Jump to content

Bojownikowi "spuchła" klatka :/


Recommended Posts

Czesc wszystkim,

 

Mam problem z moim bojownikiem... od pewnego czasu coraz czesciej przesiaduje na dnie i prawie w ogole sie nie rusza... raz na jakis czas wypłynie zaczerpnąc powietrza... ostatnio zauwazyłem, ze bardzo mu spuchła klatka piersiowa jesli mozna to tak nazwac ;/... pływa w akwa 112l, podmianka wody co tydzien... parametrów niestety nie znam... w najblizszej przyszłosci zakupie jakies testery... dziekuje za jakies rady w sprawie bojownika. Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Obsada:

12 neonek inessa,

2 P. Ramireza (1+1)

3 gupiki

6 kirysków

1 kosiarka

5 danio pręgowanych

no i oczywiscie bojownik

 

Temperatura w granicach 28 C ale staram sie chłodzic wiatrakiem...

Bojownik zachowuje sie dziwnie juz około 3 tygodni... tylko początkowo myslalem, ze moze własnie sie przejadł... niestety teraz brzuszek mu bardzo spuchł i albo siedzi na dnie albo przy tafli wody w jednym miejscu... ledwo sie rusza.

Dołączona grafika

Link to comment
Share on other sites

Obsada:

12 neonek inessa,

2 P. Ramireza (1+1)

3 gupiki

6 kirysków

1 kosiarka

5 danio pręgowanych

no i oczywiscie bojownik

 

Temperatura w granicach 28 C ale staram sie chłodzic wiatrakiem...

Bojownik zachowuje sie dziwnie juz około 3 tygodni... tylko początkowo myslalem, ze moze własnie sie przejadł... niestety teraz brzuszek mu bardzo spuchł i albo siedzi na dnie albo przy tafli wody w jednym miejscu... ledwo sie rusza.

Dołączona grafika

Piwniku ... z wielka radoscia ci oswiadczam ze to nie choroba. Twoj bojek to samica,(ma pokladelko) z ikra. Produkcje ikry wywolala wysoka temperatura. Widocznie wlasnie doszlo do zatorowania kanalu ikrowego i rybka ni czuje sie komfortowo. Minie jej. Mozna spropowac kupic samca ale wydaje mis sie ze juz sie zatkala :(. Probowac warto ;)

Link to comment
Share on other sites

hmm.. a wyglada jak samiec... a ta biała plamka na zdjeciu pod brzuszkiem do chyba kawałem łuski niestety, a ze jakos zdjecia słaba więc moze i wygląda na podładełko. Tak mi sie wydaje ale mogę sie mylić. Teraz musze wyjsc z domu ale wieczorem przeczytam Wasze rady w sprawie mojego Bojka. Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

hmm.. a wyglada jak samiec... a ta biała plamka na zdjeciu pod brzuszkiem do chyba kawałem łuski niestety, a ze jakos zdjecia słaba więc moze i wygląda na podładełko. Tak mi sie wydaje ale mogę sie mylić. Teraz musze wyjsc z domu ale wieczorem przeczytam Wasze rady w sprawie mojego Bojka. Pozdrawiam

Weloniasta samica na 99.9 %
Link to comment
Share on other sites

niestesty moj bojownik nie dożył do dzis :(( rano go wyłowiłem... oprocz spuchnietego brzuszka zadnych innych objawów choroby nie zauważyłem :(

 

a to zdjęcie mojego bojownika [*] z czerwca jak jesszcze był w formie...

Dołączona grafika

 

Byłbym wdzięczny jesli ktoś by napisał co to mogło byc, bo nie chce kupować kolejnego bojownika zanim sie nie upewnie, ze mi zaraz nie zdechnie. Dziekuje pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Bojowniki są jednymi z najodporniejszych ryb akwariowych. Rzadko czepiają się ich jakieś choróbska. Najczęściej problemy zdrowotne mają z przejedzenia, bo to niepoprawne, wiecznie głodne żarłoki. Naprawdę trudno jest mi stwierdzić z jakiego powodu straciłeś swojego bojownika, bo nawet "przejedzony brzuszek" wygląda nieco inaczej. Jest jeszcze coś takiego jak przeziębienie labiryntu ale to chyba się tak nie objawia jak w twoim przypadku. Ja bym skłoniła sie raczej ku stwierdzeniu, że to mógł być jakiś guz, czy paskudny nowotwór (?). Jeśli zapewniłeś swojemu bojusiowi odpowiednie warunki, to po co się zamęczać, co się zrobiło nie tak... Czasem rybki chorują i odchodzą nawet jak zrobiliśmy wszystko dobrze... Wierzę, że twój następny bojownik będzie sie miał bardzo dobrze u ciebie. Głowa do góry!

Link to comment
Share on other sites

Dziekuje wszystkim za odpowiedzi. A co do mojego bojownika to kiedys własnie kiedys czytałem o podobnej chorobie gdzie rybce "puchnie" brzuszek... ale niestesty nie moge nigdzie tego znalezc a juz nic nie pamietam :/ a chcialbym sie dowiedziec czy to nie jest zaraźliwe i czy inne rybki mi czasem nie padną :(

Link to comment
Share on other sites

Być może chodzi ci o wodnicę, która objawia się gromadzeniem wody w tkankach i jamie ciała. Ma ona ścisły związek z otłuszczeniem narządów, a zwłaszcza wątroby. Choroba rozwija się powoli i w pierwszym okresie ma przebieg bezobjawowy. początkowo ryby normalnie pobierają pokarm, ale po pewnym czasie, stopniowo, ich ruchliwość się zmniejsza. W niektórych przypadkach obserwuje się obrzęk powłok brzusznych (w związku z powiększeniem wątroby lub rozwijającą się wodnicą). Zaawansowanej wodnicy zwykle towarzyszy nastroszenie łusek z powodu obecności płynu w torebkach łuskowych. W niektórych przypadkach ryby sną bez jakichkolwiek objawów zwiastunowych. Otłuszczenie narządów wewnętrznych występuje najczęściej u ryb hodowanych w małych akwariach i żywionych obficie mało urozmaiconą karmą. niektórzy uważają, że choroba ta występuje najczęściej u karasi welonowych oraz ryb labiryntowych (min. bojowników).

(źródło z którego czerpałam informacje http://klub.chip.pl/akwaria/akk/artykuly/bledy.html)

Podałam ci krótki opis tej choroby, bo najbardziej pasował do twojego przypadku. Ale podkreslam, że nie mam pewności czy to była przyczyna śmierci twojego bojownika.

W tym aktykule podano jednak ważne szczegóły dotyczące karmienia, które każdemu akwaryście sie przydadzą. Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...