzańca azjatyckiego. Wsadziłam w żwirek, dwa dni minęły i - ZNIKNĄŁ 😭

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ewidentnie twoje akwarium nie służy nurzańcom. Zrezygnuj z tego gatunku i posadź coś innego.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyeliminowałam już anubiasy, moczarki, paprotnice, wywłóczniki, żabienice, pistie, ludwigie, lotosy....mam coraz mniejszy wybór :( 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przymierzam się właśnie... Zaznaczam jednak,  że paprotnice zdechły po założeniu tego akwarium (zakładane według prawideł sztuki - czyli dojrzewanie itd.), a lotosy i anubiasy po restarcie To było jakieś 6 lat temu. Anubiasy potem próbowałam hodować, ale wegetowały jedynie. Moczarki padają od paru lat, wcześniej rosły razem z nurzańcami. Zastanawiam się, czy to nie wina żwirku. Niby rzeczny, ale chyba coś z nim nie tak, skoro rośliny nie chcą w nim rosnąć. W naszej rzece też tylko krasnorosty na kamieniach. Może dosypać żwirku z poprzedniego akwarium? W tamtym rosło mi wszystko, i nawet nawozów nie potrzebowałam, a światło było słabsze niż w tym...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rośliny nie rosną z wielu powodów. Jeden ogólny powód jest taki, że nie odpowiadają im warunki w zbiorniku. 😁

 

  • CO2
  • Światło
  • Substancje pokarmowe (NO3, PO4, K, Fe, itd)
  • cyrkulacja wody

Tego nie może zabraknąć.

 

Cyrkulacja wody jest istotna ze względu na dostarczanie substancji pokarmowych roślinom, w tym CO2.

 

Rośliny mogą rosnąć dobrze w samym żwirze, pod warunkiem dostatku CO2 i substancji odżywczych w wodzie. Np, żabienice tak będą dobrze rosły, chociaż wszędzie piszą: żyzne podłoże. Żyzne podłoże, dlatego bo nawożenie słupa wody było nieznane, lub mało popularne. Żyzne podłoże daje jeszcze taki komfort, że jak nie wlejesz nawozów do wody to nic się złego nie stanie. Z tego powodu dobrze jest mieć podłoże które pochłania nawozy, np Manado i inne na palonej glinie, lub tzw aktywne podłoża.

 

Są rośliny, które preferują, żyzne podłoża, albo wysoki poziom żelaza w wodzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, DavyJones napisał:

Są rośliny, które preferują, żyzne podłoża, albo wysoki poziom żelaza w wodzie.

 

Wiesz może, które lubią dużo żelaza? To też może być to - u mnie woda wodociągowa już w ujęciu ma podwyższone normy żelaza - podobno poddają ją jakimś procesom odżelaźniania, ale może to nie działa - a może po prostu jest za mało innych pierwiastków w wodzie po takim procesie.

 

1 godzinę temu, DavyJones napisał:

Cyrkulacja wody jest istotna ze względu na dostarczanie substancji pokarmowych roślinom, w tym CO2.

 

Chm...to może jednak powinnam deszczownicę z filtra skrócić i dać nad lustro wody? W poprzednim akwarium rośliny rosły (pistie wywalałam do kosza), ale miałam tam zamontowaną kaskadę, więc może o to chodzi....

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Dzierzka666 napisał:

Wiesz może, które lubią dużo żelaza?

Te szybko rosnące, np Aponogeton, ale nie tylko . Zwartki też lubią żelazo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

 Czyli do sklepu po zwartki...ale przy okazji odkryłam źródło głonów w moim akwarium. Nie wyjaśnia to oczywiście sprawy zniknięcia nurzańca azjatyckiego :( niemniej jestem spokojniejsza, bo przynajmniej odnośnie glonów to nie woda jest problemem. Okazało się, że mój głupi zbrojnik (myślałam, że im dłużej żyjąca ryba, tym inteligentniejsza - ale chyba mój zbrojnik ma już demencję starczą)  zasmakował w kulkach nawozowych. Wykopał i najwyraźniej próbował zjeść, bo rozgnieciona kulka była. Ciekawe, ile kulek wykopał, a to przegapiłam...

 

Niemniej problemu nurzańca to nie rozwiązało. Nadal nie wiem, dlaczego zniknął i jak zapobiec dalszym zniknięciom....moim zamiarem było zrobienie takiego nurzańcowego "lasu" z tyłu akwarium, chciałam azjatyckiego w części, bo on nie zarastałby rybom powierzchni wody do jedzenia (mam tego z liśćmi rosnącymi do 1m długości) - przed tym lasem rośliny kontrastujące z nurzańcami kolorem i kształtem liści, a całkiem z przodu małe krzaczuszki zwartek i dla kolorystycznego kontrastu pogostemon...niestety plan spalił na panewce :( 

Edited by Dzierzka666

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 29.04.2020 o 17:42, Dzierzka666 napisał:

Wyeliminowałam już anubiasy, moczarki, paprotnice, wywłóczniki, żabienice, pistie, ludwigie, lotosy....mam coraz mniejszy wybór :( 

 

Mi Pistia nie rośnie pod oświetleniem LED.

Z paprotników nie umie utrzymać pogostemonu.

Ludwigia mini red  w 240 rośnie w tęmpie ślimaczym. W krewetkarium rośnie jak szalona akwarium było zapuszczone i zamulone. Po restarcie w większym zbiorniku zobaczymy.

 

Lotos w kubku po lodach osobną ziemia parę liści klonu na to gaza ciut żwiru bulwa i ciut żwiru. Idzie jak burza i jest mobilny😁.

 

Zabe muszę dokarmiać korzeniowo bo z rdzawej robi się zielona a potem liście składa do środka i wygląda jak góra z ananas.

 

Hemiantus znikł w pyskach molinezji oraz pleco.

Eleocharis sp mini tez padał i został zjedzony parę szczepek przeniosłem do innych baniaków i czekam.

 

Rogatek moczarka rzęsa idzie jak burza rogatka już nawet utylizuje rzęsa podlewam kwiaty w doniczkach.

Dzisiaj ogoliłem nadwodke tajlandzka więc jest 10 sadzonek.

Jak mieszkasz gdzieś w okolicy Katowic to nadwyżkę chętnie przekaże.

Edited by Samael266

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×