Jump to content

25l kiedyś Razbora Galaxy


tomek.pod
 Share

Recommended Posts

Cześć.
Przedstawiam Wam mój 25 litrowy zbiorniczek 40x25x25.
Założony 22.02.2014r.
Podłoże: ziemia ogrodowa, pałeczki nawozowe, żwirek 2-4mm.
Oświetlenie 14W 6500K.
Parametrów nie znam.
CO2 z bimbrowni.
Filtr Aquael Mini Plus.
Flora: Rogatek Sztywny, Moczarka Kanadyjska, Zwarta Willisa, Eleocharis Parvula, Nurzaniec (nie wiem jaki...).
Fauna: 5 neon inesa, gupik pawie oczko, kirys spiżowy.

 

Na początku była walka z glonami (chyba okrzemki) prawie się ich pozbyłem, teraz występują glony nitkowe ale w śladowych ilościach.
Podmianę wody robię raz w tygodniu około 5l.
Dziś po podmianie dodałem carbo oraz żelazo bo coś brązowe liście mam na zwartce...

Plany. Kupno testów, filtra zewnętrznego, Razbory Galaxy + krewetki oraz prowadzenie tego pamiętnika.
Pozdrawiam. 

post-22384-0-68343300-1428926632_thumb.jpg

post-22384-0-44854000-1428926640_thumb.jpg

post-22384-0-40520900-1428926653_thumb.jpg

Edited by tomek.pod
Link to comment
Share on other sites

Może dlatego, ze potrzebują większych akwariów? Dla neonów akwarium minimum 60cm, a dla pawich oczek 50cm.

 

 

Kirysek to wiem...

 

Wiesz, że masz dla nich beznadziejne warunki i meczysz je specjalnie?

 

Jak połączyłem jeszcze kwaśne i miękkie wody lubiane przez neony oraz twardą i zasadową wodę lubianą przez gupiki? Tych ryb nie da się połączyć razem....

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...
  • 1 month later...

zawsze się jakis filozof znajdzie, no założył gość akwarium chce sie tym podzielić rozumiem trzymanie bojownika w szklance czy w 10l baniaku ale rybki 2cm jakimi są neonki i galaksy w 25l? nic nie widze w tym dziwnego. Znam ludzi którzy maja nano reef i trzymają większe rybki

 

Pisz poprawnie.

andy102

Link to comment
Share on other sites

zawsze się jakis filozof znajdzie, no założył gość akwarium chce sie tym podzielić rozumiem trzymanie bojownika w szklance czy w 10l baniaku ale rybki 2cm jakimi są neonki i galaksy w 25l? nic nie widze w tym dziwnego. Znam ludzi którzy maja nano reef i trzymają większe rybki

 

Pogratulować... Pewnie, że będą żyły bo chcą żyć jak wszystkie istoty żywe ! Człowieka jakby zamknęli w pokoju 2x2 i dawali mu jeść też by żył ale czy byłby szczęśliwy ? 

 

Taki dziwny kraj mamy... Nie przeczytamy żadnej książki, nie poszukamy w internecie, nie zapytamy doświadczony ludzi bo przecież my Polacy wiemy najlepiej i pozjadaliśmy wszystkie rozumy.  Takim o to sposobem mamy welony w kulach, ryby, które potrzebuję akwarium 60cm, 80cm a nawet więcej w akwariach 25L, Mamy wielkie psy blokach, albo trzymane w kojcu 2x2 i nikt nie widzi w tym nic dziwnego bo przecież żyje ... 

A spróbuj jeszcze zwrócić uwagę, to obraza majestatu... 

 

<ironia>

Dokup jeszcze skalara, mi pani w sklepie powiedziała, że spokojnie może być z neonami i gupikami  w 25L

</ironia>

Edited by włóczykij
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

zawsze się jakis filozof znajdzie, no założył gość akwarium chce sie tym podzielić rozumiem trzymanie bojownika w szklance czy w 10l baniaku ale rybki 2cm jakimi są neonki i galaksy w 25l? nic nie widze w tym dziwnego. Znam ludzi którzy maja nano reef i trzymają większe rybki

Moje gratulacje.

Znasz jeszcze większych ignorantów niż założyciel tematu.

Link to comment
Share on other sites

założył gość akwarium chce sie tym podzielić

 

W jakim celu chcesz się tym podzielić? Zależy Ci na opinii innych? No to, cóż, opinia innych jest taka, że zbiornik jest do d**y.

Żeby było Ci przyjemniej: KAŻDY z nas zaczynał od takich beznadziejnych zbiorników, KAŻDY dziś się tego wstydzi i w Tobie widzimy samych siebie w początkach swojej zabawy z akwarystyką. Większość ma teraz zbiorniki bardziej sensowne, a niektórzy przeszli długą drogę i mają wspaniałe zbiorniki - czego Tobie również życzę ;)

Link to comment
Share on other sites

Do tego bym dodał, że należy umieć słuchać rad innych. Nie bezmyślnie i bez refleksji ale jednak słuchać i korzystać,a nie tylko zamykać się ze swoim widzimisię i głębokim przeświadczeniu ,że tylko ja mam rację . Decyzja należy do nas samych czy chcemy być posiadaczem akwarium czy akwarystą bo to nie zawsze to samo.

Link to comment
Share on other sites

zawsze się jakis filozof znajdzie, no założył gość akwarium chce sie tym podzielić rozumiem trzymanie bojownika w szklance czy w 10l baniaku ale rybki 2cm jakimi są neonki i galaksy w 25l? nic nie widze w tym dziwnego. Znam ludzi którzy maja nano reef i trzymają większe rybki

 

Pisz poprawnie.

andy102

Ktoś wyraził swoja opinie, a Wy tu dalej hejtujecie. Mało tego po czyjejś wypowiedzi obrażacie autora tematu... Gratuluje poziomu dyskusji! Czytajcie teksty ze zrozumieniem. A tak na marginesie... Odziwo rybki żyją, mało tego mają apetyt, a nawet pływają...

Link to comment
Share on other sites

Ktoś wyraził swoja opinie, a Wy tu dalej hejtujecie. Mało tego po czyjejś wypowiedzi obrażacie autora tematu... Gratuluje poziomu dyskusji! Czytajcie teksty ze zrozumieniem. A tak na marginesie... Odziwo rybki żyją, mało tego mają apetyt, a nawet pływają...

Niewiarygodne, ryby pływają @__@

 

Człowiek też w celi 2x2 przeżyje, głodny się zrobi a nawet i będzie się poruszać. Nie znasz potrzeb swoich zwierząt i nie widać śladu nadziei, byś miał ochotę się z nimi zapoznać, więc poziom dyskusji dostosował się do poziomu tematu, który prowadzisz, niestety :/ Twoje akwarium , twoja odpowiedzialność. Raczej nikt się pokładać nie zacznie, bo ryby żyją w złych warunkach. W całym kraju są tak trzymane. Dlatego są tak tanie - sporo przeżyją byle tylko przetrwać. :P

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Na początku zaznaczę, że odnoszę się tylko do kwestii wymiarów akwarium.

 

Rozumiem, że wszyscy Ci powołujący się na to przysłowiowe 2x2 dla człowieka, czuliby się wyśmienicie gdyby zamknięto ich do końca życia w sali gimnastycznej, zapewniając wyżywienie i odpowiednie warunki do życia. To obrazuje mniej więcej Wasz pogląd. Trzymanie ryb w akwarium o długości 40 cm i 60 cm nie zmienia samopoczucia ryb, które w naturze nie mają ograniczeń. Zarzucacie sadyzm wszystkim, którzy nie zapewniają odpowiedniej długości akwarium według literatury, samemu czując się świetnie, bo trzymacie ryby w trochę większej "celi". 

 

Cała akwarystyka jest dla ryb mniej więcej tym, czym dla nas jest system penitencjarny. Z taką małą różnicą, że w więzieniach siedzą zazwyczaj Ci, którzy sobie na to zasłużyli, a w akwariach żywotu dokonują niewinne stworzenia.

Link to comment
Share on other sites

Krissis, mam takie pytanie, czy Ty kiedykolwiek obserwowałeś ryby, zaznaczam obserwowałeś a nie oglądałeś. Dajmy dla przykładu dwie ryby zbliżone wielkością do siebie zwinnik vs. Muszlowiec wielopręgi. Ta pierwsza pływa po całym akwarium i wymaga troszkę wiekszego baniaka a ta druga potrzebuje kilkudziesięciu cm kw. I kilkunastu w górę.

 

Wysłane z mojego LG-D722 przy użyciu Tapatalka

 

 

Link to comment
Share on other sites

Rozumiem, że wszyscy Ci powołujący się na to przysłowiowe 2x2 dla człowieka, czuliby się wyśmienicie gdyby zamknięto ich do końca życia w sali gimnastycznej, zapewniając wyżywienie i odpowiednie warunki do życia. To obrazuje mniej więcej Wasz pogląd. Trzymanie ryb w akwarium o długości 40 cm i 60 cm nie zmienia samopoczucia ryb, które w naturze nie mają ograniczeń. Zarzucacie sadyzm wszystkim, którzy nie zapewniają odpowiedniej długości akwarium według literatury, samemu czując się świetnie, bo trzymacie ryby w trochę większej "celi". 

 

Po pierwsze: jako naczelne, potrzebujemy stymulacji, nasz mózg nie może się stępić, bo z nudów nam odbija. I mamy mocno wygórowane wymagania. Po drugie: zdarzyło Ci się kiedykolwiek trzymać u siebie jakieś ryby akwariowe i obserwować ich zachowania? Większość nie-terytorialnych ryb nie ma wymagań co do długości zbiornika. Dasz im zbiornik 3 długości x 3 długości ciała, to będą się kręcić w kółko, ale pływać, jeść i żyć będą. Pokaż w którym momencie zarzucony został sadyzm. Wydaje się raczej, że usiłujesz narobić dymu jak większość przechodnich trolli, nie wnosząc nic ciekawego ani odkrywczego do dyskusji. Nawet 5cm długości zbiornika robi ogromną różnicę rybom terytorialnym, wysoce aktywnym i rosnącym do dużych rozmiarów. Jeśli tego nie wiesz, cóż...

 

 

Cała akwarystyka jest dla ryb mniej więcej tym, czym dla nas jest system penitencjarny. Z taką małą różnicą, że w więzieniach siedzą zazwyczaj Ci, którzy sobie na to zasłużyli, a w akwariach żywotu dokonują niewinne stworzenia.

 

To w końcu bronisz trzymania ryb w małych zbiornikach, czy robisz wycieczkę w kierunku całego hobby? Porównaj sobie stałe zagrożenie ze strony drapieżników, zmian w środowisku, rywali i patogenów z w miarę sterylnymi, przestrzennymi i bezpiecznymi warunkami niektórych akwariów-apartamentowców, które ludzie dedykują rybom. Nastawienie pachnie jak z półki nr. PETA. :P

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

 

 

Po pierwsze: jako naczelne, potrzebujemy stymulacji, nasz mózg nie może się stępić, bo z nudów nam odbija. I mamy mocno wygórowane wymagania.

Ja tylko rozwinąłem Wasz ulubiony sposób "wizualizacji" problemu (2x2) zbyt małego zbiornika, a że zrobiłem to w kierunku, który się nie spodobał to od razu znalazł się argument, pokazujący że się mylę. Skoro jak sam zauważyłeś, że "... potrzebujemy stymulacji... mózgu...", to dlaczego sam przyrównujesz "naczelne" do ryb?

 

 

 

Po drugie: zdarzyło Ci się kiedykolwiek trzymać u siebie jakieś ryby akwariowe i obserwować ich zachowania?

Tak.

 

 

 

Pokaż w którym momencie zarzucony został sadyzm

Skrót myślowy / przenośnia / itp... Nie wprost, ale tak.

 

 

 

Wydaje się raczej, że usiłujesz narobić dymu jak większość przechodnich trolli, nie wnosząc nic ciekawego ani odkrywczego do dyskusji.

"Lepiej od razu nazwać kogoś, kto się ze mną nie zgadza trollem. Potem powtórzyć to wystarczającą ilość razy, żeby inni też w to uwierzyli." 

 

 

 

Nawet 5cm długości zbiornika robi ogromną różnicę rybom terytorialnym, wysoce aktywnym i rosnącym do dużych rozmiarów. Jeśli tego nie wiesz, cóż...

Niemalże jak w Samych swoich. O trzy palce miedzy... Przy założeniu, że ryby mają odpowiednie warunki (woda, filtracja, itp) i nie żyją w słoiku, szklance lub szklanej kuli to 5 czy 20 cm więcej długości nie sprawi, że poczują się jak w domu. W naturze nie ma szyby, która "odcina" im przestrzeń życiową po 40, 60 czy 150 cm.

 

 

 

To w końcu bronisz trzymania ryb w małych zbiornikach, czy robisz wycieczkę w kierunku całego hobby? Porównaj sobie stałe zagrożenie ze strony drapieżników, zmian w środowisku, rywali i patogenów z w miarę sterylnymi, przestrzennymi i bezpiecznymi warunkami niektórych akwariów-apartamentowców, które ludzie dedykują rybom. Nastawienie pachnie jak z półki nr. PETA.

Jedno to środowisko naturalne. Drapieżniki też muszą coś jeść, nie mam na to wpływu, a nawet gdybym miał to nie ingerowałbym. Natomiast te w miarę sterylne warunki spowodowały, że ryby w większości  akwariów nie są już odporne prawie na nic, z czym ich dziko żyjący kuzyni mają styczność na co dzień i co nie powoduje wymierania całych ławic czy nawet pojedynczych osobników.

 

I nie, nie jestem z "półki nr PETA". Sam mam kilka akwariów i należę do nadzorców pływających w nich więźniów. Śmieszy mnie tylko hipokryzja typu "moje Neony mają lepiej, bo są w akwarium o długości 60cm, nie to co Twoja gów....a szklanka 40cm". Rozumiem potępianie kul i innych wynalazków, ale 25l to wcale nie jest tak mało, jeśli zaplanuje się to z głową.

Link to comment
Share on other sites

Czytanie ze zrozumieniem :) Stwierdziłem, że zwierzęta (na przykładzie człowieka, bo w tym przypadku najłatwiej u ludzi o empatię - spróbuj wytłumaczyć np. kupującemu w sklepie z nastawieniem 'to tylko ryba', że jego pomysły nie są zdrowe) mają potrzebę ruchu. Zbyt mała tego ilość ich nie zabije, ale nie znaczy, że jest dla nich dobra.

 

Nazywam Cię trollem, bo zaczynasz postowanie od... cóż, Twojego posta wyżej. I tego tutaj. Nie pierwszy taki i nie ostatni, a piszesz w tonie jednego użytkownika, co już wracał pod różnymi nickami i tylko takie pisać potrafił.

 

Ponownie odwołujesz się do "natury" nie odnosząc się przy tym do czynników, o których wspomniałem. Z tym wymieraniem to się zastanów, o czym mówisz, bo ryby akwariowe w zbiornikach prawidłowo prowadzonych żyją często kilkukrotnie dłużej od swoich dzikich pobratymców :) Zdecyduj się - w końcu jesteś za zlikwidowaniem akwarystyki, czy za trzymactwem w kubełkowej ilości wody? I ponownie odwołujesz się do jakichś z palca wyssanych "moje neony". Samemu sobie tworzysz argumenty, z którymi się kłócisz, i którym coś chcesz wytykać :D 25 litrów 25 litrom nie jest równe. Ale nieważne, jak zaplanujesz, to będzie nadal niewiele i kosztem czegoś. Ograniczenia związane z niskim litrażem nie są do obejścia.

 

I tak, jestem w stanie kłócić się o Twoje 'trzy palce miedzy' - bo każdy 'palec miedzy' to dla ryb większa przestrzeń do życia, więcej wody, mniejsze wahania parametrów. Dlatego im większe akwarium, tym lepsze. Twoje 40cm vs 60cm to różnica 50% i więcej powierzchni dna. Argument na Twoją niekorzyść. Nie wspominając o istnieniu kul o pojemności 20l, czyli 4/5 tego, co nazywasz 'nie tak mało'.

Link to comment
Share on other sites

 

 

Czytanie ze zrozumieniem.

Powinienem napisać dokładnie tak samo.

 

 

 

Stwierdziłem, że zwierzęta (na przykładzie człowieka, bo w tym przypadku najłatwiej u ludzi o empatię - spróbuj wytłumaczyć np. kupującemu w sklepie z nastawieniem 'to tylko ryba', że jego pomysły nie są zdrowe) mają potrzebę ruchu. Zbyt mała tego ilość ich nie zabije, ale nie znaczy, że jest dla nich dobra.

Właśnie dlatego użyłem tego samego przykładu. Dla ryby tak samo nienaturalną rzeczą jest mieszkać w akwarium o długości 60cm jak i w akwarium o długości 40cm. Zaraz napiszesz, że to jest o 50% więcej. Zgadzam się, ale to wciąż jest nic w porównaniu do braku ograniczeń w warunkach naturlanych.

 

 

 

onownie odwołujesz się do "natury" nie odnosząc się przy tym do czynników, o których wspomniałem. Z tym wymieraniem to się zastanów, o czym mówisz, bo ryby akwariowe w zbiornikach prawidłowo prowadzonych żyją często kilkukrotnie dłużej od swoich dzikich pobratymców

Chodzi mi o to, że trzymanie ryb w tych "sterylnych" warunkach osłabia ich system immunologiczny. Wszystko w trosce o ich dobro i rozumiem to. Każdy rozsądny człowiek, który podjął się opieki nad jakimś stworzeniem, powinien dążyć do zapewnienia mu jak najlepszych warunków. Tylko akwarystyka powoli idzie w kierunku prawdziwie sterylnych warunków. Dojdzie do tego, że do ryb z hodowli nie będzie można dodać ryb z naturalnego odłowu, bo zabiją je bakterie, dawniej zupełnie nie szkodliwe dla danego gatunku.

 

Ale to jest odbieganie od tematu... na początku zaznaczyłem, że mój post dotyczy tylko i wyłącznie wymiarów zbiorników.

 

 

 

I ponownie odwołujesz się do jakichś z palca wyssanych "moje neony". Samemu sobie tworzysz argumenty, z którymi się kłócisz, i którym coś chcesz wytykać

Ponownie czytanie ze zrozumieniem... zacytuję teraz siebie 

 

 

Śmieszy mnie tylko hipokryzja typu "moje Neony mają lepiej, bo są w akwarium o długości 60cm, nie to co Twoja gów....a szklanka 40cm".
z naciskiem na słowo "TYPU". Nikt tu nie użył takiego sformułowania, to ponownie przenośnia, bo mniej więcej o to chodzi.

 

 

 

Nie wspominając o istnieniu kul o pojemności 20l, czyli 4/5 tego, co nazywasz 'nie tak mało'.

Wydawało mi się, że w kuli chodzi też o kształt... 

 

 

 

Nazywam Cię trollem, bo zaczynasz postowanie od... cóż, Twojego posta wyżej. I tego tutaj. Nie pierwszy taki i nie ostatni, a piszesz w tonie jednego użytkownika, co już wracał pod różnymi nickami i tylko takie pisać potrafił.

Zapewne piszesz to ze względu na licznik moich postów. Otóż nie wiem dlaczego, ale zawsze wskazuję on na zero, tylko w tym temacie napisałem już 3 posty. Zawsze pisałem i piszę pod tym samym nickiem.

 

Chcę jeszcze zaznaczyć, że jedyne z czym się nie zgadzam to te nieszczęsne wymiary minimalne. I nie chodzi mi o to, że można trzymać neona w kostce 5x5x5 cm, tylko o trochę rozsądku (co zapewne zostanie zaraz wykorzystane jako argument o braku rozsądku, ponieważ twierdząc, że dla małej ławicy neonów wystarczy 40cm). Mój ulubiony przykład to arowana - dorasta w akwarium do 70cm, minimalna długość zbiornika 250... bo ktoś to sobie tak określił, a ryba nie ma gdzie się ruszać.

 

Kiedyś zarzucono mi tu trzymanie ryb w solarium (2x11W aquaela w 30 litrach) i zmieniłem to, bo było to moje niedopatrzenie spowodowane próbami z akwarium roślinnym. Nie jest więc tak, że nigdy nie przyznaje się do błędów... po prostu nie przekonują mnie niektóre argumenty

Link to comment
Share on other sites

Właśnie dlatego użyłem tego samego przykładu. Dla ryby tak samo nienaturalną rzeczą jest mieszkać w akwarium o długości 60cm jak i w akwarium o długości 40cm. Zaraz napiszesz, że to jest o 50% więcej. Zgadzam się, ale to wciąż jest nic w porównaniu do braku ograniczeń w warunkach naturlanych.

Ryby Amazonki, o których w temacie mowa, w warunkach naturalnych, do których znów się odnosisz, muszą też czasem przechodzić przez zjawisko suszy. Wtedy mają mocno ograniczoną przestrzeń życiową, czasem aż do momentu wyschnięcia akwenu. Natura jest zmienna, a nie stała. I na pewno nie jest rybom przyjazna, bo inaczej nie dochodziłoby do selekcji. Nadal nie rozumiem powodu Twoich skoków między dwoma sprzecznymi argumentami.

 

 

Chodzi mi o to, że trzymanie ryb w tych "sterylnych" warunkach osłabia ich system immunologiczny. Wszystko w trosce o ich dobro i rozumiem to. Każdy rozsądny człowiek, który podjął się opieki nad jakimś stworzeniem, powinien dążyć do zapewnienia mu jak najlepszych warunków. Tylko akwarystyka powoli idzie w kierunku prawdziwie sterylnych warunków. Dojdzie do tego, że do ryb z hodowli nie będzie można dodać ryb z naturalnego odłowu, bo zabiją je bakterie, dawniej zupełnie nie szkodliwe dla danego gatunku.

Celowo użyłem określenia sterylny w cudzysłowie. Jedno słowo - kwarantanna. Też mit, jak wymiary minimalne? Przecież ludzie dają rady bez niej. :)

 

 

z naciskiem na słowo "TYPU". Nikt tu nie użył takiego sformułowania, to ponownie przenośnia, bo mniej więcej o to chodzi.

Dlaczego zatem nie odniesiesz się do konkretnego sformułowania obecnego w temacie, tylko stawiasz sobie problem zastępczy?

 

 

Otóż nie wiem dlaczego, ale zawsze wskazuję on na zero, tylko w tym temacie napisałem już 3 posty. Zawsze pisałem i piszę pod tym samym nickiem.

Zwracam honor zatem. :) Stanowczo nie jesteś przechodnim trollem.

 

 

Chcę jeszcze zaznaczyć, że jedyne z czym się nie zgadzam to te nieszczęsne wymiary minimalne. I nie chodzi mi o to, że można trzymać neona w kostce 5x5x5 cm, tylko o trochę rozsądku (co zapewne zostanie zaraz wykorzystane jako argument o braku rozsądku, ponieważ twierdząc, że dla małej ławicy neonów wystarczy 40cm). Mój ulubiony przykład to arowana - dorasta w akwarium do 70cm, minimalna długość zbiornika 250... bo ktoś to sobie tak określił, a ryba nie ma gdzie się ruszać.

Nadal nie odnosisz się do tego, co napisałem w poście #15 w tym temacie, tylko walczysz z problemem zastępczym. Ryba będzie żyć w małym akwarium. Jaszczurka będzie żyć w małym terrarium. Koza też będzie żyć w ciasnej zagrodzie. To na nas, ludziach, ciąży odpowiedzialność zapewnić tym zwierzętom jak najlepsze warunki. Piszesz wciąż o neonach, które ludzie trzymają latami w akwarium 12l, a ja przypominam o tym samotnym kirysku, którego raczysz ignorować. :)

Edited by Dhuz
Link to comment
Share on other sites

Zwracam honor zatem. Stanowczo nie jesteś przechodnim trollem

 

Łapię ironię, teraz będę trollem nieprzechodnim :)

 

Zaznaczałem na początku, że wypowiedź ograniczam tylko do wymiarów, bo o reszcie było już powiedziane, ale żeby zakończyć tę dyskusję, wrócić z OT i nie być posądzonym o "... ignorowanie samotnego kiryska... " napiszę moją opinię na temat akwarium z posta.

 

Wizualnie mi się nie podoba, ale o gustach się nie dyskutuje. Całość przypomina mi moje pierwsze akwarium 40x30x30, które miałem w pierwszej lub drugiej klasie podstawówki (czasy, gdy nie było jeszcze internetu, a magazyny akwarystyczne były rezerwowane w kioskach ruchu przez starych akwarystów). W akwarium było prawie wszystko, co można było kupić w akwarystycznym, który powstał obok mojej szkoły. Miałem tam żwir rzeczny, wtedy chyba jedyne dostępne podłoże, trochę roślin, jakiegoś nurka ze skrzynią skarbów  i przekrój ryb z każdego zakątka świata- małych i dużych. Gąbkę z filtra przelewowego co tydzień płukałem wrzątkiem, żeby rybki były zdrowe ;)

 

W tym akwarium też brakuje mi tego nurka :) A poza tym brakuje testów, piasku dla kiryska, większej ilości kirysków (i tu już litraż będzie za mały, więc szkoda że ten jeden się męczy, ale z drugiej strony dobrze że tylko jeden ), decyzji czy neony czy głupiki, ale taka decyzji dopiero po zrobieniu testów. Ponadto bimbrownia w tak małym zbiorniku to taki powojenny niewypał... może nic się nie stanie, ale...  nie wierzę też w stabilne parametry (pH) przy niej.

 

I tym postem chciałbym zakończyć.

Edited by krissis
Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Hej. Mała aktualizacja. Rybki maja się dobrze poza jednym Danio Perłowym, który uciekł z akwarium. Znalazłem go na podłodze, możliwe że miał za ciasno... A teraz na poważnie. Kupiłem akwarium 60 litrów i będzie przeprowadzka. Zostają tylko Danio, z resztą będę musiał się pożegnać niestety. Ale o tym już w kolejnym temacie. Pozdrawiam i liczę na pomoc w przygotowaniu nowego "baniaka".  

Link to comment
Share on other sites

Hej. Mała aktualizacja. Rybki maja się dobrze poza jednym Danio Perłowym, który uciekł z akwarium. Znalazłem go na podłodze, możliwe że miał za ciasno... A teraz na poważnie. Kupiłem akwarium 60 litrów i będzie przeprowadzka. Zostają tylko Danio, z resztą będę musiał się pożegnać niestety. Ale o tym już w kolejnym temacie. Pozdrawiam i liczę na pomoc w przygotowaniu nowego "baniaka".  

http://forum.superakwarium.pl/topic/48564-54l-danio-per%C5%82owe/Zapraszam! Temat można zamknąć.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...