Jump to content

Ramirezka z oklapniętymi płetwami


Recommended Posts

150litrów zbiornik

Filtr fluval 205 włączony non-stop

Grzałka fluval E300 ustawiona na 27.5 stopnia

system naworzenia CO2 Fluval

 

Obsada:

2 różnego gatunku zbrojniki

8x apisto macmasteri

3x ramirezi

 

Roślinki:

lilaeopsis brasiliensis

limnophila aromatica

Java fern

Heteranthera zosterifolia

Myriophyllum hippuroides

 

Podmiana wody raz w tygodniu 10-20% zależy. Zazwyczaj używałam do uzdatniania wody tetra aquasafe ostatnio zmieniłam na jakiś tańszy odpowiednik...

 

Rybka odkąd była kupiona miała jakby problemy z pływaniem, wyglądało trochę jakby po chwili pływania traciła orientacje. Od tygodnia pływała z spłaszczonym ogonem, widać był, że sprawiało jej to problemy. Od rana Siedzi tylko na dnie, gdzie przepływ wody jest najsilniejszy i specjalnie się nie rusza chyba, że zbliżę się do niej to wtedy reaguje. Podczas karmienia zjada tylko to co przepłynie bezpośrednio koło niej. Dzisiaj wszystkie płetwy są oklapnięte.

Niestety nie mogę wkleić zdjęcia bo siedzi akurat w ciężko dostępnym miejscu.

 

Reszta rybek ociera się o wszystko co w akwarium albo rzucają się nerwowo w tą i z powrotem i proszę mi nie mówić o rybiej ospie bo jakby miała być ospa to któreś by dostało już "wysypki" i nie wyjaśnia to zachowania ramirezki która nie ma żadnej wysypki.

Wszystko generalnie zaczęło się od tego nowego uzdatniacza...muszę jakiegoś używać bo nie mam w domu miejsca na trzymanie 30litrów minimum 24 godziny :)

Link to comment
Share on other sites

Moze Ichtiobodoza

Objawy

Jeśli dochodzi do intensywnego ataku pasożyta to powoduje to u ryb uszkodzenie naskórka i zaburzenia w oddychaniu. Da się to rozpoznać po zbytnim nagromadzeniu w tych miejscach śluzu. Skóra staje się mętna, często jest to zauważalne po ustawieniu się ryby pod określonym kątem. Dotknięte chorobą osobniki wykonują podczas pływania kołyszące ruch i często ocierają się o rośliny.

 

Caly opis na superakwarium.pl

Link to comment
Share on other sites

Rybki zawsze aklimatyzuję tak samo, czyli, godzina czasu, pierwsze piętnaście minut worek z nowymi rybkami otwarty pływa w wodzie, dodaję trochę wody z akwarium i tak co 15minut przez godzinę i w końcu wypuszczam rybki.

 

Dzisiaj ramirezka zdechła...Zauważyłam, że jedna z apisto zachowuję się dziwnie. Nerwowo pływa po akwarium, ociera się brzuchem i rzuca się jakby chciała coś z siebie strącić. Inne rybki jak na razie zachowują się normalnie. Muszę odizolować ta "zwariowaną" macmasteri i...nie wiem co dalej...leczyć cały zbiornik? Tylko na co? jak dodam lek na nie to co trzeba mogę jeszcze bardziej namieszać :(

Link to comment
Share on other sites

Podniosłam temperaturę wczoraj stopniowo do 30 stopni i zachowanie ryb wcale się nie zmieniło, większość rusza się nerwowo i ociera, 2 mają spuchnięte jedno skszelo ;/ Boję się stosować medykamenty ze względu na młodziutkie 1cm apisto które swoją drogą wydają się odporne na cokolwiek dzieje się w akwarium. Jeśli podniesienie temperatury nie pomogło to nie wiem co to może być...czy może utrzymać 30stopni przez kilka dni?

Link to comment
Share on other sites

Może będziesz miał ospę rybią, ja posiadałem w swoim 54l dwie ramirezki, od młodziutkiego i nie potrafiłem rozróżnić płci, wkrótce spostrzegłem, że to dwa samce. Poszedłem w krótkim czasie do zoologicznego i pani postanowiła wymienić mi rybkę, weekend przepadł mi, bo sklep do 14.00 a niedziela zamknięte. Jeden, troszeczkę większy osobnik od pewnego czasu drugiego podgryzał, przeganiał, któregoś razu nawet wyglądało to na walkę, niepokoiłem się i gdy miałem wymienić rybkę, zobaczyłem, że nie żyje. Płetwy nie wyglądały na jakoś podgryzane, tak czy siak miała je złożone bardziej a sekcji zwłok nie będę robić. :| Dwa dni i wcześniej jakoś również kulała, tak jak to opisujesz, jakby myliła kierunki, podejrzewałem chorobę z powodu odczynu wody, ale to nie to - przynajmniej tak przypuszczam, a aktualnie parametrów nie znam, czas zrobić testy. Po prostu myślę, że najpewniej została pokonana przez drugiego, trochę większego samca. Szukałem po całym akwarium rybki przez jeden dzień i nie mogłem znaleźć, wcześniej też tak chowała płetwy i na dno nawet opadała. Dzisiaj ujrzałem ją martwą zawiniętą pomiędzy liśćmi anubiasa. :( Dodatkowo, zobaczyłem, że większy samiec ma objawy ospy rybiej, być może tamta ryba była chora, bezobjawowo, czy po jej śmierci się to stało. Aktualnie przeprowadzam kwarantannę z FMC i po niecałej godzinie widzę, jak parę kropek z ramirezki znikło. Widocznie zareagowałem wystarczająco wcześnie. Nie wiem jak jest z Twoimi rybkami, po prostu miałem podobnie i mówię o swoich doświadczeniach. Mimo tego mirella może mieć rację, bo nie zauważyłem u tamtej ramirezy, by się ocierała.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...