Jump to content

Oodinioza! Jak to zwalczyć?


lucyferek92xd
 Share

Recommended Posts

Pierwszy raz trafiła mi się oodinioza.

 

Objawy

 

Na całym ciele i płetwach można zaobserwować zwiększone wydzielanie się śluzu i obecność drobniutkich, ciemnych żółtawo-brązowych punkcików, miejscami przechodzące w szarość, bądź lekko złotawym. W świetle można zaobserwować nalot w postaci drobnego proszku, a w miejscach szczególnie zaatakowanych przebarwienia lub łuszczenie się naskórka.
Chore ryby są nieco niespokojne, ocierając się o przedmioty. Niekiedy kryją się po kątach, wśród roślin. Nie bardzo chcą jeść i ich płetwy są sklejone, złożone, lekko wystrzępione, ciężko łapią oddech.

 

Padło mi już kilka ryb i nie wiem co mam robić, bo zalecenia to - odłowienie ryb do akwarium leczniczego i stosować kąpiele, akwarium ogólne pozostawić bez ryb i stosować środki. Jak to zrobić jeśli nie mam akwarium leczniczego?

 

Link to comment
Share on other sites

Jakie ryby? Jakie parametry? Co masz w zbiorniku (podłoże, rośliny, dekoracje)...?

 

 

Nie zmiennie od 4 lat te same korzenie, kamienie, żwir.

Rośliny - sporę żabienice, nurzaniec, ludwigia.

Ryby - gurami, skalary, glonojad syjamski, kosiarki, otoski, kiryski, piskorki, zwinnik blehera.

Parametry - tu problem bo nie sprawdzam testami parametrów (zwyczajnie nie stać mnie na tę przyjemność). Prócz inwazji krasnorosta nigdy nie było problemów aż do teraz z tą oodiniozą, więc parametry są spoko.

Link to comment
Share on other sites

Jak duże akwarium? Masz ryby o różnych wymaganiach co do parametrów, to mogą łatwo łapać wszystkie choroby.

 

 

240 litrów. Wszystko? Nic im nie było nigdy. Gurami, skalary, glonojad syjamski mają ponad 3 lata.

Nigdy nie wpuszczałam ryb zanim nie przeszły kwarantanny ale, w akwarium 25 litrów i były na tyle młode że, się mieściły w nim.

Mój problem to jaki preparat użyć by zadziałał ale, nie wywołał gorszej tragedii bo jak wspomniałam, nie mam możliwości oddzielić ryb i to sporych. 

Link to comment
Share on other sites

Parametry - tu problem bo nie sprawdzam testami parametrów (zwyczajnie nie stać mnie na tę przyjemność). Prócz inwazji krasnorosta nigdy nie było problemów aż do teraz z tą oodiniozą, więc parametry są spoko.

Śmieszy mnie taka argumentacja "nie stać mnie" mam 240l baniak a "nie stać mnie" na zestaw testów za 100zl które starczą na rok.

Jak by parametry były"spoko" to by ryby byly zdrowe tak po krótce.

Link to comment
Share on other sites

Śmieszy mnie taka argumentacja "nie stać mnie" mam 240l baniak a "nie stać mnie" na zestaw testów za 100zl które starczą na rok.

Jak by parametry były"spoko" to by ryby byly zdrowe tak po krótce.

 

Nie będę się tłumaczyć co i jak jeśli o to chodzi.

Link to comment
Share on other sites

Nie będę się tłumaczyć co i jak jeśli o to chodzi.

Oczywiście  :)

 

Możesz zrobić  zdjęcia  ryby w jakim są faktycznie stanie  to  ułatwi  w pomocy.

 

Jak nie masz  kwarantanny to lecz w ogólnym ,ale  czy jest sens jeszcze leczyć bo wnioskując z opisu to tam różowo nie jest .

Link to comment
Share on other sites

Oczywiście  :)

 

Możesz zrobić  zdjęcia  ryby w jakim są faktycznie stanie  to  ułatwi  w pomocy.

 

Jak nie masz  kwarantanny to lecz w ogólnym ,ale  czy jest sens jeszcze leczyć bo wnioskując z opisu to tam różowo nie jest .

 

Dzięki.

 

Właśnie chciałam do opisu dołączyć fotkę ale, mój aparat nie robi wyraźnych fot, ryby się ruszają więc też nie pomagają. :)

Zdjęcie z internetu ale, tak samo jest u mnie.

237a8ad1b489a.jpg

 

 

Nie jest różowo, fakt. Padły takie ryby na których w zasadzie to mi bardzo nie zależało, ale miały już wysypkę i pytanie - zależy mi na gurami, skalarach, glonojadach syjamskich, piskorkach ale, nie wysypało ich jeszcze to plus jakiś?

 

Czy mogła mi się ta oodinioza przyplątać na roślinie?

Link to comment
Share on other sites

 

 

240 litrów. Wszystko? Nic im nie było nigdy. Gurami, skalary, glonojad syjamski mają ponad 3 lata.
To są młode jeszcze ryby... Żaden wyczyn.

 

 

gurami, skalary, glonojad syjamski, kosiarki, otoski, kiryski, piskorki, zwinnik blehera
A 240l na glonojada syjamskiego i kosiarki - ryby które z wiekiem mogą się robić agresywne i stresowac resztę obsady to śmieszne minimum przy założeniu zbiornika gatunkowego, a nie z 8 gatunkami, w tym połowa to ryby duże i brudzące.

 

Temperatura ma być podniesiona na 27 stopni, świeć godzinę-dwie dłużej. Może ocieplenie nie wykończy otosków i kirysków. Spróbuj Trypoflavinu z Zooleka na kąpieli długotrwałej. Musisz też odkazić WSZYSTKO, co jest używane do akwarium - kubełki do podmian, odmulacz, siatki, cały sprzęt.

 

Chciałem się wpierw zabrać za samą pomoc z leczeniem, ale po przeczytaniu Twoich postów i podejścia do trzymania ryb... No uprzejmiej nie umiem: zawaliłeś PROFILAKTYKĘ na całej linii, to teraz cierpisz i szukasz jak leczyć objawy. A raczej cierpią Twoje ryby. Rybom "nic nie było" jak twierdzisz, bo problemy się kumulowały, aż padła im odporność. Więc teraz wyławiasz trupy. Jeśli nie interesuje Cię dobrostan długotrwały, tylko by ryby 'wyglądały' na zdrowe, to daj znać, bo nie wiem, czy mam ochotę zacząć się rozpisywać jak można to akwarium uchronić od kolejnych takich epidemii.

Link to comment
Share on other sites

To są młode jeszcze ryby... Żaden wyczyn.

 

 

A 240l na glonojada syjamskiego i kosiarki - ryby które z wiekiem mogą się robić agresywne i stresowac resztę obsady to śmieszne minimum przy założeniu zbiornika gatunkowego, a nie z 8 gatunkami, w tym połowa to ryby duże i brudzące.

 

Temperatura ma być podniesiona na 27 stopni, świeć godzinę-dwie dłużej. Może ocieplenie nie wykończy otosków i kirysków. Spróbuj Trypoflavinu z Zooleka na kąpieli długotrwałej. Musisz też odkazić WSZYSTKO, co jest używane do akwarium - kubełki do podmian, odmulacz, siatki, cały sprzęt.

 

Chciałem się wpierw zabrać za samą pomoc z leczeniem, ale po przeczytaniu Twoich postów i podejścia do trzymania ryb... No uprzejmiej nie umiem: zawaliłeś PROFILAKTYKĘ na całej linii, to teraz cierpisz i szukasz jak leczyć objawy. A raczej cierpią Twoje ryby. Rybom "nic nie było" jak twierdzisz, bo problemy się kumulowały, aż padła im odporność. Więc teraz wyławiasz trupy. Jeśli nie interesuje Cię dobrostan długotrwały, tylko by ryby 'wyglądały' na zdrowe, to daj znać, bo nie wiem, czy mam ochotę zacząć się rozpisywać jak można to akwarium uchronić od kolejnych takich epidemii.

 

 

Tak, tak, tak wiem. Obsada mojego akwarium śmieszy każdego, spoko.

 

Czyli działać w akwarium ogólnym mogę z Trypoflavinom?

Edited by lucyferek92xd
Link to comment
Share on other sites

Mnie raczej smuci, niż śmieszy. Nie masz wyboru - musisz leczyć całe akwarium.

 

Zauważ, że pomocy szukasz, bo popełnione zostały błędy przy układaniu obsady i utrzymywaniu akwarium i teraz wróciły ugryźć Cię w zadek. Jak wyleczysz zbiornik, dobrze byłoby się zabrać za korygowanie tych błędów, albo robienie zapasów lekarstw na przyszłość.

Link to comment
Share on other sites

Mnie raczej smuci, niż śmieszy. Nie masz wyboru - musisz leczyć całe akwarium.

 

Zauważ, że pomocy szukasz, bo popełnione zostały błędy przy układaniu obsady i utrzymywaniu akwarium i teraz wróciły ugryźć Cię w zadek. Jak wyleczysz zbiornik, dobrze byłoby się zabrać za korygowanie tych błędów, albo robienie zapasów lekarstw na przyszłość.

 

 

Dobra kiedyś w tym akwarium były tylko skalary, gurami, glonojada syjamskie, kiryski, piskorki i nic więcej.

Na plagę krasnorosta pojawiły się otoski i kosiarki.

 

Były jeszcze inne przygody nie związane z chorobami. Chce by było wszystko okey.

Link to comment
Share on other sites

 

 

Dobra kiedyś w tym akwarium były tylko skalary, gurami, glonojada syjamskie, kiryski, piskorki i nic więcej.

I nic więcej? Tu już jest namieszane...

 

 

 

Na plagę krasnorosta pojawiły się otoski i kosiarki.

To nie są sposoby na wali z glonami, same krasnorosty pokazały Ci, że coś nie tak jest u Ciebie w akwarium, ale Ty nie zrozumiałeś przesłania i jest jak jest...

 

 

 

Były jeszcze inne przygody nie związane z chorobami.

A przedtem napisałeś:

 

 

Nic im nie było nigdy. Gurami, skalary, glonojad syjamski mają ponad 3 lata.

I co dalej do Ciebie nie dotarło, że coś jest nie tam z tym wszystkim?

Miałem napisać przepis, ale na razie się wstyrzymam, po prostu jak do Ciebie nie dotrze, że robisz krzywdę tym rybom to nie ma sensu Ci pomagać i przedłużać ich męczarni, bo za niedługo znów będziesz je jakimiś prochami faszerował.

 

 

 

Chce by było wszystko okey.

Na pewno? To gdzie podstawowe testy?

Powodzenia...

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...