Jump to content

Szafka pod akwarium


Sławek121
 Share

Recommended Posts

Hmm, nie wiem czy ten temat ma sens, bo przez tyle lat się nie pojawił, ale coś tam skrobnę ;)

 

Zacznę od tego, że szafka akwarystyczna różni się od standardowego mebla tym, że musi utrzymać większy ciężar i co za tym idzie ma solidniejszą budowę.

Wpływ na wytrzymałość mają:

-plecy z płyty wiórowej, nie z pilśni, jak w zwykłych szafkach

-montaż wszystkich elementów na konfirmaty, nie jak w zwykłych mebelkach drewniane kołki i półki wiszące na plastikowych podpórkach

-blaty oklejone PCV, nie jak reszta elementów okleiną naturalną, podwyższa to wodoodporność

-no i ogólny projekt dostosowany do litrażu.

 

Do samodzielnego wykonania szafki potrzebujemy ( nie mając własnego warsztatu ) podstawowe elementy układanki:

-projektu szafki, wymiary i grubość płyt, no i oczywiście ustalony jej materiał-ja opieram się na płycie wiórowej obustronnie laminowanej 1,8cm

- wycięte, zamówione na wymiar formatki-czyli elementy z płyty

- okleinę PCV, chociaż najlajpiej zamówić oklejone blaty w warsztacie docinającym nam płytę ( choć można okleićsamemu )

-okleinę naturalną

-zelazko lub oklejarkę do obrzeży

-wiertło do konfirmatów

-konfirmaty 7x50

-wiertło do zawiasów

-nożyk do "tapet", słóży nam do obcinania nadmiaru okleiny

-papier ścierny 100", służy nam do szlifowania krawędzi po oklejanie ( można do tego użyć frezarki krawędziowej )

-klucz imbusowy do konfirmatów

-zaślepki do konfirmatów

-metrówkę

-kątownik ( tzw. winkiel )

-ołówek stolarski/cienkopis w kontrastującym do płyt kolorze

 

Są też inne narzędzia ułatwiające nam pracę, ale myslę że do amatorskiego użytku ww powinny wystarczyć.

 

 

Pokażę teraz kilka z szafek wykonanych przeze mnie, jak będzie zainteresowanie to przy kolejnej szafce ( na dniach ) zrobię fotorelację krok po kroku z montażu.

 

Pod 54,60 i 72L

DSC00561J_wnxsqxh.jpg

 

Pod kostkę Shrimp set 30x30x30-35

DSC01954J_wnxsqxw.jpg

Pod kostkę 50x50x50h

DSC01514J_wnxsqnx.jpg

Pod akwa 60x40

DSC01904J_wnxsqnw.jpg

Pod akwa 60x30 z zamówionymi otworami bocznymi, na przewody od kubła ( ja bym je zrobił tylko z tyłu )

szafka-z-_wnxsqep.jpg

Szafka 150x50x60h

Zdjcie-00_wnxsqen.jpg

Edited by Sławek121
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Bardzo ładne projekty tych szafek zrobiłeś, naprawdę.

U mnie był kłopot kiedy w fabrycznej szafce pojawiły się napuchnięcia od chlapania, starsznie chalapię jak grzebię w akwarium i na samym dole łączenia pionowe z dolnym sklepieniem mają na brzegach od frontu niewielkie pęcherze. Myślę że podczas montarzu następnej szafki użyję na te dolne partie cienkiej warstwy silikou bezbarwnego. Na razie nie zagraża to zawaleniu, tylko nieładnie wygląda, bo lubię ład i porząek, akwarium w moim domu jest traktowane jako część wystroju mieszkania.

 

//Pisownia!

 

Nantai

Link to comment
Share on other sites

 

 

Myślę że podczas montarzu następnej szafki użyję na te dolne partie cienkiej warstwy silikou bezbarwnego.

 

Na razie nie zagraża to zawaleniu, tylko nieładnie wygląda, bo lubię ład i porząek

 

akwarium w moim domu jest traktowane jako część wystroju mieszkania.

Uwierz mi, że po zastosowaniu silikonu nie będzie tak traktowana, będzie straszna lipa ;)

 

 

starsznie chalapię jak grzebię w akwarium

Po pierwsze ogranicz chlapanie na ile to możliwe, po drugie jak już ochlapiesz to szybko ściereczka/papier w rękę i wytrzyj. Materiał na szafki w standardzie nie jest wodoodporny. Chyba, że ktoś jest w stanie/chce za taki zapłacić.

Link to comment
Share on other sites

No muszę przyznać, że pełna profeska na moje majsterkowiczowskie oko.
Sam robiłem swoją szafkę pod akwarium (regały na książki i szafę garderobianą zresztą też) więc wiem co mówię i potrafię docenić fachowość ;)

 

Zdradź mi proszę, czy ta z otworami z boku, ma drzwi na zawiasach, tylko że bez klamki, czy to jakaś maskownica?

Edited by hipolit
Link to comment
Share on other sites

Zdradź mi proszę, czy ta z otworami z boku, ma drzwi na zawiasach, tylko że bez klamki, czy to jakaś maskownica?

Zarówno ta z otworami, jak i biała mają drzwiczki na zawiasach, są bez klamek bo takie było życzenie klientów. Dla ułatwienia otwierania/zamykania można zamontować tzw. hamulec/odbojnik + ew. zawiasy z samodomykaczem hydraulicznym.

Edited by Sławek121
Link to comment
Share on other sites

jak będzie zainteresowanie to przy kolejnej szafce ( na dniach ) zrobię fotorelację krok po kroku z montażu.

Nie ukrywam, że bardzo chętnie bym zobaczył takie działania. Po co czekać na zainteresowanie ;) Jestem laikiem w tym obszarze a może się okaże, że to nie takie straszne i każdy z nas kiedyś spróbuje zamiast płacić za gotowce. A i kwestia kosztów, mógłbyś opisać?

Link to comment
Share on other sites

Koszt (w moim przypadku) to około 20-40 zł. za metr kwadratowy płyty (docinanej na wymiar), plus około 1-2 zł za metr okleiny (na brzegi) - cena różni się nieco w zależności od tego, czy sami nagrzewamy, czy robi to za nas firma (ja wolę kupować gotowe formatki z okleiną, bo gdy nagrzewałem sam, robiłem to niezbyt starannie).

 

Tutaj mała uwaga, najtańsze płyty zazwyczaj nieciekawie prezentują się jako fronty (drzwiczki) do takiej szafki.

 

Konfirmaty to koszt około 20-30 zł za kilo, w naszym przypadku potrzebujemy zwykle max. około 50 sztuk (i piszę tutaj o pancernej szafce, gdzie na każdą półkę chcemy postawić np. bańki z kranówką do odstania).

 

Zawiasy to około 10 zł sztuka - można taniej. Przyznam się, że nie próbowałem sam do tej pory montować zawiasów. Już sama regulacja to dla mnie sporo kombinowania ;)

Pozostają jeszcze narzędzia, których zwykle nie mamy w domu, jeśli nie bawiliśmy się w montaż szafek: wiertło do konfirmatów (mogą być 3 zwykłe wiertła odpowiedniego rozmiaru, ale wtedy albo żonglujemy wiertłami, albo wiertarkami), do zawiasów (opcjonalnie, bo zdaje się nie wszystkie zawiasy potrzebują osadzenia w otworach).
Ponieważ na naszej szafce ma stać zbiornik z wodą, do potrzebnych narzędzi dodałbym jeszcze poziomicę. Niby piła formatowa docina bardzo dokładnie te 90 stopni, ale nie każde mieszkanie jest tak starannie wykonane ;)

Przydatnym gadżetem jest też Meisterdübler wolfcrafta - przyrząd do prostego wiercenia otworów. Zresztą jeśli mamy zamiar wykonać kilka podobnych elementów (np. półek), warto przygotować sobie samemu przymiary, czyli np. na resztkach płyt nawiercić otwory, by przy właściwym wierceniu umieszczać je w określonym przez przymiar miejscu.

 

 

Z własnego doświadczenia dodam jeszcze:

składanie mebli, jak każda robota, wymaga odrobiny cierpliwości i niezbędnej dokładności - już od momentu projektowania.
Jeśli dobrze sobie wszystko rozrysujemy, obliczymy i zamówimy, to połowę roboty mamy wykonane (chodzi mi tutaj o takie "kwiatki" jak np. projektowanie dwóch sąsiednich półek na tej samej lub podobnej wysokości - często nie ma wtedy jak wykonać otworów lub trzeba do tego rozbierać już złożony element). Wielu problemów da się też uniknąć patrząc na gotowe szafki - warto np. zwrócić uwagę na cokoły albo fakt, że często krawędzie pionowych i poziomych elementów nie stykają się, a "podłogi" i "blaty" lekko wystają, a półki zazwyczaj są cofnięte (nawet jeśli nie ma frontów). Taki zabieg nie tylko podnosi atrakcyjność wizualną, ale też nie wymuszą idealnej precyzji montażu (mamy wtedy do dyspozycji tolerancję 1-2 milimetra, a czasem większą).

 

Warto tez zacząć od jakichś prostych mebelków (nadstawek na biurko, podstawek pod komputer, monitor itp) i ewentualnie z czasem brać się za trudniejsze rzeczy. Nie uważam się za specjalistę, ale też nie mam dwóch lewych rąk. W swojej karierze zrobiłem 5 2-3 metrowych regałów na książki i dokumenty, szafę garderobianą 3x3m z szufladami i pantografami, prostą szafkę pod akwarium i parę innych drobiazgów - a pomimo tego przyznam, że za każdy z projektów podobnych do tych prezentowanych przez Sławka zabierałbym się z ostrożnością

 

Koszty to pewnie najczęstsza motywacja do samodzielnego wykonania takiego mebla, ale uwierzcie: dobre jakościowo komponenty (płyty, zawiasy itp.) potrafią kosztować kilkakrotnie więcej niż te najtańsze. W dodatku w niedoświadczonych rękach nie dadzą pożądanego efektu. Zatem jeśli nie chcecie wejść w tę zabawę na dobre, lepiej zamówić interesujący nas mebel wykonany przez osobę z doświadczeniem (mam tu na myśli szafki pod akwaria czy do innych zadań specjalnych, bo akwarium większego niż 15l na staliku nocnym z marketu nie odważyłbym się postawić).

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Szafki bardzo ładne. Mają jednak podstawową wadę, nie można ich wypoziomować. Spotkałem już nierówne podłogi. Dlatego uważam, że dobrym rozwiązaniem było by zastosowanie regulowanych nużek, którymi można by właśnie wypoziomować szafkę.

Link to comment
Share on other sites

Niby można ale zobacz, na spodzie jest jeden wielka płyta. Brzydko by to wyglądało no i ile byś się na kombinował aby podłożyć wszędzie równo... Przy obciążonej szafce, nóżkami można by było dokładnie wyregulować.

No tak czy inaczej wykonanie tych szafek jest naprawdę bardzo ładne.

Link to comment
Share on other sites

 

 

Tak bez nóżek bym bezpośrednio szafki na podłogę nie położył....

Trudno znaleźć wytrzymałe regulowane i zarazem ładne stopki, dlatego ich nie używam, wolę bez stopek niż z tandetnymi, w końcu biorę na siebie odpowiedzialność za wytrzymałość szafki ;)

A jak ktoś chce to może sobie na własną odpowiedzialność zamontować stopki.

Link to comment
Share on other sites

Ja w stopki nigdy się nie bawiłem, a również z pod moich łap wyszło trochę szafek.

Fakt- człowiek nieostrożny może rozlać coś i taka płyta szybciej chłonie wodę, ale tak to nic poza tym. Ja nawet nie zawracam sobie głowy takimi rozwiązaniami jak nóżki. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Nie chwalę się niczym, chyba nie widziałeś jednak nigdy meblościanki starej daty. Jak raz się postawiło to stała i stała. Ale odbieramy od tamatu znaczenie.

Chciałem tylko zaznaczyć,że twoja teoria o odsuwaniu mebli od ściany nie ma żadnego uzasadnienia. Weźmy nawet półki wiszące w kuchni , nie sposób zachować za nimi przestrzeni nawet kilku milimetrowej.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

misiek, w TEORII to wiele rzeczy może się dziać. Ale trzeba patrzyć przez pryzmat doświadczenia.
Ja nigdy nie miałem grzyba za meblami czy w szafkach akarystycznych, a w pewnym momencie miałem 11 zbiorników o łącznym litrażu ok. 1000 w pokoju 11m2^.

Według Twojej teorii gdzieś powinien załapać mnie grzyb, a jednak tego nie zrobił.
 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...