Skocz do zawartości
piteros

Liście do akwarium: jak to jest z tym zbieraniem?

Rekomendowane odpowiedzi

Dyskusja wydzielona z innego wątku. /ahr/

 

Miałem na myśli opadnięte brązowe liście, nie wiszące jeszcze na drzewie. Liście zrzucone jesienią są bez soków.

Edytowane przez ahr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrzuconych liści się nie zbiera , tylko te co wciąż trzymają się na drzewie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczerze mówiąc nie wiedziałem o tym. Po silnych wiatrach można znaleźć połamane gałązki z poprzyczepianymi liśćmi dębu.

Takie chyba można?

Edytowane przez piteros

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej po prostu zbierać je z drzewa. 

Zauważ, że liść leżący na ziemi jest bardziej zanieczyszczony od tego na drzewie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Najlepiej po prostu zbierać je z drzewa.
Po przymrozkach i przy pełni księżyca. ;) Jedzenie jak upadło i nie leżało na ziemi dłużej jak 5 sekund można spokojnie jeść. Takie samo placebo. Aha, i jeszcze obowiązkowo zbierane daleko od drogi, gdzie okoliczni kmiecie palą w piecu tylko brzozowymi witkami.

Nie popadajmy w ekskluzywność tych liści. Serio. Większość liści ląduje w wodzie na wpół zielonych (zobaczcie filmy Nanataia), i jakoś hekatomby tam nie widać. Warto się trochę przyłożyć i nie zbierać ich przy Marszałkowskiej, ale też nie ma co przesadzać i dziewiczych łez nad nimi wyciskać. ;)

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eee tam z tymi liśćmi,ja nie raz zbierałem poźną jesienią jeszcze przed przymrozkami i czasem nawet nie sparzyłem i problemów nie było,Mapet co z tymi sokami? Co się stanie jak wrzucimy takie liście przed przymrozkami? Czy po prostu chodziło Ci że "najlepiej po przymrozkach"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodziło mi że najlepiej po przymrozkach, bo wtedy właśnie już nie ma w liściach tych "soków" nie jestem biologiem i na drzewach znam się najmniej, ale coś jest potrzebne w tych liściach ze związków chemicznych żeby zaszła fotosynteza a czasami  mogą one faktycznie zaszkodzić, a tak na oko ciężko ocenić czy drzewo już przygotowuje się do zimowania czy też nie. Zreszta dokłądniej w tym temacie powinien ktoś bardziej obeznany się wypowiedzieć bo mogę się grubo mylić.

 

 

Większość liści ląduje w wodzie na wpół zielonych (zobaczcie filmy Nanataia), i jakoś hekatomby tam nie widać.

Piotrek liście które same spadły to nie liście oberwane. A w rzece mamy ciągłą wymianę wody często w hektolitrach ;)

Ja wolę dmuchać na zimne niż potem się zastanawiać dlaczego ryby mi śluzują. W każdym razie ja zbieram po przymrozkach i te które jeszcze trzymają się na drzewach, teraz juz nie zbieram, ketapang zaczął mi produkować ale też czekam aż zżółknie zanim go oberwę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też wolę dmuchać na zimne jak i Mapet :) moje pierwsze dzikusy w akwa i wolę ograniczyć do minimum ryzyko wystąpienia problemów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Edytowane przez Deadmau5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czasami te przymrozki coś tam słabych bakterii ubiją. Resztę potraktujemy wrzątkiem i też ich nie będzie. Czy to soki czy nie soki, czy bakterie czy metale ciężkie, zazwyczaj nie ma znaczenia. Sam wrzucałem właśnie takie liście: zbierane nie po przymrozkach a po ciężkich mrozach. z samego krańca unii europejskiej gdzie przemysł żaden swą łapą ne sięga. I co? I nic. Samca kakadu ubiły 3 głupie baby. Ot cała historia. Samca nie ma. Morału nie ma. Liście są. ;)

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Martwy podam Ci może wyolbrzymiony przykład.
Maniok surowy jest trujący, wysuszony już można jeść, liście migdałecznika na 80% są trujące jak surowe (nie zamierzam tego sprawdzać ;) ) resztę pozostawiam własnej interpretacji. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie to, że mam coś przeciwko ale spory OT się zrobił nt liści :) Miło mi, że mój wątek "zrobił się" gorący ale proszę Moderatora o przeniesienie odpowiedzi do innego wątku :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ahr, Nie twórz własnej biologi i chemii, proszę. Zrób prosty eksperyment. 
 
Idź do pobliskiego parku, zerwij gałązkę z igłami lub liśćmi. To samo zrób w jakimś lesie z dala od ulic, przemysłu itd. 
Włóż osobno gałązki do dwóch flakonów z wodą i poobserwuj. Zastanów się czy na pewno chcesz stosować w akwarium liście takiej jakości jakie zerwałeś w parku, w mieście. 
 

Edytowane przez AkwaMichał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Liście powinny być już obumarłe. Chociaż w naturze do wody wpadają części roślin w różnym stadium życia. 

Kiedyś do akwarium z zieloną wodą dodawałem żółto-zielone liście orzecha włoskiego. Wszystkie ryby przeżyły a zielona woda trochę odpuściła.

 

Podsumowując, nie wiemy co kupujemy w sklepie, w jakim stadium rozwoju liść został zebrany.

 

 

 

Idź do pobliskiego parku, zerwij gałązkę z igłami lub liśćmi. To samo zrób w jakimś lesie z dala od ulic, przemysłu itd.  Włóż osobno gałązki do dwóch flakonów z wodą i poobserwuj. Zastanów się czy na pewno chcesz stosować w akwarium liście takiej jakości jakie zerwałeś w parku, w mieście.
 

 

To pewnik. Lepszy jest materiał zebrany z dala od rejonów skażonych uprzemysłowieniem. To dotyczy też żywego pokarmu.

Edytowane przez DavyJones

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyparzyć, wysuszyć , kwarantanna cała reszta to jakieś pierdoły jak osobne stoisko z napisem "zdrowa żywność" w hipermarkecie. Czyli co wszystko dookoła jest nie zdrowe? hahaha

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×