Jump to content
Sign in to follow this  
waran6

Problemy w akwarium

Recommended Posts

 Posiadam akwarium 30 L. Kiedyś  przez lata je prowadzilem bez wiekszych problemów.  Po kilkuletniej przerwie, przeprowadzce itp postanowilem wrócić  do  tego hobby. I teraz pojawily sie problemy z ktorymi nie borykałem sie wcześniej. Po założeniu  akwarium zaczely pojawiac się  glony w zastraszajcej ilości. Jeśli sie nie myle to zielenice. Ograniczylem światło  słoneczne, zmniejszylem ilość  pokarmu i nie przynioslo to oczekiwanego efektu. Rybka to nie przeszkadzało ale psulo efekt wizualny. Po jakims miesiacu postanowiłem, że  zmienie podłoże. Wcześniej  był to  jasny piasek teraz postanowilem zastąpić go bazaltem(bardziej podobaja mi się  ciemne  podłoża i mysle ze glony bylyby mniej widoczne). 

 

 I tutaj pojawił  aie nowy problem ktory nie mam pojęcia  jak rozwiązać.  Po wymyciu akwarium(bez chemi ), przerzedzilem roslinki, wywalilem te najbardziej zaglonione i zmienilem podloze. Woda byla odstana tak jak to robiłem  wielokrotnie.  Jedyne co zmienilem to zmniejszylem temperature z 26 na 25 stopni. Od czyszczenia i zmiany minal juz tydzień. Coś  jet nie tak. Temp wody zmienilem juz na 26 ponownie co nic nie zmienilo. Od tygodnia rybki(gupiki) pływają  przy samej powierzchni a reszta rybek siedzi na dnie(neony, zwinki). Do tego codziennie conajmniej jedna zdycha. Podloze bylo wyparzne. Wiecie może czemu tak sie dzieje? Zachorowały? 

Pozdrawiam

20200722_090110.jpg

20200722_090056.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat do zdjęcia  podplynely do góry

 

Dodatkowo zdjecie z wczesniejszego zaglonienia

20200722_090100.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Wcześniej w akwarium miałeś problemy (m.in. masę glonów), spowodowane prawdopodobnie nieodpowiednio dobraną obsadą, przekarmianiem ryb, zbyt silnym nasłonecznieniem i nieodpowiednimi parametrami. Rośliny nie rosły, bo były zaglonione, nie oczyszczały więc wody ze szkodliwych dla ryb związków. Czyli to nie do końca jest prawda, że "rybkom to nie przeszkadzało". Osłabionym złymi warunkami rybom zafundowałeś restart zbiornika, więc spory stres dla nich, dodatkowo - jak wnioskuję z twojego postu - wpuściłeś je po prostu do odstanej kranówki, zamiast do dojrzałego biologicznie akwarium. Mega osłabienie plus mega stres, plus dodatkowe niewłaściwe warunki - równa się obecne zachowanie ryb i ich umieranie. 

Zastanawiam się jak to możliwe, że...

4 godziny temu, waran6 napisał:

akwarium 30 L. Kiedyś  przez lata je prowadzilem bez wiekszych problemów.

 

Niestety lata posiadania akwarium nie przekładają się na naukę, czego potrzebują twoje ryby. To tyle tytułem wyjaśnienia przyczyny.

Co możesz zrobić? Dwa rozwiązania:

1 opcja. Oddać wszystkie ryby - moim zdaniem żadna z tych, które masz nie nadaje się do akwarium 30 litrów. Następnie na nowo zrestartować ten zbiornik, z dezynfekcją wszystkiego i dokupieniem nowych roślin, pozwolić zbiornikowi dojrzeć biologicznie i dopiero wpuścić do niego maksymalnie jednego samca bojownika wspaniałego. 

 

2 opcja. Kupić większy zbiornik, urządzić go od podstaw, pozwolić mu dojrzeć i przenieść ryby z 30 litrów do tego większego, dojrzałego zbiornika. Zanim większy zbiornik dojrzeje sprawdzać testami akwarystycznymi poziom azotynów, azotanów i fosforanów - przy zbyt wysokich wartościach robić częściowe podmiany, aż te wartości spadną do bezpiecznych poziomów. Ryby co prawda będą wtedy pływały w dużej ilości czystej kranówy, ale przynajmniej nie będą podtruwane. Niestety nie gwarantuje to, że przestaną chorować i umierać, gdyż masz u siebie w akwarium ryby, które potrzebują skrajnie odmiennych parametrów, dla przykładu: gupiki - zasadowa woda a razbory - kwaśna woda, neony - chłodna woda a razbory - ciepła woda. Nie da się więc zapewnić wszystkim tym rybom dobrych dla nich parametrów. Musisz zdecydować się na te które mają podobne wymagania, a resztę oddać.

Edited by maziama

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozumiem , dzięki. W takim razie czeka mnie troche zmian

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na razie to podmieniaj wodę, 50% od razu, potem po 10l codziennie. dopóki nie zaskoczy biologia. W tej chwili pewnie masz wysokie stężenie amoniaku i azotynów.

Dolej wody do pełna, przy tym litrażu szkoda każdego litra. Ogranicz karmienie, wystarczy co drugi dzień odrobinę.

Nie byłbym za to tak ortodoksyjny względem obsady takiego akwarium. O ile neony czerwone faktycznie bym wykluczył, to na ich miejsce 6-8 sztuk simulansa bym wpuścił. Razbora klinowa też nie, ale espei czy hengeli nie byłaby już wielkim nietaktem, . Albo kilka samców żyworódki edlera. Plus jakąś neocaridinę na dno.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×