Jump to content

Korzeń Sosny Bagiennej


Saru
 Share

Recommended Posts

Witam.

 

Do mojego akwarium ponad rok temu zakupiłem korzeń. Wszystko było dobrze, miałem małą przeprowadzkę akwarium było zlikwidowane na czas około 6 miesięcy i korzonek wysechł. Czas by wszystko odkurzyć, wkładam korzeń, żeby się moczył i oczywiście pływa. Myślę sobie, pięknie teraz mam 6 miesięcy czekania aż mi z powrotem zatonie. Znalazłem opinie na internecie, że wygotowanie go w wodzie z roztworem soli może ewentualnie przyśpieszyć proces, więc dziś godzinkę się pogotował.

Zdziwiłem się bo w domu zaczęło śmierdzieć drzewem iglastym a z korzenia wydobywała się prawdopodobnie żywica. Po wygotowaniu nadal pływał, ale już teraz pod wieczór choć nadal niestabilnie to już jednak tonie.

 

Oszukałem aukcje na której zakupiłem ten korzeń i okazało się, że to faktycznie drzewo iglaste. Sosna bagienna. Korzonek wyraźnie pachnie teraz żywicą. Na razie się moczy i akwarium nie startuje, ale martwię się czy będę mógł go wpuścić do akwarium bez obaw o życie krewetek. Czy powinienem jeszcze w pewien sposób go preparować?

 

Tutaj przykładowa aukcja osoby od której kupowałem korzonek:

http://allegro.pl/korzen-do-akwarium-zestaw-3emz-gurami-1-natura-i5061114341.html

 

 

Link to comment
Share on other sites

Mam jeden korzeń sosnowy od kilku lat w akwa 140x50x25, pływają tam krewetki rc i nic się nie dzieje. Powszechna opinia głosi, że nie powinno się dawać drzewa iglastego do baniaka. Także to Ty decydujesz.

Pozdrawiam.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Jeśli od kilku lat pływa u Ciebie taki korzeń i nic się nie dzieje to chyba samo za siebie mówi. Muszę tylko obserwować czy teraz kiedy jeszcze do końca nie tonie, nie puszcza żywicy.

Link to comment
Share on other sites

Wielokrotnie brałem korzenie sosny bagiennej z tego samego źródła. Facet zna się na preparowaniu korzeni. Przez 5 lat w zbiornikach nie miałem żadnego problemu, a korzenie były nawet z crystalami. Niepotrzebnie go tylko gotowałeś, bo tylko żeś rozpuścił żywicę, w normalnej temperaturze akwariowej żywica się nie rozpuszcza w wodzie i nie ma wpływu na życie w środku.

Link to comment
Share on other sites

Korzenie iglaste można wykorzystać w akwarystyce bez szkody, czytałem to forum od kilku miesięcy i odradzano kilka razy, nie rozumiem tego, miałem w akwarium korzenie zwykłej sosny przez kilka lat i o wiele lepiej wyglądały po latach niż lipowe, dębowe. olchowe i inne liściaste.

Masa tu stereotypów, pytanie czy pozwollicie mi z nimi walczyć?

Żywica drzew iglastych nie jest rozpuszczalna w wodzie, więc dlaczego może zaszkodzić w akwarium? Bardziej zaszkodzą drzewa liściaste, bo ich garbniki i czasem nawet substance trujące łatwiej wymieszają się z wodą.

BTW. i ja się śmieję? Śmieszne są niektóre rady. Każdy by się śmiał.

Edited by weder
Link to comment
Share on other sites

 

 

Masa tu stereotypów, pytanie czy pozwollicie mi z nimi walczyć?

 

Bardziej zaszkodzą drzewa liściaste, bo ich garbniki i czasem nawet substance trujące łatwiej wymieszają się z wodą.

 

Śmieszne są niektóre rady. Każdy by się śmiał.
Jeśli zamierzasz z nimi walczyć tworząc nowe i wypisując jakieś wyssane z palca mądrości, to dziękujemy, obejdzie się.

Twoje forum śmieje się z naszego forum, nasze z wzajemnością szydzi z Twojego. Proponuję układ, albo śmiejemy się wspólnie, albo każdy zabiera swoje łopatki i wraca do swojej piaskownicy. ;)

Link to comment
Share on other sites

Żywica drzew iglastych nie jest rozpuszczalna w wodzie, więc dlaczego może zaszkodzić w akwarium? 

A no dlatego, że nigdy nie ma tak, że coś się w czymś nie rozpuszcza. Żywica jest po prostu słabo rozpuszczalna, ale zawiera fenole, które w wodzie rozpuszczają się trochę lepiej niż jej inny składnik - terpeny. Jak powszechnie wiadomo fenole są silnymi truciznami. Uwalnia się ich jednak na tyle mało, że przez okres roku, czy kilku lat nie powinny zaszkodzić. Nie wiem jak ma się sprawa ze świeżym drewnem iglastym, bo tamto aż ocieka żywicą.

 

 Bardziej zaszkodzą drzewa liściaste, bo ich garbniki i czasem nawet substance trujące łatwiej wymieszają się z wodą.

 

No widzę, że zapowiada się rewolucja :) A może jakieś źródło? Pomijając oczywiście ryby z tangi, malawi, nadmiar garbników przy niektórych rybach, to uważam to za kompletną bzdurę. Sam leczyłem mieczyka garbnikami, a do tej pory ma się świetnie, a jak wiadomo nie żyją one w wodach bogatych w garbniki.

Link to comment
Share on other sites

 

 

Żywica jest po prostu słabo rozpuszczalna, ale zawiera fenole, które w wodzie rozpuszczają się trochę lepiej niż jej inny składnik - terpeny

Substancje fenolowe znajdują się zarówno w drewnie iglastym jak i w drewnie liściastym. Najwięcej tych związków jest w kambium i korze.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...