Jump to content
Sign in to follow this  
michal1994

korzeń z lasu

Recommended Posts

W takim razie to chyba dopiero na wiosnę, no chyba że po moim powrocie...na razie Glonik będzie musiał się ceramiką obejść... taki głupi zameczek, ale go sobie przewrócił i za nim się chowa, a my udajemy, że go nie widzimy :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Korzeń musi być z drzew iglastych ponieważ z liściastych szybciej się psują i zabarwiają wodę.

Trzeba je oczyścić,wysuszyć i wygotować w wodzie z solą. Ja tak robię od wielu lat, i to zdaje egzamin.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ale to że korzeń barwi wodę wcale nie jest jego minusem. Są akwaria w których pożądany jest herbaciany kolor wody.

Wodę zabarwiają garbniki- cząsteczki występujące w korzeniach. Są one bardzo pożyteczne. Mają właściwości bakteriobójcze oraz obniżają PH.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

Można przynieść korzeń z lasu. Musi być z drzewa liściastego (najlepiej dąb albo buk).

Drugi dość istotny warunek korzeń nie może być świeży. Trzeba go wysuszyć i aby zatonął namoczyć co jest czasochłonne. Dobrze by było na koniec wygotować go w wodnym roztworze soli kuchennej. Osobiście posiadam baniak 200L i przyniosłem duży korzeń dębowy. Ze względu na rozmiary preparowanie odpada.Mój patent to: w lesie znalazłem miejsce gdzie bardzo dawno wycinano dęby.Pnie które częściowo spróchniały w swojej części podziemnej posiadają bardzo ciekawe kształty. Korzeń ten jest wysuszony z soków a wilgoć z ziemi powoduje że bez problemu tonie w akwarium.Wystarczy go tylko dokładnie oczyścić (szczotką drucianą) i gotowe. Jest tylko jeszcze jeden mały problem taki korzeń barwi wodę. Dla ryb z amazonki tzw. wody czarne to garbniki z korzenia są nawet wskazane. Z czasem jednak przestanie barwić wodę,jak chcesz tego uniknąć musisz go wymoczyć 1-2 m-ce (wymieniając dość często wodę)

Pozdrawiam biadam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no ja se ostatnio kupiłem korzeń ze sklepu i w ogóle mi się nie podoba chyba go dam do tego miejszego akwa i znajdę gdzieś w lesie jakiegoś takiego na 1/2 akwarium i wymienie ryby bo te mi się nie podobają... (na piranie albo paletki)

Share this post


Link to post
Share on other sites

z lasu raczej nie powinienes isc di sklepu zoologicznego i kupic sobie on kocztuje okolo 15-30 zł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ludzie ręce opadają juz napisalem ze korzenie to tylko z dzew lisciastych a Tu jakaś Gabi pisze ze z iglaków ??????????????? nie mogę drzewa iglaste maja kupe zywicy i nie nadają się do akwarium nie szukajcie korzeni w lesie!!!!!!!!!!! kupa zachodu żeby utonoł bo czasem potrafi tonąc rok!!!!!!!!!!!!!!! SZukajcie w wodzie namoczonych tonących łatwo spreparowac nic nie suszcie tylko gotujcie w wodzie z solą i to wszytsko jak się pokarze pleśn to trzeba zeskrobac i jeszcze raz zeskrobac i wkoncu ustapi a jak jest cos miekkiego spruchnialego to wydłubac i juz po problemie czego jeszcze nie wiecie w temacie korzen???????????? Korzen zmiękcza wode obniza Ph do tego wzbogaca wode w garbniki nie cnie trzeba robic tylko go wsadzic do akwarium Kupywac nie warto bo koszta i koszta lepiej znalesc samemu i po kłopocie i darmowo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ładny stary temat jednak nie widzę w nim odpowiedzi na zasadnicze pytanie. Otóż zgodnie wszyscy na forum twierdzą, że czy wezmę korzeń z lasu czy ze stawu to mam go gotować w wodzie z solą. W jakim celu się daje sól?

 

 

 

Jedyne co znalazłem w necie to, że chlorek sodu jest dobry do konserwacji...

Share this post


Link to post
Share on other sites

a sól to nic innego jak chlorek sodu. zabija bakterie i grzyby

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to że sól kuchenna składa się w większosci z chlorku sodu to już wynika z mojego postu...

 

Natomiast co do zabijania bakterii i grzybów to własnie takie mialem skojarzenia gdy czytałem o tym, że wszyscy polecają gotować korzenie w wodzie z solą jednak nigdzie nie znalazłem potwierdzenia iż sól zabija cokolwiek. Jakie masz źródło swoich informacji?

Share this post


Link to post
Share on other sites

hm, wieloletnie doświadczenia innych hodowców, swoje oraz opis preparowania korzeni przez takie firmy jak filtus. [polecam korzenie tej firmy naprawdę ciekawe]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zeby nie było wątpliwości, ja nie twierdzę że nie należy dodawać soli. Jedyne co to wszędzie ludzie piszą żeby to robić a nikt nie podaje uzasadnienia (czego nie lubię bo lepiej rozumnie wykonywać czynnosci).

 

Dlatego ciekawi mnie jak wieloletni hodowca po zagotowaniu korzenia w wodzie z solą stwierdza, że to sól a nie wrząca woda zabiła bakterie... Oczywiscie by mógł przeciąć gałąź na pół i gotować cześć w wodzie z solą, a część bez i porównać ale to juz raczej nie kwestia jego doświadczenia, a odpowiedniego sprzętu co to zbada.

Swoją drogą to gotująca woda nie zabija większości bakterii?

 

Nigdzie w necie nie znalazłem opisu takiego działania soli, być może ta sól jest tylko/aż po to aby konserwować korzenie. Fajnie gdyby się wypowiedział ktoś kto ma pojęcie o chemii.

Chyba że to co pisales o Filtusie to jest podane z uzasadnieniem? Jesli tak to chetnie przeczytam...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

×