Jump to content
hipcio_stg

rośliny (pseudo)akwariowe

Recommended Posts

U mnie kolo w zoologu ma oprocz akwarystyki wędkarstwo,asortyment dla psów,kotów i innych zwierząt.Sam się przyznał że nie zna się na wszystkim bo uważa się tylko za eksperta od wędkarstwa.Żona jego mowi że zna się na zwierzakach więc wychodzi na to,że na akwarystyce nikt tam się nie zna konkretnie.Podejrzewam,że w innych sklepach jest podobnie.Ktoś zna się dobrze na jednym a kuleje z czegoś innego...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Także mi się kiedyś zdarzyło zakupić roślinę doniczkową w zoologicznym i poszedłem tłumaczyć co kupiłem a oni a gdzie tam jak zwykle swoje :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja właśnie kupiłem Skrzydłokwiat i się wkurzyłem że ze mnie idiotę w sklepie zrobili ale na szczęście napisałem na forum i przeczytałem tego posta i się ciekawych rzeczy dowiedziałem ;/. Ale mam pytanie czy z wodą może być coś nie tak roślinę w akwarium miałem przez jakieś 10h akwarium świeżo założone ma jakieś 2 tygodnie nawet jeszcze rybek nie ma, więc czy wszystko będzie OK ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spoko nic nie będzie, chyba, że przez 10h zgniła Ci w wodzie. :D Oczywiście żart. Po prostu możesz tą roślinkę sobie postawić na parapeciak. :)

 

U mnie kolo w zoologu ma oprocz akwarystyki wędkarstwo,asortyment dla psów,kotów i innych zwierząt.Sam się przyznał że nie zna się na wszystkim bo uważa się tylko za eksperta od wędkarstwa.Żona jego mowi że zna się na zwierzakach więc wychodzi na to,że na akwarystyce nikt tam się nie zna konkretnie.Podejrzewam,że w innych sklepach jest podobnie.Ktoś zna się dobrze na jednym a kuleje z czegoś innego...

A no masz rację, bo jak się zakłada firmę to nie musisz wziąć jednego kierunku, a ogólnie - zwierzęta czy coś i nie musi się koleś znać, a i tak może sprzedawać i kasę trzepać, bo wiadomo, że lepiej dla takiego robić innych w balona i trzepać kasę niż z jednego kierunku. Dodam, że nie każdy robi to z premedytacją, bo nie którzy właśnie tak zakładają firmę i mogą kupować te rośliny z własnej niewiedzy, tak jak potem robią to początkujący akwaryści. Prawo jest chore i nic i tak z tym nie zrobią..

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tak na serio to w mojej okolicy ( świętokrzyskie) na palcach jednej reki można policzyć sklepy, gdzie spokojnie można kupić roślinki wodne. Wszelkie marketowe sklepiki - wliczając to jeszcze podkarpackie - bo tam się czasami też zapuszczam - na 100% mają wsadzone do wody rośliny, które nijak tam nie pasują. Cenię sobie sklepy, gdzie w akwa nie widzę fitonii - tutaj jest to normalnie plaga. Na chwilę obecną znalazłem takie trzy!!! w tym w mojej miejscowości na trzy sklepy nie ma takiego!!! Czy wynika to z niewiedzy, czy z kręcenia interesu już nie wnikam - po prostu trzeba troszkę wiedzieć, żeby nie dać się naciąć. A niestety sam raz dałem się zrobić w balona:( Szczytem wszystkiego było - widziałem w sklepie na własne oczy - nacięcie młodych gałązek zwykłej lipy, wsadzenie w gąbkę i małą doniczkę i sprzedawanie jako roślinki akwariowej. Tutaj chyba nie można mówić o niewiedzy sprzedawcy, chyba, że sprzedawca ma tak "szerokie kwalifikacje", że kupił to gdzieś na giełdzie i nie wiedząc o niczym "uczciwie" sprzedawał w sklepie... w co wątpię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temat dobry, ale listę mozna by stopniowo powiększać, jest jeszcze więcej takich "fałszywych" roślinek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do sprzedawców, najlepiej jak najwięcej pytać ich o rośliny które sprzedaje, ja dzisiaj przepytałem sprzedawce, chciałem go sprawdzić, ale się nie dał i wszystko wiedział, bardziej mu teraz ufam ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problem w tym,że sklep zoologiczny może założyć każdy,kto ma na to środki,a nie zawsze pojęcie o temacie,że o jako takiej etyce i uczciwości nie wspomnę.Sam spotkałem się z przypadkiem,gdzie gurami dwuplamiste był sprzedawane jako mozajkowe...Natomiast na difenbachię bym uważał - to ładna roślina z gatunku "doniczkus parapetus" :D ,ale wydziela trujące soki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

hehe ;) moja żona chciala mi prezent zrobic i kupic mi gurami całujące i przywiozła do domu dwa ( samiec rózowy a "samiczka niebieska" :o ) gdy wróciłem z pracy okazalo sie ze mam gurami całującego płeć nie znana a niebieski okazał sie prętnikiem :shock: a nie żadną samiczka , ale co tam w sklepie powiedzieli ze zadka odmiana kolorystyczna , a wiec co sie dziwic ze rosliny wciskają jak całuska od pretnika nie odróżnia ( żonce sie nie dziwie bo dla niej to tylko rybki )

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jak oni to robia ze w sklepie nie gnije???

dzisiaj widzialam w sklepie Dehner na 100% rosline doniczkowa (dracena sanderiana biala)

.... z plakietka jaka temperatura, oswietlenie itd...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jak oni to robia ze w sklepie nie gnije???

dzisiaj widzialam w sklepie Dehner na 100% rosline doniczkowa (dracena sanderiana biala)

.... z plakietka jaka temperatura, oswietlenie itd...

Szybko sprzedają :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jezeli taka roslina doniczkowa jest w wodzie, to jak ona oddycha? Tez nie moze tak jak ludzie???

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja w sprawie tych pseudo roslin to czy cordyline jest akwariowa(to takie troche jak mały bambus)?

Babka w zoologicznym mowila ze bardzo dobra ale zaczynam wątpić;(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja kupiłem Chamedora (Chamedorea elegans) i rosła przez pewien czas ,a teraz leży w śmieciach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja w drugą stronę trochę. Ostatnio w zoologu oglądam Anubiasy Gigantea z ciekawą adnotacją: "okazy terrarystyczne". Na moje pytania o możliwość użycia ich w akwarium, odpowiedział stanowczo "nie". I bądż tu mądry. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja właśnie kupiłem Skrzydłokwiat i się wkurzyłem że ze mnie idiotę w sklepie zrobili ale na szczęście napisałem na forum i przeczytałem tego posta i się ciekawych rzeczy dowiedziałem ;/. Ale mam pytanie czy z wodą może być coś nie tak roślinę w akwarium miałem przez jakieś 10h akwarium świeżo założone ma jakieś 2 tygodnie nawet jeszcze rybek nie ma, więc czy wszystko będzie OK ?

 

Właśnie kupując pierwsze roślinki w naszym sklepie na zadupiu- pani polecała gorąco skrzydłokwiat :shock: , ja na to z pewną dozą nieśmiałości (hoduję doniczkowe od 7 roku życia i znam prawie każdy dostępny szerzej w Polsce gatunek)- ech, taki podobny do doniczkowego. Pani zasznurowałą usta i nawet nie zaprzeczyła.

Więc na 100% większość robi to z premedytacją !

Inna sprawa, że kupiłam w tym samym sklepie piękny, duży spreparowany korzeń za 15zł, więc pewnie i tak tam wrócę. Ale nie po rybki czy roślinki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A więc tu jest moja kasa i nerwy na gnijące rośliny, a niech wpadne do tego zoologa to sobie pogadamy inaczej niż zwykle...

 

 

Mapet

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja chodzę po "zakupy" do sklepu specjalizującego się tylko w akwarystyce i nie zdarzyło mi się, żebym się zawiodła, w przeciwieństwie do sklepów typu ZOO Karina, gdzie za każdym razem kiedy się znajduję zostaje wprawiona w zdumienie... Do mojego hurtownika mogę się zgłosić telefonicznie i osobiście o fachową poradę i myślę, że to jedyny taki sklep na terenie Gdyni gdzie faktycznie potrafią doradzić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to dostałam w prezencie piękną Fitonię do akwarium :D

Przeszłam się osobiście do akwarystycznego w ofercie mają także dracenę i zielistkę. Na moje pytania o nie pani z nerwowością pokazała mi etykietkę z łacinską nazwą,jakby to miało roślinę kwalifikować jako wodną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety mnie się udało kupić Spathiphyllum, oraz Ophiopogon. Na szczęście nie posadziłam ich, wrzuciłam z powrotem do koszyczka. Mam rachunek. Jak myślicie da radę odzyskać kasę?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety mnie się udało kupić Spathiphyllum, oraz Ophiopogon. Na szczęście nie posadziłam ich, wrzuciłam z powrotem do koszyczka. Mam rachunek. Jak myślicie da radę odzyskać kasę?

Ja bym poszedł i narobił przy klientach wstydu sprzedającemu ;p.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja wczoraj widziałem Houttuynia cordata, która była sprzedawana jako roślina akwariowa :lol: Normalnie porażka.

Powiedziałem dla facia, aby ją usunął , bo zasyfi wodę jak cholera. Jak mu tłumaczyłem w czym problem, to aż oczy zrobił.

Za pomoc, otrzymałem blyxa japonica gratis :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na allegro jest CHEMADOREA z takim opisem. Czy to nie jest wprowadzanie kupujących w błąd?

 

PRZEDMIOTEM AUKCJI JEST

 

CHEMADOREA

 

WIELKOŚĆ 30-40 CM

 

PIĘKNA ROŚLINA NADAJĄCA SIĘ DO KAŻDEGO AKWARIUM

 

GRUBE LIŚCIE I JESZCZE GRUBSZE ŁODYGI

CHEMADOREA PODOBNIE JAK ANUBIASY

JEST KWAŚNA WIĘC NIESMACZNA DLA RYB

I INNYCH MIESZKAŃCÓW W AKWARIUM.

 

KAŻDA SPRZEDAWANA SZTUKA

JEST DOSKONALE UKORZENIONA.

 

KUPUJESZ DOROSŁĄ ROŚLINĘ A NIE SZCZEPKI

KTÓRE SIĘ PRZYJMĄ ALBO NIE.

 

CO TU DUŻO PISAĆ. CUDO. ZAPRASZAM DO OBEJRZENIA ZDJĘĆ.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×