Jump to content

Wymierająca obsada - molinezje i platki


Recommended Posts

Witam,

 

Zacznę od niezbędnych informacji:

- zbiornik 112 l

- założony w styczniu, dojrzewał bez ryb ponad miesiąc

- filtr kubełkowy Tetra 700 + deszczownia, wkłady: gąbkowe, ceramiczne, biokule - włączony cały czas, czyszczony raz w miesiącu (wodą z akwarium)

 

- gatunki i ilość ryb:

2x samiec gupika

7x platka czerwona (2 samice,5 samców)

8x młode platki w kotniku (mają dwa tygodnie)

6x kirys panda

10x krewetka amano

były 2 molinezje black molly, ale już zdechły

 

- ilość/rodzaj roślin:

7x wyrośnięta ludwiga repens,

2x anubias,

hydrocotyle japan porasta od frontu cały zbiornik wzdłuż (bardzo ładnie i szybko rośnie)

eleocharis acicularis - dno 1/8 zbiornika

rotala nanjenshan - 5 sadzonek ale słabo rosną

pogestemon erectus - 5 sadzonek i bardzo ładnie rośnie

pogestemon helferii - z 3 sadzonek ładnie urosło i są odnogi

rotala wallichi - 5 sadzonek, słaby "pióropusz" bo ryby obgryzają

micrantheum umbrosim - było 10 sadzonek - nie rośnie do góry tylko się płoży

 

- inne sprzęty:

grzałka z termostatem,

oświetlenie 2x T8 20W- hagen flora-glo 2800K + power-glo 18000K

- dolewam 2,5 ml easycarbo - co 2-3 dni

- pokarm mrożony

 

- parametry wody

no2 -brak,

no3 - 25mg/l (ale podmianki robię co sobotę - więc to przed jutrzejszą),

ph - 7,2,

kh - 10,

gh - 16

-temperatura w zbiorniku 26

- podmiana wody i odmulanie raz w tygodniu, czyszczenie filta raz w miesiącu

 

Problemy:

1) Półtora miesiąca temu samiec molinezji zrobił się osowiały, miał dziury w płetwach, nastroszone łuski (wyglądał jak jeż), niebieskie plamy - ale nie był to osad tylko tak jakby ubytki w łuskach - wyglądał tak źle, że nawet tego nie konsultowałam, tylko się go pozbyłam... wyczyściłam akwarium, filtr, podmieniłam część wody

2) Przez dwa tygodnie obserwowałam ryby, ale pozostałym nic nie było więc dokupiłam 7 platek czerwonych i 10 krewetek amoano.

3) Po tygodniu od zakupu urodziły się maluchy platek - wszystko było ok.

4) W poniedziałek zaobserwowałam że samica blak molly dziwnie pływa przy powierzchni, czasem zawiesza się na roślinach, ale wizualnie nic jej nie było - podczas karmienia jak zwykle się ożywiała... następnego dnia znalazłam ją przy dnie głową w dół, obrabianą przez krewetki... podejrzewam, że ubytki jakie miała już wtedy, spowodowane były przez krewetki, bo jak wspominałam -dzień wcześniej nic na ciele nie było widać.

5) Od wczoraj jedna platka pływała przy grzałce i była "osowiała", dziś leżała bokiem na dnie - odłowiłam, bo krewetki zaczynały się do niej dobierać a ona jeszcze żyje. Leży sobie w naczyniu, co jakiś czas pływa w kółko, ale na boku. Macha obiema bocznymi płetwami, ale leży bokiem. Jak gwałtowniej płynie to robi fikołka przez głowę, czasem pływa do tyłu. Na ciele nic - ani ubytków, ani nalotu, ani nastroszonych łusek, wzdęcia czy zblednięcia koloru. Oczy też w porządku.

 

Dołączona grafika

Dołączona grafika

 

Bardzo proszę o pomoc, bo objawów właściwie nie widzę, nie potrafię tego rozgryźć :(

Link to comment
Share on other sites

Czy robisz nowym rybom kwarantannę?

Czy nowe platysy pochodzą z tego samego źródła?

 

Na drugim foto co to jest przy pokrywach skrzelowych?

 

Może spróbuj podnieść temperaturę o dwa stopnie.

Link to comment
Share on other sites

Czy robisz nowym rybom kwarantannę?

Czy nowe platysy pochodzą z tego samego źródła?

Niestety - wiem, że to nie wskazane, ale nie mam warunków żeby robić kwarantannę.

Wszystkie ryby kupiłam u jednego sprzedawcy, w małym prywatnym sklepie, gdzie każde akwarium jest w dobrej kondycji, a facet, który to prowadzi widać, że ma wiedzę, nigdy nic nie wciska, jak miałam jakieś pomysły z kosmosu to mnie nawracał ;) Widać, że ten sklep nie jest dla niego tylko pracą, ale pasją. Nie wydaje mi się żeby sprzedawał chore ryby...chociaż oczywiście mogę się mylić.

 

Na drugim foto co to jest przy pokrywach skrzelowych?

Akurat machał płetwami jak robiłam zdjęcie - więc jest to rozmazana płetwa.

 

Niestety pacjent zmarł. Obejrzałam go jeszcze raz dokładnie i naprawdę nie widzę żadnych zmian, narośli, przebarwień, nalotów itp...

Jedyne co, to był wygięty lekko w łuk, tak jakby ogon mu ciążył i tą stroną pływał do dna. Tak było jeszcze jak żył - pływał bokiem w kółko.

 

Nie wiem czy dobrze myślę - ale jakby jakaś "zaraza" była w akwarium, to chyba młody narybek szybciej by szlag trafił? Kotnik mam zawieszany w środku akwa, więc to ta sama woda.

Link to comment
Share on other sites

Ja podejrzewam że to jest PUCHLINA WODNA <<< KLIK bo zapadają na nią głównie stare i osłabione ryby.

 

A co do skrzel ryby to ona tak mocno nimi nie macha. Skrzela są zaraz za okiem/głową. Jeśli ryba się ocierała o podłoże może być też chora na to. Wnioskuję po oczach zmętniałych. Ale to to też oznaka jeszcze kilku innych chorób. Obstawiam na te najbardziej popularne.

 

kup małe akwarium tak 10-20l gdzieś na pewno masz miejsce na to. I rób kwarantanny nowych ryb, bo kasy ci na ryby kiedyś zabraknie. Akwarystyka to ma być przyjemność dla ciebie i twoich "pociech".

Link to comment
Share on other sites

A co do skrzel ryby to ona tak mocno nimi nie macha. Skrzela są zaraz za okiem/głową.

Ale ja pisałam że machała płetwą boczną, która na zdjęciu wyszła rozmazana, bo była w ruchu :)

 

Jeśli ryba się ocierała o podłoże może być też chora na to. Wnioskuję po oczach zmętniałych. Ale to to też oznaka jeszcze kilku innych chorób. Obstawiam na te najbardziej popularne.

Jeśli tu miał być link do innej choroby, to zabrakło ;) Ale o podłoże się nie ocierała. Pływała przy powierzchni w kącie akwarium, koło grzałki. Chyba dopiero jak sił zabrakło, to położyła się na dnie już w tej pozycji bocznej.

 

kup małe akwarium tak 10-20l gdzieś na pewno masz miejsce na to. I rób kwarantanny nowych ryb

Miałam taki zamiar i chyba zrobię to szybciej niż planowałam.

Przez ile trzeba przeprowadzać taką kwarantannę?

 

I w ogóle bardzo dziękuję za pomoc :D

Link to comment
Share on other sites

Owszem pisałaś jale mi się uroiło co innego :oops: Kliknij w link jaki podałem. Na stronie jaką podałem też jest opisana pleśniawka. kwarantannę robi się gdzieś przez 14 dni ja czasami zostawiam na miesiąc. Wszystko zależy od ryb i gdzie się kupowało. Tu jak z grzybami jak się wahasz nie ryzykuj. No i czasami po pracy mi się nie chce ich przeławiać do innego akwarium.

Za dużo samców platek powinno być odwrotnie ;) .

tu ma rację bo samce zajadą samice.
Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...