Jump to content

Tarło razbory klinowej - spełnienie warunków


mrkojiro
 Share

Recommended Posts

Witam. W specjalnie przygotowanym akwarium tarliskowym trwa właśnie u mnie tarło razbory klinowej! Widowisko wspaniałe muszę przyznać. To tyle w kwestii chwalenia się, a teraz podam kilka szczegółów, mogą się przydać osobom, które chcą te rybki rozmnażać. Tak więc:

- akwarium 13 litrów zalane w 70%

- na dnie ruszt z siatki, która ma zapobiec ewentualnemu zjedzeniu ikry (przynajmniej tej, która opadnie na dno)

- woda zmiękczona przez torf (trochę torfu w filtrze wewnętrznym i trochę pływającego po tafli zamkniętego w pończosze)

- woda bardzo miękka, gh poniżej 3

- ph około 6,5

- woda filtrowała się 2 dni zanim wpuściłem tarlaki. jest to woda z akwarium głównego wymieszana z destylowaną

- umieściłem 2 rośliny o szerokich liściach (przypięte wsuwką do włosów do siatki)

- akwarium zacienione niemal całkowicie

- temperatura wody 26-27 stopni

- 3-4 dni przed tarłem karmiłem je żywym pokarmem

 

Z akwarium głównego (mam 3 samce i 3 samice) odłowiłem tą najbardziej grubą samicę, wyraźna beczka, zdecydowanie bardziej błyszcząca od pozostałych samic. Dobrałem jej najbarwniejszego samca i wpuściłem do akwarium tarliskowego. To była godzina wczesna popołudniowa. Zauważyłem, że po kilku godzinach samica jest w miarę spokojna, ale samiec już niekoniecznie. Pływały osobno w dwóch kątach akwarium. Wieczorem stwierdziłem, że tarła raczej z tego nie będzie. Wyłowiłem samca i wpuściłem do samicy innego. Już po kilku chwilach pływały razem ale były nieco przestraszone jeszcze. Dobrze napowietrzyłem wodę na noc i poszedłem spać. Rano zajrzałem do nich, było jakoś po 7. Nie działo się jeszcze nic. Pomyślałem sobie, że nic z tego. Zajrzałem raz jeszcze po 9 a razborki trą się w najlepsze! :D Samiec pływa nad samicą, dotyka pyszczkiem jej główki, robią mały rajd po akwarium i wpływają pod liść lub pod torf do góry brzuszkami. Samica ociera się o liść a samiec wygina się w łuk nad samicą. Trwa to raz dłużej, raz krócej, po czym wypływają i cały cykl się powtarza. Zauważam, że w tym momencie samica jest już nieco szczuplejsza, ale nadal gruba. Poczekam więc aż zrobi się jeszcze szczuplejsza i po skończonym tarle odłowię obie rybki do głównego. Co ciekawe, chętniej wybierają pończochę z torfem niż liść, chyba ze względu na większą powierzchnię. Ale jestem zachwycony! :D

 

Teraz pozostaje tylko czekać. Jeśli robię coś nie tak, proszę o wskazówki. Mam nadzieję, że moje wypociny pomogą komuś, kto będzie chciał te piękne rybki rozmnażać. 

 

Chciałem kupić akryflawinę ale nie mogę jej nigdzie dostać, sprzedawcy mówią, że teraz to się nazywa inaczej. Dostałem więc chloraminę. Dodać ją po skończonym tarle? Ochroni mi ikrę? 

 

Dla ewentualnego narybku (jeśli wszystko pójdzie dobrze) mam pył do karmienia. Dodam jeszcze, że mam zamiar podmieniać wodę codziennie w ilości 2 szklanek dziennie na tą z akwarium głównego.

 

Jeśli macie jakieś wskazówki dla mnie jak postępować, proszę o wsparcie.

 

AKTUALIZACJA

 

Od dwóch godzin tarło ustało. Samiec co prawda napalony, ale samica, choć nadal nieco krągła (trochę jeszcze schudła) nie wykazuje już zainteresowania samcem. Poczekałem jeszcze trochę, nic się nie zmieniło i odłowiłem oba tarlaki do głównego. Na dnie zbiornika doliczyłem się około 30 ziaren ikry, na roślince może 5. Możliwe, że gdzieś jeszcze jakieś ziarna leżą. Podsumowując, samica złożyła 30 do 50 ziaren ikry, tak myślę. Teraz woda się napowietrza, akwarium jest maksymalnie zacienione i czekamy na wyklucie się potomstwa. Oby wszystko szło w dobrym kierunku :)

 

Chloraminy nie będę dodawał, nie chcę ryzykować. To środek chyba bardziej do dezynfekcji, dla ryb raczej szkodliwy.

 

Kiedy zrobić pierwszą podmiankę wody? Po wykluciu? Czy już dziś?

Edited by mrkojiro
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Zbyt wiele nie pomogę, ale:

 

Chciałem kupić akryflawinę ale nie mogę jej nigdzie dostać, sprzedawcy mówią, że teraz to się nazywa inaczej. Dostałem więc chloraminę. Dodać ją po skończonym tarle? Ochroni mi ikrę? 
 

Akryflawina teraz nazywa się healthosan. Działa tak samo - sprawdzałem na skalarowej ikrze. Oprócz tego, że chorni ikrę, to ułatwia regenerację uszkodzonego naskórka.

 

Kiedy zrobić pierwszą podmiankę wody? Po wykluciu? Czy już dziś?

Zrobiłbym po wykluciu dodając stopniowo trochę twardszej, żeby przyzwyczajać młode.

 

Bardzo fajny opis zachowania tarlaków. Mam podobnie - tyle, że w ogólnym akwarium i z razborami espei. Wystarczy im podmiana wody oraz dolanie wywaru z szyszek olchowych i już ocierają się o kryptokoryny. Aktualizuj co jakiś czas w miarę rozwoju sytuacji (i młodych mam nadzieję). Powodzenia. :)

Link to comment
Share on other sites

Przy 13 litrach woda tak szybko się nie wybrudzi, chyba, że tarlaki pozostawiły po sobie "bobki" to wężykiem je wyzbieraj, a podmianę faktycznie po wykluciu.

Ze zmianą wody na twardszą wstrzymałabym się, aż maluchy trochę podrosną. Wcześniejsze dolewanie wody o innych parametrach może różnie się skończyć.

Jak masz w zbiorniku ogólnym żywe rośliny to wrzuć do tego małego akwarium najbardziej nadgniłe listki lub gałązki. Małe razborki na początku jedzą pierwotniaki, których pełno na takich nadgniłych częściach roślin.

Na samym suchym pokarmie będą o wiele wolniej rosły, niż np. na larwach solowca, ale część może przeżyć i rozwijać się normalnie.

 

Chloraminy nie dawaj, ewentualnie tą akryflawinę, aczkolwiek to trzeba od razu wlewać, jutro to nie wiadomo co się na tej ikrze pokaże ;)

Link to comment
Share on other sites

Mam nadzieję, że nic się ikrze nie stanie, jest mocno zaciemniona. Filtr i brzęczyk zapewniają cyrkulację i napowietrzanie wody. Akryflawiny ani nic podobnego nie jestem w stanie dziś kupić ze względu na dzień tygodnia (niedziela). Może jutro pojadę specjalnie do miasta i kupię, o ile dostanę. Podmienię wodę za 2 dni mieszanką dojrzałej wody i destylowanej tak, żeby miała podobną twardość. W ogólnym mam 8 gh, w tarliskowym 2-3 około.

 

Spróbuję znaleźć coś podgnitego pomimo, że jak na złość mam rośliny w dobrej kondycji ;)

 

Aktualizować będę na pewno. Warto wymieniać się doświadczeniami. Tym bardziej, że to problematyczna ryba w rozmnażaniu. 

Link to comment
Share on other sites

 

Przydało się oczywiście, już dawno jestem po lekturze Twojego tematu :D wiele się naczytałem zanim zabrałem się za rozmnażanie. Ale nasunął mi się pomysł.. Oprócz chloraminy mam jeszcze przecież MFC. Nada się? Wlewać czy jest to zbędne? W zasadzie ikra popsuć się może od światła tylko?

Link to comment
Share on other sites

 

 

W zasadzie ikra popsuć się może od światła tylko?

W wodzie miękkiej i kwaśnej także masz raj dla grzybów i pleśni  ;)  W dodatku ciepło i ciemno. Sterylnej wody raczej tam nie masz, a ikra to fantastyczna pożywka dla wszelkiego dziadostwa.

Oczywiście udaje się bez chemii utrzymać przynajmniej część ikry, ale przy niewielkiej ilości jajeczek lepiej dmuchać na zimne i zapobiec spleśnieniu nawet jednej sztuki.

Ja bym wlała ten MFC. Tylko nie przesadź z ilością.

Link to comment
Share on other sites

Wspaniale wszystko opisałeś. Na pewno możesz służyć za przykład rozmnażania Razbory Klinowej. Wydaje mi się, że tamat można by przypiąć. Ja na pewno do niego wrócę.

 

Regulamin 5.1.f. Wszystko ładnie i pięknie tylko po co? Mapet

Edited by Mapet
Regulamin 5.1.f
Link to comment
Share on other sites

A więc witam ponownie, niestety w nieco gorszym humorze. Wczoraj kładąc się spać wszystko było w porządku, ale dziś rano część ikry była pokryta pleśnią :( wydaje mi się, że więcej niż 50% ziarenek ucierpiało. Nie zastanawiając się długo pojechałem tuż po 10:00 rano po akryflawinę. Po 11:00 wlałem 6 kropel do akwarium w nadziei, że uchroni ona pozostałe ziarnka. Zobaczymy co z tego będzie... Temperatura 27 stopni, filtr i brzęczyk cały czas pracują.Gdybym zamiast chloraminy dostał akryflawinę od razu to nie byłoby tego problemu jak sądzę. Ale cóż, uczmy się na błędach ;)

Link to comment
Share on other sites

MFC wlałem ale w bardzo małej ilości, nie ochroniło. Postaram się usunąć spelśniałe jajeczka choć będzie to wielkie wyzwanie

 

AKTUALIZACJA 15:00

 

Usunąłem pęsetą wszystkie spleśniałe jajeczka, około 15 sztuk. Podobna ilość pozostała zdrowa, ALE! :D Zauważyłem, że 4 młode podpływają już do góry, a 2 szamoczą się zupełnie jakby chciałby się z jajeczka oswobodzić :D A więc wygląda na to, że przynajmniej część młodych przetrwa :D życzyłbym sobie aby w sumie było to około 15 małych rybek, byłoby wspaniale. Wieczorem przedstawię postępy. 

 

Odłączyłem filtr w obawie, że może mi wciągnąć jakiegoś brzdąca. Teraz tylko napowietrza się. W akwarium jest teraz jakieś 4 litry wody mniej, usunąłem ruszt. 

 

Jestem nieco zdziwiony że już podpływają do góry, tak szybko. Wzbijają się na jakieś 3 do 7 cm i opadają. Kiedy przystąpić do karmienia pyłem/zawiesiną?

 

Tak malutkich rybek w życiu nie widziałem :D 

Edited by mrkojiro
Link to comment
Share on other sites

Co to znaczy w małej ilości? Każdy preparat ma podaną ilość do podania na konkretną ilość wody.

Na twoje 13 litrowe akwarium powinieneś dać w zaokrągleniu 1,5ml (w przeliczeniu - około 30 kropli)

Jak będzie za mało, to rzeczywiście nie uchroni ikry.

 

Edit: Zapomniałam wspomnieć, że powyższa dawka dotyczy także akryflawiny, czyli dałeś zdecydowanie za mało tego środka, żeby w ogóle zadziałał.

Edited by maziama
Link to comment
Share on other sites

Jestem nieco zdziwiony że już podpływają do góry, tak szybko. Wzbijają się na jakieś 3 do 7 cm i opadają. Kiedy przystąpić do karmienia pyłem/zawiesiną?

Zacznij karmić jak tylko zauważysz, że maleńkie rybki zaczną normalnie pływać.

Co to za pył/zawiesina? Jeśli jakieś suche mikrovity i inne cuda, to może być krucho z młodymi. Jeśli pierwotniaki, wrotki itd. to ok. Po paru dniach larwy artemii, choć może już od początku też - skalarki od razu pasłem wyłącznie nimi, ale nie mam porównania między wielkością narybku skalara a razbory i nie wiem czy na początek dadzą radę larwom artemii.

 

 

Tak malutkich rybek w życiu nie widziałem :D

Ja patrzyłem przez lupę. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem jednodniowy narybek skalara, to zastanawiałem się jak może powstać "coś z niczego" :)

Link to comment
Share on other sites

 

 

Po paru dniach larwy artemii, choć może już od początku też - skalarki od razu pasłem wyłącznie nimi, ale nie mam porównania między wielkością narybku skalara a razbory i nie wiem czy na początek dadzą radę larwom artemii.

Razborki są zdecydowanie mniejsze niż małe skalarki. Na początek pierwotniaki.

 

Mrkojiro, jak nie masz jeszcze przygotowanych pierwotniaków, to plastikowy jednorazowy kubeczek, nalej wodę z akwarium, do tego spory kawałek dobrze umytej i sparzonej skórki z banana i umieść to na powierzchni akwarium (żeby kubek pływał). Po 24 godzinach masz już pierwotniaki. Strzykawką prosto spod skórki bananowej pobieraj wodę i do razborek "pod nos". Dolewaj wodę z akwarium do kubka.

Zanim otrzymasz pierwotniaki urwij trochę liści z roślin z akwarium ogólnego i bez płukania/mycia ich, wrzuć je do razborek.

Przygotuj sobie już hodowlę artemii (o ile planujesz ją hodować), jak nie to po kilku dniach podawaj suchy pył (woda z akwarium do kubka, wsypujesz trochę tego pyłu, mieszasz i strzykawką dozujesz razborkom)

Link to comment
Share on other sites

Mam Mikrovit Hi-Protein od Tropicala. Są tam jakieś skoroupiaki i mięczaki, są też produkty roślinne i rybne, więc pełna mieszanka. Zrobię to z bananem na pewno. Kilka kawałków podgnitych roślin pływa tam cały czas, tak jak mi poradziłaś wcześniej. Myślałem, że ten mikrovit wystarczy... no ale będziemy kombinować :) Artemia to raczej na później, kiedy razborki nieco podrosną? Też będę musiał się dowiedzieć skąd je wziąć. Jak na złość mieszkam na wsi, w odległości 11km od najbliżego zoologicznego, który i tak jest wątpliwej jakości.

 

Zerkałem właśnie do maluchów, coraz więcej odbija ich się od dna, jakieś 10 sztuk. Około 20 lub więcej jajeczek wciąż leży na dnie.

 

MFC dałem ledwie 4 krople.. trochę się bałem bo jednak nie do końca jest to preparat do ochrony ikry, nie chciałem by zaszkodził. Akryflawiny dałem 7 kropel na w sumie 10 litrów wody. 

 

EDIT: Bananka już dzisiaj nie dostanę nigdzie :(

Edited by mrkojiro
Link to comment
Share on other sites

Mam Mikrovit Hi-Protein od Tropicala.

No to kiszka. Skalarki nie bardzo mi to jadły - nawet wtedy jak były starsze i już uzupełniałem im artemię suchymi. Wolały roztarte zwykłe płatki, jak dla dorosłych ryb.

 

Pierwotniaki hodują też na pożywce z siana, słomy z kroplą mleka. W googlach znajdziesz przepis.

Link to comment
Share on other sites

Witam ponownie ;) Podzielę się z Wami obserwacjami. A więc ilość jajeczek leżących na dnie pozostała taka sama. Wydaje mi się, że mogła je delikatnie złapać pleśń, są bardzo delikatnie powiększone i sprawiają wrażenie nieco bardziej miękkich niż świeżo złożone. Taki stan rzeczy w zasadzie utrzymywał się od wczoraj ale miałem nadzieję, że coś z tego będzie. Malców jest około dziesięciu, może nieco więcej. Ciężko stwierdzić bo nieraz ochoczo podskakują do góry, nieraz siedzą spokojnie, ciężko policzyć. Z planów na dziś to wieczorne pozbieranie wszystkiego z dna co nie jest rybką, co się nie rusza. Do tego podmiana jednej szklanki wody na tą z głównego zbiornika. 2 maluchy wyróżniają się na tle innych bo próbują pływać. Wszędzie mówią, że dopiero po 5 dniach małe razborki zaczynają pływać. Cóż, może próbują już teraz, będę obserwować. Dziś akwarium będzie jeszcze zaciemnione, jutro je odsłonię. Stoi we wnęce w szafce więc i tak jest tam dość ciemno. 

 

Najgorsza wiadomość na koniec: nie wiem jak to się stało, ale mimo grzałki Tetra 50W ustawionej na 28 stopni, woda w akwarium miała rano tylko 22 stopnie... Niewybaczalne wręcz. Co ciekawe nawet się nie włączyła przy tej temp, musiałem ją jeszcze lekko podkręcić ręcznie żeby zaskoczyła... Na szczęście młodziaki żyją

Edited by mrkojiro
Link to comment
Share on other sites

Zawsze znajdą się pionierzy rozwijający się szybciej od braci i sióstr. Postaw na te najsilniejsze i nie zwlekaj z rozpoczęciem karmienia, jak tylko zauważysz, że zaczynają normalnie pływać. Dla takich przecinków zbyt długa zwłoka w dostarczeniu papu = ich koniec. Póżniej, jak rybki będą miały powiedzmy ok. 10-14 dni możnaby nawet posortować towarzystwo co do wielkości, żeby te mniejsze miały więsze szanse dogonić lepiej rozwijające się rybki.

 

Żywca już im hodujesz? Mam nadzieję, że razborki nie okażą się wybredne i na suchy pokarm też raczą spojrzeć.

Link to comment
Share on other sites

Ja mam nadzieję, że będą mi ten mikrovit wcinać :D nad pierwotniakami również pracuję. W następnym tygodniu kupię artemię i myślę, że razborki będą zadowolone. Pozbierałem właśnie całą ikrę, która się zepsuła. Jakieś 20 jajeczek dzisiaj i ostatnio drugie 20.. i pomyśleć, że mogło być 50 sztuk, no ale na pierwszy raz to i tak sukces :D naliczyłem 12 maleństw, możliwe że jakieś przeoczyłem. Bardzo ciekawie się zachowują, ponieważ wszystkie są przyklejone do szyb. Oderwą się, przepłyną chwilę i znów lądują na szybie, ciekawe widowisko. Ostatnio tego mikrovitu im dałem trochę w formie zawiesiny ale nie jedzą same jeszcze.

Link to comment
Share on other sites

Co to znaczy, że nad pierwotniakami pracujesz? Masz już ten kubeczek z bananem przygotowany? To ważne, żeby szybko podać mikroskopijny pokarm, bo maluszki zaczną ci się szybko wykruszać. 

 

Mam dwa duże kawałki skórki od banana, które dobrze wypłukałem i sparzyłem. Włożyłem do kubka z wodą z akwarium i teraz jest przyczepiony kubeczek do szyby tak, że nie zatonie ani się nie wywróci :) Także jutro już będzie pokarm

Link to comment
Share on other sites

Witam ponownie :) Mam dla Was kilka obserwacji. Dziś jest dzień szósty od momentu złożenia ikry. Maluchy już w pełni pływają, a przynajmniej ich większość. Korzystając z tego faktu oczyściłem trochę wodę. Naliczyłem 13 Razborek aktywnych i pływających, dwie Razborki leżą na dnie jeszcze i zaczynają się dopiero ruszać a około 6 rybek wygląda na martwą niestety :( zostawiłem je w nadziei, że może jeszcze są na etapie rozwoju, nieco opóźnionego (mają uwydatniony brzuszek i są wiotkie). Nadzieja umiera ostatnia. Maluchom podaję pierwotniaki i troszkę mikrovitu, w sumie kilka razy dziennie. Jutro uzupełnię im dietę o żółtko jaja a w następnym tygodniu będą już jadły artemię. Jak nieco podrosną to przerzucę je do kotnika do głównego akwarium, a do małego wpuszczę kolejną parkę Razbor w nadziei, że uzyskam lepszy wynik niż 15 młodych. Z pozostałych obserwacji: trzeciego dnia maluchy były poprzyklejane do szyby i składały się z przezroczystej masy i oczu, kolejnego dnia przybyła im jedna kropka na ciele podobnej wielkości co oko, a dzisiaj już pływają i mają delikatnie zarysowany kręgosłup. Mają teraz około 4mm długości. Chciałem wrzucić zdjęcie albo film ale nie dysponuję sprzętem aby uchwycić te maleństwa. Pozdrawiam :)

Edited by mrkojiro
Link to comment
Share on other sites

Żeby delikatnie stonować twój entuzjazm zapytam tylko, czy już wiesz co zrobić z młodymi? Te rybki dorosną szybciej niż myślisz i im również będzie trzeba zapewnić odpowiednie warunki hodowlane.

Link to comment
Share on other sites

Żeby delikatnie stonować twój entuzjazm zapytam tylko, czy już wiesz co zrobić z młodymi? Te rybki dorosną szybciej niż myślisz i im również będzie trzeba zapewnić odpowiednie warunki hodowlane.

 

Część z nich trafi do jednego akwarium 112 litrowego. Druga część trafi do tej samej wielkości zbiornika z tym, że u kuzyna. Mam ich tylko 15 sztuk, to nie jest żaden problem. Zapewniam, że gdyby było ich znacznie więcej to również wiedziałbym co z nimi zrobić. Nie przerybiłbym przecież akwarium dla mojej zachcianki. Podchodzę do akwarystyki na poważnie jak najbardziej, bez obaw.

Edited by mrkojiro
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...