Jump to content

Niska aktywność brzanek, polegiwanie na dnie


478996akwarysta
 Share

Recommended Posts

Martwi mnie zachowanie brzanek różowych. Często przesiadują one na dnie (np. pod filtrem). Trudno ocenić mi czy to normalne zachowanie, gdyż poza owym leżeniem brak jakichkolwiek objawów chorobowych. Nie będę wymieniał, co jest w porządku, uwierzcie na słowo, że niczego nie przeoczyłem. Brzanki bardzo ożywiają się przed i w czasie karmienia (rano). Potem następuje spadek aktywności - ryby są spokojne, powoli pływają, a często polegują, zachowując jedynie ruchy płetw pozwalające im "siedzieć prosto" na żwirze. Wieczorem zdają się być aktywniejsze (kiedy wchodzę do pokoju wykonują "proszące" gesty o pokarm przy szybie). 

 

Akwarium 54 l, 3,5 tygodnia po gruntownym czyszczeniu (żadnych detergentów, tylko gorąca woda, ocet na osady i sól+kwasek cytrynowy do szorowania). Podłoże naturalne, mieszane. Filtracja 320 l/h+napowietrzanie (Aquael FAN-1 plus). Oświetlenie żarówka energooszczędna z Praktikera (16 W, 6000-6500 K, 1440 lm, Ra/CRI >80%, 13 h dziennie). Karmienie raz dziennie (rano) Tetra Pro Algae+suszone gotowane na twardo żółtko (~15%)+suszone liście mniszka (~15%). Czasem coś świeżego np. troszkę banana. Nie podaję żywych i mrożonych. Oprócz filtracji przez wkład gąbkowy stosuję aquafixy - anionit wymieniający azotany na chlorki i kationit wodorowy. Suplementacja: własne roztwory (KCl, chelaty Fe+Mn+Zn+Cu z 2NaEDTA, H3BO3, KI, wszystko w malutkich dawkach raz w tygodniu 3 dni po podmianie, rano). Podmiany ok. 30% co tydzień (odmulanie, płukanie wkładu w gówienkach odlanych z akwa). Żadnych leków i innych preparatów nie dawałem. Akwarium jest nieprzykryte (załatwiam szybę) i nie ma grzałki (ostatnio temperatura spadała nocami do 18-19 a nawet 17 stopni) ale już zamówiłem. 3 dni temu było malowanie pokoju (sick) nie wyniosłem akwa tylko okryłem folią, z której spadło kilka drobinek farby do wody ("na oko" max. kilka miligramów, na prawdę prawie że nic)+narażenie na opary (wyłączyłem funkcję napowietrzania).Farby nie były opisane jako niebezpieczne dla organizmów wodnych i chyba rzeczywiście nic się nie stało, bo przecież najpierw trafiłoby bakterie nitryfikacyjne, a testy na NH3, NO2 tego nie wskazują. Parametry wody (dzisiaj): pH 7,5 ; GH 12 i 1/4 stopnia, KH 4 i 1/4 stopnia, NH3+NH4+ 0,2 mg/l ; NO2- 0,1 mg/l ; NO3-  7,5 mg/l. Rośliny: ludwigia repens (nie chce rosnąć w ogóle) , mech jawajski (rośnie jak na drożdżach) i gałęzatka kulista. Generalnie niewielka obsada roślinna. Ozdoby: gliniany zamek porośnięty mchem jawajskim, szklane kulki. Obsada to 3 brzanki różowe (2 samce, 1 samica), 9 gupików (1 samiec, 8 samic - z rozrodu w akwarium), 1 samiec mieczyka (od kolegi - wyleczony z ospy). Rybki mają się dobrze. Zastanawia mnie tylko to zachowanie brzanek, dlatego proszę o jakieś wskazówki.

Link to comment
Share on other sites

 

 

3,5 tygodnia po gruntownym czyszczeniu (żadnych detergentów, tylko gorąca woda, ocet na osady i sól+kwasek cytrynowy do szorowania).

Możesz to jaśniej napisać, bo jakoś tego nawet nie "widzę".

 

 

 

Podłoże naturalne, mieszane.

Tzn?

 

 

 

Filtracja 320 l/h+napowietrzanie (Aquael FAN-1 plus).

Troche mały "biologicznie". Jakie media?

 

 

 

Oświetlenie żarówka energooszczędna z Praktikera (16 W, 6000-6500 K, 1440 lm, Ra/CRI >80%, 13 h dziennie)

Max 10 h, ryby i rośliny też chcą chwilkę pospać.

 

 

 

+suszone gotowane na twardo żółtko (~15%)

A to komu?

 

 

 

Oprócz filtracji przez wkład gąbkowy stosuję aquafixy - anionit wymieniający azotany na chlorki i kationit wodorowy.

A to na co?

 

 

 

co tydzień (odmulanie, płukanie wkładu w gówienkach odlanych z akwa)

W jakim celu?

 

 

bo przecież najpierw trafiłoby bakterie nitryfikacyjne, a testy na NH3, NO2 tego nie wskazują.

Ja mógłbym śmiało stwierdzić, że Ty tam nie masz żadnych bakterii nitryfikacyjnych dzięki swoijemu anionicie (jeżeli ma takie działanie).

Rośliny temu anionitowi również mogą zawdzięczać swój wzrost.

 

Czym robisz testy?

 

Na początku działu jest taki temat: "Jak zadawać pytania..."  i tam jest taki schemat, któy uzupełniasz, bo tak haotycznego opisu dawno nie czytałem...

 

Akwarium masz z jednej strony "przekombinowane" a z drugiej z dużymi brakami.

Z jednej strony domyślam się co może być przyczyną ich zachowania ale z drugiej wole poczekać.

Link to comment
Share on other sites

Ad. 1. Akwarium było bardzo brudne, zrobiłem gruntowne czyszczenie wszystkiego. Tutaj nie miały szans przeżyć żadne bakterie.

 

Ad. 2. Kwarc, bazalt, piasek. Różna granulacja. W teście z HCl wykryłem węglany, ale jakoś istotnie mi twardości nie podwyższa.

 

Ad. 3. Tylko ten filtr kubełkowy, oczywiście 24/24. Wkład jest gąbkowy. Kiedyś stosowałem porcelanę ale dość ciężko ją tam upchać a z uwagi na ilość odchodów, jakie wydalają brzanki i piękniczkowate, postawiłem przede wszystkim na filtrację mechaniczną i ich usuwanie.

 

Ad. 4. W celu zmniejszenia stężenia produktów przemian azotowych, fosforowych, siarkowych. Usuwanie nadmiaru materii organicznej, oczyszczanie szyb i dekoracji z glonów (tylko mechanicznie szczoteczką, zero chemii) - to chyba nie muszę wyjaśniać.

 

Ad 5. Mam doświadczenie chemiczne i dostęp do różnych substancji i roztworów. Kalibrowałem testy (może markę wam oszczędzę bo się czepiać lubicie, ale dodam, "że to te najtańsze za 20 zł"). Wszystko wyniki były zgodne z wyjątkiem testu na amoniak który pokazuje 3,5 raza wyższe wyniki niż rzeczywiste (nie, nie jestem daltonistą).  Ja mogę śmiało zaprzeczyć twierdzenie Mapeta, gdyż testy wykazały naturalny przebieg dojrzewania  (najwyższy wynik NH3/NH4 to było 1,7 mg/l a NO2 ponad zakresem testu, który wykrywa do 1,5 mg/l. Amony się wyzerowały jakoś po 10 dniach a azotyny po 3 tygodniach czyli właśnie obecnie że tak powiem).

 

Kationit GH/ KH - żywica wymieniająca jony dwu- i trójwartościowe, czyli przede wszystkim wapnia i magnezu, na jony wodoru, które wchodzą w reakcję z jonami wodorowęglanowymi, uwalniając CO2 i H2O. Tym sposobem zbijam obie twardości i odrobinę odczyn pH, które w kranie mam bardzo wysokie. 

 

Kationit NO3 - żywica wymieniająca jony azotanowe na jony chlorkowe. Obok azotanów chętnie też wyłapuje azotyny, co wykorzystałem podczas dojrzewania akwa.

 

Wcześniej też stosowałem sorbent glinokrzemianowy usuwający jony amonowe.

 

Mapecie, jaka jest Twoja wstępna diagnoza? Przejmować się tą "ospałością" brzanek?


Zapomnialem. Dietetykiem nie jestem ale ten dodatek żółtka ze względu na wysoką wartość odżywczą. Zastanawia mnie jednak zawartość cholesterolu i kwasów nasyconych - nie wiem czy taki dodatek jest dobry dla zdrowia ryb w podeszłym wieku (tak, brzanki mają ze 3-4 lata a gupiki ponad półtora roku, mieczyk młodszy).
Link to comment
Share on other sites

 

 

Akwarium 54 l,
To akwarium jest zdecydowanie za małe dla brzanek różowych, a tym bardziej dla całej twojej obsady.

Brzanki różowe to ryby stadne i zdecydowanie lepiej i pewniej czują się w większej grupie. Trzymane w ilości 2 - 3 sztuk staja się na ogół bardziej płochliwe i mniej aktywne.

 

Resztę napisał Mapet.

Link to comment
Share on other sites

 

 

Mapecie, jaka jest Twoja wstępna diagnoza? Przejmować się tą "ospałością" brzanek?

Twoje ryby są podtrute.

Tu nie odbyło się  żadne dojrzewanie akwarium, z tego co napisałeś wynika jasno, że nie masz o tym procesie w ogóle pojęcia.

Używaż anionitów-kationitów do wyeliminowania amoniaku, azotanów z wody dzięki czemu pozbawiasz bakterie pożywienia i się nie są one w stanie namnażać, dodatkowo kardynalny błąd to co tygodniowe czyszczenie filtra, filtr płucze się jak spadnie przepływ.

No i dowaliłeś do pieca rybom tym myciem całego podłoża, praktycznie jest to u Ciebie jedyne miejsce, które można nazwać filtrem biologicznym akwarium.

 

 

 

Wkład jest gąbkowy. Kiedyś stosowałem porcelanę ale dość ciężko ją tam upchać a z uwagi na ilość odchodów, jakie wydalają brzanki i piękniczkowate, postawiłem przede wszystkim na filtrację mechaniczną i ich usuwanie.

Ryby nie tylko "srają" ale też wydalają mocz, tym tego nie wychwycisz...  Miałem dwa akwaria w których nie miałem w ogóle filtracji mechanicznej, w każdym była tylko kaskada ale do pełna zasypana ceramiką, żadnych prefiltrów, gąbek, woda była kryształ a akwaria wraz z mieszkańcami spokojnie funkcjonowały.

Sercem akwarium jest filtr biologiczny i tego nie przeskoczysz, to dzięki niemu w akwarium stabilizują się wszystkie procesy, u Ciebie tego nie ma. Nie zregenerujesz anionitów-kationitó (czy też nie wymienisz) to szkodliwe związki dla ryb sie kumulują, a potem po wymianie, skok woda czyściutka, i znów się kumulują, rośliny wariują bo raz żarcia pod dostatkiem, raz bieda, ryby podtruwane potem przez chwile jest ok...

Niestety ale nie pocieszę Cię, nie znalazłeś "złotego środka" na dobrze działające akwarium.

 

No i następna sprawa co może być to to o czym napisał Splend.

 

Co do karmienia to ja żółtkiem nie karmie nawet małych żarłocznych dysków... Urozmaicił byś im dietę o mrożonki pochodzące z wód słonych (kryl, artemia) w miarę bezpieczne i jeszcze jakieś inne płatki, "zielone" coś tam już im dajesz.

 

 

 

Mam doświadczenie chemiczne i dostęp do różnych substancji i roztworów.

Akwarium to nie laboratorium, ma żyć własnym życiem, Ty tam wprowadzasz do środka swoją pracę.

Nie znam się na obsadach ale jeżeli jest tak jak napisał Splend, że jest za małe dla tych ryb co masz, to bym ryby oddał i zaczął wszytsko od nowa w pierwszej kolejności w zainwestowanie w odpowiedni filtr i wymianę tego "mieszanego" podłoża.

Powodzenia.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...