Jump to content

Wybór filtra do 112 - 126l.


Rychter
 Share

Recommended Posts

Witam! To pierwszy mój post na tym forum

Przymierzam się do założenia akwarium. Zbiornik będzie miał pojemność 112-126l.

Zastanawiam się nad dobraniem odpowiedniego filtra. Wiem że podobnych tematów jest tutaj mnóstwo, ale moim zdaniem każdy dostosowuje wybór indywidualnie pod wymagania swoje i zbiornika.

Oprócz doboru optymalnej wydajności i poboru prądu biorę pod uwagę dwie sprawy.

 

1) Zbiornik będzie w sypialni, ważna jest więc kultura pracy i ograniczenie pluskania wody.

 

2) Akwarium ulokowane zostanie na poddaszu. Jeżeli miałby to być kubełek, ważna będzie bezawaryjność (ryzyko zalania).

 

Co więc wybrać?

 

Wewnętrzny - strata miejsca w baniaku, częste czyszczenie, mniejsza powierzchnia filtracji, jednak gwarancja bezpieczeństwa. Nie wiem jak z cenami i wydajnością w 112l.

Kaskada - kompromis między zajmowanym miejscem, powierzchnią filtracji i ryzykiem zalania, jednak uciążliwy plusk wody (da się go jakoś zlikwidować?). W dodatku atrakcyjna cena.

Kubełek - praktycznie nie zajmuje miejsca w akwa, duża powierzchnia mediów filtracyjnych. Niestety cena nie jest już tak zachęcająca, bywają głośne (plusk można ograniczyć przez umieszczenie deszczowni pod lustrem wody), do tego dochodzi ryzyko zalania. Dlatego jeżeli zdecydowałbym się na taki, to raczej coś naprawdę bezawaryjnego.

 

Tak przedstawia się moja wiedza na temat filtrów, proszę o ew. uzupełnienia i sprostowania, oraz przede wszystkim o pomoc w dokonaniu wyboru.

 

Pozdrawiam!

Rychter.

Link to comment
Share on other sites

a jak kasa nie gra roli

Sądzę że jak najbardziej gra rolę, skoro autor jako zaletę traktuję niską cenę kaskady.

Jak szukasz kompromisu i dobrego filtra, to wewnętrzne odpadają. Kaskada: można by się zastanowić nad FZN3, ale ma to mały sens bo w podobnej cenie masz już całkiem niezły kubeł HW302. Dalej masz już markowe kubły kolegów powyżej. Kwestia zasobności portfela.

 

Co do doboru prądu, żebyś się nie przeraził suchym poborem w watach. Zanim praktycznie różnica w cenie filtra przebije koszty jego utrzymania, względem kosztów utrzymania czegoś markowego, minie wiele, wiele lat, a miesięcznie różnicy na rachunku w filtrze który ma 5W, a takim co ma 30W po prostu nie zauważysz nawet.

Link to comment
Share on other sites

80zł rocznie? Trochę nie za dużo Ci wyszło? Nawet wg. Twoich obliczeń, koszt utrzymania takiego filtra to 6,(6)zł miesięcznie. Mniej niż paczka fajek. Typowy komputer PS obecnie to przynajmniej 500-600W, 30W to jest nic - kilka złotych na rachunku, to mniej niż różnice miesięczne wynikające z normalnego użytkowania innych urządzeń.

Dlatego patrzenie na energooszczędność na tym poziomie, ma mały sens. Oszczędzamy kilka złotych miesięcznie, równie dobrze moglibyśmy sobie odkładać dychę miesięcznie i w ciągu kilku lat zbierzemy na eheima. :D

Link to comment
Share on other sites

Hmmm mi wyszlo to tak: 25w = 0,025 kwh (a wiec roznica miedzy 5 a 25)

 

0,025kwhx24h=0,6kwh

0,6kwhx30dni=18kwh

18kwh*12miesiecy=216kwh

216kwh*0,35=75,6zl roznicy miedzy 5 a 30w

 

Koszt utrzymania filtra ktory ma 30w latwo obliczyc a moj komputer to laptop 17' ktory zuzywa ok 50-60w i nie jest wlaczony 24h na dobe. Nie mowie wcale czy 86 zl roznicy albo 100zl calkowity roczn koszt utrzymania filtra to duzy zaznaczam jednak ze roznica jest spora.

 

0,03x24x30=7,56 jezeli mamy byc dokladni

Link to comment
Share on other sites

Jasne,że między 5W,a25W jest różnica,ale jak by każdy zaczął się tak zagłębiać w takie kwoty,to musiał by zrezygnować z akwarystyki.5zł. to chyba najniższa w Polsce stawka za godzinę pracy.Myślę,że nie warto sobie taką kwotą (w kontekście miesiąca) zawracać głowy.

Link to comment
Share on other sites

Oczywiscie ze nie ale jezeli mialbym 2 prawie jednakowe filtry z roznica cenowa 100zl a moca 10 i 30w to wybral bym drozszy filtr wiedza ze bede mial akwarium dluzej niz rok. Chodzilo jedynie o wypowiedz w ktorej Atreyu napisal ze roznicy miedzy 5 a 30 nie zauwazysz.. ja uwazam ze jezeli wszystko policzyc to mozna latwo zauwazyc roznice. Dodam ze nie znam sie na akwarystyce a to byly czyste obliczenia

Link to comment
Share on other sites

a moj komputer to laptop 17' ]

Jestem informatykiem. Widzę bardzo dużą różnicę między komputerem PC o jakim pisałem i laptopem. ;)

Zresztą, to tylko przykład. Lodówka, nawet A+, telewizor CRT, oświetlenie w całym domu, system HiFi, jak ktoś posiada: ogrzewanie elektryczne/boiler grzewczy itd. to setki wat. Samo dobre oświetlenie i ogrzewanie do takiego baniaka też. 25W różnicy, to jest w skali domu nic. W skali iluś tam lat, oczywiście, zbiera się grosz do grosza, ale idąc tym tropem myślenia, należałoby w całym domu zainstalować tylko oświetlenie energooszczędne i np. nie pozostawiać urządzeń w stanie czuwania: dwa telewizory, monitor, wieża... i już mamy kilka/kilkanaście wat 24/7 mimo że ich nie używamy. O ile autor tematu nie dba o takie rzeczy i nie jest skrajnym ekoterrorystą, to kupowanie filtra przez pryzmat energooszczędności nie ma sensu. Argument: firma, ilość miejsca na wkłady, jakość - ok, ale nie pobór mocy.

ja uwazam ze jezeli wszystko policzyc to mozna latwo zauwazyc roznice

Zostańmy przy kwestiach praktyki, nie matematycznych wyliczeń. To są takie kwoty miesięcznie, że tak jak pisałem - nie będzie tego widać. Zresztą wątpię żebyś zauważył po prostu wzrost rachunków po podpięciu samego filtra. U mnie większe różnice niż ta oszczędność są w rachunkach między poszczególnymi miesiącami... niezależnie od filtra.

Oczywiście różnica jest! Ale taka... że nie warto o niej myśleć. Oszczędności to są jak się dobiera grzałki do 2000l, czy weźmie się 1000W, czy 500W. Różnica 25W nie jest tym, czym należy się w jakikolwiek sposób przejmować.

Szczególnie gdy pamiętamy że wydatki będą z czasem. Sam kupiłem HW, łatwiej mi było wydać 100zł i dopłacać kilka groszy do rachunku co miesiąc, niż wyciągnąć i jednorazowo w ciągu jednego miesiąca i wydać 250zł, czy 500zł, ze świadomością że miesięcznie zostanie mi duża paczka chipsów w kieszeni... ;)

Link to comment
Share on other sites

Może przestańmy polemizować nad kosztami utrzymania. Są one ważne, ale każdy z nas ma inną zdolność finansową i dobiera osprzęt indywidualne według własnych potrzeb. Wiadomym jest to że kupując taniej później odbija się to nam w kosztach eksploatacji. Tak jest prawie ze wszystkim (tani filtr pobiera więcej prądu, jest większe prawdopodobieństwo awarii i zalania sąsiada, podobnie jest z samochodami można kupić nowy samochód z salonu mając kilka lat gwarancji lejąc do niego paliwo i regularnie wymieniając płyny eksploatacyjne, możemy też kupić 20 letniego rzęcha za kilkaset złotych lać do niego tyle paliwa co do czołgu i co chwile coś naprawiać).

Ale do rzeczy. Przydało by się gdybyś powiedział nam:

-jaką obsadę planujesz mieć w zbiorniku (może się okazać że niewielki filtr wewnętrzny wystarczy)

- ile pieniędzy zamierzasz przeznaczyć na filtr

 

Moje typy filtrów to:

-Kubełek: Unimax250, JBL E900, Tetra Tec ex700 (ja w swoim 54l mam tą Tetre jest ok)

-Kaskada: FZN-3, EHEIM LIBERTY 200

-Wewnętrzny Aquael Turbo 1000

Link to comment
Share on other sites

Przydało by się gdybyś powiedział nam:

-jaką obsadę planujesz mieć w zbiorniku (może się okazać że niewielki filtr wewnętrzny wystarczy)

- ile pieniędzy zamierzasz przeznaczyć na filtr

 

Moje typy filtrów to:

-Kubełek: Unimax250, JBL E900, Tetra Tec ex700 (ja w swoim 54l mam tą Tetre jest ok)

-Kaskada: FZN-3, EHEIM LIBERTY 200

-Wewnętrzny Aquael Turbo 1000

Więc planowana obsada (może ulec zmianie): dwie ławice razbora klinowa i neon czerwony, na dno kilka kirysków panda, do tego harem gupików, parka ramireza i ekipa sprzątająca dwa zbrojniki niebieskie i 1-2 krewetki amano. Roślin nie za dużo nie za mało, holender to to nie będzie, ale rośny powinny tworzyć w miare ciekawą i estetyczną dekoracje, oraz oczywiście kryjówki.

 

Pieniądze - ciężko powiedzieć mam remont i właśnie chcę ustalić budżet.

 

Skłaniam się do kubełka Unimax 250. Z kaskad ew. FZN-2 (podobno jest w miarę cichy, w przeciwieństwie do 3, a przypominam, że akwa będzie w sypialni) Co do wewnętrznych, rozwiązanie nie jest złe ale szkoda mi miejsca, i jestem zwolennikiem natleniania przez wzburzenie lustra wody, czy jak się to tam nazywa (podobno bąbelki wytrącają z wody co2). Na chwilę obecną, tylko w razie potrzeby (jakiś mniejszy model jak mechanik).

Link to comment
Share on other sites

W temacie tak krytykowanych filtrów wewnętrznych, to chciałem tylko dodać, że ryzyko porażenia rybek prądem jest znikome, znacznie mniejsze niż ryzyko wycieku z kubełka a przy rozsądnym planowaniu taki filtr doskonale się sprawdzi (polecam serie filtrów U2,3,4 Fluval-a kompletnie niesłyszalne wydajne i banalnie proste do czyszczenia), mam 3 zbiorniki i w każdym jest taki filtr i jest naprawdę ok.

Link to comment
Share on other sites

W temacie tak krytykowanych filtrów wewnętrznych

Krytykowane są z jednego prostego powodu którego nie przeskoczysz. Wydajność filtracji biologicznej jest ściśle powiązana z objętością mediów filtracyjnych, na zasadzie "im więcej tym lepiej".

Wewnętrzne brzęczyki mają w porywach 0.1-0.3l, typowe kaskady 0.8-1.5l, małe kubły >4l, a większe dużo więcej.

Skłaniam się do kubełka Unimax 250. Z kaskad ew. FZN-2

Jak się zastanawiasz między kaskadą, a kubłem, to bierz kubeł.

Do tego zbiornika FZN2 się nie opłaca, a FZN3 jest głośniejszy.

Jeśli chcesz się zmieścić w mniejszym budżecie, to bierz HW302. Mam i FZN2 i HW302, chińczyk jest kilka klas wydajności wyżej, spokojnie by się 3-4 wkłady z FZN'a w nim zmieściły. Natomiast jeśli możesz dołożyć, bierz markowy kubeł.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...