Jump to content

Ocena kamienia i pnia/gałęzi


Recommended Posts

Otóż upolowałem w końcu całkiem ładny pień oraz kilka gałęzi. Po oczyszczeniu wyglądają one jak na zdjęciach poniżej. Da się teraz jeszcze poznać jakie to jest drzewo? Wyciągnięte jest ono z rzeki, wygląda na całkiem ładnie wymoczone, a ten największy kawałek mimo wszystko chce niestety wypływać. Utłukłem go póki co kamieniem, zobaczymy czy nasiąknie.

 

To samo pytanie co do kamienia, prosiłbym o podanie nazwy. Sądzę, że może to być granit... Bardzo twardy jest, młotem dychą tłukłem i stawiał duży opór: ]

Link to comment
Share on other sites

No i wygląda, że z korzeniem jednak jest coś nie tak: (

 

Pojawiło się na nim coś białego. Trudno mi to opisać, wyglada jakby warstwa grubosci 0,5cm waty cukrowej. Może zdjęcie coś ułatwi.

Co to może być? Glon jakiś? Roślinki obok wyglądają na zdrowe, żeby na nie mi nie przeszło cokolwiek to jest: /

 

I co z tym zrobić... wyparzyć korzeń jeszcze raz i znow wsadzić czy całkiem już się tego pozbyć?

Link to comment
Share on other sites

to są uroki niespreparowanych przedmiotów. Pytanie co na nim było jak go wyławiałeś z rzeki? Tam też mnóstwo różnych związków itd... Wyjmij go, natrzyj solanką i sparz wrzątkiem jeszcze raz - może coś pomoże

Link to comment
Share on other sites

Żadnych szczególnych znaków nie zauważyłem po wyłowieniu, korę ściągnąłem, ociosałem, sparzyłem i tyle... To może wezmę i przetnę go na pół. Trudno, będzie mniejszy ale będę mógł dzięki temu go wygotować...

 

A może to być jakaś pleśń czy coś w tym stylu?

Link to comment
Share on other sites

może to być pleśń... Wg mnie nie pozbyłeś się wszystkich bakterii i innych związków z korzenia. Nie tnij go bo szkoda... jak już jest duży to i pewnie lepiej się prezentuje niż przecięty na pół. Polecam wyszorować rozmoczoną solą i dokładnie parzyć wrzątkiem

Link to comment
Share on other sites

Póki co go wyciągnąłem, jak go wącham z bliska to czuje, że śmierdzi: /

Rybek na szczeście jeszcze nie wpuszczałem. To w takim razie jutro będę szorował solą i parzył wrzątkiem... Choć trochę sie już boję go wsadzać: ( A gdybym miał teraz rybki to taka pleśń mogłaby mi je zabić?

 

[edit]

Wlasnie doczytałem w necie, że pleśń nie jest taka groźna. I że np Otoskami można ją zwalczyć; p

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem to drzewo wygląda mi na za świeże i dlatego pleśnieje . Poszukaj czegoś co wygląda na bardzo stare brązowe bez kory . Unikniesz takich problemów . A tan na marginesie to nawet dobrze spreparowane drewno niezbyt ładnie pachnie kiedy je wyciąga się z akwarium .

Link to comment
Share on other sites

Póki co usunąłem tę gałąź. Została jedna mniejsza jednak ona trzyma się bardzo dobrze. Rybkom wygląda, że się podoba, a póki co na spokojnie poszukam następnych, tym razem już dobrze wymoczonych.

 

Prosze ocenić nowe kamienie. Test octu wypadł pomyślnie. Mam nadzieje, że nie mają w sobie żadnych nieładnych pierwiastków.

Przydadzą mi się do ratowania kabomb przed wyrywaniem ich przez Akary.

Link to comment
Share on other sites

ten pasiasty ok, to jakiś piaskowiec uławicony najpewniej, te małe koło niego to może kwarcyty, może marmur, nie da się tego tak ocenić, kulka na górze i ten poniżej pasiastego to chyba granit więc ok, otoczak z prawej to chyba piaskowiec, też ok, te białe na górze wyglądają jakby były przesycone kwarcem, gdyby tak, to też ok. Tyle tak na oko ;) Mogłam się pomylić.

Link to comment
Share on other sites

wracajac do konara..

czytalem kiedys na jakims forum ciekawa rzecz ;D - jak nie mozesz wygotowac calego korzenia to go potnij a po gotowaniu poczopuj, np kolkami do mebli (tylko nie klej :twisted: ) ponoc nie rzuca sie to bardzo w oczy..

Link to comment
Share on other sites

To trzeba by bardzo umiejętnie robić z konarem, aby później dalej wyglądał naturalnie. Obawiam się, że dość trudne zadanie. Zawsze się coś zdeformuje i nie najdzie już ładnie... Choć w desperacji można próbować: p

 

 

Kirysek, zgadzam się, zapewne pamiętasz moją historię z kabombami, wziąłem kamienie tylko po to żeby je na razie jakoś umocować. Efekt taki, że zamiast mieć wyrwanych wszystkich to ostało się z 7 xD (i to też już ledwo się trzymają). Także nie dość, że nie do końca pasują to nie zdały egzaminu więc po tarle pożegnają akwarium.

Link to comment
Share on other sites

mocowania mozna troszke zaslonic roslinami lub jak juz polaczymy patyki delikatnie je nozem przestrugac (powinna wtedy zgubic sie linia ciecia)

zreszta jak ktos nie bedzie wiedzial, ze konar byl ciety to pewnie nie zauwazy :D

Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...