Skocz do zawartości
mrkojiro

Yukka - prośba o porady

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Może nie jest to zbyt oryginalne, ale zawsze chciałem mieć Yukkę. W biedrze akurat były to kupiłem. W domu przesadziłem do większej doniczki ceramicznej, rozbiłem trochę tą ziemię, w której dotychczas roślina przebywała, dosypałem ziemi uniwersalnej do doniczki, lekko ubiłem. No i póki co tyle. Z tego co wiem, to powinienem:

- podlewać co 10 dni poza zimą

- podlewać co 15 w zimie

- podlewać zawsze wodą odstaną wcześniej

- spryskiwać wodą liście

- miękką ściereczką wycierać liście z kurzu.

 

I tu się moja wiedza kończy. Nie bardzo wiem jakie ilości wody jednorazowo powinienem wlewać. Nie wiem też czy powinienem stosować jakieś dodatkowe nawozy, a jeśli tak to jakie. Byłbym bardzo wdzięczny o wszelkie porady pielęgnacyjne. 

 

Roślina stoi na szafce centralnie naprzeciwko okna - dokładnie 4 metry od niego. W związku z tym ma dość jasno, ale słońce bezpośrednio rośliny nie oświetla. Póki co w miarę możliwości po południu wystawiam ją bliżej okna tak na 2-3 godzinki. Mierzy dokładnie 53 cm od dna donicy to szczytu najwyższego liścia. 

 

Dokładnej nazwy łacińskiej nie znam, a nie wiem też czy występuje więcej niż jeden rodzaj, więc nie chcę wprowadzać w błąd. 

post-21668-0-48674100-1502693904_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podłoże powinno być zawsze lekko wilgotne, musisz sobie wypracować sam stosunek wody, który będzie trzymał taki stan.

Spryskiwanie to głównie podczas upałów, nie podczas nasłonecznienia. A w zimie...też sam najlepiej sobie wypracować, nie można dopuścić do całkowitego wyschnięcia podłoża. Leciutko podlewać, co ok. 2,5 tygodnia.

 

Nawożenie tylko w okresie letnim, raz na 2 tygodnie. Jakieś nawozu wieloskładnikowe. Wielkiej różnicy nie ma jeśli chodzi o nawozy pod Yukka. Oświetlenie w porządku, 3 godziny w pełnym oświetleniu, a potem w jasnym miejscu pokażą jej urok :)

Edytowane przez Micheal
  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu gdzie mieszkam ludzie często sadzą yukki przed domami i w ogródkach (umiarkowany, ciepły, wilgotny klimat i lekkie zimy bez śniegu). Nikt jakoś specjalnie o nie nie dba, a rosną wielkie i ciekawie kwitną. To roślina nie do zdarcia. :)

Co do uprawy w domu, miałam yukke dwa razy. W Polsce rosła w jasnym pokoju, ale nie bezpośrednio przy oknie, natomiast w tu Anglii stała w niezbyt słonecznym pokoju za to przy oknie balkonowym, gdzie słonce padało bezpośrednio na nią tylko przez kilka godzin dziennie. Dodam, że ta w Anglii była częściej podlewana. Kondycja i wygląd obu roślin były takie same.

 

Moim zdaniem jeśli chcesz się bawic możesz robić wszystko szczegółowo według instrukcji i yukka na pewno bedzie zadowolona - albo zwyczajnie możesz po prostu zdać się na zdrowy rozsadek i też będzie dobrze. :) Moja opieka nad yukkami ograniczała się do tego, że podlewalam je raz w tygodniu i latem dodatkowo spryskiwałam. Raz na miesiac-dwa (jeśli mi się przypomniało) dostawaly trochę mocno rozcienczonego nawozu w słonecznym okresie. Co do ilości wody, podlewałam tyle by ziemia ją wchłonęła i aby nic nie zostawało w podstawce. 

Ogólnie, nie wysuszaj podłoża, ale też nie podlewaj za często aby yukka nie stała w wodzie i co ważne, nie zmieniaj jej gwałtownie warunków do których się przyzwyczai (miejsce i słońce). I tyle, to bardzo prosta w utrzymaniu, fajna roślina, bez szczególnych wymagań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tylko dorzucę od siebie, że, jak wnioskuję ze zdjęcia, przesadziłeś tą yukkę do doniczki bez dziurek w dnie (nie widzę podstawki), by ewentualny nadmiar wody mógł odpłynąć. Gdy nie masz jeszcze doświadczenia ile wody będzie potrzebowała twoja roślinka (zależne od paru czynników, w tym temperatury w pomieszczeniu) jest ryzyko, że wierzch ziemi będzie już przeschnięty a na dnie doniczki będzie "zalegać" jeszcze woda, a ty myśląc, że "ta palma ma sucho" (jak to było w jednej reklamie ;) ) zwyczajnie ją sobie zalejesz i zacznie ci żółknąć.

Proponuję więc zrobić dziurkę w dnie doniczki (z ceramiczną ostrożnie, bo może pęknąć), albo zmienić na takową.

 

Też marzy mi się yukka, ale nie mam już miejsca na takie spore sztuki, bo z doświadczenia rodziców wiem, że potrafią sobie urosnąć ;)

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem jeśli chcesz się bawic możesz robić wszystko szczegółowo według instrukcji i yukka na pewno bedzie zadowolona - albo zwyczajnie możesz po prostu zdać się na zdrowy rozsadek i też będzie dobrze.

Pewnie, że tak. Mam Yukke, małą i nie nawoziłem jej w ogóle (może raz, ale tak rozcieńczone, że...!) i rośnie, ale podałem instrukcję bo wolałem żeby autor wiedział, że zalecane jest to robić, ale można bez tego się obejść :)

Edytowane przez Micheal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za wszystkie podpowiedzi ;) Doniczka nie ma otworów ale wydaje mi się, że dobieram dobre ilości wody. Do tej pory ją przestawiałem czasami do słońca ale chyba przestanę, żeby przywykła do jednolitych warunków. Tym bardziej, że nie mam miejsca by stała bardzo blisko okna.

Póki co roślinka urosła o 9 cm i to mnie bardzo cieszy, jednak zawija niektóre liście do środka i jeszcze nie wiem dlaczego. Myślę, że w grudniu dostanie towarzystwo w postaci odkrytej, 40-litrowej kostki więc odrobinka wilgoci i nieco darmowego światła otuli jukkę. 

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×