Jump to content

Ryba - pedał?


Recommended Posts

Mam taki "drobny" problem i liczę na pomoc zwłaszcza osób hodujących gurami. Mam parkę - samiec to gurami złote, samica gurami marmurkowe. Na początku były dwa samce złote. Jeden dojrzał później, więc trochę potrwało, zanim odkryłam jego prawdziwą pleć. Ten bardziej dojrzały samiec jako pierwszy zaczął budować gniazdo i zaczął tego drugiego osobnika wciągać pod nie. Ten drugi się bronił, w końcu sam zaczął budować własne gniazdo w drugim kącie akwarium. Zamieniłam jednego samca na samicę gurami marmurkowego. Nie ukrywam, wybrałam tego o piękniejszym wybarwieniu - tego bardziej dojrzałego. Obecnie dalej buduje gniazdo. Sytuacja jest tego rodzaju: samica najwyraźniej zaleca się do niego, podpływa pod gniazdo, które ten osobnik buduje i jest wyraźnie w barwach godowych, pręży się przed nim, pływa za nim i stara się być jak najbliżej niego. Mam ją od prywatnego hodowcy, który nie był jej pierwszym właścicielem, więc mogę jedynie przypuszczać, ze choć raz tarło odbyła. Mój samiec jest w tych sprawach zielony. I tu jest problem: on tę samicę ignoruje: buduje gniazdo i czasem zachowuje się, jakby tam była ikra, a kiedy ona do niego podpłynie za blisko, przegania ją. Nie gryzie jej, ale też nie ugania się za nią i nie próbuje jej pod te swoje gniazdo wciągać. Wspominając czasy, kiedy próbował "wycisnąć" samca, zastanawiam się, czy on przypadkiem nie ma innej orientacji seksualnej, czy też może po prostu nie wie, co ma z samicą zrobić (no ale z samcem to wiedział :shock:) ?? A może jest ślepy? - miał robaki i po kuracji lekiem obijał się po akwarium i pływał, jakby nic nie widział.

One czasem siedzą razem pod tym gniazdem i nic. Po prostu śpią. Jakieś pomysły?? PROSZĘ!!!

Link to comment
Share on other sites

dziekuje ci za poprawienie humoru :) usmialam się

 

oczywiście nie z ciebie ani tej historii tylko z samej sytuacji :)

 

czy może być homoseks. u ryb :shock: nie wiem

 

u kaczek i pingwinów to normalka :)

 

to i może gurami se ten tego :) daj znac co wyszło z tej historii :)

 

pozdrawiam serdecznie :)

Link to comment
Share on other sites

Twoje gurami są różne gatunkowo a i problem może również nasilać fakt,że samiec był leczony lekiem i może być bezpłodny pomimo że buduje gniazdo nic z tego nie wychodzi.Jestem ciekawa jak to się zakończy :|

Link to comment
Share on other sites

Twoje gurami są różne gatunkowo a i problem może również nasilać fakt,że samiec był leczony lekiem i może być bezpłodny pomimo że buduje gniazdo nic z tego nie wychodzi.Jestem ciekawa jak to się zakończy :|

1.Jeżeli wykastrujesz psa lub kota to on dalej będzie uganiał się za samicą,facet bezpłodny też nie straci popędu seksualnego lub nagle nie stanie się homoseksualistą więc nie wiem co ma do tego bezpłodność.....

2.Nie jestem znawcą gurami na tyle żeby się wypowiadać i pewnie dość dużo ludzi się ze mną nie zgodzi ale swego czasu zainteresowałem się gatunkami i odmianami.Uważam że gurami złote,marmurkowe,niebieskie itd....to ten sam gatunek tyle że inna odmiana barwna,a np.gurami mozaikowe,czy całujące to dopiero odrębne gatunki,więc tu też według mnie nie tkwi problem.

Link to comment
Share on other sites

Gurami złote, marmurkowe, niebieskie itp. to odmiany gurami dwuplamistego, więc na pewno nie o to chodzi. Stawiałabym na lek, tyle że zaloty do samca odbywały się przed chorobą i leczeniem. To chyba charakterek :roll:

A sytuacja naprawdę śmieszna, chyba że teraz też biedak się boi, że samica samcem się znowu okaże?? :D

Link to comment
Share on other sites

 

 

1.Jeżeli wykastrujesz psa lub kota to on dalej będzie uganiał się za samicą,facet bezpłodny też nie straci popędu seksualnego lub nagle nie stanie się homoseksualistą więc nie wiem co ma do tego bezpłodność.....

 

I znowu się będę czepiał jak niegdyś jajorodności ssaków ;)

Wykastrowany zwierzak czy człowiek nie posiada popędu płciowego, brak jąder = brak hormonów = brak popędu ;) tak w skrócie. Bezpłodność nie musi być wynikiem kastracji więc faktycznie "facet bezpłodny też nie straci popędu seksualnego" jak również pies czy kot, tyle że efekt końcowy będzie zerowy... Pzdr ;)

Link to comment
Share on other sites

Tyle że on popęd płciowy okazywał, tyle że wobec przedstawiciela własnej płci...czyli co, mam załatwić drugiego samca, aby sprawdzić, czy ryba do rozrodu zdolna??:mrgreen: Tego wolałabym uniknąć, bo jak trafię na rybę nie homo, to będzie jatka (z poprzednim samcem i tak była) :( Czy mogę liczyć, że ryba znormalnieje? Każdy mi mówi, że wyjątkowo piękny jest, chciałabym z niego potomstwo...

Link to comment
Share on other sites

Tyle że on popęd płciowy okazywał, tyle że wobec przedstawiciela własnej płci...czyli co, mam załatwić drugiego samca, aby sprawdzić, czy ryba do rozrodu zdolna??:mrgreen: Tego wolałabym uniknąć, bo jak trafię na rybę nie homo, to będzie jatka (z poprzednim samcem i tak była) :( Czy mogę liczyć, że ryba znormalnieje? Każdy mi mówi, że wyjątkowo piękny jest, chciałabym z niego potomstwo...

Odmienne stany świadomości są według wszelkich rozsądnych teorii niezmienne i nieuleczalne ;) a z dwóch samców narybku nie będzie, oj nie :D Ale moi trzej panowie sajica dorwali na moment samicę i we czwórkę stworzyli, na krótko co prawda, szczęśliwą rodzinkę... dopóki reszta nie zeżarła maluchów ;)
Link to comment
Share on other sites

To co napisałeś, napawa mnie nadzieją -no cóż, głupia najwidoczniej jestem, że tak myślę, ale jak to mówią, nadzieja matką głupich jest, więc jak każda matka o swoje dzieci powinna dbać :lol:

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Michał84- i tu się mylisz. Gdy wykastrujesz psa nie ugania się za samicą już, bo wie że i tak się nie uda. Właśnie taki jest cel kastracji.

 

Co do pytania, to napisz jak to się skończyło :D

Link to comment
Share on other sites

Michał84- i tu się mylisz. Gdy wykastrujesz psa nie ugania się za samicą już, bo wie że i tak się nie uda. Właśnie taki jest cel kastracji.

 

Co do pytania, to napisz jak to się skończyło :D

i tu się z tobą nie zgodzę,bo w domu zawsze miałem wykastrowane koty,pamiętam raz jak sąsiadka która też ma kocura pytała zdziwiona mojej mamy dlaczego jej kot ciągle ugania się za kotkami,przecież go wykastrowała i z tych zalotów i tak nic nie będzie,na to moja mama stwierdziłą "a uświadomiła pani o tym kota?"

Więc powiedz mi Monta jak o tym fakcie uświadamiasz swoje zwierzęta,bo aż jestem ciekaw i chętnie skorzystam z porad.... rozmawiasz z takim psem lub kotem o tym? :D

Acha celem kastracji jest zapobiegnięcie pojawienia się małych stworzonek to tak dla informacji.

Link to comment
Share on other sites

przy kotach chodzi również o usunięcie objawów takich jak- wycie kota w nocy, czy bieganie po ścianach.

Ale ten dział jest o rybach- jeżeli ktoś zapomniał. A póki co raczej nie ma osób zajmujących się kastracją rybek.

Temat zamykam :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...