Jump to content
Sign in to follow this  
kd__

Obsada do akwarium z twardą wodą

Recommended Posts

Z akwarystyką byłem związany od 2001 roku i przez następne ponad 10 lat nieprzerwanie fascynowało mnie to hobby, niestety dwa lata temu musiałem z różnych powodów zrezygnować z akwarium. Najbliższe miesiące chcę przeznaczyć na powrót, tj. przypomnienie sobie tego, co już (przecież) wiedziałem, dokształcenie oraz rozplanowanie. Na razie książka Akwarium - moja pasja łyknięta z łatwością - nawiasem mówiąc - bardzo fajna książka.
Tym razem chcę wiele rzeczy zrobić o wiele lepiej, niż wtedy. Przykładowo nigdy nie robiłem testów wody, bo nikt z moich znajomych tego nie robił oraz zwyczajnie mój budżet był strasznie ograniczony.
Mój nowy zbiornik na pewno nie będzie jakimś ogromnym baniakiem, bo nie mam na to miejsca. ;) Myślę o standardowych 80 cm długości czyli 96 lub 112 l, ale sam jeszcze nie wiem na czym się skończy.
W tym momencie chciałbym wybrać jakąś przykładową obsadę, którą mógłbym trzymać. Piękniczkowate odpadają.

Parametry mojej wody ze studni:

GH - pomiędzy 14, a 21 °d, zapewne bardziej to drugie.
KH - nieco poniżej 20 °d, może 18, 19.

pH - 7,6 - 8.

Co proponujcie?


Prawie od początku (nie licząc początków z żyworódkami) moją uwagę przykuwały Pielęgnicowate, na dodatek mój kuzyn miał podobnie, więc nawet się nie broniłem przed prezentem w postaci Pielęgnic Zebra. Teraz na pewno chciałbym pójść podobną drogą, ale sam się dziwię jak te moje dawne pielęgniczki mogły w tej wodzie się rozmnażać. ;/ Zdaję sobie sprawę, że jeżeli chcę im stworzyć naprawdę dobre warunki, muszę zmiękczać wodę, by trzymać np. pielęgniczki + jakieś kąsaczowate, i właśnie w takim akwarium do 100 litrów nie byłoby to aż tak bardzo czasochłonne i uciążliwe, tak mi się wydaje.
Drugim wyjściem byłby biotop ryb z jeziora Tanganika, ale z dostępnością tych gatunków jest problem, przynajmniej na Podkarpaciu. Widuję głównie Malawijskie pyszczaki, które są dla mnie raczej średnio atrakcyjne. Ogólnie pielęgnice z Niasa oraz Tanganika to chyba po prostu brak roślin, co też nie jest szczególnie miłym akcentem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tanganika to nie tylko piach i skały, jak będziesz chciał mieć muszlowce to będą Ci potrzebne muszle, chociażby winniczka a rośliny, przecież jest mnóstwo akwari z roślinami, właśnie z biotopem Tanganickim.

Jeśli chodzi o muszlowce to przepiękne są Ocellatusy Gold albo Brevisy, można było by też spróbować z Księżniczkami z Burundi w standardowym 80x35x40, dużo osób właśnie taką jedną parkę trzyma w takim akwarium, jak dla mnie to stanowczo mało by Księżniczki mogły stworzyć kolonie.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proponuje zakup filtra RO. Z nim będziesz mógł korygować parametry wody. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bora, szczerze to te jeziora kojarzą mi się tylko z takim wystrojem wnętrz: 
 


LROc.png

 
Nie zaprzeczam, niewiele wiem o tych biotopach w porównaniu do np. ameryki, jakoś nigdy mnie to nie interesowało. Mimo to wiadomo, że muszlę są potrzebne przy muszlowcach, nie mam 5 lat ;) Wyszukując teraz akwaria Tanganickie (np. http://pics2.imagezone.org/key/lake%20tanganyika%20aquarium), faktycznie, mogą mieć ciekawą aranżację z roślinami, ale jednak to nie zmienia faktu, że te gatunki są u mnie trudno dostępne. U Ciebie czy ogólnie u Was z dostępnością nie ma większych problemów? Na tej mojej Ukrainie widziałem kiedyś Neolamprologus brichardi, lecz to chyba jakiś pojedynczy przypadek. Na pewno popytam jak to z tymi gatunkami jest.
 
 
Krzysiek1702, myślę o tym, ale w sumie dlaczego mam tak walczyć z tymi parametrami, skoro może się z tego zrodzić całkiem fajny zbiornik? ;)

 

//edit

Już wolałbym chyba coś takiego, niż muszle :D

 

a0YmVBQ.jpg

Edited by kd__

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poczytaj o armatce torfowej. A co do tego drugiego zdjęcia to tandeta, nie dość że nienaturalny wygląd to jeszcze rybom też nie za wesoło, jeśli można je oglądać z każdej strony. W chwili obecnej mam dwa akwa i choć w tandze żyją 4 rybki to i tak jest dla mnie o wiele ciekawsze niż zieleniak z 25 rybkami typu neonki, kakadu i kiryski (chociaż bandy ciekawskich kirysków nic nie pobije :D ).

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tandeta, nie da się ukryć, ale te skały to zapowiedź tego, co można w takim zbiorniku stworzyć. Z lekkim użyciem wyobraźni idealnie to obrazuje. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem Ci tak, sam mam twardą wodę i aktualnie prowadze ogólniak, z lepszym lub gorszym wynikiem, tak że nie jest źle. Ale przygotowuje się do zmiany na większy baniak i żeby się zbytnio wodą nie martwić idę w tanganike. No z tym że z rybami w okolicy nie mam problemu.

Chciałem BW, ale jak poczytałem o wodzie to zwątpiłem (leniwy jestem). 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bora, szczerze to te jeziora kojarzą mi się tylko z takim wystrojem wnętrz: 

 

LROc.png

 

Nie zaprzeczam, niewiele wiem o tych biotopach w porównaniu do np. ameryki, jakoś nigdy mnie to nie interesowało. Mimo to wiadomo, że muszlę są potrzebne przy muszlowcach, nie mam 5 lat ;) Wyszukując teraz akwaria Tanganickie (np. http://pics2.imagezone.org/key/lake%20tanganyika%20aquarium), faktycznie, mogą mieć ciekawą aranżację z roślinami, ale jednak to nie zmienia faktu, że te gatunki są u mnie trudno dostępne. U Ciebie czy ogólnie u Was z dostępnością nie ma większych problemów? Na tej mojej Ukrainie widziałem kiedyś Neolamprologus brichardi, lecz to chyba jakiś pojedynczy przypadek. Na pewno popytam jak to z tymi gatunkami jest.

 

 

Krzysiek1702, myślę o tym, ale w sumie dlaczego mam tak walczyć z tymi parametrami, skoro może się z tego zrodzić całkiem fajny zbiornik? ;)

 

//edit

Już wolałbym chyba coś takiego, niż muszle :D

 

a0YmVBQ.jpg

 

Ja nie mam problemów dostępnością ryb z Tanganiki czy też Malawi, u mnie w mieście jest sklep w którym gość handluje praktycznie rybami z Tanganiki i Malawi, więc jest w czym wybierać. Jest też gość który prowadzi prywatną hodowle ryb, głównie z Tanganiki i Malawi, nie ma sklepu lecz ogłasza się na internecie.

No cóż, nie będę dalej Cie namawiał bo jeśli nie podobają Ci się takie akwaria to trudno, sam nie byłem przekonany lecz zdecydowałem się na Tanganikę i teraz tego nie żałuję, w takim malutkim szkle ( 46l ) mam 4 Ocellatusy i to właśnie one, dają mi większe pole do ciekawych zachowań niż Pielęgniczki Kakadu w dwa razy większym akwarium, z Innesami które tak sobie tylko pływają.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystkie ryby są ciekawe, nie lubię stawiać jednego gatunku nad drugim. Kakadu na pewno nie mają tak rozwiniętych zachować socjalnych, ale też, jak każde pielęgnicowate są fajnym obiektem obserwacji, neony czy nawet ogólnie bystrzyki tyko pływają, ale za to pięknie to wygląda.

Te małe muszlowce byłyby najlepszym wyjściem, jeślim myślę o takim zbiorniku i mam taką wodę, nawet nie musiałbyś mnie długo przekonywać, ale nie będę jechał przykładowo 200km tylko po kilka rybek. ;P Muszę najpierw zrobić dokładne rozpoznanie i dowiedzieć się jak jest z dostępnością tych gatunków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, kto to jest ten z drugiego postu, ale nawet ja się znam lepiej...

Jeśli chodzi o tanganikę, to w 112l możesz trzymać:

  • exLamprologus Multifasciatus 3+3
  • exLamprologus Brevis 3+3
  • exLamprologus Simillis 3+3
  • nie mam pojęcia czy coś jeszcze, tym się interesowałem

Dla Księżniczek 112l to za mało -,-

Jeśli chcesz naprawdę dobrze założyć Tanganikę, to pisz na forum, które wysłałem ci na PW.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jaki powinien być minimalny litraż dla neolamprologus brichardi? Zdaję sobie sprawę, że tworzy wielopokoleniowe rybie rodziny, ale też bez przesady, przecież nie będę tolerował arcylicznego stada w moim akwarium.

 

Znalazłem przydatną wymianę listów. Nie powiem, adekwatne do sytuacji.

 

 

 

 

Witam
Posiadam akwarium 120l, w którym chciałbym założyć Tanganikę. Zbieram informacje na ten temat i aby uniknąć niepotrzebnych kłopotów, chciałem poprosić Was o pomoc. Proszę o przykładowe zestawienia gatunkowe i ilościowe obsady takiego zbiornika. Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam
Grzegorz Warszawa

Szanowny Panie Grzegorzu,
cieszę się, że moda na tzw. „małą Tanganikę”, czyli oryginalne akwarium biotopowe umożliwiające hodowlę mniej wymagających i osiągających niewielkie rozmiary gatunków z tego największego afrykańskiego jeziora, wcale nie gaśnie, lecz znajduje coraz to nowych zwolenników. Sam jestem zakochany w ichtiofaunie tego akwenu od wielu lat, więc z radością witam Pana „w klubie”. Niestety, w swym liście nie podał Pan dokładnych wymiarów dna, a więc długości i szerokości zbiornika, a to w przypadku planowania obsady rzecz podstawowa (dużo mniej ważna jest wysokość akwarium). Tanganikańskie pielęgnice zamieszkujące kamienistą strefę przybrzeżną (tzw. litoral skalny) lub położone na dnie skupiska muszli, to często ryby skrajnie terytorialne. Nieustępliwie i zawzięcie bronią one obranych przez siebie rewirów, potem zaś złożonej ikry i młodych. Dlatego właśnie uważam, że w akwarium mającym pojemność 120 litrów (załóżmy, że jego powierzchnia wynosi 85x35 cm) najlepiej hodować tylko jeden gatunek.
Niedoświadczonym akwarystom zaleca się zwykle rozpoczęcie przygody z Tanganiką od muszlowców – „małych budowniczych”, którzy chronią się i rozmnażają w muszlach, często je przesuwają, odkopują lub zakopują w piasku (od dawna hodowcy stosują w zbiornikach z muszlowcami dobrze oczyszczone i wygotowane konchy naszego krajowego winniczka). I w zasadzie może Pan spróbować swych sił z każdym przedstawicielem tej unikalnej grupy, z wyjątkiem osiągającego zbyt duże rozmiary Lamprologus callipterus. Osobiście polecałbym jednak muszlowce wielopręgie (Lamprologus multifasciatus). W sprzyjających warunkach szybko stworzą one liczną i wielopokoleniową kolonię rodzinną, która nie tylko rozprzestrzeni się wzdłuż całej długości zbiornika, ale i dostarczy Panu niezrównanego pola do obserwacji niesamowitych zwyczajów i zachowań.
Przez długie godziny nie odejdzie Pan też od szyby frontowej akwarium, w którym pływać będą przedstawiciele innych rodzajów – naskalniki (możliwa jest hodowla każdego z pięciu znanych gatunków) czy niektóre szczelinowce. Przy czym najpowszechniej dostępny w sklepach żółtopomarańczowy, zjawiskowy szczelinowiec Leleupa (Neolamprologus leleupi) może okazać się zbyt agresywny. Zresztą prawie wszystkie te ryby, gdy są młode, mogą być, owszem, trzymane razem, ale niech się Pan nie łudzi, że tak będzie zawsze. Gdy tylko dobiorą się w pary, zaczną eliminować konkurencję.
Z tworzenia zhierarchizowanej i wielopokoleniowej rybiej rodziny słynie księżniczka z Burundi (Neolamrologus brichardi) – i zapewniam Pana, że nawet w akwariach mających pojemność 500, a nawet 1000 litrów nie trzeba wzbogacać obsady. Akwarium z samymi księżniczkami potrafi urzec oryginalnym pięknem.
Jeśliby Pan jednak obstawał przy obsadzie mieszanej, można zaryzykować następujące układy: dobrana para muszlowca krótkiego (Lamprologus brevis) i księżniczki pięknej (Neolamprologus pulcher), ewentualnie N. crassus lub N. gracilis; albo kilka sztuk Altolamprologus compressiceps „shell” i para Lamprologus caudopunctatus; albo wreszcie harem Lamprologus calliurus i para Telmatochromis vittatus. Dodam, że cała obsada powinna zostać wpuszczona w tym samym mniej więcej czasie.
Na koniec chciałbym jeszcze zwrócić uwagę, że nie mniej istotne od wielkości zbiornika i usytuowania dekoracji (groty skalne wytyczają konkretne terytoria) są parametry biologiczne i fizykochemiczne wody, która powinna być czysta i klarowna oraz mieć stałą temperaturę (w granicach 25-27ºC) i odczyn zasadowy (pH 7,5-9,0). Serdecznie Pana pozdrawiam i życzę udanej przygody z fascynującymi rybami z jeziora Tanganika.
Paweł Czapczyk

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla Brichardi na pewno 112l to za mało. Ogólnie utrzymują, że powinno być jakieś 200-300l.

 

Parka ksiezniczek oznacza 30-100 mlodych plywajacych w ciagu 2-5 miesiecy w akwarium. potem kolejne 30 szt. itd... nie dasz rady w tej pojemnosci tego opanowac bo to ryby tworzace wielopokoleniowe rodziny.

O księżniczkach, jak pisała Marta - zapomnij! W tym zbiorniku nie ma to sensu. W kilka miesięcy otrzymasz zupę rybną. 

 

I jeszcze jeden post, o Multikach:

Ja z całego serca polecam Ci multiki. Świetne rybki! Z pewnością dadzą Ci masę radości, będziesz miał ciągłe widowisko kopania, przestawiania muszelek i dbania o rodzinkę. Zapomnisz, że masz w domu telewizor ;) Dzieciaczków na 100 % się doczekasz. Według mnie, jeśli kupujesz maluszki, to musisz mieć grupkę, żeby uzyskać dwie płcie i możliwość doboru par. Ja zaczynałam z 8 sztukami, ale w akwarium 240 l (wyrósł układ 5+3). Co rusz mam nową chmurkę przecinków. W jednym gnieździe żyje razem kilka pokoleń maluszków. Rodzice bronią zaciekle swoich dzieci. U mnie mają przed kim, bo mieszkają z nimi Alto shell I T. vittatus shell. A jak wiadomo Alto są świetnymi myśliwymi. Multiki nie czują przed nimi respektu i to one rządzą w zbiorniku. 


Piasek musi być drobniutki i o gładkich krawędziach. Nie może być to żwirek, bo multiki non stop kopią za pomocą pyszczka. Ziarenka muszą im się mieścić w buzi ;) 

Pamiętaj też o jak największej liczbie muszelek. Z moich doświadczeń wynika, że nie ma takiej opcji, żeby muszli było za dużo :) Najlepiej sprawdzają się winniczki. Oczywiście poza "oryginalnymi" Neothauma. 

 

 

Sam miałem mieć Multifasciatusy, ale niestety wyszło tak, że mam Brevisy (niekompetencja moja i sprzedawcy. Nie miałem pojęcia, że kiedykolwiek będę musiał porównywać exLamprologusy, a dla niewprawionego oka są bardzo podobne).

 

A jeśli chodzi o kupno ryb, to zawsze możesz kupic wysyłkowo, tylko trzeba się liczyć z kosztem 30-40zł za przesyłkę konduktorską.

 

Z tego co wiem, to pokolenie F1 Neolamp Brevis Congo w pewnej b. dobrej hodowli kosztuje 12 zł, inne (Katete, Tembwe) 31 zł.

Multifasciatusy i Brevisy z odłowu to koszt 59 zł za sztukę. Multiki niewiadomoilopokoleniowe można kupić w akwarystycznym/zoologicznym za 10-20 zł, więc myślę, że kupno F1 od cenionego sprzedawcy do lepszy pomysł ;)

Edited by lipharDYT

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może skończy się na 200-240L? :) Tylko z większą powierzchnią dna. Wtedy para zebr, para niebieskołuskich i może kilka molinezji. Przy dobrych wiatrach grzałka załączałaby się rzadko, do tego oszczędny kubeł, piach na dno, trochę kamieni, korzeni i jest fajny zbiornik z AC. Wodę ewentualnie w razie potrzeby można byłoby mieszać z osmozą, ale wcale dużo by jej nie trzeba produkować.

 

Sent from my BlackBerry 9900 using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×