Jump to content
Sign in to follow this  
Bamboo

Umierają rybki.

Recommended Posts

Chciałabym uzyskać jakieś informacje o tym co się dzieje i o tym co mogę zrobić. Rybki padają mi jak muchy, jeszcze gdyby miały jakieś zamiany by mi to ułatwiło, ale one po prostu zdychają jedna za drugą. Średnio na tydzień umiera jedna i to nie ze starości, bo większość z nich kupiłam miesiąc temu, coś koło tego. Na początku jakiś tydzień po kupieniu zdechła mi samiczka molinezji srebrna, został tylko samiec. W następnym tygodniu samiec gupika cobry. W 3 tygodniu samiczka black molly, która była ze mną trochę dłużej, jakoś w ostatnim dniu życia się chowała, schudła bardzo, nie widziałam jakiś zaczerwienionych skrzeli, ale to pewnie dlatego, że była czarna, logiczne. Dzisiaj umarł mi samiec molinezji srebrnej. Wszystkie kupowane w jednym sklepie, ale niektóre mają się dobrze, wczoraj nawet platka i molinezja urodziły.

Wydaje mi się, że gupiczka i skalar mają zaczerwienione skrzela, nie wiem czy są normalne i to ja sobie uroiłam, bo się martwię i naczytałam się o amoniaku itp., czy faktycznie coś z nimi okej. Zauważyłam, że 2 platki chowają się w rogu akawrium za takim zameczkiem. Przyuważyłam również, że połowa akwarium należy do skalara i bocji, a druga do żyworodek i do tego, że skalar w pewnym stopniu atakuje inne rybki. 

To może, przejdę do tego, że moje akwarium ma troche ponad 70 l, filtr z napowietrzaczem, roślinki żywe, rybki karmię raz dziennie suchym pokarmem, a 2 lub 3 razy w tygodniu dostają ochotkę. 

W akwarium znajdują się 2 bocje i skalar, chcę je oddać, bo wiem że zbiornik na nie za mały, skalar miał być mniejszy, bocje tak samo, pozatym początkowo wzięłam je na plagę ślimaków z 2 lub 3 lata temu. Do tego teraz samica black molly, samiczka gupika, dwie samiczki platki i samiec i jedna rybka którą dostałam, to chyba kirysek. 

Proszę pomóżcie o co może chodzić i co z tym zrobić. Z góry dziękuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

1) Obsada do znacznej korekty i to śmigiem-migiem, bo będzie jeszcze gorzej. Ryby, które trzymasz razem wymagają różnych parametrów środowiska fizyko-chemicznego (twardość wody, temperatura itp.).

2) 70 litrów to zdecydowanie za małe akwarium dla skalarów, bocji i molinezji! Pani kochana, zmiłujcie się, przecież sama zapewne nie chciałabyś siedzieć zamknięta w schowku na miotły wraz z 6 koleżankami i ich partnerami!

3) Jak już wspomniał splend - ochotkę wyrzucasz do kosza i zapominasz o jej istnieniu. Zamiast niej kup artemię albo wodzienia, ryby bardzo lubią, a nie będzie im szkodziło tak jak ochotka.

4) Przydałaby się informacja na temat parametrów wody, zwłaszcza NH3-/NH4+, NO2, NO3, pH, KH, GH - te czynniki trzeba "zbadać" w pierwszej kolejności, bo najczęściej one okazują się być winowajcami (zwłaszcza amoniak, azotyny i azotany, czyli te 3 pierwsze z wymienionych).

5) Ile twoje akwarium dojrzewało, nim wpuściłaś do niego rybki?

6) Zameczek zapewne ceramiczny? Na twoim miejscu usunęłabym go z akwarium, ceramika zmienia parametry wody i ogólnie jest niezdrowa.

7) Skalar ma prawo atakować inne rybki, jest sfrustrowany, że znajduje się w takim ciasnym akwarium (stres=agresja), lepiej nie będzie, dopóki go nie oddasz.

8) Jakie masz podłoże? Jeśli żwir, to kirysek robi wypad, albo zrobisz mu wysepkę z piasku, on go potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania. Plus - ta rybka to rybka stadna, musisz mieć kila sztuk w akwarium.

Edited by sandi708
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×