Skocz do zawartości
mati1531

Jak pozbyć się plagi zatoczków? Tu się dowiesz!

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 6.04.2016 o 17:50, misiek1784 napisał:

Jak by się komuś chciało posłuchać 

 

W 100% zgadzam się z autorem filmiku. 

 

Plaga ślimaków nie pojawia się z winy ślimaków, a z winy akwarysty.

Początkowo się mnożą. Później od nas zależy czy mają dalej się mnożyć 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje zatoczki przyniosłam sobie z roślinką. Znaczy był jeden na początku, a teraz wydaje mi się, że zamiast żwirku to mam muszelki zatoczków. Restart nie pomógł, parę godzin przed wyjazdem do pracy zobaczyłam jednego przetrwalnika i <cenzura> blada. Sposób na marchewkę i sałatę nie podziałał - marchewkę zjadł zbrojnik :D sałaty nie tknął, ale zatoczki też nie. Nie zauważyłam, żeby u mnie jadły glony albo martwe liście. Zbrojnik przez pół roku nie dostawał tabletek (wiem, że jestem sadystka, ale trochę zrzucił tłuszcz chociaż), rybom robiłam kilkudniowe głodówki - a te małe diabły wcielone mnożą się na potęgę. Żeby było śmieszniej, codziennie od godziny 17:00 następuje inwazja zatoczków - wychodzą ze żwirku i idą do góry. Im więcej zbieram, tym więcej ich wychodzi - chyba myślą, że to darmowa winda do góry :P albo sa takie mściwe (podobnie zachowywały się u mnie mrówki w pracy). Za to widziałam, jak moje gurami robiły polowanie na opadające z roślinki jajeczka zatoczków. Niestety nie wyłapały wszystkich.  I to chyba była jednorazowa akcja. Ściągam je siatką wieczorem, przedwczoraj to aż śmietnik zrobił się brązowy. Teraz widzę, że skupiły się na nurzańcu. Tam nie mam wstępu - zbrojnik :( 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×