Jump to content

Chore Gurami Mozaikowe


Anielica
 Share

Recommended Posts

Witam, mam problem z moimi dwoma gurami mozaikowymi. Ale od począku...

Akwarium 140l, 80x35x50, założony 2lata temu
Oświetlenie Aquael LED 2x16W- 10h
Filtr zewnętrzny kubełkowy JBL 901 z deszczownicą, wkład bioceramika i zeolit (cały czas)
Temperatura raczej stała 25st.C
Kamienie scenery stone, korzeń amazonia tonący
Podłoże żwirek ciemny 1-3mm (był też piasek, ale został przysypany przez żwir).
Podmiany robię raz w tygodniu ok 40l, czasem z małym poślizgiem zależnym od czasu.

Obsada:
    3x gurami mozaikowe (samiczki) - było ich 5, w tym 1 samiec
    3x glonojad - zbrojnik pospolity
    6x piskorek kuhla (2 pasiaste i 4 brązowe)
    10x zwinnik jarzeniec (kupione w maju)
    1x bystrzyk ozdobny ( resztę straciłam podczas marcowego jednodniowego zmętnienia wody, do dziś nie znam przyczyny).

Parametry wody:
    PH: 7 (przeważnie 6.6, ale jestem w trakcie zmiany butli CO2)
    KH 3
    GH 8
    NO2: 0,025
    NO3: 80 (wiem za dużo, woda przygotowana już do podmiany, w zeszłym tyg. było na 40, glonów żadnych nie ma)
    PO4: ponad 2 (tego nie mierzyłam od 3miesięcy)

Od ok. miesiąca u mojego gurami pojawiły się ubytki około głowy. Początkowo myślałam,że samiec trochę pogonił swoje samiczki, ale po głębszej obserwacji musiałam to wykluczyć, po czym dwa gurami mi padło. Zostały mi trzy, z tego dwie poza ubytkami w łuskach mają skrzela z jednej strony jakby bardziej zaczerwienionei jedna ma oko jakby zmętnione. Poza tym nie ma innych objawów. Mają apetyt, są ruchliwe i nie widzę problemów z oddychaniem. Czytałam o chorobach i pierwsze co mi przyszło do głowy to tetraonchoza.
Czy to może być to?

Dodaje zdjęcia

post-21623-0-60061300-1474667335_thumb.jpg

post-21623-0-84652500-1474667344_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Być może są to wiciowce tak jak pisze Dhuz, ale nie podobają mi się zaczerwieniena na skrzelach.

 

Dziury na głowie mogą wskazywać na wiciowce a obrzęk skrzel i zmiany dookoła nich na zatrucie związkami azotowymi.

 

 

to leczyć protosolem do wody lub też metronidazolem do pokarmu. Co jest lepsze?

Jeżeli to wiciowce to: Protosolu nigdy nie używałem to nie wiem, a metronidazol lepszy w działaniu jest do wody, tylko, że zapomnieli dopisać (przy prostosolu przynajmniej), że wymagany do podawania tych leków jest restart, odkażanie filtrów , podłoża i innych rzeczy, ogólnie należy się pozbyć wszystkiego co może być "nośnikiem" bakterii, gdyż tak samo metro jak i prostosol działają anty bakteryjnie, a na zwłokach bakterii zaczynają rozwijać się grzyby i pleśń, które oprócz wytwarzania toksyn mogą zaatakować nasze już i tak osłabione ryby.

Metronidazol można podawać w pokarmie po "głównym" leczeniu ze względu na cysty ale nie jak są widoczne zewnętrzne objawy, co wskazuje, że ryba jest już ostro zainfekowana.

Link to comment
Share on other sites

Czy w ogóle jest szansa na uratowanie tych rybek? Zarażone są tylko rybki, czy też wiciowce znajdują się poza nimi.? Podejrzewam,że leczenie muszę przeprowadzić w głównym akwarium. Miałam nadzieję, że wystarczy przepuszczenie wody przez węgiel aktywny, ażeby oczyścić akwa.

Link to comment
Share on other sites

Najczęściej jest tak, że jeżeli jest coś w rybach to również jest to w podłożu i w wodzie, czyli w całym akwarium.

Szansa jest zawsze, chyba że ryby już mają tak zniszczone przez pasożyty organy, że nie wytrzymają leczenia.

Węgiel aktywny służy do wyciągania z wody związków chemicznych , nie pasożytów.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...