Jump to content
Sign in to follow this  
Kryc

[54l] Obsada

Recommended Posts

Cześć. Chciałem się poradzić bardziej doświadczonych kolegów i koleżanek w sprawie obsady jaką planuję do akwarium :)

 

Akwarium: 54l proste (60x30x30)

 

Oświetlenie: Led 10W + T5 8W 8500K

 

CO2: bimbrownia

 

Filtracja: Minikani 80 (gąbka, 2l ceramiki, włóknina)

 

Ogrzewanie: Grzałka z termostatem; temp: 25 st.

 

Podłoże: piasek frakcji 1mm + kulki g-t

 

Flora: Anubias barteri var. nana; Hygrophila corymbosa 'angustifolia'; Ceratophyllum; Cryptocoryne parva; Eleocharis parvula; Christmas moss

 

Aranżacja: jak na zdjęciu

 

Akwarium stanęło 9-01-2017. Woda i filtr z mediami pochodzą z poprzedniego (pracującego do chwili przeniesienia) zbiornika 45l, który zamieniałem na ten.

 

Parametry wody:

  pH: 7,1

  GH: 10

  KH: 8

  NO3: 1

  NO2: 0

 

Trochę mnie zastanawia niskie NO3, ale może podbije z czasem.

 

W momencie zalewania akwarium wodę uzupełniłem wodą demineralizowaną. Przy podmianie dolałem demi. Parametry powyżej są to parametry jakie na chwilę obecną udało mi się uzyskać.

 

Mam zamiar mieszać wodę kranową z wodą demi, a docelowo z RO. Parametry jakie myślałem uzyskać to:

  pH: ~6,8

  GH: 8

Nie wiem czy uda mi się z pH zejść do tego poziomu, no ale zobaczymy.

 

 

Obsada jaką planowałem do tego akwa to:

  Pielęgniczka Ramireza 1+1
  Noen Simulans x12
  Otosek przyujściowy x8
  RC

  Helenki

 

Proszę o jakieś opinie, ewentualnie uwagi.

post-16179-0-96010500-1484594830_thumb.jpg

Edited by Kryc

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gazowanie jest tu zbędne, przy Ramirezach niewskazane.

 

Trzymając otoski (podpowiem - przyujściowych nie dostaniesz, dostaniesz macrospilusy), czyli ryby chłodnolubne, z ciepłolubnymi Ramirezami będziesz sobie zapraszać do akwarium choroby.

 

Aranż masz fajny, choć trochę monotonny. Przydałyby się mniejsze kawałki drewna do 'przetrącenia' krajobrazu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O, a to ciekawe, myślałem, że to są przyujściowe. O macrospilusach nawet nie słyszałem. Coś nowego się dowiedziałem :)

 

Do 'przetrącenia' krajobrazu w akwa znajdą się jeszcze liście dębu i szyszki olchy.

 

CO2 podaję z uwagi na trochę większe światło niż standardowe w pokrywie. I dla zbicie pH też trochę. A czemu przy Ramirezach jest niewskazane?

 

Co do Otosków, to seriouslyfish podaje 21-26°C, więc to 25 nie jest jeszcze przesadnie skrajne chyba według tych danych.

Edited by Kryc

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tyle, że w planie resztę masz ryb preferujących 27-28°C :P Do otosków pasują neony Innesa i pielęgniczki żółte.

 

tzn, chyba, że znajdziesz O. hoppei / O. huaorani / O. vestitus, ale jeszcze ich na rynku nie widziałem.

Edited by Dhuz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Neon Inesa uważam, że trochę za duży, żeby fajną ławicę zrobić w tym litrażu.

 

A powołując się na seriouslyfish to:

  Pielęgniczka Ramireza 22 – 30°C

  Noen Simulans 21 – 35°C

 

Także to 25°C łapie się mniej więcej w połowie zakresu (no dla Neonków bardziej przy dolnych granicach, ale czytałem, że wykazują sporą tolerancję; zresztą w świetle informacji powyżej 25°C też nie jest skrajne).

W sumie to nawet nie wiedziałem, że jest tyle gatunków otosków :)

 

A możesz mi powiedzieć, czemu co2 przy ramirezach nie jest wskazane?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie jest wskazane, bo to ryby wrażliwe- zwłaszcza hodowlanki.

 

Gdybym dostał stówę za każdy raz, gdy czytałem, jak ludziom Ramirezy chorują poniżej 26°C... :P To tak jak z bojownikiem - niby ma w widełkach 22°C, a poniżej 26 robi się podatny na pleśniawki i ospę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każdy by chciał się łatwo wzbogacić ^^

 

Powiedz mi jeszcze jeżeli chodzi o ilość ryb. Uwzględniając filtrację jaką mam, aranż (akwa jeszcze oczywiście zarośnie trochę), te ilości sztuk jakie wypisałem będą odpowiednie? Czy może bez uszczerbku na komforcie ryb można by dorzucić jeszcze jakiś neonków, żeby ławica była 'bardziej' ławicą. Wiadomo, że to nie będzie ławica 100+ sztuk, ale przy raptem kilkunastu sztukach każda kolejna robi różnicę wizualna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy takiej filtracji 5szt pielęgniczek na start do dobrania się pary i 20-25szt ławicy. Filtr to przerobi, jedynie możesz sobie regulować ilośc ryb wedle uznania, jak Ci stężenie NO3 będzie zbyt szybko rosnąć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tym dobraniem się pary to też właśnie mam problem jak to zrobić. Nie jestem ogólnie zwolennikiem brania większej ilości ryb tylko po to, żeby zaraz większość oddać (już pomijając aspekt finansowy, choć to też ma znaczenie, bardziej mi chodzi o bezsensowne szafowanie rybami).

 

Obserwowałem pielęgniczki w sklepach i z akwarium można było łatwo wyłowić wzrokiem 1 czy 2 dobrane pary, które goniły całą resztę i pilnowały swojego rewiru. Myślałem, żeby w ten sposób spróbować dobrać ryby. Tylko pytanie, czy ten dobór w parę jest tylko chwilowy (uwzględniając warunki, stres transportem, nowym zbiornikiem w sklepie) i czy mogą się po pewnym czasie zacząć kłócić. Wtedy bym najwyżej dokupił ze 2 samice w celu doboru. Czy taki tok rozumowania sprawdza się, ma ktoś z tym doświadczenie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zmiana akwarium, a przez to terytorium, połączona ze stresem przeprowadzki, może rozbić parę. Taki już urok pielęgnicowatych. Były przypadki, że samiec po zakupie zagonił samicę na śmierć. Co u pielęgniczek jest i tak delikatną wersją tego, co potrafią zrobić tanganickie naskalniki, gdy dobranej parze zmieni się trochę aranżację, lub podmieni za dużą ilość wody. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może rozbić, ale nie musi, nie? :) Pytanie tylko jak by to było w moim przypadku...

 

Próbować kupić 'dobraną' parę, czy jednak polecasz kupić więcej (ok 5 szt.) i pozwolić się dobrać parze już w docelowym zbiorniku? A w jakiej konfiguracji? 1 samiec, 4 samice; 2 samce 3 samice? Czy nie ma to większego znaczenia?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Może rozbić, ale nie musi, nie? Pytanie tylko jak by to było w moim przypadku...

Zrobisz, jak będziesz chcieć. Mnie by było szkoda ryzykować. Kierowca jadący po pijaku też myśli "mnie to nie spotka" ;)

 

 Najlepiej byłoby mieć grupę 3 na 3. 3 na 2 też jest OK, byle ryby miały z czego wybrać.

Edited by Dhuz

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jeszcze jedno pytanie. Czym zarybić najpierw. Ponieważ nie będę wszystkich ryb jednocześnie wpuszczał, bo nie mam gdzie im zrobić kwarantanny, więc raz jedne, raz drugie. Przy takich trudnościach z pielęgniczkami lepiej najpierw wpuścić neony, żeby pielęgniczki trafiły już do docelowego układu, czy najpierw pielęgniczki, czy nie ma to znaczenia?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wpierw neony. Dopuszczanie ryb, gdy terytorialne już sobie 'przywłaszczą' cały zbiornik oznacza kilka dni tępienia przybyszów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Neony (20 szt.) już pływają w zbiorniku.

 

Ramirezki (8 szt. - miało być mniej, ale żona zobaczyła w innym sklepie ładniej wybarwione i zostało jeszcze dobrane) siedzą w kwarantannie, dziś trafiają do zbiornika ogólnego i będą miały czas na dobranie się w jakąś parkę.

 

I teraz temat otosków. Mam namierzone Otocinclus hoppei które zamierzam nabyć i wpuścić. Z tego co piszą w internetach są nieco mniejsze, dorastają do 33mm (40mm według innych źródeł). Zastanawiam się ile ich wpuścić. Myślałem o 10 szt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdzie Ci się O. hoppei udało dorwać? :P Serio pytam, bo rzadko zdarza się, by otoski były sprzedawane jako konkretne gatunki.

 

Otosków minimum 9 szt. A ile max, to już zależy od tego, czy filtracja biologiczna uciągnie i czy podmiany Cię nie zmęczą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze nie dostać, ale mogą być na przyszły piątek. Warszawa sklep Rogatek.

 

Podmiany i tak są cotygodniowym rytuałem, więc najwyżej zwiększy się ciut ilość podmienianej wody.

 

Więcej jak 10 szt to nie chce, gdzieś musi być umiar :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozostaje mi jeszcze kwestia temperatury w akwarium.

 

Żeby usystematyzować, docelowa obsada:

1+1 Pielęgniczka Ramireza (Microgeophagus ramirezi)

20x Noen zielony (Paracheirodon simulans)

10x Otosek (Otocinclus hoppei)

Red Cherry (Neocaridina Davidi Var. Red)

Helenki

 

Jak uważasz, czy temperatura 26°C będzie optymalna? Bo 27°C to już tak podbija do granicznej temperatury dla Otosków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powinno dać radę. Nie nastawiaj się w takiej temperaturze i przy drapieżnikach na sukces z krewetkami :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem, ale są z poprzedniego akwarium więc zostaną. Co z tego wyjdzie zobaczy się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastanawiam się jakie parametry w akwarium finalnie utrzymać.

 

Obecnie mam:

tepm: 26°C

pH: 7,1

GH: 5°dH

KH: 5°dH

 

Obsada docelowa bez zmian:

1+1 Pielęgniczka Ramireza (Microgeophagus ramirezi)

20x Noen zielony (Paracheirodon simulans)

10x Otosek (Otocinclus hoppei)

Red Cherry (Neocaridina Davidi Var. Red)

Helenki

 

pH mam trochę wysokie. Myślałem, żeby obniżyć jeszcze trochę twardość. Tak do 4°dH, może 3°dH. Dla neonków i otosków powinno być ok, bo wszędzie podają praktycznie zakres od 1°dH. Ale dla ramirezek już różnie. Jedne źródła od 1°dH, inne od 5°dH, jeszcze gdzieś widziałem nawet od 8°dH.

To jak to z nimi jest? Jakie parametry najlepiej przy tej obsadzie utrzymywać?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak zejdziesz do 3 GH to rybom nic się nie stanie. :) Byle powoli. Nie licz tylko, że krewetki będą się wtedy dobrze trzymać, bo masz gatunek wód raczej twardszych i chłodniejszych, niż reszta obsady.

Problemem jest u Ciebie,że zasadowość jest równa twardości :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problemem jest u Ciebie,że zasadowość jest równa twardości :P

 

To się zmieni. Nie wiem skąd się to wzięło, może w starym akwarium coś wyrównywało te parametry (już nie pamiętam), może piasek Kreisel się do tego przyczynił. A póki co leje w podmianach czyste RO, więc parametry nie ulegają zmianie wartości w stosunku do siebie. Jak już uzyskam twardość ogólną na pożądanym poziomie (załóżmy 3°dH GH) to wtedy będę lał mieszaninę RO i kranówki, a w kranie mam GH: 12°dH, KH: 8°dH więc pomału zaczną się rozjeżdżać te parametry.

 

 

Nie licz tylko, że krewetki będą się wtedy dobrze trzymać, bo masz gatunek wód raczej twardszych i chłodniejszych, niż reszta obsady.

 

Co do krewetek to niby piszę RC, ale chyba mam jakieś kundelki. Lata temu wrzuciłem do akwarium niby RC i Babaulti, ale dziś mam chyba 2 czerwone, a reszta szare. Podejrzewam, że te Babaulti to nie były Babaulti tylko jakieś mieszańce i się pokrzyżowały. Ale są, to sobie siedzą w akwarium. Co do chowania z drapieżnikami, to mają dużo miejsc gdzie się chować, przede wszystkim w tle zrobionym z ponaklejanych łupków. Często w ciągu dnia tam siedzą i tylko widać jak się wychylają :) A buszują po akwarium w nocy. Jak nie wyjdzie z tymi krewetkami to będę myślał wtedy. Albo spróbuję z jakim gatunkiem do parametrów, albo odpuszczę krewetki.

 

Mocno ubolewam, że nie mogę mieć CPO, uwielbiam te raczki. Miałem je kiedyś z gupikami i obserwacja ich dawała dużo radości. Szczególnie samca, który się stroszył jak się przystawiło twarz do szyby :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli "Babaulti rainbow" to to były kundle Neocaridin, bez problemu krzyżujące sięz RC :P

 

Parkę CPO możesz spokojnie trzymać nawet w 12l akwarium, więc wiesz, co należy zrobić :>

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×