Jump to content

Piasek


MATIE101XD
 Share

Recommended Posts

Powodzenia w gotowaniu np. 80kg piasku :) Kupujemy piasek z marketu, płuczemy i do baniaka. Niedługo to wpadniemy w paranoję i będziemy bombardować piach kosmicznymi promieniami sreta-teta i całować rybki na dobranoc.

Ludzie, jak mam piasek z niewiadomego źródła, z bajora, rzeki w której testowane są kutry torpedowe albo ze składu przyległego do zakładow azotowych, to po prostu go nie biorę. Fakt, kupując w workach np. kwarcówkę od Kreisela też nie wiem co tam jest i gdzie leżało, ale przynajmniej mam wiekszy komfort psychiczny. Gotować można korzenie, jakiś kamień albo 10kg piachu, już widzę minę szanownej małżonki jakbym zabrał się za gotowanie w wielce szanownej kuchni 6 worów piachu, bo mi się malawi zachciało.

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś miałem to samo jak zakładałem akwarium pierwszy raz. Po włożeniu piasku do akwarium i zalaniu wodą nic nie było widać. Do tego pracował w nim filtr wewnętrzny z deszczownią, która wzbijała osad. Mój sposób na oczyszczenie wody, był taki. Wyjąłem z fitra oryginalne gąbki, a zastosowałem gąbkę taką jak stosują mp. w fotelach, o bardzo drobnej strukturze. Kilka dni i osad znikną, ale czyszczenie filtra odbywało się codziennie, bo strasznie się zapychał.

Link to comment
Share on other sites

W drugim kubełku, pół-mechaniku, mam piankę z materaca, drobniutką, zapewne taką jaką stosował przedmówca. Nie jest w strasznie grubej warstwie, ale przy czyszczeniu widać jak działa, z żółtej zamienia się w czarną po tygodniu.

Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...