Skocz do zawartości
_Mateusz_

Rzadkie podmiany wody, karmienie itp. Historia o akwarium.

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Od mojej rodziny dowiedziałem się bardzo dobrych i lepszych od waszych rad. To co wy piszecie to ręce opadają. A więc tak, moja ciocia od długiego czasu ma akwarium 112l i do tej pory żadna ryba jej nie zdechła no chyba że tylko ze starości niektóre ryby cioci pozdychały. U mojej cioci gupiki potrafią przeżyć 3 lata! I nawet nie pamięta już kiedy jej ostatnio jakaś rybka zdechła. Ciocia nawet już nie pamięta kiedy ostatnio robiła podmiany wody a robi je raz na pół roku albo i dłużej dopóki filtr się nie zapcha. Ciocia nie posiada żadnych testów, uzdatniaczy ani innych pierdół tylko karmę dla ryb, a karmy miesza ze sobą np. karma w płatkach  z karmą w granulacie, karmę roślinną ze zwykłą w płatkach itp. Nawet nie posiada grzałki a rybki zadowolone są do tej pory. Ciocia mówi że nie kupuje termometru ani grzałki ponieważ ryby mają przyzwyczaić się do temperatury pokojowej. Tak samo jak robi to ciocia tak i też robi to wujek i właśnie od cioci i od wujka dostałem dobrą rade. U mojej drugiej cioci jest tak: zbiornik 5 litrowy prostokątny i gupiki potrafiły tam przeżyć 3 lata a było to 2 samice i jeden samiec i nawet samica się w takich warunkach okociła czyli urodziła chyba z 14 małych rybek. Tak samo moja trzecia ciocia gupiki żyją jej w kuli od długiego czasu.

 

Podsumowanie historii z hodowli ryb.

Wcale nie trzeba kupować żadnych testów, chemii, i innych pierdół. Wystarczy kupić z cztery rodzaje różnych karm dla ryb i je wszystkie ze sobą wymieniać a ryby można karmić co tydzień tak jak moja ciocia powiedziała: "ryby muszą same znaleźć sobie jedzenie a nie czekać aż ktoś im da. Muszą się do tego przyzwyczaić." Kolejne co słyszałem od mojej rodziny i znajomych to nie wierzyć co ludzie piszą w internecie. To by było na tyle.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A chwaliłbyś się, jakby ciocia i wujek trzymali kilka psów w boksie 1x1 broczące we własnych odchodach, w nieogrzewanym pomieszczeniu i puszył, że jeszcze do tego się rozmnażają? Nie? Dziwne, bo prawdopodobnie w takich warunkach mogłyby jakoś żyć i z pewnością by się rozmnażały. Różnica taka, że za to grozi OTOZ (więc nikt się tym specjalnie nie chwali), a za ryby nie (choć mam nadzieję, że w końcu się to zmieni).

Edytowane przez Mariah Madeline
  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego wynik, że ciocia to w ogóle niewiele pamięta, a to już chyba pod zespół Alzheimera podpada. Pod choinkę możesz jej Bilobil sprawić, będzie zadowolona, jak nie zapomni.

Możesz pogratulować dochowania się 14 gupików przez 3 lata.

 

A poza tym to możesz sobie trzymać co chcesz nawet w beczce po kapuście. Tylko już nic nie pisz.

 

Pozdro Grzesiu. Dawno nie pisałeś. :D

Niektórzy nigdy nie dorosną pomimo, że stary koń a w głowie siano  iiiichacha -  Mapet

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A chwaliłbyś się, jakby ciocia i wujek trzymali kilka psów w boksie 1x1 broczące we własnych odchodach, w nieogrzewanym pomieszczeniu i puszył, że jeszcze do tego się rozmnażają? Nie? Dziwne, bo prawdopodobnie w takich warunkach mogłyby jakoś żyć i z pewnością by się rozmnażały. Różnica taka, że za to grozi OTOZ (więc nikt się tym specjalnie nie chwali), a za ryby nie (choć mam nadzieję, że w końcu się to zmieni).

Od tego jest filtr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skisłem xD wydajcie kiedyś książkę "W szambie też da się trzymać rybki - akwarystyczny poradnik ignoranta", chętnie kupię bo lubię dobrą komedię :D

 

rybki zadowolone są do tej pory

Kurde ja to mam jakiegoś pecha.. zawsze nieme ryby mi się trafiają i żadna nie mówi jak się czuje. Fajnie, że macie taki dobry kontakt ze swoimi żyjątkami. Pogratulować.

 

EDIT: dobra, żeby nie być aż tak krytycznym to słów kilka moich przemyśleń...

Po pierwsze to ryby nie powiedzą Ci czy im dobrze czy nie. Rozmnażanie to raczej odruch i nie świadczy o tym, że rybie jest dobrze. Poza tym 14 małych rybek na 3 lata to wynik, jak na gupiki, gorzej niż fatalny, bo te mnożą się bardzo szybko i licznie. 

 

Jeśli chodzi o warunki bytowe to oczywiście za kulę czy 5-litrowy zbiornik powinno się iść do pierdla bo to męczenie ryb. Ale przypuśćmy że w tej kuli czy innej szklance mamy bardzo dobry i wydajny filtr biologiczny, co w połączeniu z odpornością gupików i fartem, że woda w kranie odpowiada wymaganiom tych ryb, daje nam przepis na dłuższe życie tych ryb. Może wtedy padną ze starości, może wcześniej, ale pewnie będą bardziej podatne na choroby i nie będą w dobrej kondycji. Przypuśćmy również, że wspomniane akwarium 112-litrowe prowadzone jest w idei low tech, czyli słabe światło, dużo roślin, ryby raczej mało brudzące, ale jak już brudzą to jest to pożądane, no i wydajny filtr, a także brak okresowych podmian. To też ma prawo się udać, nawet jeśli jest prowadzone w ten sposób nieświadomie. 

 

Nie wrzucajmy jednak wszystkiego do jednego worka. Mówimy o gupikach, które poradzą sobie w temperaturze pokojowej, a w większości kranów płynie dla nich woda o odpowiednich parametrach. Co jednak jeśli wrzucilibyśmy ryby ciepłolubne? Albo takie, które żyją w wodzie miękkiej? Albo jeśli mamy niedostateczną ilość roślin w zbiorniku lub filtr jest tak na styk, że cotygodniowa podmiana to konieczność? I co wtedy? Wtedy mamy katastrofę.. bo choroba, bo ryba żyje 3 miesiące a nie 3 lata... Niech Twoje ciocie spróbują np z pielęgniczką ramireza, zobaczymy co wyjdzie. Dobra, lepiej niech nie próbują, bo będzie kolejna katastrofa.. Traktuj to jako przykład. 

 

My nie piszemy tego wszystkiego dla własnego widzi mi się... Jesteśmy pasjonatami i zapewniamy rybie optymalne warunki. To, że ryba w szambie przeżyje wcale nie oznacza, że wolno ją tak trzymać. To, że owczarek podhalański przeżyje w pokoju 3x3 metry nie oznacza, że nie chciałby sobie pobiegać. To, że kot przeżyje na karmie zbożowej nie oznacza, że taką karmą mamy te koty karmić! Niech Cię zamkną w małym ciasnym pomieszczeniu, dadzą Ci wiadro i normalnie karmią. Ciekawe czy będzie Ci dobrze. Jeszcze tylko usta taśmą zakleić i zdecydować za Ciebie, że masz dobre warunki.

 

Ty możesz nie zdawać sobie z tego sprawy, ale Twoje ciocie, wujki i inni są zaślepieni. No tacy ludzie, nic nie poradzisz. To od Ciebie zależy czy chcesz otworzyć oczy na prawdę, czy wolisz żyć w swoim malutkim bagienku, kiedy za wzgórzem masz oazę i czystą plażę. Twój wybór, Twój rozum. Rób co chcesz, ale jest jedna zasada. Nie masz doświadczenia i nie chcesz go zdobywać, to chociaż nie próbuj wciskać kitu innym. 

 

Zerknij sobie na galerie, na zbiorniki moderatorów i innych doświadczonych użytkowników. Pooglądaj biotopy, delikatne ryby w dobrych warunkach dożywających starości. Sam się wtedy zastanów kogo warto słuchać. A to, żeby nie wierzyć wszystkiemu co przeczytasz w necie? Oczywiście, że to prawda. Naucz się filtrować informacje. Póki co wkładasz wszystko do jednego wora, a mamy więcej kolorów niż czarny i biały. Serio.

 

Przeczytaj ten temat dzisiaj, za tydzień, za miesiąc, za rok i dwa lata i sam się przekonasz, że trochę racji w tej swojej pustej głowie mam. Oby. Pozdrawiam.

Edytowane przez mrkojiro
  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie też się mnożą mieszkając w 11 osób w zapleśniałym domu z przeciekającym dachem i stadem szczurów pod podłogą. Czy to znaczy, że tak jest dobrze i każdy tak powinien? I że rady typu "zadbaj o dobre miejsce do mieszkania, wystarczający dochód na miesiąc i uzbieraj trochę oszczędności, zanim sprawisz sobie dziecko" są o kant pośladka rozbić? W więzieniach też ludzie jakoś żyją, ale czemuś nikt nie garnie się, żeby tam trafić.

 

Nie mam jeszcze akwarium, ale mam inne zwierzęta i takie mądrale, które za jedyne kryteria dobrobytu zwierząt uważają życie i rozmnażanie się, zawsze mnie zdumiewają. Zwierzę przeżyje w małej, nudno urządzonej klatce i na podstawowym jedzeniu, rozmnoży się, a że jest agresywne i osowiałe? Drobiazg!

 

Mam nadzieję, że to marna prowokacja, bo jeśli nie to szkoda mi stworzeń, które trafia pod dach twój i twojej cioci.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

> ciocia nie pamięta, kiedy zajmowała się akwarium
> ale ciocia pamięta, że ryby mają 3 lata

 

Coś mi tu śmierdzi i nie jest to gaz, jaki puściłem rechotając z tego tematu. :P

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

> ciocia nie pamięta, kiedy zajmowała się akwarium

> ale ciocia pamięta, że ryby mają 3 lata

 

Coś mi tu śmierdzi i nie jest to gaz, jaki puściłem rechotając z tego tematu. :P

Przy początkach demencji tak jest, że człowiek pamięta co było kilka lat temu, ale umyka mu co było miesiąc wcześniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

"ryby muszą same znaleźć sobie jedzenie a nie czekać aż ktoś im da. Muszą się do tego przyzwyczaić."
 

Niby gdzie mają znaleźć ten pokarm w akwarium jak im go nie podasz?

 

 

 

Wcale nie trzeba kupować żadnych testów, chemii, i innych pierdół.
 

Testów jak by się uprzeć to nie trzeba kupować ale na pewno pomagają w utrzymaniu dobrach warunków.

 

 

 

Ciocia nawet już nie pamięta kiedy ostatnio robiła podmiany wody a robi je raz na pół roku albo i dłużej dopóki filtr się nie zapcha.

A Ty nie wietrzysz mieszkania żeby odświeżyć powietrze? Woda też powinna być odświeżana.

 

 

 

Ciocia mówi że nie kupuje termometru ani grzałki ponieważ ryby mają przyzwyczaić się do temperatury pokojowej.
 

Gupiki są twarde i wytrzymają naprawdę wiele. Jak by Twoja ciocia zabrała się za trzymanie w akwarium (tak, trzymanie bo hodowlą bym tego nie nazwał) jakiś ryb odrobinę bardziej wymagających i ciepłolubnych to gwarantuję że długo nie pociągną.

 

 

 

i nawet samica się w takich warunkach okociła czyli urodziła chyba z 14 małych rybek.

Powiem tak. W czasie wojny w obozach koncentracyjnych kobiety też rodziły dzieci a chyba nie powiesz że miały dobre warunki.

 

Prowadzenie akwarium z rybami nie polega na tym żeby wrzucić rybki i niech sobie walczą o przetrwanie. Wręcz obowiązkiem akwarysty jest zapewnienie rybą jak najlepszych warunków, a nie tylko takich żeby ryby przeżyły.

 

A teraz pomyśl, Jak by Ciebie zamknąć w małym pokoju bez okien, dawać Ci jeść raz na tydzień, sprzątać po Tobie raz na pół roku, nie wietrzyć... Przeżył byś? Myślę że dość długo byś wytrzymał ale czy chciałbyś tak żyć?

 

Zastanów się czy chcesz tylko trzymać ryby, czy chcesz być prawdziwym akwarystą i zapewniać jak najlepsze warunki stworzeniom które są całkowicie zależne od Ciebie. Od Ciebie zależy czy będą się męczyć, czy stworzysz im warunki w których będą się czuły dobrze. 

  • Lubię to 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, podzielam zdanie przedmówców. Powiedziano już chyba wszystko. Od siebie tylko dodam, że są akwaryści i są ludzie, którzy trzymają rybki. Tylko od nas zależy do której grupy się zaliczamy. Trzymanie ryb w tak ciasnych zbiornikach czy kulach, jak tu opisano, nie ma absolutnie nic wspólnego z akwarystyką. Nawet na wystawach akwarystycznych, np ZooBotanica we Wrocławiu można spotkać kulę z... cukierkami, podpisane że kula nie służy do trzymania ryb. Czemuś to chyba ma służyć... kogoś ma to uświadamiać. Autorze, przemyśl nasze wypociny i miej swój mózg. To ważne nie tylko w akwarystyce, ale też w życiu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wg mnie zamiast dzielić ludzi na akwarystów i tych co trzymają rybki, właściwiej jest dzielić na ludzi rozsądnych i sadystów. Zapewnianie stworzeniom jak najlepszych warunków powinno być normą, a nie powodem dla którego ktoś zasługuje na pokłony.

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

" Kolejne co słyszałem od mojej rodziny i znajomych to nie wierzyć co ludzie piszą w internecie. To by było na tyle.

 

To zlikwiduj konto na forum.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Porównujesz doświadczenie kilku osób w Twoim otoczeniu do doświadczenia tysięcy ludzi na świecie :) ...ciekawe TO TO jest co piszesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie ciotki to skarb,sam mam chyba z pięć ciotek i zaraz dzwonię do każdej z pytaniem czy mają akwarium,jak się czegoś dowiem dam znać na forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To proszę mi powiedzieć jak zapewnić dobre warunki rybom ale bez uzdatniaczy i testów.

Tak wygląda moje akwarium. Woda czysta, ryby zadowolone, filtr działa.

W akwarium mam:

-1 ampularie

-3 gupiki

-2 kiryski

- glonojad

post-24184-0-24111800-1510601616_thumb.jpg

post-24184-0-00936800-1510601652_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To proszę mi powiedzieć jak zapewnić dobre warunki rybom ale bez uzdatniaczy i testów.

Uzdatniacze przecież mało kto używa, przynajmniej na tym forum.

Edytowane przez Krucka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś ludzie z powodzeniem prowadzili akwaria bez super ekstra technologii, chemii, oświetlali zwykłymi żarówkami. U mnie w domu też było takie akwarium. Co prawda byłam wtedy mała i pamiętam to trochę mgliście, ale pamiętam, że woda była czysta, mimo że pływały tam okazałe welony, a filtr ledwo pluł wodę. Teraz takie akwarium zostałoby zakwalifikowane jako low-tech. Znasz taki termin? Jeśli nie, to polecam się zapoznać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie znam. Proszę odpowiedzieć na moje poprzednie pytanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To się trochę wysil i poznaj. I to jest dobra odpowiedź na twoje pytanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jak zapewnić dobre warunki rybom ale bez uzdatniaczy i testów

Bez uzdatniaczy się da, bo tu prawie nikt ich nie używa. Bez testów również się da ale to jest trochę wróżenie z fusów. Już Ci to wcześniej wytłumaczyłem, ale jak widzę to było zbyt dużo tekstu, więc napiszę jeszcze raz, prościej. 

Masz wodę w kranie o konkretnych parametrach. Nie wiesz jakich. Teraz dobierasz sobie ryby i tak naprawdę albo masz fart i trafiasz w te parametry i wszystko jest ok, albo wybierasz ryby wytrzymałe jak gupiki, welony czy gurami i pomimo, że się męczą w nieodpowiedniej wodzie to żyją, krócej lub dłużej. Jest jeszcze 3 opcja, niestety bardzo często spotykana: hodujesz ryby delikatne i nie masz odpowiedniej wody, co najczęściej skutkuje szybkim zgonem tych ryb. 

 

 

Woda czysta, ryby zadowolone, filtr działa

Typowe zdania akwarystycznego ignoranta, które słyszałem tu dziesiątki razy..

Woda czysta... jak czysta? Chemicznie? Krystaliczna? Skoro jest taka czysta to powiedz mi ile na oko jest w niej azotanów i azotynów, które mogą spowodować zgon ryby. No ile?

Ryby zadowolone? Wyskoczyły i powiedziały? Napisały list? Wysłały maila? To, że pływają, pobierają pokarm i się rozmnażają zupełnie nie świadczy o ich kondycji. Ryba jest "zaprogramowana" na konkretne zachowania i nie powie Ci, że karłowacieje, nie jest odporna na choroby czy też czuje, że nie przeżyje tyle, ile powinna.

Filtr działa? Ale jak działa? Pluje wodą, tzn że ok? Zastanów się czy filtr jest po to, aby Twoja świadomość była zaspokojona bo on tam być musi, czy może spełnia określoną rolę? To ja Ci podpowiem. Oprócz wspomnianej czystości mechanicznej wody (to, że woda jest na oko czysta) to filtr przede wszystkim powinien usuwać szkodliwe azotany do bezpiecznego ich poziomu. Resztę załatwiamy podmiankami wody. 

 

Czy więc da się bez testów? Oczywiście, że się da, pod warunkiem że znasz parametry kranówki (wodociągi, zlecenie testów, info od znajomego...) i świadomie dobierasz do nich ryby. Mowa tu o testach na pH, GH-KH. Ale co z NO2, NO3? Też się da. Ale wypada mieć pewne doświadczenie. Musisz wiedzieć na co stać Twój filtr, jakie masz media i czy to wystarczy. Musisz dbać o podmianki wody.

 

Wg mnie można prowadzić akwarium bez testów i tym bardziej bez uzdatniaczy. Ale to wymaga doświadczenia, uwagi i logicznego myślenia. A Ty znowu wszystko wkładasz do jednego wora. Już Ci pisałem. Nic nie jest albo czarne albo białe. Nie uzyskasz odpowiedzi na jedno zdanie. 

 

 

W akwarium mam: -3 gupiki -2 kiryski

Właśnie strzeliłeś sobie w stopę.

Gupik = 7-8 pH, 15-25 GH

Kirysek pstry = 6-7 pH, 5-15 GH

 

Najsmutniejsze jest to, że nie wiesz nawet która z ryb jest poszkodowana, bo nie masz testów.

Wniosek? Nie masz doświadczenia, wiedzy, nie dbasz o wymagania ryb. Kolejny wniosek? Nie jesteś w stanie prowadzić akwarium bez testów wody. 

 

Wystarczająca odpowiedź?

Edytowane przez mrkojiro
  • Lubię to 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie do końca. Kupiłem nowy wkład do filtra i dziś go założe w moim filtrze i jeszcze podmienie 15% wody w moim 25l akwarium. Do wody dam może antychlora od tropicala. 5 kropelek powinno starczyć tego uzdatniacza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rób co chcesz. To ponad nasze siły. Mi zależy w tym momencie tylko na tym, że jak ktoś z zewnątrz przeczyta ten temat, to będzie wiedział, którą drogą pójść. I nie będzie to Twoja droga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

_Mateusz_ jesteś już na forum ponad rok, więc powinieneś już trochę ogarniać akwarystykę przynajmniej w podstawowych kwestiach, ale widzę że to dziedzina za trudna do ogarnięcia przez Ciebie. Piszesz że Twoja ciocia tak mówiła, a nie wpadłeś na to że ona też nie jest nieomylna? I co z tego że ryby jej żyją jak się męczą. Nie zawsze można na oko zobaczyć czy rybą jest dobrze.

Zastanawiam się po co w ogóle zadajesz pytania na tym forum jak i tak "wiesz lepiej". Nie jesteś już małym dzieckiem które musi ślepo wierzyć w to co mamusia lub tatuś czy też ciocia mówią. Jak ja byłem w Twoim wieku to już mogłem rodzicom całe referaty przedstawiać na temat np. hodowli ptaszników, jaszczurek itp. Teraz zostało mi tylko kilka akwarów i gekon, i to nie dlatego że zwierzęta mi umierały bo zawsze starałem każdemu osobnikowi zapewnić jak najlepsze warunki i nigdy na tym nie oszczędzałem.

Człowieku powinieneś już sam wiedzieć co jest dobre a co złe do Twoich podopiecznych.

Jak masz zamiar przekonywać tutaj wszystkich do swoich racji to lepiej nie pisz wcale, bo to Twoje ignoranckie podejście do tematu jeszcze zacznie się udzielać innym nowym akwarystą, a to kolejne dziesiątki albo i tysiące ryb męczących się w złych warunkach.

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×