Jump to content

martwica płetw u neonek, bystrzyków, rasbor i kirysków?


GT.
 Share

Recommended Posts

Witajcie.

Przepraszam, że zakładam nowy temat - może to było poruszane, ale nie mogłem znaleźć i też czas nagli.

Chodzi o to, że mam świeże akwarium 36l - 13 dni. Wpuściłem do niego tydzień temu 30 neonek innesa, 15 rasbor, 10 bystrzyków z serpa i 3 kiryski oraz 10 małych krewetek. Od razu zaznaczam, że parametrów wody nie znam, jednak dodam, że jest zmieszana destylowana z moją studzienną, aby całość była trochę miększa. Na początku padły mi dwa neonki, ale mogło to być związane ze stresem - kilkugodzinny transport i inna chemia wody.

Trzy dni temu zobaczyłem, że rybki mają postrzępione płetwy, więc zacząłem im podawać healthosan tropicala (następca trypaflawiny) - po nocy jedna neonka padła - miała dziwnie skrzywiony pyszczek. W książce Antychowicza "Choroby ryb" znalazłem, że to martwica płetw i że można to też leczyć neomycyną, toteż podałem im wczoraj neomycynę w dawce mniejszej (1g), bo już był healthosan. Dolałem też ok. 6 litrów wody. Dziś rano tragedia - wyłowiłem już 3 neonki i reszta pada. Dodatkowo kiryski są niemrawe a dwa z nich chowają się w pisciach i są przy powierzchni. Rasbory i bystrzyki są trochę osowiałe, ale trzymają się razem w ławicach. Przed chwilą podmieniłem im ok. 6-7 l wody i założyłem od razu filtr węglowy, bo może chemia rybki kończy?

Co robić - POMÓŻCIE :o

Zapomniałem - neonki pływają chaotycznie przy powierzchni wody, lub leżą na dnie albo się wywracają i szybko oddychają :(

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze raz przeczytała to co piszesz bo myślałąm że coś źle wyczytałam. W 36l masz 58 ryb!!!!

 

Żadna chemia Ci nie pomoże, ryby będą zdychać jedna po drugiej. W takim akwarium jak Twoje możesz trzymać harem gupików lub bojownika. + krewetki.Masz masę ryb, które za przeproszeniem jedzą i srają w tym słoiku. Te ryby siedzą we własnych odchodach a jakbyś zmierzył poziom NO3 i NO2 to może skala by się skończyła. One trują się własnymi odchodami.

 

 

Żadna z ryb które aktualnie masz nie może być w tak małym zbiorniku.... tylko krewetki mogą zostać o ile jeszcze żyją.

Link to comment
Share on other sites

Jakoś nie widzę tego, tak, jak napisałaś w Twoim poście.

Właśnie sprawa jest taka, że krewetki żyją i mają się bardzo dobrze - zaczynają się już wybarwiać, a przecież od hodowcy, od którego je kupiłem wiem, że jak coś nie tak z wodą, to pierwsze krewetki padną.

Co do ilości samych ryb to mógłbym polemizować, bo kilka lat temu hodowałem w tym akwarium bojowniki, gupiki, molinezje, mieczyki, kiryski, danio oraz tetry cesarskie i były to dorosłe ryby w ilości łącznej większej od tej, co teraz mam rybki - aktualnie mam wszystkie młode osobniki. Zgadza się było 58, aktualnie jest już 50 ryb.

Co do tego "srania", to przecież po podmianie 15% wody powinno się rybkom polepszyć przez zmniejszenie związków azotu, a nie zauważyłem tego :?:

Zresztą, czemu tak nagle zaczęły padać?

Podsumowanie zmian od wczoraj: założenie nowiutkiego filtra, dodanie szczepu bakterii do filtra "FilterStart" firmy JBL i podanie neomycyny.

Pójdę do sklepu i jeśli mają czynne, to kupie testy na NOx i sprawdzę wodę.

Temperaturą od początku zaobserwowanych zmian jest na poziomie 27-28 stopni - wcześniej miałem niższą - 25 stopni mierzone termometrem laboratoryjnym.

Link to comment
Share on other sites

z moich obserwacji widzę że w najgorszych warunkach wody krewetki miały się dobrze (red cherry, amano, babaulti). te pospolite gatunki nie są wcale takie delikatne jak się mówi.

 

co do reszty, skoro wiesz lepiej... ja już powiedziałam co miałam do powiedzenia.

Link to comment
Share on other sites

Rybki padają jedna po 2 bo doszło pewnie do zatrucia. I będą padać a poza tym w takich warunkach ryby są zestresowane i mało odporne na choroby. Nie myśl że jak podmienisz 15% wody raz na tydzień to poziom NOx będzie w normie. To nie jest tak że w tej całej wodzie będą te wszystkie szkodliwe związki. Poczytaj najpierw w książce od fizyki jak należy redukować stężenie czegoś dopiero zacznij pisać takie cuda. Nawet filtr nowo założony i tak musi dojrzeć żadna chemia nie zrobi tego w ciągu 2 dni. A poza tym filtr raczej nie oddaje 100% cystej wody dlatego jak sobie zobaczysz woda która wpływa do filtra jest kilkanaście razy przepąpowywana w ciągu doby, jak byś chciał zmierzyć przelewając ją do 2 oddzielnych naczyń z jednego do drugiego. Najleprzym lekarstwem na zatrucia było Sera bactopur direct poszukaj może w sklepie mają jeszcze stary zapas pozdr.

Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...