Skocz do zawartości
Dzierzka666

Amoniak w wodzie

Rekomendowane odpowiedzi

I pytanie - jak sie pozbyć tego dziadostwa?

 

Użyłam testów kropelkowych zoolek (w końcu dostałam) i nie wiem, czy prawidłowo odczytuję jego ilość w wodzie.

 

Woda w akwarium - temp 26 st

Ph- 7,8

NH3/NH4 - miedzy 2 - 3 mg/l

 

Woda do podmianki przy tej samej wartości Ph ma między 1-2 mg/l tychże jonów amonowych (stoi już 48h) , tylko temperatura wody wynosi 20 st. Z tego, co wyczytałam o amoniaku, to przy takiej zawartości jonów amonowych w kranówie podmiankami wody amoniaku się nie pozbędę.

 

Dodatkowo mam lekki dylemat, ponieważ sprawdziłam wartości NO2 i NO3 w wodzie akwariowej i pierwsza wartość wynosi 0, gdy druga oscyluje między 50 - 100mg/l. Jak to możliwe i co mogę z tym zrobić?

 

Aktualna obsada akwa to 3 ryby - para gurami mozaikowych (samica chora i chyba jej nie uratuję :( ) i jeden sporych rozmiarów pleco, filtr TetraEx 800 Plus. Czy powinnam może wsadzić do filtra zeolit?

Roślinność to nurzańce, moczarki kanadyjskie, anubiasy, marniejące ludwigie (brak CO2 zapewne), jedna zwartka, nieco wgłębki oraz jako chwast rzęsa. Miałam pistie, ale mi skarłowaciały i siostra wywaliła przypadkowo z rzęsą. Nawóz - Planta Garnier Classic i ostatnio przy podmiankach Multimineral firmy Tropical. Podmiany wody w tym tygodniu przez 2 dni codziennie, normalnie co tydzień. Akwarium 160 l brutto.

 

Edytowane przez Dzierzka666

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak często podmieniasz wodę?

Na szybko możesz włożyć do filtra żwirek który pochłania amoniak.

Masz sporo azotanów w wodzie. Fosfor i potas mierzysz? Podajesz?

  • Dziękuję 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jak pisałam - podmieniam co tydzień. Ostatnio zmieniałam codziennie, bo miałam nadzieję chociaż ten amoniak zmniejszyć. No ale :(

 

Fosforu i potasu nie mierzę, ale potas podaję z nawozem Planta Garnier. Testów do potasu i fosforu nie mam i zważając na fakt, że na pojawienie się testów na amoniak czekałam 6 tygodni to wątpię, aby w moim mieście kiedykolwiek się pojawiły :) w sumie poza ludwigią rośliny rosną ładnie. Ostatnimi czasy liscie nurzańców nieco zżółkły, ale to dlatego, bo wyczytałam na jakims forum, że jak chce się zbić amoniak, to woda do podmiany powinna być bez nawozów. Ale to chyba akurat niezbyt dobry pomysł był. Wiem, że mam sporo azotanów - co dziwniejsze, mierzyłam je po podmianie. Ale znowu byłam za granicą, a wtedy siostra podmienia wodę rzadziej - twierdzi, że co 2 tygodnie, ale trochę jej nie wierzę. Niepokoi mnie fakt amoniaku w wodzie i braku NO2 pomimo wysokiego poziomu NO3. Niby powinno mnie to cieszyć, ale z całej mojej wiedzy na temat cyklu azotowego wynikałoby, że w moim akwarium te azotany powstają z czegoś innego niż z azotynów, skoro mam amoniak.  I tutaj mam zagadkę: co w tym wypadku na azotany przerabia mój kubeł?? Myślałam nad podaniem bakterii przerabiających amoniak, ale boję się, że akwarium zacznie szalec chemicznie i stracę obsadę, a to wiekowe rybki - pleco jest u mnie 11 lat, a trafił w wieku nieznanym, guramim minęło 5 lat w listopadzie, więc wolę postepować ostrożnie i zbic to dziadostwo powoli. Ryb nie mam gdzie przenieść, samicę gurami kurowałam w zwykłym garnku do gotowania. Wiem, że jej nie uratuję, bo nie wiem, co jej jest, a po drugie, ze złej wody trafia do złej wody,  więc nie wiem nawet, czy kurowanie jej czymkolwiek ma sens. Chcę tylko, aby moje pozostałe staruszki miały jak najlepsze warunki do zycia, tym bardziej że wiem, iż z wiekiem są coraz słąbsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się że wysokie NO3 jest właśnie wynikiem przerabiania amoniaku który ładujesz z wodą do podmian, no i oczywiście wydalają ryby. Bakterii nie zaszkodzi chyba wrzucić, chociaż brak NO2 świadczyłoby że biologia działa. Dałbym szybko żwirek amonowy żeby usunąć amoniak. Przy zasadowej wodzie to stężenie jest bardzo niebezpieczne.

Nie masz innego źródła wody do podmian? 1-2 mg/l w wodzie do podmian to masakra.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam innego źródła. Chciałam podkreślić, że te mg/l to ogólna ilośc jonów amonowych,  tabelka Zooleka podaje wartości amoniaku dla temperatury 20st, a ja nie mogłam wyliczyć procentowej ilosci amoniaku w akwa, bo w zalezności od przyjętej wartosci to byłoby 0,2xx albo 0,4xx  - jak dla mnie żadna wartośc nie do przyjęcia. Jutro wsadzę zeolit, kiedyś kupiłam, ale dowiedziałam się, że trzeba go wymienić po 3 miesiącach, a ja często zapominam o takich terminach. 

 

U nas w mieście z reguły woda w okresie jesienno-zimowym jest gorszej jakości (poznaję po mojej skórze), ale że aż tak to wygląda...chyba że pomieszałam kolory na skali :(

 

EDIT 14.12.18:

Wsadziłam zeolit do kubełka w miejsce przeznaczone dla węgla aktywnego (oczywiście przepłukałam w odstanej wodzie, niezły syf tam był).  Poczytałam o zeolicie i niektórzy twierdzą, że zabija on bakterie nitryfikacyjne, ale jako praktycznie ostatnia warstwa filtrująca  powinien wyłapać tylko to, czego bakterie nie dały rady przerobić, więc nie powinien zaszkodzić. Mam nadzieję, że dobrze główkuję.  Oby tylko nie podnosił twardości wody :D ale też liczę na to, że nadejdzie czas, kiedy nie będę go potrzebowała. Trzymajcie kciuki. 

Edytowane przez Dzierzka666

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisz za jakiś czas czy są efekty.

Powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Albo ten zeolit jest prawdziwym detoksykatorem, albo nie wiem...8 godzin po zapodaniu do filtra testy pokazują wartośc NO3 wyraźnie w okolicach 20 mg/l, a jonów amonowych tak na oko również połowę mniej. Sprawdzę jeszcze jutro przed podmianką wody i po podmianie, w dziennym oświetleniu.

 

mam3koty - nie, mój pleco został kiedyś zidentyfikowany jako zbrojnik lamparci, a na innym forum jako zwykły plecostomus coś tam (nie pamiętam, to było jakieś 10 lat temu).

 

A dlaczego moja samica gurami jest chora? Nie wiem - wiek, zła woda, osłabiony organizm po wyskoczeniu z garnka...może zaraziła się czymś od innych ryb, bo miałam przedtem inne gatunki, ale kiedy ostatni nabytek padł, zrezygnowałam z dokupywania ryb, bo jej stan się pogorszył.

Tak to człowiek głupi :( ten zeolit kupiłam jeszcze w październiku z okazji wymiany wkładów filtracyjnych...trzeba było nie główkować, tylko od razu wstawić, może by jej tak nie złapało :(  

 

Może jest za mało ceramiki i biobali w filtrze i stąd za malo bakterii :(

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę tych bakterii masz skoro jest wysokie NO3.

Może wodę do podmian trzeba będzie też przepuścić przez zeolit żeby pozbyć się amoniaku.W tej chwili dolewając wodę do podmian z amoniakiem robisz więcej złego niż dobrego niestety. Ale dobrze że się poprawia.

Przy takiej ilości amoniaku w wodzie przy zasadowym odczynie mają prawo ryby chorować. I tak masz twarde sztuki😃.

 

Edytowane przez piteros

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, czy poprzednio podałam prawidłowe stężenie. Przed chwilą zrobiłam testy i znalazłam taki kalkulator amoniaku:

 

http://akwarystykanowoczesna.blogspot.com/2018/08/kalkulator-wolnego-amoniaku-nh3.html

 

Według jego wyliczeń na chwilę obecną wolnego amoniaku mam 0.0370886 ppm (test pokazał stabilną i wyraźną wartość 1mg/l). To chyba lepiej, bo co prawda wczesniej podane przeze mnie stężenie wolnego amoniaku było baaardzo zawyżone, ale i tak wynik obliczeń pokazywał się na czerwono. I właśnie zastanawiam się nad sensem jakiejkolwiek podmianki.

 

Nie bardzo jak mam przez ten zeolit wodę do podmianek przepuścić. Jednak on ma sporo zanieczyszczeń, jak zostały jego resztki po płukaniu w wodzie, to ta woda zbrązowiała, więc musiałabym mieć jeszcze drugi kubełek. Zastanawiam się, czy nie dołożyć zeolitu jeszcze do kubełka.

 

P.S.: Sztuki twarde, bo dobierając obsadę staram się wybierać ryby długowieczne, a one z natury są bardziej odporne. Poza tym przy tej twardości wody i Ph to nie bardzo mogę sobie pozwolić na coś delikatnego.  No i staram się o nie dbać. Być może nie byłoby tego problemu, gdyby nie fakt, że przed kilku laty nie mogłam dostać moich świetlówek i był czas, że mi w akwa nawet moczarki i nurzańce gniły z powodu złego światła i flora jest nadal w odbudowie (zbrojnik wykopuje wszystko, co nowe, i nie ma jak się zakorzenić w żwirku). Przed tymi czasami miałam problem ze zbyt niskim Ph właśnie. Może jak rośliny wrócą do normy, to i amoniak zniknie.  W każdym razie zwierzyna zachowuje się już  inaczej, chociaż akurat to mniej mi się podoba, bo widzę, że towarzystwo nie może doczekać się padliny :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Witam po Nowym Roku. Po chwilowym zachwycie zeolitem następuje otrzeźwienie. Jony amonowe utrzymują się w wodzie na stałym poziomie, natomiast wzrosło Ph do 8.  Podobno zeolit podnosi zasadowość wody, więc obawiam się, że będę musiała go usunąć z kubełka.Tym bardziej że nie usuwa amoniaku całkowicie (może jest gorszej jakości, czytałam, że różne firmy różne zeolity sprzedają).  Czy to preparat Tropicala - Multimineral może podnieść zasadowość (ostatnio używam go przy podmianach z myślą o moich rybciach) ze względu na jony wapnia i magnezu - podwyższając Kh podwyższa Ph jednocześnie? Akwarium jest 48 godzin po podmiance wody. Czy ktoś zna jakiś skuteczniejszy sposób na usuwanie amoniaku, po którym nie musiałabym zbijać Ph chemicznie? Tym bardziej że ryby wykazują oznaki gorszej jakości wody, a musiałam podnieść temperaturę do 28 stopni. Co automatycznie zwiększyło obecność NH4 w wodzie. No i martwię się, że rośliny też mogą takiej zasadowości długo nie wytrzymać...

Czy może powinnam zmienić wkłady w kubełku? Co prawda niedawno je wymieniałam, ale ceramika i biobale okazały się dużo większych rozmiarów niż te oryginalne i może przez to mają mniejszą powierzchnię filtracyjną? Tym bardziej że biobali było bardzo malutko i chociaż zgodnie z zaleceniami nie wywalałam całego starego wkładu,  może to nadal za mało...

 

P.s.:Jakimś cudem zdobyłam ostatnią paczkę testów na fosforany w wodzie. O dziwo - w akwarium nie ma fosforanów. Nie bardzo wiem, jak mam to wszystko rozumieć  -  poza nieco podwyższonym Ph reszta w normie, NO3 pozostaje na poziomie 20 mg/l, NO2 ciągle 0 - i tylko ten amoniak nie chce się usunąć :( 

Edytowane przez Dzierzka666

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam w Nowym Roku.

Ph jest jak najbardziej zależne od KH.

Czy dobrze zrozumiałem że Ph podskoczyło o 0,2 ?

Dużo masz rośli w tym momencie? Lepiej rosną?

Podajesz CO2 lub carbo w płynie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie podaję CO2 ani carbo. Trochę sie boję, bo kiedyś z niewiadomego powodu (czy woda w kranie się zmieniła, czy zaszło coś innego) miałam Kh = 0 i kwas zamiast wody. A mnie dosyć często nie ma w domu i nie byłabym w stanie kontrolować dozowania CO2, no i chyba mam za słabe światło na takie eksperymenty - wypada mi jakieś 0,4 W/L.

Czy rośliny lepiej rosną? Trudno stwierdzić. Moczarki nie umierają w podwyższonej temperaturze, anubiasy wypuszczają liście standardowo 1 na tydzień, mają nawet mniej glonów na liściach. Rośliny chyba nigdy mi nie bąbelkowały, teraz też nie. U tej nadwódki, której udało się zostać w żwirku, ciemnieją starsze liście (ciągnie ją do świetlówki ze światłem słonecznym, źle ją posadziłam), ludwigia posadzona w ziemi straciła czerwony kolor liści (ale rośnie), nurzańce - no cóż...zbrojnik zrobił sobie z nich łóżko,  ale mimo to rosną. Tym nadwódkom, co pływają na powierzchni, nieco dziurawią sie liście, ale to raczej brak potasu, bo ostatnie kilka dni nie dodawałam nawozu. Cięzko mi określić, czy mam dużo roślin, obecnie w gruncie pozostała jedna moczarka, 1 anubias, 1 nadwódka, 1 ludwigia, 1 zwartka, i coś jasnozielonego, czego nazwy nie pamiętam, a co raczej nie przeżyje, bo pani w sklepie nie powiedziała, że ten mikrus potrzebuje dużo swiatła (podobnie jak nadwódki najwyraźniej) oraz spora kępa nurzańców.  Jeszcze 3 anubiasy, spora grupa nadwódek i moczarek, i dwie ludwigie stanowi zacienienie dla guramich. Pistie niestety nie chciały rosnąc w tej wodzie - chyba za twarda. 

 

I tak, dobrze zrozumiałeś. Ph podskoczyło albo pogorszył mi się wzrok. Ale dla pewności zrobiłam zdjęcia wynikom testów i kolor Ph wskazuje na zdjęciu na 8. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy tej obsadzie skok Ph z 7,8 na 8,0 to moim zdaniem żaden dramat. Rośliny myślę że tego nawet nie odczują. Ryby raczej też nie.

Przy skali barwnej może to po prostu błąd pomiaru (testy dostępne nie są zbyt dokładne).

Podajesz Planta Garden Classic i mikro z Tetry. Classic zawiera wszystko to co Tetra, a nawet więcej. Lepiej podaj witaminy.

Chyba nie ma innego sposobu w Twoim wypadku aby pozbyć się amoniaku niż duże złoże filtracyjne i dużo roślin.

0,4W/L to całkiem dobre światło, pod warunkiem że świetlówki nie są zbyt stare(max dwa lata z moich obserwacji.)

Wydaje mi się że rośliny-duuuużo zdrowych roślin to Twoja szansa. Ale tu potrzeba troszkę nawożenia.

Aby rośliny pobrały sole amonowe i azotany, muszą mieć resztę makro: potas, fosfor no i przede wszystkim węgiel. Jeżeli boisz się CO2 w butli to podaj węgiel w płynie.

Nie masz fosforu bo pewnie wszystko wciągnęły rośliny i czekają na jeszcze 😋.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaminy też podaję,  tak że rybcie mają teraz full wypas  :)

 

No przyznaję  -  po przeglądnięciu moich starych postów, to wychodzi, że szalałam z akwarium - kulki nawozowe pod nurzańce!!! Nie robię tego od co najmniej kilku lat...dopóki jednak mój zbrojnik toczy ze mną wojnę o rozlokowanie roślin (na razie łaskawie toleruje zarośniętą połowę akwarium, z drugiej połowy systematycznie wykopuje wszystko, co zielone - na razie widzę, że szykuje sie do walki ze zwartką)),  nie położę kulek nawozowych pod korzenie wszystkich roślin.  Nad fosforem pomyślę - śmiecia do jego produkcji jest sporo w akwarium. Jutro kupię węgiel, bo w sumie i tak według jednego z kalkulatorów wyszło, że mam CO2 za mało w akwarium - w końcu mam tylko ryby labiryntowe poza zbrojnikiem.

 

P.S.: Może zmiana Ph jest nieznaczna, ale nawet gurami mają jakąś górną granicę odporności...tym bardziej że według moich obserwacji chyba z nadwódkami przyplątały się jakieś pasożyty rybie 😡

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślałem o nawozach w płynie np. Robionych z soli. Żadne kulki, pałeczki i gotowce. Chodzi o to żeby nie dostarczać już azotu w żadnej formie. Tego jest u Ciebie już opór.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NIe jestem przekonana do takiej formy. Już raz robiłam własnoręcznie środek do odkażania ryb i akwarium. Pomyliłam się o jedno miejsce po przecinku i mój zbrojnik ma teraz uszkodzone skrzela, a mój awatar przypomina mi ciągle o dokonanym rybobójstwie.  Nigdy nie stosowałam nawozów z azotem i o ile dobrze pamiętam, kulki nawozowe go nie mają. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aktualizacja. Przyznaję, że to carbo w płynie sobie poradziło. Ph spadło. Widzę też, za ta "uziemiona" ludwigia nabiera czerwonego kolorku. Nie wiem jednak, ile to zasługa carbo, a ile tej żelazowej kuleczki nawozowej. Sa jednak minusy - mój zbrojnik zaczyna łapać w nocy tlen atmosferyczny. Dlatego podaję obecnie 1/3 zalecanej dawki. 

 

Kurczę, jak mogłam tak zapuścić biedactwa 😠

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślisz że spadek Ph spowodowało carbo w płynie?

Szczerze mówiąc nie jestem przekonany. A jak wygląda Kh ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Też po prawdzie nie jestem. Może nie spadło, tylko złe światło było. Teraz nie było mnie ponad 10 dni, zrobiłam testy przed podmianą wody i obejrzałam w świetle słonecznym. Wyniki są zaskakujące:

Ph - 7,6

Kh - 6 

NO3 - 20 - ale z tendencją spadkową określiłabym, bo z reguły woda zabarwiała mi się od razu na czerwień, a teraz tu po dodaniu odczynnika pokazywała 10, dopiero po 3 minutach wybarwiła się mocniej (w testach ZOOLEK przy mierzeniu NO3 i NH3 należy odczekać jakiś czas)

NH3 - 1mg/l  (wg kalkulatora NH4 = 0,028)

NO2 - 0

PO4 - nie zmierzę (zgubił mi się jeden z odczynników)

Podczas mojej nieobecności nie były do wody wlewane żadne nawozy. Myślę, że carbo to był zły pomysł. Liście anubiasa zaczęły się po nim wykręcać, rosnąć mniejsze i obsiadły je glony, a zbrojnik zaczął wyskakiwać z akwarium po powietrze nawet za dnia. Natomiast przyznaję się bez bicia, że 3 dni przed wyjazdem wlewałam do akwarium MACRO RED  z Aqua Art i dziwi mnie, że mimo to azotany nie urosły. Bardzo ładnie zaczęły rosnąć za to nadwódki - ale tylko te w wersji pływającej :)  tak że myślę, o powrocie do Multiminerala z Tropical. Po nim przynajmniej moczarki rosły jak szalone. I już widzę, że czas wymienić świetlówki. Ale czy to wszystko rozwiąże problem z amoniakiem? Na razie mam wodę w akwarium o jakości wody z kranu. Nie jestem w stanie natomiast sprawić, żeby ta woda była lepsza od kranówki :(

 

Edytowane przez Dzierzka666

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Macro Red ma sporo azotu którego nie potrzebujesz w tej chwili. Jeżeli nie podasz węgla i fosforu to nie pozbędziesz się azotu.

Ph zasadowe i amoniak-to bardzo źle wygląda.Może zainwestujesz w filtr RO. Usuwa amoniak z wody i sprawa podmian byłaby załatwiona.

Przychodzi mi jeszcze do głowy zwiększenie złoża filtracyjnego: Dodatkowy kubeł? Osmoza byłaby jednak tańsza i mogłabyś robić sobie wodę jaką chcesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Na razie próbuję bez węgla. Wiem, że MR ma sporo azotu, ale ma też fosfor i potas, a tego potrzebują moje rośliny, których powoli przybywa (od soboty kolejny gatunek zwartki, gdzies wyczytałam, że dobry na usuwanie toksyn). Mam wrażenie, że lepiej reagują na to azotowe macro niż na węgiel. Dwanaście dni bez carbo i anubias już lepiej wygląda (wypuścił nowego liścia). Własciwie wszystkie anubiasy lepiej wyglądają :)  Poza tym zbrojnik już nie łapie powietrza atmosferycznego. Nadwódkom już nie robią się dziury w liściach. Możliwe, że fosfor pobudza rośliny do spożywania azotu z wody, w każdym razie wydaje mi się, że idę w dobrym kierunku. Muszę tylko przekonać zbrojnika do mojego modelu roślinnego akwarium. Niedługo będą nowe świetlówki i myślę o wymianie biobali w filtrze na jakieś o mniejszych rozmiarach. Doszłam do wniosku, że im większe kulki, tym więcej pustej powierzchni i mniej miejsca dla bakterii. Ewentualnie dołożę, bo pamiętam, że tamte nie wypełniły kosza na wkład w całości jak oryginalne kulki, chociaż część starych biobali zostawiłam. 

Nad filtrem RO pomyślę, chociaż przyznaję, że ilekroć o nich czytam, to nic nie rozumiem :(  chyba łatwiej napisać petycję do burmistrza ;) 

Edytowane przez Dzierzka666

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Aktualka. Aż nie wiem, jak to napisać, ale wypada :( 

 

akwarium przeżywa drugą młodość. We wtorek testy ZOOLEK wskazały poziom NO2 > 1,5 mg/l, NO3 - w granicach 25 mg/l. Amoniak bez zmian. Woda kranowa bez azotynów. Dalsze podmiany nie obniżyły tej wartości. W sumie chyba powinnam się cieszyć. Ryby dostały papu wymoczone w witaminach i nie wykazują objawów zatrucia azotynami. Rośłiny rosną i nie wykazują żadnych niedoborów - nurzańcowi liście znowu rosną za długie.  Wczoraj zamontowałam nowe świetlówki, niestety ostatnia Hagena albo przyszła uszkodzona, albo się spaliła przy zakładaniu i z tyłu świeci ta stara. 

Edytowane przez Dzierzka666

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

 - Aktualizacja z dobrymi (tak jakby) wiadomościami.

Od piątku nie podmieniałam wody, zmniejszyłam wypływ wody z filtra (bo na maksimum to nawet nie frania była, ale dobrej jakości automat),  w sobotę i niedzielę dolałam potasu dla roślinek (przyznaję, że dawka niedzielna była niepotrzebna, bo aż wykręciło młody liść zwartki), usunęłam część roślin (nie krzyczeć, pływały pod powierzchnią wody i ryby nie miały jak się dobrać do pokarmu, no i przede wszystkim zabierały światło roślinom rosnącym w dnie), poza tym potasem żadnego nawozu więcej nie dawałam (co było błędem, bo zaczyna marnieć młody liść anubiasa).

Dzisiejsze wyniki:

NH3 - 1mg/l  (czyli wartość stała)

NO2 - 0,5 mg/l 

KH - 6d

Ph - 7,8

 

Już znam przyczynę alkalizacji wody. Kranówka ma identyczny odczyn Ph.  Zastanawiam się nad zakończeniem walki z amoniakiem. Oprócz wzrostu NO2 nic dobrego nie przyniosła. 

 

piteros - zdaję sobie sprawę, że jesteś jedynym forumowiczem, który próbuje mi pomóc, i wielkie DZIĘKUJĘ za to. Ale rozmyślałam na filtrem RO i on również nie wchodzi w grę z tego samego powodu, dla którego nie mogę zająć się techniką CO2. Obydwie sprawy wymagają ciągłej kontroli, a ja często wyjeżdżam za granicę zawodowo i nie ma mnie w domu kilka tygodni. Przez ten czas moje akwarium jest pod opieką siostry, która miewa dziwaczne pomysły typu dokupić prętniki do guramich (bo jej się prętniki podobają) albo nie będzie zmieniała wody rybom przez kilka tygodni, bo wrócę z pracy później niż z nią ustalałam. Przy czym muszę się pochwalić, że chyba u mnie w całym mieście ryby żyją najdłużej (sprzedawczyni w zoologu zrobiła wielkie oczy, jak jej powiedziałam, że mój gurami ma już 5 lat - a nie dodałam, że przez te 5 lat do akwarium poza nawozem nie lałam żadnej chemii - ale nie dodałam też, że poza gurami nic więcej się nie uchowało). Dodatkowym minusem filtra RO jest jego wysoka stratność wody. U nas w mieście już jednego lata był apel o oszczędzanie wody z powodu drastycznego obniżenia poziomu źródeł zasilających wodociągi. Dobro ryb jest ważne, ale to jak dla mnie za wysoka cena. Dojrzewa za to u mnie myśl o filtrze hydroponicznym, co rozwiązałoby dodatkowo moje problemy z podlewaniem kwiatków doniczkowych podczas mojej nieobecności (w lecie niemal wszystkie wyschły na pieprz).  

 

 

P.s.:Czy mogę w filtrze wymieszać ceramikę z biobalami? Trochę mi zostało, bo całość nie mieściła się w koszu na wkład (zostawiłam część starej), a w koszu z kulkami miejsce powinno jeszcze być. Ewentualnie wcisnęłabym ją między gąbki (albo usunęłabym jedną gąbkę z filtra co najwyżej). 

Edytowane przez Dzierzka666

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Filtr ro to proste urządzonko które nie wymaga prawie żadnej kontroli oprócz podstawiania baniaczka na wodę i wymianie filtra piankowego raz na 6 miesięcy. Jeżeli nie masz kawałka ogródka to faktycznie trochę wody zmarnujesz.

 Jeżeli chodzi o wzrost ph i kh to nawozy AwuaArt podnoszą.

Prawdopodobnie przez potas który jest w formie KCl. To taka ciekawostka, ale sprawdzona.

   Hydroponika to bardzo ciekawa sprawa. Bardzo jestem ciekaw co z tego wyjdzie. Napisz proszę za jakiś czas o efektach. Powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Nie mam kawałka ogródka. Hydroponika to dla mnie spore wyzwanie logistyczne. Więc zorganizowane tego chyba potrwa dłużej niż zamontowanie klimatyzacji w pokoju z akwarium (podobno tegoroczne lato ma być jeszcze gorętsze, a ja już w tym miałam prawie 35 st w akwarium - zresztą w samym pokoju było podobnie).  

A co uważasz o wymieszaniu wkładów filtracyjnych? 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×