Jump to content

Montowanie systemu CO2 i dystrybucja.


Adamu
 Share

Recommended Posts

Witam,

Powoli składam sobie zestaw do zbiornika 450L. Butla 6l (albo 6kg... nie jestem pewien) z punktu a reszta z okazji na aukcjach.

 

Mam dwa pytania.

 

1. Czytałem ostatnio o sytuacji, gdzie układ był złożony z reduktora + zaworu igłowego + elektrozaworu. Właściciel skarżył się, że po załączeniu elektrozaworu/otwarciu przepływu po nocy ilość podawanego gazu była wielokrotnie większa niż powinna i stabilizowała się dopiero po jakimś czasie... polecono mu zmontować zestaw tak, by był to reduktor + zawór igłowy + elektrozawór.

Pytam więc użytkowników systemów CO2 jak to się ma do standardu i codzienności? Jak złożyć zestaw by był prawie bezobsługowy?
Pytam, bo do pracy wyjeżdżam na 3h przed włączeniem się światła w akwarium.

 

2. Zastanawiam się jak się w rzeczywistości zachowują dyfuzory różnego typu.

Czy standardowe "kwiatki" ze spiekiem ceramicznym drobnym mają duże straty na tyle duże by usprawiedliwiały zakup droższego na-rurowego?

Czy dyfuzory na-rurowe są takie "super" jak się mówi o nich w reklamach? Ciekawi mnie też kwestia glonów osadzających się w takich urządzeniach.

 

Reaktory (Sera fajnie wygląda) też mnie ciekawią ale to też wydatek gdzie nie jestem pewien czy warto... zajmuje jednak miejsce i trzeba by to jakoś z prądem wody ogarnąć.

Generalnie myślę o prostym kwiatku blisko dna pod jednym z wlotów filtra. Teoretycznie dałoby to szansę na rozpuszczenie się w prądzie a bliżej powierzchni woda by zawijała bąbelki z powrotem ku dnu bo wylot skierowany jest po skosie w stronę środka przednie szyby.

Link to comment
Share on other sites

Jak lubisz gadżety typu niepotrzebne zawory igłowe to kupuj, nikt Ci nie broni, pytanie tylko po co?

Opierasz się na opinii jednej wypowiedzi, którą gdzieś tam wyczytałeś, a nie czytasz tego co piszą użytkownicy forum.Gdybyś czytał, nie zadawał byś ciężkich pytań...

Zadam Ci pytanie: po co Ci elektrozawór? Drugie pytanie: po co Ci zawór igłowy(tak naprawdę nie mam pojęcia co to jest i do czego to służy).

 

 

Pytam więc użytkowników systemów CO2 jak to się ma do standardu i codzienności? Jak złożyć zestaw by był prawie bezobsługowy?

 

Codzienność wygląda tak samo,każdy zestaw co2 (butla+reduktor+dyfuzor w jakiejkolwiek postaci) jest bezobsługowy,a dawkowanie co2 zależne jest od tego, jaką masz masę roślinna oraz obsadę, do tego obserwacja ryb, lub możesz skorzystać z induktora co2, nie ma w tym nic skomplikowanego, dawkowanie 24h/24h.

 

 

2. Zastanawiam się jak się w rzeczywistości zachowują dyfuzory różnego typu.

 

 

Generalnie myślę o prostym kwiatku blisko dna pod jednym z wlotów filtra.

W Twoim przypadku,przy takim litrażu, to polecam reaktor  narurowy...Nie wiem czy jest aż taki super, ale w przeciwieństwie do  dyfuzorów, jak to nazwałeś "standardowe kwiatki", nie powoduje strat co2, natomiast do reaktorów sera(z reguły są to reaktory wewnętrzne) - no cóż...sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie.

Link to comment
Share on other sites

 

 

1. Czytałem ostatnio o sytuacji, gdzie układ był złożony z reduktora + zaworu igłowego + elektrozaworu. Właściciel skarżył się, że po załączeniu elektrozaworu/otwarciu przepływu po nocy ilość podawanego gazu była wielokrotnie większa niż powinna i stabilizowała się dopiero po jakimś czasie... polecono mu zmontować zestaw tak, by był to reduktor + zawór igłowy + elektrozawór.

W gotowych złożonych zestawach z elektrozaworem taka jest kolejność, dzięki takiemu ustawieniu masz cały szas takie same ciśnienie na zaworku precyzyjnym (prawdopodobnie Ty nazywasz go igłowym), gazu nie odcina na nim elektrozawór, więc ciśnienie nie skacze i jest mniejsza szansa na przestawienie się tego zaworka.

Duże znaczenie ma również firma i solidność wykonania, tu nie ma co oszczędzać tylko lepiej dołożyć i kupić zaworek precyzyjny firmy camozzi. Sam mam system z elektrozaworem ale i tak podawałem CO2 24 na dobę, więc to możesz pominąć a napewno obniży Ci to koszty.

 

 

 

Czy standardowe "kwiatki" ze spiekiem ceramicznym drobnym mają duże straty na tyle duże by usprawiedliwiały zakup droższego na-rurowego?

Szkoda kasy i miejsca, plus dodatkowe wężyki na dyfuzory w akwarium.

Zrób sobie reaktor narurowy, podpinasz go za filtrem i masz 100% rozpuszczanie i bez strat.

Dokładnie opisał jego budowę i jak to zrobić S'Sayan:

http://forum.superakwarium.pl/topic/31038-reaktor-co2-czyli-rozpuszczanie-gazu-bez-strat/

Link to comment
Share on other sites

Jak lubisz gadżety typu niepotrzebne zawory igłowe to kupuj, nikt Ci nie broni, pytanie tylko po co?

Zawór igłowy (tak się nazywa w katalogach) to potocznie nazywany zaworek precyzyjny - pierwszy raz czytam by był to gadżet. Nie widziałem zestawu bez niego, dziękuję.

 

 

Opierasz się na opinii jednej wypowiedzi, którą gdzieś tam wyczytałeś, a nie czytasz tego co piszą użytkownicy forum.Gdybyś czytał, nie zadawał byś ciężkich pytań...

Yyy... nie? Pytanie oparłem o jeden artykuł i pytam o to co napisał Mapet.

W podczepionym temacie na forum nie ma o tej kwestii mowy a na roślinyakwariowe składają raz tak a raz inaczej ale także bez wyjaśnienia. Wolę zapytać czy kolejność w ogóle ma znaczenie czy to tylko zabawa.

 

 

 

Zadam Ci pytanie: po co Ci elektrozawór?

Głównie w celu zwiększenia żywotności butli. Większość informacji jakie czytam wskazuje, że gra jest warta świeczki ale czy jest to zysk rzeczywiście odczuwalny?

 

 

 

Drugie pytanie: po co Ci zawór igłowy(tak naprawdę nie mam pojęcia co to jest i do czego to służy).

Co to jest napisałem powyżej a jeden wpis w google pokazuje jak się technicznie nazywa takie urządzenie. Oprócz "zaworek precyzyjny" nazywa się je także "zaworkiem iglicowym".

[EDIT] Nie nakazuję nikomu zmieniać swojej terminologii ale uważam, że skoro nazw jest kilka to można je używać zamiennie lub według przekonania.

 

No przepraszam ale mniej sarkazmu i czepiania się "chwytliwych nazw"... osobiście wolę dopytać i poznać przyczynę czegoś zamiast przyjmować jako dogmat. Dzięki takiemu podejściu uniknąłem masy błędów i problemów w podczas startu ostatniego akwarium.

 

Z powyższych wypowiedzi rozumiem, że dyfuzory ze spiekiem ceramicznym mają jednak zauważalne straty. O reaktorze pomyślę bo to zawsze oszczędność.

 

Za pozostałe informacje dziękuję, na pewno się przydadzą.

Edited by Adamu
Link to comment
Share on other sites

Gwoli ścisłości. Nazwa "zawór precyzyjny" określa funkcję jaką spełnia, zawór igłowy(czy iglicowy) to po prostu nazwa która określa w jaki sposób został wykonany(tak samo jak zawór kulowy). Tak więc zawór igłowy można nazywać zaworem precyzyjnym :) 
Co do pytania autora, jeśli odetniesz gaz za reduktorem to zauważ, że między reduktorem a zaworkiem precyzyjnym nadal masz ciśnienie. W zależności od ilości podawanego gazu, nie przestanie on lecieć natychmiast po odcięciu. Reaktor narurowy (zrobiony własnoręcznie) wychodzi w sumie całkiem podobnie cenowo do spieków ceramicznych. Korpus można kupić za 20 złotych, dochodzi Ci trochę sylikonu plus złączki(względnie kształtki). A za spiek liczą sobie od 20 do 40 złotych. Spiek ma też tę wadę, że po jakimś czasie zapycha się glonami.
Ja bym tu nie rozpatrywał strat w podawanym gazie bo jest to trochę śmieszne, koszt nabicia butli 6kg to jakieś 30 złotych(jeśli mnie pamięć nie myli), a szczerze wątpię żeby mi się skończyła przed następnymi świętami Bożego Narodzenia. Ważniejsze jest natomiast, że gaz który rozpuszczamy bezpośrednio w akwarium ciężej jest po nim rozprowadzić. Gaz w który bogata jest woda wypływająca z filtra, zwłaszcza np. przy użyciu deszczownicy dużo łatwiej się w nim rozprowadza. Ma to spore znaczenie przy gęsto zarośniętych zbiornikach i dużych litrażach(a Ty masz przecież 450l a to już jest sporo). Butla ma 6kg (nie 6L) i jest to masa całości po nabiciu.
Natomiast podawanie gazu całodobowo, cóż, w moim przypadku się sprawdza nawet lepiej niż odcinanie go na noc ale niech każdy robi jak chce.

@Edit
A tak, zawór precyzyjny to nie jest gadżet, bo na samym reduktorze ciężko jest ustawić ilość podawanego gazu, chociaż wcale nie twierdzę, że się nie da.

Edited by WitoldM
Link to comment
Share on other sites

Hmmm...temat stał nietknięty przez 24h, trzeba było użyć wyrażenia "gadżet" ażeby się coś ruszyło...nie dziękuj ;)

 

 

 

Zawór igłowy (tak się nazywa w katalogach) to potocznie nazywany zaworek precyzyjny - pierwszy raz czytam by był to gadżet. Nie widziałem zestawu bez niego, dziękuję.  

 

To chyba mało jeszcze widziałeś. Miałem taki zestaw przez ponad 1.5 roku , butla z reduktorem kupiona z drugiej ręki, do tego dyfuzor ze strzykawki i wszystko chodziło bez problemu.Odpowiednio ustawiona dawka  i łap nie pchałem dopóki się gaz nie skończył.

,

 

Głównie w celu zwiększenia żywotności butli. Większość informacji jakie czytam wskazuje, że gra jest warta świeczki ale czy jest to zysk rzeczywiście odczuwalny?

Odczuwalny zapewne,zmniejszone zużycie o około 50% ale przy okazji zafundujesz rybom skoki ph

 

 

A tak, zawór precyzyjny to nie jest gadżet, bo na samym reduktorze ciężko jest ustawić ilość podawanego gazu, chociaż wcale nie twierdzę, że się nie da.
 

Ludzie stawiają bimbrownie nad którą ciężko zapanować, a ty uważasz ,że butla z samym reduktorem to problem?

Miałem taki zestaw o jakim wspomniałem powyżej,nie przejmowałem się zbytnio brakiem takiego zaworka czy też elektrozaworu(jak dla mnie to niepotrzebny wydatek,aczkolwiek wcześniej myślałem inaczej) , to miało spełniać swoje zadanie i podawać gaz do zbiornika.Ryby przyduchy nie miały,rośliny rosły, więc chyba było wszystko w porządku.

 

 

Dzięki takiemu podejściu uniknąłem masy błędów i problemów w podczas startu ostatniego akwarium.
 

"Na błędach człowiek się uczy"

Link to comment
Share on other sites

 

 

Odczuwalny zapewne,zmniejszone zużycie o około 50% ale przy okazji zafundujesz rybom skoki ph

Czekaj czekaj, przecież to nie wyłączając gazu na noc fundujesz rybom skoki pH. Teoretycznie jedyny skok jaki w tym momencie ma miejsce to taki, że w nocy CO2 będzie wywalane z wody na skutek między innymi ruchu tafli wody. Jednakże po wyłączeniu światła rośliny przestają pobierać z wody gaz, więc pH się zmniejsza, do momentu włączenia światła, kiedy to mamy sytuację odwrotną. Więc gazując w nocy myślę, że skoki są większe. Badałem to kropelkami i wedle moich obserwacji skok jest i tu i tu. Jednak w przypadku akwarium z całodobowo podawanym CO2 ten skok jest większy. Swoją drogą długo się już tym interesuje, w końcu kupię chyba tą sondę i zrobię eksperymenty.

 

Ludzie stawiają bimbrownie nad którą ciężko zapanować, a ty uważasz ,że butla z samym reduktorem to problem? Miałem taki zestaw o jakim wspomniałem powyżej,nie przejmowałem się zbytnio brakiem takiego zaworka czy też elektrozaworu(jak dla mnie to niepotrzebny wydatek,aczkolwiek wcześniej myślałem inaczej) , to miało spełniać swoje zadanie i podawać gaz do zbiornika.Ryby przyduchy nie miały,rośliny rosły, więc chyba było wszystko w porządku.


Ja sam obecnie go nie mam, ale to kwestia jakiej jakości jest reduktor. W moim przypadku potrafią się dziać ciekawe rzeczy w stylu osłabienia gazowania na parę sekund i powrót do normalnej wartości ale jest w miarę ok. Poza tym ciężko jest to ustawić i w niektórych przypadkach to konieczność. Ryzyko jest jednak większe. No i nigdzie nie powiedziałem, że bimbrownia jest ok. Uważam, że butla tania nie jest, ale na pewno oszczędza wiele nerwów i warto zaoszczędzić i Ją nabyć, zamiast męczyć się z produkcją zacieru.

 
Link to comment
Share on other sites

 

 

To chyba mało jeszcze widziałeś. Miałem taki zestaw przez ponad 1.5 roku , butla z reduktorem kupiona z drugiej ręki, do tego dyfuzor ze strzykawki i wszystko chodziło bez problemu.Odpowiednio ustawiona dawka i łap nie pchałem dopóki się gaz nie skończył.

 

Jeżeli spojrzeć na to z tej strony to rzeczywiście, zaworek precyzyjny byłby potrzebny jedynie przy małym litrażu gdzie różnica 1-2 bąbelków ma znaczenie. W dużym zbiorniku taka precyzja nie była by obligatoryjna.

 

Zaciekawiliście mnie tą dyskusją o przerywaniu dostaw gazu na noc i wartościami pH. Wiem, że są wtedy wahania ale w jakiej sytuacji byłyby mniejsze to jest zasadnicze pytanie.

Gdy skompletuję całość to chętnie sam sprawdzę.

Link to comment
Share on other sites

 

 

Czekaj czekaj, przecież to nie wyłączając gazu na noc fundujesz rybom skoki pH. Teoretycznie jedyny skok jaki w tym momencie ma miejsce to taki, że w nocy CO2 będzie wywalane z wody na skutek między innymi ruchu tafli wody. Jednakże po wyłączeniu światła rośliny przestają pobierać z wody gaz, więc pH się zmniejsza, do momentu włączenia światła, kiedy to mamy sytuację odwrotną. Więc gazując w nocy myślę, że skoki są większe. Badałem to kropelkami i wedle moich obserwacji skok jest i tu i tu. Jednak w przypadku akwarium z całodobowo podawanym CO2 ten skok jest większy.

 Teoretycznie tak powinno być, ale kiedy to jeszcze korzystałem z induktora co2,i zakręcałem gaz na noc, zauważałem skoki ph i testy to potwierdzały, co2 było wytracane z wody poprzez jej natlenianie, i stąd powstawał skok ph.

 

 

No i nigdzie nie powiedziałem, że bimbrownia jest ok.

Wiem,że nie pisałeś... tu podałem bimbrownie jako przykład kontroli nad co2 do butli z reduktorem.

 

 

Zaciekawiliście mnie tą dyskusją o przerywaniu dostaw gazu na noc i wartościami pH. Wiem, że są wtedy wahania ale w jakiej sytuacji byłyby mniejsze to jest zasadnicze pytanie.
 

Wg mnie 24h/24h jest racjonalne, z tego względu, że nawet jeśli skok będzie to niewielki i w kierunku obniżenia ph, co moim zdaniem jest korzystniejsze.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Pomysł jest, by zacząć z podawaniem 24h i zobaczyć jak to się sprawdza.

 

Kwestia dystrybucji... przetestowałem wczoraj zrobiony przeze mnie reaktor na-rurowy i szkoda mi mojej pracy... głośne to ustrojstwo jakby lać wodę na podłogę. Było w miarę ciche jak całkowicie się pozbyłem powietrza ale dla sprawdzenia zamiast butli (bo jeszcze nie mam) dałem pompkę powietrza i na zacisku ustawiłem 2b/s (chyba i tak za mało jak na mój zbiornik) i po 10 minutach znowu był dźwięk wodospadu podczas mieszania... Reaktor odpada, zbiornik stoi w pokoju dziennym i nie mogę sobie pozwolić na taki hałas.

 

Inne opcje to:

Duży dyfuzor 50mm ze spiekiem pod wylotem filtra - średnio mi to leży bo dwa by musiały być a to kosztuje.

 

Przeróbka filtra Aquael fan1 tak by robił za wewnętrzny reaktor przepływowy tak jak jest to przedstawione w

http://www.roslinyakwariowe.pl/dyskusje/akwarystyka/dozowanie-co2/rozpuszczacz-co2-z-fan-mini-plus-typ-olewus-43299.html

Z tym raczej pokombinuję tylko trzeba ładne miejsce znaleźć by ukryć. Zastanawiam się tylko czy nie przepełnię pojemnika bo bąbelków do mojego zbiornika trochę chyba trzeba będzie...

 

Jest jeszcze jedna opcja (skoro i tak mam przecięty wąż wylotu), na-rurowy dyfuzor jakie się ostatnio pojawiły. Małe i zgrabne ale najdroższa opcja (teoretycznie).

Edited by Adamu
Link to comment
Share on other sites

 

 

Było w miarę ciche jak całkowicie się pozbyłem powietrza ale dla sprawdzenia zamiast butli (bo jeszcze nie mam) dałem pompkę powietrza i na zacisku ustawiłem 2b/s (chyba i tak za mało jak na mój zbiornik) i po 10 minutach znowu był dźwięk wodospadu podczas mieszania... Reaktor odpada, zbiornik stoi w pokoju dziennym i nie mogę sobie pozwolić na taki hałas.  

Nie będzie tego, jak zamiast powietrza zaczniesz podawać co2, bo wtedy dwutlenek węgla  całkowicie się rozpuści.Reaktor będzie ciągle wypełniony wodą i będzie niemalże bezgłośny.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...