Jump to content

Brzanka różowa


Recommended Posts

Mam problem z samcem brzanki różowej.

Bardzo się męczy od paru dni. Skręca mu ciało, co uniemożliwia mu pływanie. Może tylko stać głową w dół.

Nie ma zmian w ubarwieniu. Kiedy podaję pokarm rybom, on wyczuwa jedzenie i próbuje podpływać, ale nie daje rady.

 

Ostatnie środki do badania parametrów wody przeterminowały się ostatnio, więc nie posiadam.

Woda jest podmieniana regularnie, temperatura stała 26 stopni. Pozostałe ryby są zdrowe.

Do akwarium nie podaję żadnych środków chemicznych poza nawozem dla roślin.

 

 

I teraz nie wiem za bardzo, czy to może być zatrucie jakimś związkiem w wodzie, czy jakaś choroba.

Zdjęcia nie mogę zrobić, bo większość czasu tkwi schowany za roślinami tak, że czasami nie widać nawet, czy oddycha.

Ale nie zaobserwowałam żadnych zmian na skrzelach, tylko ma teraz zwinięte płetwy. I z moich obserwacji wynika, że oddycha normalnie.

Może ktoś ma pomysł, jaki może być powód?

Link to comment
Share on other sites

Przeglądałąm ten temat, dlatego pomyślałam o zatruciu...

 

P.S.:Czytam o tym przeziębieniu pęcherza pławnego i podają różne metody leczenia...od zmiany pokarmu do leczenia tak,jak się leczy przeziębienie...

Link to comment
Share on other sites

Ostatnio podaję im tylko pokarm suchy, ale zróżnicowany. Kupowałam mrożone robaki, ale wtedy ryby dostawały nicieni albo padały na posocznicę. Od kiedy zaprzestałam podawać "mięsko", wyeliminowałam ten problem.

Ostatnio miałam problem z oświetleniem - zepsuła się jakas część elektroniczna przy włączniku i ryby siedziały tydzień bez oświetlenia, wtedy jakoś zaczęły brzanki weloniaste mieć problemy z płetwami, co zapewne było skutkiem obniżenia się temperatury przy powierzchni wody, ale wyleczyłam je.

 

Mam akwarium 160 litrów, wodę podmieniam regularnie co tydzień około 30 litrów, regularnie przerzedzam rośliny - zwłaszcza moczarki i pistie. Są dwa filtry, zewnętrzny i wewnętrzny, też czyszczę regularnie.

Ostatnio wymieniałam 50 litrów wody, ale zawsze używam wody odstałej. Raczej nic nie wpadło.

Brzanki chyba dobrze się czują w tej wodzie, pozostałe są wesołe, chętnie jedzą, rozmnażają się normalnie.

Link to comment
Share on other sites

Myślisz, że w tym może tkwić problem?

Mówiąc szczerze nie badam temperatury tej wody...kurcze...to może być to...kiedyś jednak część wody nieco podgrzewałam przed wlaniem do akwarium, a teraz tego nie robię:(

Link to comment
Share on other sites

Temperatura wody wlewanej do akwa powinna być taka sama lub nieznacznie wyższa.

Ja raz wlałem wodę o temp. kilka stopni niższej od tej w akwa i rybki nabawiły się ospy.

Na kilkanaście minut przed wlaniem włóż do tej odstałej wody termometr i wyreguluj temperaturę jeśli to konieczne.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki, że zwróciłeś mi uwagę na to...całkiem zapomniałam...tylko teraz - co z brzanką??

Jak pisało o leczeniu przeziębienia, to wymagana jest separacja na minimum miesiąc, a ja nie mam warunków na tak długa separację;(

w akawarium nie moge wody podwyższyć ze względu na neonki i same brzanki;/

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...