Jump to content

Cudze chwalicie, swego nie znacie.


Nantai
 Share

Recommended Posts

Pozwoliłem sobie założyć temat poświęcony polskiej faunie i florze. Postaram się pokazywać co jakiś czas, co w stawie, rzece, jeziorze "piszczy". 

 

Krętaki. 

Drapieżne chrząszcze, które pływają po powierzchni wody, rzadko zanurzając się. Cechą charakterystyczną jest posiadanie przez nich dwoje paru oczu. Jedna para służy do obserwacji nad powierzchnią, a druga pod powierzchnią.

 

 

 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Wreszcie udało mi się nagrać wieśniaki w naturze. :) Cierniki żyją w małych grupach, w parach, w ławicach oraz haremach. Nieraz widziałem grupy po 50 sztuk wzwyż imniejsze do 10 sztuk. Widywałem również dumnie płynącego samca z kilkoma samicami, samiec oczywiście płynął na początku. Poniżej filmik w większej grupie. :)

 

  • Like 9
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
Kolejny bohater (albo raczej bohaterka ) naszych wód. Tym razem jedno z najbardziej niepożądanych stworzeń - pijawka. Dokładnie pijawka końska - Haemopis sanguisuga.

Niepożądana ponieważ jest dla większości ludzi dość obrzydliwym zwierzęciem, obślizgłym, no i co najważniejsze, wszystkim kojarzy się z wysysaniem krwi - nic bardziej mylnego. Omawiana pijawka nie jest pasożytem, a drapieżnikiem. Dla człowieka nie jest zagrożeniem, nie wypije krwi (posiada zbyt słabe szczęki, żeby mogła przebić skórę człowieka), jedynie co to może się przyssać swoimi przyssawkami do ciepłego ciała. Pijawki te odżywiają się robalami, mięczakami, larwami owadów oraz innymi pijawkami. Swoje ofiary połyka w całości, albo wysysa. Pijawka końska jest największą występującą u na w kraju pijawką - dorasta do 12 cm.  

W Polsce występuje tylko jedna odmiana pijawki drapieżnej - jest to pijawka lekarska, zwana inaczej ludzką(i właśnie ta pijawka jest groźna dla człowieka). Bardzo rzadko można ją spotkać w naturze - jest pod ochroną.

 

Wędrując po okolicznych mokradłach znalazłem staw, gdzie pijawka końska występuje licznie. W stawie nie pływają ryby, dlatego można powiedzieć, że pijawka opanowała cały zbiornik, bo jak wiemy jest ona doskonałym pokarmem dla ryb jak i również świetną przynętą dla wędkarzy. Znam wędkarzy, którzy prowadzą hodowlę pijawek w domu. Na pewno znajdą się również ludzie, którzy hobbistycznie hodują pijawki. Wracając do stawu- pierwszy raz jak tam zajrzałem, dosłownie wszystko się ruszało. Oprócz pijawek znajdowała się tam ogromna ilość oczlików, dafni, rozwielitki, mnóstwo różnego rodzaju larw owadów, chruściki, ośliczki, chrząszcze wodne itd. Jednym słowem pijawki mają tam pod dostatkiem wyżywienia . W ogóle przyglądając się co w tej wodzie się dzieje, wniosek, który wyciągnąłem to to, że każdy każdego żre. :P Można powiedzieć, że książkowy łańcuch pokarmowy w jednym miejscu. :)

W poniższym filmiku, postanowiłem zrobić doświadczenie. Wrzuciłem sporą wątróbkę drobiową, ponieważ byłem ciekaw zachowania się pijawek. Efekt można zobaczyć poniżej. 

Reasumując. Pijawki jak dla mnie kojarzą się z dzieciństwem, zawsze siały strach w moich oczach. Teraz mogę stwierdzić, że są dość ciekawymi stworzeniami, na pewno doskonałymi pływakami oraz skutecznymi drapieżnikami. Kilka trzymałem w dłoni, jak próbowałem je odczepić od kamery, do której się kilka razy przyssały i powiem, że w dotyku nie są wcale takie obślizgłe jakie mogłyby się wydawać, ba!, są nawet przyjemne w dotyku. :) Jednak tak czy inaczej, nie odważyłbym się w takim stawie wykąpać. Koszmar dzieciństwa oraz efekty doświadczenia, które wykonałem, zapaliłoby mi czerwoną lampkę, która nie pozwoliłaby mi skorzystać ze wspólnej kąpieli z pijawkami. :)

 


  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Końcówka maja. Zaczęło się tarło cierników. Poniższy filmik przedstawia samca, który pilnuje gniazda, w którym znajduję się narybek. Samiec patroluje swoje terytorium i przegania inne cierniki, żeby nie dorwały się do młodych. Widać jak co chwile podpływa do gniazda i starannie machając płetwami - natlenia młode. Przez jakiś czas myślałem, że w gnieździe jest świeżo złożona ikra i właśnie ją pielęgnuje, ale jak się przyjrzymy, to co jakiś czas widać wypływające przecinki.  Samiec miał ułatwione zadanie budując gniazdo. Miejsce gdzie był nagrywany film, to kolonia glonów (sinice, brunatnice). Do budowy nie była użyta żadna roślina. Miejscówkę będę odwiedzał co jakiś czas, może uda się nagrać samca z młodymi. :)

 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Ciekawy filmik :) Na koniec fajnie ci uciekł z kadru.

Jak żeś ty go dopadł w tym gnieździe? I że skubany nie uciekał, tylko zajmował się swoją robotą...?

W sumie to i tak pewnie przeniesie się z młodymi w inne miejsce i trudno będzie go znaleźć. Czy raczej pozostaje z młodymi w gnieździe aż dorosną?

Link to comment
Share on other sites

Jak żeś ty go dopadł w tym gnieździe?

 

W sumie każdą wolną chwilę spędzam nad wodą i na obserwacjach, tylko z taką różnicą, że teraz mam kamerkę i kilka rzeczy mogę udokumentować. ;)

 

 

 

I że skubany nie uciekał, tylko zajmował się swoją robotą...? W sumie to i tak pewnie przeniesie się z młodymi w inne miejsce i trudno będzie go znaleźć. Czy raczej pozostaje z młodymi w gnieździe aż dorosną?

 

Oj nie. Cierniki są bardzo terytorialne i charakterne. Samiec będzie się opiekował narybkiem do momentu ich samodzielnego pływania. I prędzej sam przeniesie intruza w inne miejsce, niż będzie zmieniał lokalizacje. :P

Link to comment
Share on other sites

A więc odwiedziłem po kilku dniach ciernika. Ku mojemu zdziwieniu, na miejscu oprócz samca zastałem kilkaset młodych!!!. Wszystkie wypierdki były poza gniazdem. Leżały wśród glonów, co jakiś czas podskakując (pływać jeszcze za bardzo nie umiały). Myślę, że samiec je wytargał z gniazda, widocznie było już tam zbyt tłoczno na taką ilość (samce ciernika potrafią przenosić w pysku młode). Filmik z młodymi pokaże innym razem. Poniższy film przedstawia, jak agresywny potrafi być samiec ciernika, pilnujący młodych. Potrafi przegonić, o wiele mocniejszego i większego przeciwnika, a nawet zaatakować... kamerę. Miłego oglądania. smile.gif

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

A więc tak jak mówiłem - filmik z młodymi. Tak więc spora ilość młodych, większość leżała bezwładnie w glonach, delikatnie podrygując. Dla mnie super sprawa bo nigdy młodych cierników nie widziałem i to w takiej ilości. W internecie słabo na ten temat. :)

 

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

Po niecałych 2 tygodniach cały narybek ciernika samodzielnie pływa. Samiec non stop pilnuje młodych. Młode maja swój rejon, w którym się poruszają i nie odpływają. Ogólnie samiec pilnuje rejonu około 80cm x 80cm. Cokolwiek wpłynie w ten teren jest automatycznie atakowany i przeganiany. Obserwując to, dochodzę do wniosku, że trzymanie cierników w akwarium, zaczyna się od wielkości akwarium minimalnie 112 L (80cmx40cm) - i to tylko na parkę, ewentualnie dla dwóch samic i samca. Oczywiście tylko podczas tarła, ponieważ jak samice złożą ikrę i samiec zacznie pilnować gniazda, to samice idą OUT z akwarium. Tak jak mówiłem, jest bardzo terytorialny i może samice załatwić.

 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Nagrywanie życia naszej polskiej fauny i pokazywanie rodzimych biotopów to super pomysł. Zazdroszczę Ci takiej fajnej okolicy, jako dzieciak potrafiłam godzinami buszować nad wodą obserwując wszystko co pływa, skacze i pełza.

Bardzo lubię oglądać Twoje filmiki. :) Fajnie, że tak się w to wkręciłeś.

 

Oprócz ostatnich dwóch (tata ciernik + szarańcza) szczególnie podobał mi się również ten o pijawkach. Zeżarte serducho daje do myślenia, raczej bym tam nie weszła... ;p

Swoją drogą, pan ciernik ma chyba przy doopce niezłego pasażera na gapę.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki Luna za miłe słowa. :)

 

Swoją drogą, pan ciernik ma chyba przy doopce niezłego pasażera na gapę.

 

Tak, po konsultacji z ekpertem od pasożytów, jest to prawdopodobnie lernaea elegans. Długo na samcu nie zabawił. Odwiedzam to miejsce systematycznie i ostatnio już intruza na cierniku nie było. Był przyczepiony zaledwie kilka dni :)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
Dawno nic nie wrzucałem. Pogoda trochę pogmatwała mi plany z nagrywaniem... Ale nic to. 

Poniżej filmik z naszą kolejną, piękną rybą - Kozę pospolitą. Pilnie się jej przyglądam od dwóch lat. Co roku wraca to samo miejsce. Prawdopodobnie odpoczywa po tarle. Występuje w dość sporej ilości. Raz nawet policzyłem(średnio na odcinku 20 metrów rzeczki, naliczyłem 50 sztuk)  Rzeczka, w której występuje ma w najgłębszym miejscu 30 cm. Temperatura wody - 21 stopni (mam zamiar jeszcze kiedyś twardości zmierzyć). 

Świetnie się ją obserwuje w naturze. Rzeka jest bardzo płytka i dokładnie widać zachowania ryb. Niestety chyba jestem jedyną osobą, która wie o jej obecności w tym miejscu. Ludzie obserwując mnie z "patykiem"(kamerą) w wodzie na głębokości 15 cm, patrzą się jak na debila. Niektórzy nawet mówią "Panie tu ryb nie ma, jedź Pan nad jezioro z tą wędką" :P. Oczywiście mam to gdzieś, teksty po mnie spływają i dalej robię swoje. Staram się dbać o ten odcinek rzeki gdzie ryba występuję. Nie zapominajmy, że koza jest pod ścisłą ochroną gatunkową. Szkoda bo bym ją z miłą chęcią zaadoptował do akwarium.

Krótki opis ryby:

Budowa ciała: Długość do 12 cm. Zabarwienie kremowożółte, z ciemnobrązowymi plamami na grzbiecie i bokach. Płetwa ogonowa lekko zaokrąglona. Mała głowa z otworem gębowym skierowanym ku dołowi. Pysk zaopatrzony w 3 pary wąsików, pod oczami kolce.

Rozród: tarło odbywa się od maja do początku lipca.

Odżywia się drobnym bezkręgowcami dennymi, mieląc piach w poszukiwaniu żarełka. 

Ponoć w sytuacji zagrożenia, zagrzebuje się w piachu tak, ze tylko oczy widać. Ja tego u siebie nie zauważyłem. W miejscu gdzie występuje, nie ma potencjalnych zagrożeń i nawet jak kameruje, to podpływa odważnie w moim kierunku.

 

Filmik przedstawia żerowanie kozy. Jedna ma około 4 cm, druga większa 6 cm. Sporo udało się nagrać materiału. Ten poniżej to szybki, krótki, bez cięć.

 

[video=youtube]

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
Kurcze pieczone. Ostatni filmik, jak się okazało to nie koza pospolita. Od dłuższego czasu obserwowałem ryby na filmie i nie pasowało mi kilka szczegółów. W internecie też są błędne informacje na ten temat, a i nikt mnie też nie poprawił :P

Oczywiście ryba z filmu to śliz pospolity! Ryba również piękna jak koza. Opisze przy okazji następnego filmu ze ślizami. Przepraszam serdecznie za pomyłkę. :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...