Jump to content
Sign in to follow this  
Tasman

[45L] Proporczykowiez z Kap Lopez

Recommended Posts

Polecam zmienić filtr na zewnętrzny kaskadowy. Te wewnętrzne marnują tylko niepotrzebnie miejsce w akwarium, którego i tak nie jest zbyt wiele. Ja kupiłam na allegro hbl-501 za nie wielkie pieniądze i jest bardzo dobry. Wcześniej miałam aquaela za 60zł i był beznadziejny, drogi, marnował miejsce w akwarium. A ten jest cichy i dobry.

 

No i dosadziłabym więcej różnorodnych roślin. Wtedy będzie w porządku. Polecam akwarium LT ala Diana Walstad [mają po angielsku na necie, można sobie tłumaczyć]. To żadne drogie podłoża potrzebne nie będą.

 

Pzdr.Senka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja na mój filtr nie narzekam więc wymieniany nie będzie do póki będzie na chodzie. Może i zajmuje miejsce ale krewetki mają za nim świetną kryjówkę.

 

Co do akwarium LT robione jest głównie na ziemi z tego co się orientuję, a w to bawić się nie chciałem poza tym substratu użyłem celowo bo nigdy go nie miałem i to takie moje małe doświadczenie. Cche się przekonać czy jest faktycznie coś wart. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mała aktualka.

 

Na obecną chwile walczę z niedoborami makro i niewielką ilością nitek, które pojawiły się z powodu rozkładu roślinek. AQII wyciągało z wody wszystko co mogło, przez co roślinki trochę poległy. Obecnie powoli dochodzą do siebie ale i tak jest małe pobojowisko. Pierwszy raz lecę na substracie więc wychodzi nauka na błędach.

Obsada też się zmieniła, nie ma już Borelek (Pley będzie zadowolony ;) ) i krewetek. Obecnie pływa tylko stadko galaxy, które ma się powiększyć do 15 sztuk. Ale żeby nie było nudno to zastanawiam się nad haremem moich ulubionych rybek -proporczykowców z kap lopez lub striatum. Co sądzicie o takim pomyśle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedne i drugie rozmnażałem już w mojej kranówie, nie korygując jej pH. Natomiast nigdy nie miałem ich razem ;).

Poza tym z tego co wiem oba gatunki wymagają pH w granicach 7

Share this post


Link to post
Share on other sites

W akwarium zagościły Kap lopezy :). Nie mogłem się oprzeć i powróciłem do moich ulubionych rybek.

Obecnie obsada to 7 galaxy i 4 proporczykowce z kap lopez.

Powoli wygrywam walkę z glonami. Pozostały jeszcze nitki, które powstały pewnie w wyniku obumierania części roślin ale z grubsza wyszedłem już na prostą. Obecnie zielsko odbija i wzrost już widać gołym okiem.

Co do ASII to ciężko coś jednoznacznie napisać. Ma swoje plusy ale czy warte jest swojej ceny to mam wątpliwości. Ja mając pierwszy raz kontakt substratem byłem lekko zdziwiony, że podłoże w takim tempie wyciąga wszystko z wody, katując przy tym zieleninę.

 

Poniżej fotki mieszkańców.

Teraz pytanie bo ostatnio doszły dwie młodziutkie samiczki proporczykowca (2 fotka) i zaczynam powątpiewać czy to faktycznie jest kap lopez czy czasem nie są to samiczki striatum?

Niby cały wygląd ok, a kropki nie są w 3 równoległych rzędach, ale no właśnie mam to ale :P.

Zakupione od hodowcy, ale ma on kilka rodzajów proporczyków i machnąć się może każdemu ;)

Ktoś rozwieje moje wątpliwości?

Share this post


Link to post
Share on other sites

czas na nową partię fotek. Proporczyki zaczynają "tańczyć" więc coś się szykuje :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pojawiły się jajeczka ikry. Trochę to trwało ale się udało. Nic pewnie z tego nie będzie bo galaxy dopilnują żeby nic nie wyrosło ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hodowałem kiedyś Proporczykowce ,piękne ryby i będę śledził ten wątek jednak musiałem z nich zrezygnować ponieważ mam akwarium bez pokrywy a one lubią skakać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ładne akwarium i super rybki ;)

Akwarium jeszcze nie zbliżyło się do efektu jaki chciałem osiągnąć. Tyle co na obecną chwile się zmieniło to nawożenie z Aquaartu na Easy life. Roślinki się rozkręcają ale ogólnie co do podłoża mam bardzo mieszane uczucia. Ma swoje plusy ale wzrost roślin przy takim nawożeniu jakie stosuje byłby pewnie nie wiele gorszy na jałowym podłożu.

 

A galaxy Ci się nie rozmnażają? ;)

Powiem szczerze, że narybku nie zauważyłem ale przy proporczykowcach jest mało prawdopodobne żeby coś się uchowało. Zwłaszcza, że akwarium jest słabo zarośnięte.

Ikrę proporczykowców widzę bardzo często ale efektu brak ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno zwiększyło by to szanse na maluchy, ale jakoś szczególnie nie zależy mi na nowym pokoleniu. Jak coś się uchowa to będzie miło i tyle ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites

czas na małą aktualkę ;).

Walki z zielskiem ciąg dalszy. Największym problemem są zwratki, które o dziwo rosną najsłabiej.

Ostatnio widziałem jakiegoś malucha ale ciężko stwierdzić czy był to proporczyk czy rasbora.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ładne zdjęcie samiczki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i niestety moje proporczyki szlak trafił :(. W ciągu 2 dni padła cała czwórka. Przyczyną jest prawdopodobnie pasożyt albo z żywego pokarmu albo rybki już były nim zarażone zanim do mnie trafiły.

Na obecną chwile jest okazja do wymiany podłoża na zwykły ciemny żwir.

Co do obsady nie wiem teraz czy zawitają nowe proporczyki czy coś innego.

Jakieś propozycje?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo podobna sytuacja u mnie :( założyłem drugie akwa,72l,woda ok 50l zlana z mojej 112-stki,pomimo to odstała 11dni przed wpuszczeniem rybek,obsada to 10szt galaxy 4szt właśnie proporczyk z Kap Lopez oraz parka prętnika karłowatego,jeśli chodzi o galaxy to super pięknie pływają jedzą i w ogóle są jakby od zawsze u mnie :D ,co do prętnika to potrzebował 2 dni na zaaklimatyzowanie się i teraz jest też super(samiec 2 dzień buduje gniazdo) ale z proporczyków niestety została mi tylko 1 szt-samiec.Również nie mam pojęcia co mogło być przyczyną,co do podawanego pokarmu nie jestem pewien,padły by wszystkie a tu padły 3 szt w 5 dni a samiec który został jest w dobrej kondycji pobiera pokarm i ogólnie wygląda na zadowolonego ;)

Pomimo tego przykrego incydentu na pewno nie zrezygnuję z proporczyków bo są piękne.

Na Twoim miejscu nie rezygnował bym z proporczyków i próbował dalej.Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chciałbym zrezygnować ale mam obawy czy wpuszczenie nowej partii rybek bez zastosowania chemii (której bym nie chciał lać)) nie zakończy się tak samo :/

 

tutaj jest opis dziadostwa, na które prawdopodobnie padły moje proporczyki.

Z tym, że u mnie choroba postępowała błyskawicznie.

 

 

Choroby

 

Dział ten jest poświęcony najczęstszym schorzeniom, na które zapadają proporczykowce. Skupiam się głównie na zewnętrznych objawach, postępowaniu z rybami, które wykazują te objawy oraz wskazuję moim zdaniem najskuteczniejsze leki. Celowo nie podaję nazw chorób, ich szczegółowych stadiów rozwoju, gdyz bez specjalistycznego sprzętu i konsulatcji z ichtiopatologiem trudno jest ocenić, z jaką chorobą czy pasożytem pośród kilku o zbliżonych objawach mamy do czynienia. Niemniej jednak co do zasady można powiedzieć, że w większości wypadków podobne objawy jak opisane poniżej będą wymagały interwencji według wskazanych tutaj reguł.

 

 

 

I) BRAK APETYTU

 

Objawy i opis oraz zapobieganie chorobie:

 

Początkowo ryby jedzą małe ilości pokarmu, albo łapią go do pyska i po chwili wypluwają w całości. W późniejszym stadium choroby w ogóle nie interesują się pokarmem, chudną, staja się apetczyne, chowają się, często stoją przy powierzchni wody w odosobnionym miejscu.

 

Choroba ta, gdy jest nieleczona zawsze się kończy śnięciem zarażonych nią ryb. Przypuszczam, że powodem tego jest po prostu wychudzenie i brak składników odżywczych. Na szczęście choroba nie ma gwałtownego przebiegu, zwykle chore ryby padają dopiero po 4-6 tygodniach od wystąpienia objawów. Jest to według mnie najczęstsze schorzenie proporczykowców. Z moich doświadczeń wynika, że większość partii ryb sprzedawanych w sklepach jest przynajmniej w części zarażona tym pasożytem. Nie spotkałem się z ani jednym przypadkiem, gdy choroba została przeniesiona przez ikrę ryb. Kupowanie ikry i trzymanie ryb w osobnym zbiorniku, gdzie nie dokładamy ryb kupowanych ze sklepów jest skuteczną metodą na jej uniknięcie. Kupowanie ryb u hodowców również znacznie zmniejsza ryzyko zawleczenia do zbiornika tej choroby. Miłośnicy rzadkich ryb takich jak proporczykowce dbają o stan ich zdrowia, bo dopuszczanie do epidemii choroby skutkuje zwykle koniecznością ponownego znalezienia hodowcy, który rozmnaża dany gatunek oraz poniesienia często wysokich kosztów zakupu. Objawy choroby często wystepują od razu po przyniesieniu u ryb ze sklepu. Początkowo możemy się łudzić, że ryba nie przystosowała się do nowego zbiornika i dlatego nie pobiera pokarmu. Regułą jest jednak, że wszystkie proporczykowce powinny przyjmować ochoczo żywy pokarm już w dniu ich zakupu i wpuszczeniu do zbiornika. Jeżeli chodzi o pokarmy suche w grę może wchodzić przyzywczajenie do danego typu pokarmu, a więc do stwierdzenia czy ryba wykazuje objawy chorobowe konieczne będzie podanie rybom żywego pokarmu.

 

Choroba ta jest dosyć zaraźliwa dlatego leczenie powinno się przeporwadzić w zbiorniku, gdzie zarażona ryba przebywa. W przypadku braku perspektyw na zakup odpowiednich lekarstw zalecam natychmiastową izolację chorych ryb - przynajmniej zmniejszymy staty.

 

Leczenie:

 

Najskuteczniejszym lekiem pozwalającym całkowicie wyleczyć chorobą jest Tremazol firmy SERA. Na forach poświęconych dyskowcom polecany był przeciwko pasożytom skrzelowym i skórnym. Zgodnie z moimi doświadczeniami skuteczność tego leku wynosi 100 %, a przy przebyciu całej kuracji nie występują nawroty choroby. Ryby zwykle zaczynają pobierac pokarm w kilka-kilkanaście godzin po rozpoczeciu leczenia - efekt jest więc natychmiastowy. Lek dawkuje się w ilości 1 ml tremazolu na każde 15 l wody w akwarium. Po 6 godzinach wymienia się przynajmniej 80 % wody. Po 7 dniach leczenie się powtarza w celu zapobieżenia nawrotom choroby. W przypadku, gdy mamy duży zbiornik, a mało leku możliwe jest wylanie części wody z akwarium np. połowy czy 2/3 wody w zbiorniku i następnie zaaplikowanie leku do akwarium - pozwoli to na zmniejszenie ilości wykorzystanego preparatu przy zachowaniu odpowiedniego stężenia. Wydaje się, że metoda ta może nieść ryzyko przetrwania pasożyta na elemetach nie zanurzonych w wodzie, jednakże czytałem, że uchodzi za skuteczną. Tremazol to bardzo skuteczny lek z profesjonalnej serii leków SERY. Niestety koszt zakupu tremazolu był dość wysoki - ok. 45 zł - mając na uwadze jego skuteczność uważam jednak, że zakup leku wychodzi najtaniej, gdyż całkowicie eliminuje chorobę i zapobiega stratom ryb. Lek ten był dostępny w dobrych sklepach zoologicznych oraz w sklepach internetowych. Od pewnego czasu występuje jednak w Polsce problem ze sprzedażą leków dla ryb akwariowych, a więc szanse na jego zakup są małe. Wcześniejszym odpowiednikiem tego leku był Moneol, jednak produkcja tego leku została zakończona. Myślę, że najlepszym sposobem na zdobycie tego leku będą zagraniczne sklepy internetowe. Zarówno skład Tremazolu jak i Moneolu oparte były na substancji zwanej praziquantel.

 

Innym lekiem, który nieco łatwiej jest dostać jest PREIS COLY. Stosowałem go kiedyś, jednakże wg mnie jest mniej skuteczny i zdarzały się po jego zastosowaniu nawroty choroby.

 

Obecnie na stronie internetowej firmy ZOOLEK pojawił się nowy lek do zwalczania pasożytów - Capitox-P. Nie stosowałem go do tej pory, ale lek ten zawiera w swoim składzie praziquantel, co oznacza, że może on dorównać swoją skutecznością Tremazolowi czy Moneolowi. W chwili obecnej zanosi się więc na to, że z uwagi na jego najlepszą dostępność będzie on najczęściej stosowanym lekiem na opisane przeze mnie schorzenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko możliwe że i u moich to dziadostwo wystąpiło,z tym że u mnie została jeszcze 1 szt,i skoro to jest aż tak zaraźliwe jak piszą to cała obsada powinna iść w piz.u prędzej czy później-no zobaczymy.

Czyli najskuteczniejszą metodą było by kupienie proporców i podanie im tego leku w formie kwarantanny,w jakimś małym zbiorniku(bez przesady oczywiście a później dopiero przeniesienie ich do docelowego zbiornika.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak byłoby najpewniej ;)

ja mam 2 wersje, pierwsza to ponownie proporczyki kap lopez ,a druga to ramirezki bo nigdy ich nie miałem. Przydałby się 2 akwaria i byłoby po problemie :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mała aktualizacja

 

Obecnie w obsadzie jest adoptowana para prętnika. Docelowo będzie powrót do proporczyków.

 

Technika:
-Filtr wewnętrzny Aquael Fan mini plus
-Grzałka Tetra HT25 (25W z termostatem)
-programator czasowy

Oświetlenie:
T8 16W

Podłoże:
Czarny żwir 1-3 mm

Tło:
Czarny bristol

Dekoracje:
Korzenie

Obsada:
Colisa lalia 1+1
Celestichthys margaritatus 9

Rośliny:
Microsorium pteropus
Cryptocoryne wendtii green
Cryptocoryne tropica

Cryptocoryne balanense

Hydrocotyle leucocephalla

 

 

Obecny wygląd

 

http://www.youtube.com/watch?v=BHpXQ0BPOYQ

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Błagam, zmień tego Celistichtysa na Danio, bo to aż boli ;p..

Co się tak o szczegóły czepiasz :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
Sign in to follow this  

×