Jump to content

POMOCY:-( welonka lwia główka - uszkodzona głowa:-(((


Merka
 Share

Recommended Posts

Kochani, wróciliśmy do domu i znaleźliśmy naszą kochaną rybkę (welonkę-lwią główkę) przyssaną główką do rury wlotowej (od filtra). Pierwszy raz zdarzyło się coś takiego:-((( Duże ryby musiały przepychać się na tyle (2 spore glonojady) że zdjęły "sitko" i naszą biedną rybkę przyssało główką:-( Widać, że ma uszkodzoną dość mocno wypustkę:-(, jest bardzo niemrawa...chowa się...przymyka oczka...strasznie nam jej szkoda:-((( Czy ktoś miał taki przypadek, czy można jej jakoś pomóc, czy jest szansa, że przeżyje?

Pozdrawiam, M:-(

Link to comment
Share on other sites

Szansa jest. Rybę odizolować do kwarantanny z wodą i materiałem filtracyjnym z głównego akwarium i obserwować, czy uszkodzone miejsce nie zaczyna gnić/ropieć/czernieć. Zbrojniki nie powinny być łączone w jednym akwarium ze złotymi rybkami. Zupełnie odmienne wymagania co do warunków bytowania.

Link to comment
Share on other sites

Wiem, że mają troszkę inne warunki...ale te rybki były uratowane od ludzi, którzy porzucili dom z 14 psami, 2 kotami., papugą i tymi rybkami. Były w stanie tragicznym...w maleńkim akwarium...tak brudnym, że na drugi dzień dopatrzyliśmy się dopiero ile tam jest ryb i jakich. Mamy je od początku lata-kupiliśmy nowe akwarium, całe osprzętowienie...i jakoś tak szkoda nam było pozbywać się którejkolwiek:-( Wiem, że nasze zbrojniki są troszkę za duże jak na nasze akwarium-ale jakoś tak...przykro je oddawać:-(

 

A naszą welonkę obserwujemy cały wieczór, troszkę się ożywiła...chyba była w szoku. Zaczęła pływać chociaż dalej chowa się w kącikach tak jak by szukała spokoju. Zaraz będziemy kombinować, żeby ją odizolować...

 

Te rybki są u nas niedługo...ale w życiu bym nie pomyślała,że taki wielki żal wywoła to co się stało:-( No tak uwielbiam tą rybkę...że serce mi się kroi na myśl, co jej się stało i że może być gorzej:-( 

Link to comment
Share on other sites

Niestety, ale muszę Cię sprowadzić na ziemię - tu nie ma mowy o 'troszkę' innych warunkach i 'troszkę' za dużych zbrojnikach. Zbrojnik lamparci może(czytaj: powinien przy dobrych warunkach) urosnąć spokojnie do okolic 50cm, jest to ryba wybitnie ciepłolubna, z preferencją na wody miękkie i lekko kwaśne. Fakt, że w twardej, zasadowej i chłodnej wodzie i małym akwarium może przeżyć długie lata, dowodzi co najwyżej odporności na niekorzystne warunki. Nie powinno się tego wykorzystywać. Złote rybki rosną spokojnie do rozmiarów, które pozwolą im na przekroczenie objętością ciała zaciśniętej, sporej ludzkiej pięści. Lubią chłodną wodę, wręcz powiedziałbym, że to ryby bardziej nadające się na całoroczny pobyt do oczka wodnego w Polsce, niż karpie Koi. Przemiana materii zarówno zbrojników, jak i złotych rybek jest katastrofalna w skutkach dla zbyt małych akwariów.

 

Wiem, jak ciężko rozstać się z rybami, ale starając się znaleźć im dom z godnymi warunkami wyświadczycie im większą przysługę, niż zatrzymując z sentymentu u siebie. Mówię tu głównie o zbrojnikach. Do pewnego stopnia 112l może posłużyć do trzymania złotych rybek dopóki nie nabierzecie apetytu na większe lokum, gdy ryby osiągną większe rozmiary i zaczną sprawiać, że akwarium będzie wyglądać na ciasne.

Link to comment
Share on other sites

Wiem, że jest dużo racji w tym co piszesz...i po dzisiejszym wypadku tym bardziej widzę, że może powinnam rozdzielić rybki. Zbrojniki mają już ok 20-25 cm. Zapytam w sklepie czy przyjęliby je...może dam ogłoszenie z zapytaniem czy ktoś w bliskiej okolicy miałby lepsze warunki na takie duże rybki. 

 

Nigdy w życiu nie oddałabym żadnego zwierzaka...do tej pory wszystkie inne były u nas do końca...więc szkoda nam było je oddawać...ale czytałam ostatnio i po tym co dziś piszesz (nie ukrywam,że ze smutkiem) chyba będziemy musieli może poszukać im lepszego domku. 

 

Ja już cichaczem zaczynam myśleć o większym akwarium....;-) muszę tylko chwilę męża oswoić z tą myślą...;-)))) 

 

Oby tylko nasza lwia główka wyzdrowiała;-)

 

Dziękuję za wszystko;-)


Jedno mnie martwi, dzwoniłam do sklepu i pani od rybek powiedziała, że w Wwie nie ma lekarza do rybek...jeśli cokolwiek złego zacznie się dziać-ropieć, paskudzić się - to co robić?

Link to comment
Share on other sites

 

 

Jedno mnie martwi, dzwoniłam do sklepu i pani od rybek powiedziała, że w Wwie nie ma lekarza do rybek...jeśli cokolwiek złego zacznie się dziać-ropieć, paskudzić się - to co robić?

2 tabletki nadmanganianu potasu (200 mg) na 100 L wody i powinno po woli zacząć się goić.

Ewentualnie jak zacznie się paprzeć, można rozrobić troszkę bardziej stężony roztwór i ropiejącą ranę przetrzeć wacikiem maczanym w tym po czym wpuścić rybę do akwarium.

Jak Ci jej tak szkoda i zależy CI, żeby była szczęśliwą rybką zrób tak jak radzi Ci Dhuz.

Link to comment
Share on other sites

 

 

.może dam ogłoszenie z zapytaniem czy ktoś w bliskiej okolicy miałby lepsze warunki na takie duże rybki.
Ogłoszenie na forach akwarystycznych może być lepszym pomysłem, choć będzie wymagać przetrzymania ryb jeszcze jakiś czas. W sklepie mogą trafić, tak to ujmę, z deszczu pod rynnę. Na forach masz możliwość pogadania z osobą, która będzie je mieć w akwarium docelowym.

 

(nie ukrywam,że ze smutkiem) chyba będziemy musieli może poszukać im lepszego domku.
Znam ten ból, sam musiałem się swego czasu rozstać z kilkoma rybami, które były u mnie z akcji ratowniczej z rażąco zbyt małego zbiornika, a mój był niewiele lepszy. Dlatego ważne jest, by dobrze wybrać im nowego właściciela. Wtedy człowiek będzie spać spokojnie. ;)

 

Co do lekarzy od ryb - z tego co się orientuję to poza pojedynczymi przypadkami, gdzie wet jest sam akwarystą, ciężko będzie Ci coś znaleźć. Niejednokrotnie łatwiej zdobyć pomoc medyczną dla swojego akwarium na forach, niż u weterynarza. Co w sumie zawsze mnie dołowało. :P

Link to comment
Share on other sites

Co do lekarzy od ryb - z tego co się orientuję to poza pojedynczymi przypadkami, gdzie wet jest sam akwarystą, ciężko będzie Ci coś znaleźć. Niejednokrotnie łatwiej zdobyć pomoc medyczną dla swojego akwarium na forach, niż u weterynarza. Co w sumie zawsze mnie dołowało. :P

Najlepsze jest w tym wszystkim to, że lekarze weterynarii na studiach mają jeden semestr z ichtiologii. :)

Link to comment
Share on other sites

Jesteście wspaniali...nakarmię dzieciaki i pojadę do apteki. Rybka-nasza Sushi;-) pływa, troszkę żywiej...zrobimy jej kurację z Waszych porad:-))) i mam wielką nadzieję, że będzie zdrowa:-)) Wrzucam zdjęcia-pokażę Wam pacjentkę. Ma kawałeczek wypustki, która trzyma się na "ostatku" i wisi poza główką. 

 

Nie za bardzo mieliśmy jak ją oddzielić bo o ile filtr jest w zapasie-stare akwarium, w którym do nas przyjechała nie byliśmy w stanie "odskrobać" z glonów i brudu. Inne naczynia były albo za małe albo łączone z chemią więc troszkę się bałam. 

Co ciekawe-druga złota rybka bardzo się Sushi opiekuje. Była strasznie spanikowana jak przyjechaliśmy-robiła ostre zwroty i pływała jak oszalała po akwarium. Jak odczepiliśmy Sushi od rury i prawie się nie ruszała...druga trącała ją noskiem po brzuchu jak by zmuszała do pływania. My przeżywaliśmy swoje...ale Zak (druga złota rybka) przeżywał również. Wiele osób mówi-że rybki mają małe rozumki...czy nie mają ich wcale...ale to nie jest prawda. Nasza Sushi reaguje na nas (Zak też ale welonka wyjątkowo), jest tak wesołą i żywą rybką, że wnosi dużo radości i w akwa i w naszym domu;-) A w ramach żartów-bo nie wiedzieliśmy jakiej płci odziedziczyliśmy rybki...ale powiem Wam, że Sushi to chyba dziewczyna-bo zaczęłam ostatnio ćwiczyć w domu i z rozbawieniem stwierdziłam, że całe 35 min wisi prawie w 1 miejscu przy szybie i patrzy co ja wyrabiam;-) Wesoło z nimi...więc jak tu ich nie uwielbiać ;-)

 

Dla glonków-wrzucę ogłoszenia na fora-w sumie...macie rację-tu jest szansa, że ktoś odpowiedzialny będzie chciał je zaadoptować ;-)

Zapytam jeszcze (bo nigdy tego nie robiłam) jak takie wielkie rybki "spakować" jak już znajdzie się nowy właściciel?

 

Dziękuję Wam jeszcze raz...za wszystkie porady:-)))))

Miłej niedzieli!

 

U nas humory lepsze;-)

 

 

 

post-22775-0-77537600-1445156411_thumb.jpg

post-22775-0-57083200-1445156423_thumb.jpg

post-22775-0-67032800-1445156436_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...