Skocz do zawartości
Jaśko

Jak ograniczyć populację endlerów

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, mam akwarium 100l. Chciałbym trzymać w nim Endlery. Wiem, że będą rozmnażać się jak szalone dlatego chciałem dorzucić im jakiegoś drapieżnika, który poradzi sobie z nadmiarem narybku, a nie zrobi krzywdy dorosłym osobnikom. Jaką rybę polecacie do mojej obsady?

Edytowane przez Miniu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znasz może dokładne parametry wody w akwarium?

Jakie są dokładne wymiary akwarium?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Parametrów nie znam bo endlery zakupię dopiero po restarcie akwarium, wiem tylko tyle na dziś że na pewno będzie to akwarium na ziemi. Wymiary to: 80x28x39 cm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kup same samce i po problemie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kup same samce i po problemie ;)

Takie rozwiązanie odpada bo chciał bym co jakiś czas mieć kilka młodych sztuk.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po co? xD To się nie kalkuluje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem, dlaczego się nie kalkuluje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

> chcesz Endlerki
> nie chcesz plagi młodych
> ale jednak chcesz młode

 

Po co kombinować ;) Kupujesz same samce i po problemie, te ryby mogą nawet 3 lat dożyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

chciałem dorzucić im jakiegoś drapieżnika

Jaką masz gwarancję, że ten "drapieżnik" zostawi ci kilka sztuk narybku do odchowania?

 

Nawet jak dasz rośliny pływające, to nie tylko kilka młodych się tam wychowa, ale pewnie spora część miotu, nawet przy "drapieżniku", więc plaga i tak grozi.

Bez roślin pływających - "drapieżnik" nie będzie pytał, ile sztuk może zjeść ;)

Moim zdaniem więc, jedynie odławianie narybku do innego zbiornika (oprócz tych paru, które chcesz odchować i zostawić) i sprzedaż/oddanie gdy podrosną. Wtedy nie potrzebujesz żadnego "narybko-żercy".

Chyba, że chcesz odławiać do osobnego akwarium jedynie kilka sztuk do odchowu, a reszta jako pokarm dla "drapieżnika" w ogólnym - ale moim zdaniem przekombinowane.

 

Ewentualnie wersja, którą zaproponował Dhuz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Plan to mam taki: np, raz w roku tuż przed porodem samicę odławiać do 10 l akwarium, a po żeby wracała do głównego akwarium. Kiedy młode będą już większe wpuszczać je głównego zbiornika. Nie znam się na hodowli rybek, ale jednego jestem pewien że "własnoręcznie" wyhodowana rybka jest więcej warta niż 10 kupionych ze sklepu. A jak jakieś młode przetrwają w główny akwarium to nie będę robił z tego problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ty nie masz pojęcia w co się pchasz po dwóch miesiącach od wpuszcza będziesz miał 100 gupików w akwarium, one się mnożą szybciej niż krewetki RC. Ja bym na twoim miejscu szedł w same samce jak koledzy wyżej radzą. Kup ładne rasowe i tyle, a jak chcesz je rozmnażać to stawiasz drugie akwa, do niego wpuszczasz 2-3 samice i jednego samca aby zrobił co należy i go odławiasz. Czekasz na rozwiązanie i sobie selekcjonujesz młode. Wysłane z mojego Redmi 4 przy użyciu Tapatalka

Edytowane przez Miniu
Pisownia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

ale jednego jestem pewien że "własnoręcznie" wyhodowana rybka jest więcej warta niż 10 kupionych ze sklepu.
Odhodowanie Endlerka tak, by był wart więcej, niż sklepowy, to coś więcej, niż wrzucenie kotnej samicy do 10-litrowego akwarium.  ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja myślę, że Jaśko mówi raczej o wartości emocjonalnej. " Sam urodził", wyhodował i wykarmił. Patrzył jak dorasta i ma swoje małe... :)

 

Mi za małolata ( gdzieś na początku lat 90 więc zupełnie inne czasy akwarystyczne ) jak kociła się molinezja to wielka radość była z maluchów, duma rozpierała, bo molinezje rozmnożył :)

Potem smutek, że wszystkie małe zjedzone zostały... i kolejna próba... i namawianie rodziców na oddzielne 20 litrowe akwarium na kotnik :)

Edytowane przez k0zz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×