Jump to content

Zachowanie kirysków i bojownika.


Cichy9
 Share

Recommended Posts

Na początek zacznę od tego, że miałem bardzo ładne kryptokoryny (2), ładnie się prezentowały, do czasu dopóki moje kiryski w nich nie zasmakowały. Dziś została jedna, która i tak jest już dość mocno przetrzebiona, druga zaś została praktycznie w całości zjedzona (kiryski jeszcze nad nią pracują). Podobnie stało się z nurzańcem, tyle tylko, że po nim nie zostały nawet korzenie. czy to jest normalne? Od początku zakwaterowania, kiryski pracują i zjadają wszystkie śmieci, jednak do tej pory nie zjadły mi żadnej roślinki.

 

Drugie pytanie dotyczy bojownika, mam zamiar zamówić krewetki. Obawiam się jednak, czy on im nic nie zrobi? Wybrałem w zoologicznym najspokojniejszego i co? Był najspokojniejszy do czasu, teraz się rozbrykał mały dziad i gania po całym akwarium (w zoologicznym nie był trzymany w kuli, tylko razem z innymi rybami, także bojownikami w akwarium). Ostatnio wrzuciłem kilka świderków i chciałem przeprowadzić im małą aklimatyzację (przyszły pocztą), wiec wsadziłem je do akwarium w plastikowym pudełeczku i stopniowo dolewałem wody, to podpłynął i zaczął atakować pudełko, kiedy je wypuściłem skubnął jednego w muszlę, ale dał sobie spokój. Wystarczy, że przyłożę palec do szyby, a on już myśli, że dostanie jeść... Kirysków nie atakuje, więc myślicie, że krewetkom groziłoby niebezpieczeństwo?

Link to comment
Share on other sites

To zależy, jakie krewetki i jak masz urządzone akwarium. Jeśli jest dużo kryjówek, mchów, roślin drobnolistnych itp., a krewetki byłyby większych rozmiarów, np. amano, to raczej bojownik im nic nie zrobi. Z mniejszymi może być różnie.

Link to comment
Share on other sites

Myślałem o Red Cherry. Mam korzeń, w kształcie wywróconej do góry nogami litery "U", tak więc pod spodem rybki sobie pływają, akwarium zarasta powoli roslinami, sa coraz gęstsze. Intryguje mnie tylko zachowanie kirysków, nie mogę odżałować tych kryptokoryn :(

Link to comment
Share on other sites

W sprawie kirysków i kryptokoryn to ja Ci nie pomogę.

 

Red cherry i bojownik to temat rzeka :D Zdarza się, nawet dosyć często, że bojowniki nic im nie robią, w każdym razie dorosłym. Ja ponad rok miałam bojownika z krewetkami, one się mnożyły na potęgę, on na nie zupełnie nie zwracał uwagi. Niestety następny okazał się zawziętym myśliwym i cały czas spędzał w krzakach polując. Nie wiem, czy dawał radę dorosłym krewetkom, ale małe wyżerał na pewno, więc dostał eksmisję do innego baniaka.

Dla krewetek trzeba by zrobić naprawdę dobre schowanka, takie, żeby ryby nie mogły się tam dostać, a w każdym razie, żeby było to trudne. U mnie taką rolę spełniają małe kawałki skorupy kokosa, ułożone wypukłą stroną do góry i obsadzone mchem i subwassertangiem, dzięki czemu tworzą również ładne trawniczki.

Jeżeli bojownik będzie ganiał krewetki, to trzeba spodziewać się, że one będą mało widoczne w ciągu dnia. Ale z tymi bojownikami to nigdy nic nie wiadomo :)

Link to comment
Share on other sites

Mam Kiryski Panda buszują po dnie i po szybach a na Kryptokorynie ucinają sobie drzemkę nie zauważyłem żeby u mnie ją podjadały,jeśli chodzi o Krypto to może ją przesadzałeś niedawno albo obciołeś jej korzenie ?? Ja jak zrobiłem coś takiego to musiała odchorować i też jedna straciła prawie wszystkie liście a potem odbiła tak że kilku się już musiałem pozbyć.

Link to comment
Share on other sites

Linf faktycznie kryptokorynę niedawno wsadziłem i być może uszkodziłem jej korzenie. Dziwi mnie fakt, że widziałem niejednokrotnie kiryski, które zajadały się obumierającymi liśćmi tej właśnie rośliny
Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...