Jump to content

Pleśń na korzeniu?


Akwariatka
 Share

Recommended Posts

Kupiłam dwa korzenie średniej wielkości, ale większy po kilku dniach od włożenia do akwarium zaczął się psuć. Pojawiło się białe "futerko", zrobił się oślizgły. Nie gotowaliśmy go wcześniej, bo facet z zoologa (przetestowany, jak radzicie i sprawiający wrażenie fachowego, nie próbował "wciskać") twierdził, że jest właściwie spreparowany. Mówiliśmy, że i tak, i tak go kupimy, więc chyba nie ściemniał. Tak czy inaczej, mamy problem. Wyjmowaliśmy go już i czyściliśmy gorąca wodą pod ciśnieniem (cała wanna w syfku :D ), moczyliśmy, suszyliśmy, znowu wkładaliśmy do akwarium, szorowaliśmy szczotą. I problem powraca. Ponieważ boimy się o rybki i roślinki, stoi poza akwarium. Czy mam go gotować, jeśli tak, to jak?

Z góry dzięki za odpowiedź!

Link to comment
Share on other sites

Szukałam wcześniej na forum, ale znajdywałam inf. tylko o białych kropkach, długich nitkach, zmąconej wodzie i osadzie na roślinach. Jeśli coś takiego już było, to przepraszam. Moje to jakby dywanik, gęsty, biały; wygląda jak mech porastający korzeń. W zoologu mówią, że chyba pleśń (że korzeń był wysuszony).

A do tego gotowania: mam dodać trochę soli? Słyszałam coś, że tak trzeba.

PS: Ampularia mi się nie namnoży? Kolega miał plagę (twierdzi, że ampularii, ale niezbyt "kumaty", więc równie dobrze mógł być to inny ślimak ;) ).

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...