Jump to content

Mikrozorium - przejrzyste końcówki


maziama
 Share

Recommended Posts

Nie znam się za bardzo na tych doborach i niedoborach, dlatego proszę was bardzo o pomoc w zidentyfikowaniu problemu :)

Sprawa dotyczy tylko młodych przyrostów mikrozorium, u innych roślin to nie występuje.

Najpierw zdjęcia:

 

27c9ea4e682a8c22gen.jpg

 

0d91ae3d89c03ba5gen.jpg

 

Jak widać problemem jest przejrzystość końcówek, ale tylko u młodych roślin. "Matka" tego nie ma.

"Mamuśka" jest po prostu wetknięta do dziury w korzeniu. Własnych korzeni nie posiada. Taki oto bubel mi sprzedany ;)

Trochę info o zbiorniku:

Akwarium 240 litrów (120x40x50), zalany 1.5 miesiąca temu

Podłoże piach, w piachu kulki g-t (ale mikrozorium z nich oczywiście nie korzysta)

Oświetlenie 10h, 2x38W  obie to Juwel Day-Lite 6500k (plus odbłyśniki)

Nawożenie: Carbo 10ml/dzień

Podmiany: raz w tygodniu 20 litrów (ze względu na małą obsadę na dzień dzisiejszy) 3/4 kran i 1/4 demineralki 

Temp. 25-26*C

 

Testów na NO3 i PO4 niestety jeszcze się nie dorobiłam :oops:

Jeśli są potrzebne do diagnozy to oczywiście jeszcze dziś zakupię.

Ale jeśli to np. typowy objaw braku potasu, to wolałabym najpierw od tego potasu zacząć zakupy.

 

Proszę o jakieś sugestie :)

Z góry dziękuję za pomoc.

Jak coś jeszcze potrzeba z info to piszcie.

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Miałem ten sam problem i doszukałem się informacji, że gdy jest mocny przyrost rośliny, szybko rośnie, to wtedy jest taki efekt. Druga opinia była taka, że to brak magnezu. Więc kupiłem sole i zacząłem dawać. Faktycznie ustąpiło to blednięcie, ale nie całe. Ja się tym nie przejmowałem, roślina puszczała nowe liście i rosła dalej jak szalona ;) Rozdzielenie roślin też pomagało.

Wysłane z mojego Xperia Z2 przy użyciu Tapatalka
 

Link to comment
Share on other sites

O, widzisz! Takiej odpowiedzi się nie spodziewałam :) Trochę mnie uspokoiłeś.

Rzeczywiście młodych roślinek (zalążków) od groma na liściach "mamuśki" i rosną w oczach.

Magnez ogólnie w kranówie chyba powinien być, tak? Widocznie go za mało, albo problemem jest to, że mieszam z demineralką.

OK. Czy ktoś ma jeszcze jakieś inne przemyślenia, co do przyczyn?

Link to comment
Share on other sites

hmmm drogą mojej luźnej dedukcji... jeśli problem dotyczy tylko młodych liści to poniekąd wyklucza pierwiastki mobilne. Z niemobilnych takie ważniejsze jest żelazo, którego braki stosunkowo często występują tak więc stawiałabym na żelazo :) Oprócz tego testy na NO3 i PO4 proponuję kupić  - na przyszłość też na pewno się przydadzą. Myślę,że podawanie potasu by tutaj również nie zaszkodziło. Ogólnie wg mnie i mojego budżetu domowego najlepsze do nawożenia są sole ;)

Link to comment
Share on other sites

Testy NO3 i PO4 oczywiście są w planach, ale trochę późniejszych. Chyba, że są niezbędne teraz to inne plany odłożę na później.

Co do żelaza to nie wiem jakie są objawy, ale co do potasu to gdzieś mi się obiło o uszy, że rozpływanie się liści może o tym świadczyć. Ale w sumie to nie wiem, dlatego was proszę o pomoc. Poszukam, czy mają potas u mnie w zoologu. Jak nie to internet znowu pójdzie w ruch ;)

Solami się nigdy nie bawiłam i na razie jakoś mnie do tego nie ciągnie ;)

O ile potas można dostać osobno w płynie, o tyle z żelazem rzeczywiście byłby problem, by go samodzielnie aplikować inaczej niż w solach lub nawozach do podłoża.

Nie wiem o co chodzi z tymi pierwiastkami mobilnymi i niemobilnymi, więc pora mi przyszła się doszkolić. ;)

 

Co w takim razie proponujesz DawW, oprócz po prostu przymknięcia oka na te ubytki w roślinkach?

Jak ten magnez uzupełnić? Tylko solami można? Sam piszesz, że do końca to problemu nie rozwiązuje :(

Trochę jednak te przejrzystości szpecą. Chyba, że w miarę wzrostu roślinek to zniknie. To możliwe?

Link to comment
Share on other sites

V_i widziałaś kiedyś braki żelaza lub potasu? I czy to przypomina brak żelaza?

 

Wysłane z mojego Xperia Z2 przy użyciu Tapatalka

 

W sumie nie czuję się zobowiązana do tego,żeby Ci się tłumaczyć :) ale....

 

Druga opinia była taka, że to brak magnezu.

 

Nie widziałam braków magnezu, które by występowały tylko na młodych,nowch liściach, miałam go u siebie i wiem,że w pierwszej kolejności padają stare liście. Ale spokojnie ja nie uważam się za eksperta i chce pomóc maziamie, a nie oceniać wiedzę innych więc nie musisz mi mówić gdzie Ty to widziałeś ;)

 

Maziama poniżej link do mojego tematu, braki te okazały się brakiem magnezu - po zwiększeniu dawki problem zniknął. Masz tam zdjęcia jak to wglądało i co nieco o pierwiastkach mobilnych :)

http://forum.superakwarium.pl/topic/45819-problemy-z-nawo%C5%BCeniem/

 

Oprócz żelaza są też inne pierwiastki niemobline ale żelazo z nich jest najważniejsze, braki występują stosunkowo często więc w pierwszej kolejności pomyślałam o nim.

Edited by V_i
Link to comment
Share on other sites

V_i prześledziłam twój temat i wywnioskowałam, że trochę inaczej to jednak u ciebie było. Ty miałaś problem ze starymi liśćmi, ja mam z nowymi przyrostami. Jeśli dobrze kojarzę, to ma znaczenie. Piszesz też, że to braki potasu objawiały się u ciebie przezroczystością liści. Z kolei magnez miał być przyczyną opisanych tam problemów, ale raczej chodziło o dziurkowatość roślin, a nie o ich przezroczystość.

 

Wniosek? Zgłupiałam :(

Na razie wnoszę, że to jednak braki potasu mogą być (przezroczystość)

Ewentualnie ten magnez, ale jak nie zacznę go podawać to się nie przekonam :(

A co z tym azotem i fosforem? Zbadanie poziomów może coś wyjaśnić, czy to kompletnie nie ma nic do rzeczy?

 

I pytanko w związku z tym, jakie składniki są dostarczane w kulkach g-t?

Bo ani na heteranthera, ani na cryptocoryne nie zauważam takich problemów z młodymi przyrostami, a ta pierwsza szaleje jak głupia.

Link to comment
Share on other sites

Na problemy opisane w tym poście, który Ci podałam lekarstwem okazał się brak magnezu i objawiało się to problemami starych liści, a nie nowych jak u Ciebie. Przeźroczystoć faktycznie występowała przy brakach potasu ale z tego co pamiętam to dotyczyło to wszystkich liści - nie tylko tych nowych ale jak pisałam na pewno nie zaszkodzi Ci spróbować i zacząć podawać potas :) Zbadanie azotu i fosfor na pewno pomoże bo wykluczy Ci ewentualnie te dwa pierwiastki. Może faktycznie,jeśli problem dotyczy tylko tej jednej rośliy to jest tak jak pisał DawW  problemem jest zbyt duży pzyrost tej rośliny. Co do kulek G-T to też mam je pod roślinami, a microsorium na korzeniach i nie mam takich problemów.

Znając życie to będziemy tutaj sobie gdybać, a i tak będziesz musiała metodą prób i błędów sama popróbować   ;)

Link to comment
Share on other sites

Roślina nie nadąża transportować budulec do nowych liści (jak wiadomo stożki wzrostu są na ich szczytach), ta część najszybciej rośnie.

Niedobory w wodzie objawiałyby się dziurami na środku liści, w starych liściach itd.

Może pomóc odłączenie rośliny od "matki" (żeby ją zmusić do samodzielnego pobierania pierwiastków), zmniejszenie ilości światła, żeby rośliny co nie co pobrały z wody i zwolniły wzrost.

Także stawiam na 80%, że  diagnoza DawW-a była prawidłowa.

Nie zaszkodziłoby Maziama jakbyś wlała im trochę potasu.

Link to comment
Share on other sites

Znając życie to będziemy tutaj sobie gdybać, a i tak będziesz musiała metodą prób i błędów sama popróbować 

No i tego się właśnie obawiam, bo nie wiem z której strony zacząć ;)

 

Na początek chyba kupię te dwa testy by wykluczyć braki azotu i fosforu. I zacznę podawać potas. Jak to nic nie zmieni to zastanowię się nad tym magnezem i żelazem.

W takim razie dziękuję za pomoc :)

Chyba, że ktoś jeszcze będzie miał jakieś uwagi.

 

EDIT (bo Mapet wysłał swój post w tym samym czasie):

Zmniejszać oświetlenia bym nie chciała, bo miałam problem z okrzemkami.

Oddzielenie roślinek jak najbardziej możliwe, choć niektóre to jeszcze maleństwa. Chociaż korzenie ogromne w porównaniu z resztą ;)

Edited by maziama
Link to comment
Share on other sites

Tylko dodam jeszcze:

 

 

Własnych korzeni nie posiada. Taki oto bubel mi sprzedany ;)

Jak widać "matka" nie ma pełnych predyspozycji do karmienia młodych a to  jest jak pępowina.

 

Jak masz belkę to możesz nad samym microzorium połozyć kartkę papieru, żeby tylko jej przytłumić światło.

Link to comment
Share on other sites

No i pięknie! :D Przynajmniej wiem już, że "matka" mi do rodzicielstwa nie dorosła, a dzieciów narobiła jak głupia ;) Wyssają z niej wszystkie soki :P No to oddzielanie pójdzie w ruch.

Z zasłonięciem światła nad mikrozorium pomyślę. Chociaż zamiast zwykłej kartki pewnie coś innego by musiało być, sztywniejszego i nieprzemakającego.

Link to comment
Share on other sites

Testy kupione i przed chwilą zrobione.

NO3 - 5

 

Natomiast z odczytem PO4 mam problem, bo zamiast odcieni niebieskiego wychodzi mi coś w stylu żółtego  :-?

Zdjęcie wyszło trochę ciemne, po czym padły mi baterie, więc lepsze mogę cyknąć dopiero jutro  :wsciekly:

 

eb7115e5e27a35eegen.jpg

 

 

Nie wiem, czy felerny test trafiłam, czy coś w zbiorniku przekłamuje mi wynik, czy o co chodzi?

 

Kupiłam też potas. Od jakiej dawki zacząć i po czym poznać, że już się np. przedawkowało?

Nie wiem jak wyglądają popalone stożki wzrostu ;)

Czy po prostu delikatnie tam "pacnąć" tym potasem?

Mam potas firmy JBL Pro Scape. Dawkowanie wg producenta (bez CO2 i przy średnim świetle) 1 ml/100L.

Ale nie piszą, czy codziennie, czy raz w tygodniu, czy przy podmianach? :(

Głupia z tego wszystkiego jestem...

Link to comment
Share on other sites

 

Standard dosage in aquariums with CO2 fertilization and a lot of light: 5 ml/100 l.

Recommended level: 10 to 20 mg/l.

The dosage can be checked with the JBL calcium test.

Prawdopodobnie jest to jednorazowa tygodniowa dawka. I pod spodem ukryte przesłanie : kup test na potas. Hehe cwaniaki.

Myślę że spokojnie możesz lać co drugi dzień po 1 ml.

Link to comment
Share on other sites

Test PO4 wymieniony :D

Wynik jest pomiędzy 0,05 a 0,1, czyli przyjmijmy średnią 0,075 ;)

Zbadałam kranówkę, wychodzi 0,6

Podmiana była robiona 4.02 czyli 2 dni temu (jakieś 10%). Czy mam wnioskować, że roślinki chłoną fosfor jak głupie, czy uznać, że ten poziom który mam w zbiorniku jest OK?

NO3 przypominam na poziomie 5. 

 

Czy powinnam coś podwyższyć, obniżyć, w myśl tego stosunku azotu do fosforu 10:1 (no chyba, że coś pomyliłam :oops: )

Małe korzonki przygotowane już są do przyjęcia młodych roślinek mikrozorium i od dziś zamierzam lać już potas, według wskazówki Mapeta.

Mam dostęp do nawozów JBL ProScape Makro zarówno do N jak i P (każdy jest osobno), więc jak potrzeba podwyższyć któryś z nich to nie będzie problemu. Oczywiście muszę je kupić jeszcze :P

Pomożecie to ogarnąć? ;)

Link to comment
Share on other sites

 

 

Jeśli chciałabyś książkowo to musiałabyś podnieść ten fosfor do 1, a no3 do 10

Azot powinno się utrzymywać na minimalnym poziomie 10 przy dużej ilości światła, żeby roślinom nie zabrakło.

Tutaj nie ma dużo światła więc jego podnoszenie nie jest potrzebne, stosunek jest jak najbardziej zawsze ważny. To "książkowe" odnosi się do HT.

Maziama wie jak działać, wskazówki już były.

Link to comment
Share on other sites

Siedzę już od dwóch godzin i próbuje obliczać te dawki według instrukcji z opakowań producenta. I przyznaję, że kiepsko mi to wychodzi ;)

Wiem, że szaleństwa ze światłem i roślinami w tym zbiorniku nie mam, ale mam niepowtarzalną okazję, by w końcu nauczyć się odpowiednio nawozić zbiornik.

Jak - z waszą pomocą - ten zbiornik będzie w końcu wyglądał odpowiednio (głównie jeśli chodzi o kondycję roślin), to może wreszcie skuszę się na typowego "holendra", który zawsze mi się marzył :D Tylko najpierw muszę wiedzieć o co w tym wszystkim chodzi.

Dlatego proszę o wyrozumiałość, jak czegoś nie będę kumać i będę zadawać "głupie" pytania :P

Do rzeczy...

 

V_i, jak najbardziej masz słuszność w tym stosunku azotu do fosforu. Dlatego, w myśl wskazówek Mapeta, zamierzam utrzymywać (a właściwie zostawić) azot na poziomie 5, a co za tym idzie podnieść fosfor do 0,5.

I teraz dawkowanie jakie mi wyszło jeśli chodzi o fosfor:

Według producenta 2 ml nawozu na 100l. daje 0,1 mg/l

Czyli na moje 240l. jak wleję 4,8 ml to uzyskam te 0,1 mg/l

A ponieważ potrzebuję mieć 0,5 to dawka wyniesie 24 ml nawozu (jak mniemam - na tydzień) czyli 4 ml/dzień licząc bez np. niedzieli.

Dobrze liczę? 

 

Z potasem to już mi nie wyszło tak prosto, ale sugeruję się wskazówką Mapeta, że 3 ml na tydzień (czyli 1 ml co drugi dzień)

I tego będę się trzymać.

Według producenta z kolei jeśli chodzi o potas:

2 ml nawozu na 100l. daje 1,0 mg/l

Czyli na moje 240l. jak wleję 4,8 ml to uzyskam ten 1,0 mg/l

A ponieważ potrzebuję uzyskać 10 (w myśl stosunku K:N jako 2:1) więc musiałabym lać jakieś 48 ml tygodniowo. :shock:

No chyba, że coś z moimi obliczeniami jest nie tak.

 

 

 

 

A ja mam takie małe pytanie , dlaczego odczytujesz pomiary w buteleczkach bez użycia kompaktora ?

Sam test wykonuję przy pomocy tego "ustrojstwa", ale do zdjęcia go zdjęłam, żeby było lepiej widać kolor ;)

Ale już się wyjaśniło z tym testem.

Edited by maziama
Link to comment
Share on other sites

 

 

Czyli na moje 240l. jak wleję 4,8 ml to uzyskam te 0,1 mg/l A ponieważ potrzebuję mieć 0,5 to dawka wyniesie 24 ml nawozu (jak mniemam - na tydzień) czyli 4 ml/dzień licząc bez np. niedzieli. Dobrze liczę?

Tak mniej więcej. ;)

Link to comment
Share on other sites

Hehehe no te "mniej więcej" to już jakiś konkret jest ;)

 

Niestety jest jeszcze jedno "ale", tylko nie chciałam pisać wszystkiego na raz, żeby nie pomieszać.

Ten nawóz fosforowy zawiera w swoim składzie także... potas. O tym dowiedziałam się niestety dopiero po przyniesieniu go do domu, gdy dorwałam ulotkę (no bo w sklepie to po co czytać :roll: )

Z obliczeń moich wynika, że lejąc ten fosfor w dawce 24 ml/tydzień dostarczę również potasu w dawce 0,85 ml.

W sumie nie dużo, ale to prawie jedna dzienna dawka. Zostawić te trzy dawki po 1 ml co drugi dzień i obserwować rośliny, czy wywalić jedną dawkę, bo razem z fosforem ją dostaną?

Sory za takie banalne pytania, ale tak to jest z początkującymi w temacie :(

 

I jeszcze jedno pytanko, jak mogę :)

Wlać jednorazowo ten fosfor w dawce 24 ml i sprawdzić testem, czy jest poziom 0,5 (czyli taki jak potrzebuję), czy to się rozumie samo przez się, że taki będzie i normalnie zacząć dzienne dawki wlewać?

Link to comment
Share on other sites

Możesz odpuścić jedną dawkę potasu (np. tą na koniec tygodnia).

 

 

 

Wlać jednorazowo ten fosfor w dawce 24 ml i sprawdzić testem, czy jest poziom 0,5 (czyli taki jak potrzebuję), czy to się rozumie samo przez się, że taki będzie i normalnie zacząć dzienne dawki wlewać?

Normalne dzienne, rośliny po woli sie przyzwyczają, że mają go w wodzie. Przed podmianą testy i będziesz wiedziała czy dawkę zwiększyć czy zmniejszyć.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...