Jump to content

Podejrzenie martwicy płetw u bojownika


Recommended Posts

Zacznę od odpowiedzi na pytania:

litraż zbiornika - 30 litrów (40 cm x 25 cm x 30 cm);

kiedy zbiornik został założony/czy dojrzewał 2-3 tygodnie bez ryb - zbiornik zrestartowany 3 X, rybka wpusczona 22 X, kiedy amoniak i NO2 spadły już do zera;

rodzaj/model filtra/czy jest włączony cały czas - kaskadowy HBL-301, włączony całą dobę;

gatunki i ilość ryb - jeden samiec bojownika;

ilość/rodzaj roślin - anubias afzelii x 1, anubias barteri nana x 2, anubias coffeefolia x 1, cryptocoryna letua x 3, moczarka x 30, pistia x 10 (malutkie, zakrywają niespełna 10% powierzchni wody);

inne sprzęty: co2, napowietrzanie, grzałka itp. - Grzałka z termostatem Aquael Comfortzone 25 W;

stosowane nawozy, pokarmy, preparaty itp. - Tropical Betta, Hikari Betta Bio Gold;

parametry wody (no2, no3, ph, kh, gh, po4 itp.) - amoniak - 0, No2 - 0, No3 - 5; ph - 8,0, gh - 14, kh -22;

temperatura w zbiorniku - od założenia do dziś 26 stopni, po lekturze kilku wątków w dziale choroby 28 stopni;

jak wyglądają porządki w akwarium (podmiana wody, odmulanie, czyszczenie filtra) - w każdą sobotę podmiana około 6 litrów wody na odstaną 48 godzin, przy odciąganiu wody z akwarium odmulam dno, w filtrze jest gąbka która była w filtrze i dodatkowa która była w filtrze wewnętrznym dołączonym do akwarium - delikatnie płuczę wkłady w wodzie odlanej z akwarium;

problem jaki mamy z podopiecznymi (objawy, od kiedy zaobserwowane):

 

Rybka od kupienia miała niebieskawe krawędzie płetw i trochę niebieskiego koloru na ciele - to pewnie kwestia przodków, wczoraj wieczorem zauważyłem niepokojące objawy - blade końcówki płetw (szczególnie piersiowe i ogonowa) i dwie dziurki w płetwie ogonowej. Dziś rano - odbarwienie ciut postąpiło, dziurek jest już pięć, są niewielkie. Poniżej dołączyłem zdjęcia, jakość jaka jest taka jest, lepiej nie dam rady :( Odbarwienia widać dobrze, dziurek nie potrafiłem uchwycić, bo rybka jest strasznie ruchliwa. Od wpuszczenia robi rundki dookoła akwarium, pływa kilkugodzinne maratony wzdłuż bocznej szyby. Ma duży apetyt.

 

Objawy pasują mi do martwicy płetw, prosiłbym o pomoc w identyfikacji. Co dotychczas zrobiłem - wyszukałem na forum wszystkie wątki z martwicą płetw w tytule i wszystkie przeczytałem. Pytam się o mój przypadek, bo to moje pierwsze akwarium i pierwsza rybka, i nie chcę postawić złej diagnozy.

Zgodnie z tym co przeczytałem, podwyższyłem temperaturę w akwarium do 28 stopni.

Co chcę zrobić - kupić Baktoforte Sery i podać odpowiednią dawkę. Jeśli się wyleczy to węgiel aktywny do filtra, żeby wyczyścić wodę po kuracji i uzupełnić bakterie nitryfikacyjne. Jak nie będzie baktoforte to spróbuje z mfc. To doraźnie.

Długofalowo - kupno ekipy czyszczącej (ampularia), bo raz dziennie jakiś płatek pokarmu znajdzie drogę na dno i tam zostaje, czasem między roślinkami i go nie mam jak dostrzec. Dalej zacząć dodawać profilaktycznie odpowiednią dawkę soli akwarystycznej do wody na podmianki.

Z czym nie wiem co zrobić: bojek może być trochę zestresowany, bo widzi swoje odbicie w szybach. Czytałem, że się przyzwyczai i przestanie, ale może to obniża mu odporność. Co do jedzonka, wiem, coś żywego by się przydało. Tylko nie mam gdzie trzymać pokarmu, a w temperaturze pokojowej to chyba nie wytrzyma. I kwestia obcinania końcówek płetw przed leczeniem - czytałem w kilku miejscach (nie na forum, ale na stronie głównej SA na przykład), że odbarwione końcówki należy obligatoryjnie odciąć. Czy to konieczne? Jawi mi się to jako dosyć trudne zadanie...

 

Tyle ode mnie. Jeśli coś przeoczyłem, zapomniałem podać, napisać - pytajcie proszę, to nie kwestia mojego lenistwa, po prostu chciałem jak najszybciej się skonsultować. Po 12:00 mam autobus do Opola i wtedy mam okazję zrobić zakupy leków, będę więc niezmiernie wdzięczny za szybką pomoc. Kupić coś oprócz Baktoforte albo MFC? Następna okazja dopiero jutro :(

 

EDYCJA:

Kilka godzin minęło, u bojownika brak gwałtownych zmian. Na podwyższenie temperatury zareagował skonstruowaniem sporego gniazda wokół pistii.

Zrobiłem zakupy i mam dwie tabletki baktoforte sery, buteleczkę CMF Tropicala, sól akwarystyczną. Nawet gdyby miało się to na końcu okazać niepotrzebne, to chcę być w stanie jak najszybciej pomóc rybce. Teraz czekam na pomoc w identyfikacji i jakiekolwiek wskazówki co do postępowania. Normalnie nie ważyłbym się ponaglać forumowej społeczności, ale jako że tu nie o planowanie obsady, a o ratowanie rybki chodzi - bardzo proszę o pomoc.

Link to comment
Share on other sites

Minęły ponad 24 godziny od poprzedniego posta, więc ośmielę się o sobie przypomnieć.

Wczoraj około 19:00 wrzuciłem do akwarium nieco ponad pół tabletki Baktoforte S.

Obawiam się, że końcówki płetw zbladły znowu o jakiś milimetr lub dwa, bardzo ciężko mi to ocenić dokładnie.

Kiedy zazwyczaj widać (jeśli zadziała) jakieś pozytywne skutki działania antybiotyku?

Czy dodać do wody soli akwarystycznej?

Jak już pisałem, wszelkiego doświadczenia mi brak. Zadałem sobie trud opisania sytuacji jak najdokładniej i w jak największej zgodzie z zasadami forum i bardzo proszę o jakąś pomoc. Za każdą wskazówkę będę mocno wdzięczny. Chcę uratować rybkę, staram się uwzględniać to co czytałem w innych wątkach, ale sam nic nowego wymyślę, może jest coś co w moich warunkach może pomóc, na co sam nie wpadnę, a ktoś z odrobiną doświadczenia już tak.

Dlatego jeszcze raz apeluję o udzielenie mojej rybce pomocy.

Link to comment
Share on other sites

Podziwiam szczegółowy opis problemu. Rzadko się to zdaża u początkujących na forum i może onieśmiela całą resztę.

Moim zdaniem z diagnozą trafiłeś w sedno.

Leczenie powinno zahamować rozwój choroby. A jej cofanie się powinno być widoczne po 2 do 3 dni.

Stadium wygląda na początkowe.

Bojek z kubeczka?

Link to comment
Share on other sites

Przede wszystkim dziękuję najmocniej za odpowiedź. Już się martwiłem wczoraj, że może mam ichtiohipochondrię i niepotrzebnie rybkę podtruwam. Chociaż może wolałbym, żeby jej nic nie było...

Niestety wydaje mi się, że dziadostwo dalej powolutku postępuje. Dziś Aegon ma jakby lekko sklejoną płetwę grzbietową. Na reszcie niby bez zmian, a może znów milimetr-dwa dalej, trudno mi to uchwycić do końca. Za to jakichkolwiek nowych dziurek w płetwach brak. Zgodnie z ulotką poczekam do jutra, wtedy miną trzy dni od rozpoczęcia leczenia. Chyba będę musiał powtórzyć kurację. I w niedzielę zobaczymy co dalej...

Złapałaś mnie na gorącym uczynku - bojek niestety z kubka. Byłem przekonany, że w innej postaci będę musiał ściągać rybkę z sąsiedniego województwa, więc kupiłem rybkę w kubku w najbliższym zoologicznym 22 X. 23 X na naszym lokalnym forum przeczytałem, że w nowym sklepie są bojowniki w akwariach ogólnych. Jeden dzień cierpliwości i uniknąłbym napędzania złych praktyk. Wstyd mi trochę, ale trudno.

W każdym razie teraz mam Aegona u siebie i chciałbym mu zapewnić jak najlepsze warunki. Jak widać na wstępnie od sukcesu jestem daleki. Mam nadzieję, że okazję kupić bojka "niekubkowego" będę miał jak najpóźniej....

Link to comment
Share on other sites

Zacznę od małego podsumowania:

4 XI -zauważenie problemu;

5 XI - stan jak na zdjęciach; podwyższenie temperatury z 26 do 28 stopni, o 19:00 pół tabletki Baktoforte S;

6 XI - płetwy odbarwiają się dalej;

7 XI - płetwy odbarwiają się dalej, lekko posklejane i wystrzępione, punkt kulminacyjny problemu;

8 XI - stan ryby bez zmian, postęp choroby zatrzymany, podmiana 30% wody, druga dawka Baktoforte S (pół tabletki), sól akwarystyczna;

9 XI - stan ryby bez zmian, wpuszczenie ekipy czyszczącej w postaci ampularii, wymiana części wkładu filtra na watę akwarystyczną;

10 XI - stan ryby bez zmian, całkowite wyklarowanie wody, ampularia pracowicie zżera odpadki;

11 XI - dziś pierwszy raz zauważyłem, że końcówki płetw ponownie nabierają koloru. Jeszcze nie jest dobrze, wciąż jest gorzej niż na zdjęciach, ale stan jaki utrzymywał się od środy się poprawił, więc chyba wszystkie przedsięwzięte środki przynoszą jakiś efekt.

I tu mam do Was gorąca prośbę. Otóż wieczorem mijają trzy dni od drugiej dawki baktoforte, w związku czym czeka mnie podmiana wody. Rozważam dwie opcje postępowania i nie wiem, którą wybrać:

1) Kolejne pół tabletki Baktoforte S i sól akwarystyczna do wody, żeby ostatecznie stłamsić paskudztwo.

2) Koniec podawania leków, węgiel aktywny i bakterie nitryfikacyjne do filtra, żeby więcej nie nadwyrężać chemią mieszkańców akwarium, skoro leczenie już działa.

I teraz proszę Was najmocniej, pomóżcie mi wybrać. Priorytet to oczywiście zdrowie bojownika.

Link to comment
Share on other sites

Tak, wobec braku działania Baktoforte, zdecydowałem się na kąpiel długotrwałą w CMF, trwa od niedzieli wieczór. Skutki niestety nieciekawe. Bojek zrobił się apatyczny, "zawiesza się", chowa się w roślinkach i tam odpoczywa. Na moje skromne przeczucie zmierza to w bardzo złą stronę ;(.

Frustrujący początek przygody z akwarystyką :/.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

W sumie sytuacja opanowana, ale napiszę co i jak, może się komuś przyda.

Leczenie niewiele dawało.

15 XI odstawiłem wszystkie leki, podmieniłem 40-50% wody i podwyższyłem temperaturę do 30 stopni.

19 XI wrzuciłem jedną szyszkę olchy.

20 XI drugą szyszkę olchy.

25/26 XI przełom - płetwy powoli się regenerują. Dziś już tylko pojedyncze blade miejsca na końcówkach. Rybka żwawa, ciekawska, wszędzie jej pełno i wszystko pożera co jej wrzucę. Nie chcę wyprzedzać faktów, ale chyba się udało.

Dulle - za samotne wspieranie mnie w walce czeka na Ciebie duże piwo w Opolu. Może dzięki temu nie wyleczyłem Aegona od razu, ale na pewno pomogłaś mi w pierwszych dniach powstrzymać postępy choroby. Dzięki wielkie :)

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...