Jump to content

ocieranie się pielegnic-proszę o pomoc w leczeniu


Recommended Posts

Witam.

Nie mogę znaleźć sposobu na odpowiednie leczenie leczenie zwracam się o pomoc.

Od 3 tyg. moje pielęgnice papuzie ocierają się pokrywami skrzelowymi o filtr wewnętrzny,ostatnio gwałtownie. Mam wrażenie ,że w tamtym czasie od czasu do czasu ze skrzeli wypływało im odrobinię śluzu. Zmian zewnętrznych na skrzelach brak. Podejrzewając pasożyty dodałam do wody Capitox Zoolek ale widzę,że rybki jeszcze bardziej się ocierają.Dodatkowo samiczka od wczoraj wydala białe, cienkie śluzowate odchody i dziś sama zrobiła sobie głodówkę,co akurat mnie zaniepokoiło gdyż zazwyczaj pierwsza „rwała’ się do jedzenia. Czasem też mam wrażenie ,że płetwa ogonowa tej rybki od czasu do czasu nienaturalnie skręca się. Nie wiem jak mam pomóc tym rybom. Papuzie obecnie zalecają się do siebie, są aktywne,nie chowają się po kątach. W akw. są też 2 skalary,które wyżej wymienionych dolegliwości nie wykazują. Do akw. nie były dokładanie żadne żywe rosliny więc odpada przyniesienie czegoś z zewnatrz.

 

Nie wiem,czy zrobić papuziom kąpiel krótkotrwałą w nadmanganianie potasu czy dodać jakiś inny lek. Będę wdzięczna za pomoc bo widzę, że coś jest nie tak.

Dane o zbiorniku:

Akwarium 240 l

filtracja-zewn. Aquael Unimax 250, wewn. Aquael Fan 3 Plus

obsada- 2 pielęgnice papuzie, 2 skalary

rosliny - anubiasy,moczarka

Karmienie-kilka razy dziennie małymi porcjami :

Sera : Vipan, Red Parrot

Tropical : Spirulina, Ichtiovit ,Tubivit, Red Parrot, Super Wawil

preparaty dodawane do wody :witaminy- Sera Fishtamin, przy podmianach wody-od czasu do czasu Sera Nitrivec

Temp. Wody – 25-26 st.

 

 

podmiany wody - raz w tyg. 30 %

parametry wody :

NH3 -0,5

PH – 7,5-7,8

NO2 - 0

NO3 - 0

Link to comment
Share on other sites

Ospa odpada bo żadna z ryb nie ma objawów zewn.Od czasu gdy podałam Capitox (niedziela) ocierają się cześciej,dziś wrecz bardzo często.Gdy chodzi o pobieranie pokarmu.Samiec-zjada normalnie,samiczka jak pisalam wczesniej dzis głoduje,wieczorem wzięła płatek do pyszczka ale go wypluła.A co mnie jeszcze bardzo martwi?To,że te zwijanie płetw i ciała u samiczki dzis jest częste .Przeszukałam już wszelkie mozliwe objawy chorób ryb ale nie umiem dopasować do choroby,nie wiem czy sa to jednoczesnie pasozyty skrzeli i pasozyty przewodu pokarmowego (samiczka) czy może cos innego.

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem,nie wszystkie objawy pasują do posocznicy,jak posocznica to leczyc ja baktopurem?

Cytat z google ale nie sugeruj się tym może co innego im dolega , musisz dokładnie poobserwować ryby dopasować do danej choroby jak najwięcej objawów.

 

Objawy:

 

Choroba charakteryzuje się silnym obrzękiem, spadkiem apetytu, wyłupiastością oczu, odchodami w charakterystycznej galaretowatej konsystencji, nierzadko wrzodami (krwawymi), nastroszonymi łuskami, deformacjami i skrzywieniem linii ciała (czasami trudność z pływaniem). Ryby miewają też problemy z oddychaniem. Pojawiają się stany zapalne.

 

Jak często w przypadku rybich chorób, bardziej podatne są słabsze ryby (osłabione, bardzo młode lub mocno zaawansowane wiekiem).

 

Co ciekawe objawy zewnętrzne posocznicy nie muszą występować razem (najczęściej nie występują, stąd dodatkowa trudność diagnozy).

 

Leczenie/zapobieganie:

 

Posocznica jest nieuleczalna- sugeruje się uśmiercenie chorych ryb. Warto jednak spróbować podawania np. Sera bactopur direct lub penicyliny krystalicznej oraz środków opartych na zieleni malachitowej (można próbować leczenia chorych ryb we wczesnym stadium choroby). Można też zastosować: euromycynę, chloromycetynę, streptomycynę, metronidazol.

 

Pozostałe ryby (wyglądające na zdrowe) należy odłowić. Bezwzględnie wszelkie elementy akwarium muszą zostać dokładnie wyczyszczone (odkażone/zdezynfekowane za pomocą np.: roztwór rivanolu, zieleń malachitowa, Aqualkal)) i najlepiej wygotowane. Najczęściej więc czeka nas ponowne zakładanie akwarium. Żwir i rośliny najlepiej wyrzucić.

 

Zapobieganie polega jedynie (ze względu na słabą znajomość choroby) na kwarantannie nowych ryb. Warto na pewno również nie przekarmiać ryb, szczególnie tłustymi pokarmami (otłuszczenie wątroby).

żródło http://www.google.pl

Link to comment
Share on other sites

W nocy nastąpilo pogorszenie - rybka kładła sie na bok i nienaturalnie wykrzywiała.Odłowiliśmy ją do malego akw. i dzielnie w pionie trzyma się,nie kładzie na boki ani nie ociera.Czy to mozliwe aby to było zatrucie Capitox-em?Leku nie przwdawkowalam ,wręcz bałam sie go użyć po opiniach czytanych w neci.

O posocznicy czytalam,ale też o zatruciach i na chwile obecną to najbardziej pasuje gdy chodzi o zachowanie tej ryby (sposób pływania itp.).

Zrobić duża podmianę wody w akw. ogolnym i umieścic rybke z powrotem?

I pytanie o ocieranie,zmienić lek?Nie bez przyczyny wspomnialam o nadmanganianie potasu,w tamtym roku nadmanganianem wyleczylam lernea.

Nie wiem już co robić,zalezy mi aby papuzie wyzdrowiały.

Link to comment
Share on other sites

Nie lej chemii na "pałę" bo to raczej nie pomoże masz duże stężenie Nh3-0,5 (amoniak) Poczytaj o zatruciu amoniakiem. Dodam, że amoniak jest związkiem silnie szkodliwym i jego stężenie powyżej 0,2 mg/l jest groźne, a powyżej 1.0 mg/l - śmiertelne.

 

http://www.superakwarium.pl/poradnik-akwarystyczny/zatrucie-ryb-amoniakiem-id239.html

Link to comment
Share on other sites

Dziwi mnie to stężenie amoniaku,podmiany z odmulaniem robię regularnie,dodatkowo pracują 2 filtry - w tym zewnetrzny z wkładem z zeolitu,który amoniak powinien pochłaniać.Akwarium jest dojrzale.Rozumiem,że podmiany wody częsciej niz raz w tygodniu,a co poza tym?Węgiel do filtra żeby usunąć capitox?

Link to comment
Share on other sites

Jeśli masz możliwość przełożyć ryby do zdrowego dojrzałego akwarium to tak zrób , a w tym chorym zbij amoniak , możesz filtrować węglem. Węgiel wyciąga chemikalia ale również szkodzi (w dłuższym użytkowaniu) pożytecznym bakteriom które w twoim przypadku nie radzą sobie z amoniakiem , więc musi być ich mało lub po prostu przez te leki (lub jakiś inny czynnik) zmniejszyła się ich populacja.

Link to comment
Share on other sites

no to pieknie,chemia?

Powinnaś wiedzieć najlepiej co tam dodawałaś. Chemię daje się w ostateczności. A wnioskując z Twoich postów często ją używasz. Zrobiłaś podmiankę, zrób za jakiś czas testy zobacz co z tym amoniakiem i obserwuj ryby. Jeśli to zatrucie amoniakiem to leczenie zaczyna się od obniżenia Ph. przynajmniej do 7.0

Link to comment
Share on other sites

Oprócz capitoxu,który zastosowałam i to w ostateczności i wcześniej witamin żadna chemia do akw. lana nie była.Nadmanganian wspomniany był używany ale do kąpieli krótkotrwałej i było to rok temu.

Źle się wyraziłam,zadając pytanie w poprzednim poście-miałam na myśli,czy amoniak zbić np. uzdatniaczem W dodatku nieprawidłowo zakładając temat wpisałam parametry nh3/nh4 (nerwy,późna godz.).

prawidłowo:

nh4-0,5

nh3-0,03-0,08 (test kropelkowy Sera) co nie zmienia faktu,że amoniak jest.

 

Sprawa chyba się wyjaśniła-gdy chodzi o samiczkę.Nie wiem na ile prawdziwa jest teza,że capitox mógł jej zaszkodzić .Podobno niektóre ryby źle na ten lek reagują.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...