Jump to content

Padające ryby - dziwny poziom NO3


silver007
 Share

Recommended Posts

Po około 5 miesiącach od startu akwarium z niewiadomych przyczyn padł mi samiec Ramirezki. Funkcjonował do końca normalnie, nie miał agresywnego otoczenia, nie był osowiały, po prostu znalazłem go na dnie... Tego samego dnia padły też 2 kiryski. Dzień przed dokonaniem żywota siedziały na dnie bez ruchu.

Postanowiłem zbadać parametry wody i przedstawiam wyniki do oceny, jako że sam nie wiem co o tym myśleć.

 

Akwa: 80x35x55 ~160l.

Filtracja: kubełek Ikola 350 + Aquaszut 750

Temperatura: 25/26 st. C.

Oświetlenie: 2x18W

Obsada:

2+2 Ramireza (już 1+2), 10 x Razbora Klinowa, 5 x kirys spiżowy (już 3), 5x otosek.

Akwa zalane prawie pół roku temu.

 

Ph: 7,5 - test kropelkowy JBL. Wynik +-0.5, bo jak dla mnie nie sposób dopasować odcienia.

kH - 10 - test kropelkowy Zoolek.

gH - 19 - test kropelkowy Zoolek.

I na koniec najważniejsze: NO3.

Test kropelkowy Zooleka zabarwił się na intensywny czerwony. To oznacza że na pewno powyżej 40. Niewykluczone, że więcej niż nawet 80. Ciężko powiedzieć, bo skala przedstawia odcienie różowego przechodzącego w fiolet a ja mam mocno czerwony...

Wydało mi się mało prawdopodobne, żeby NO3 było tak mordercze, bo w akwarium jest sporo roślin i rosną naprawdę pięknie. Do tego zero problemów z glonami itp. Czasami przy podmianie wody zeskrobię jakiś zielony punkcik i to wszystko.

Odnośnie wspomnianych podmian, to raz na tydzień ok. 15% odstanej kranówki.

 

Kontynuując temat, jako że NO3 wydawało mi się przesadzone, bo badane chwilę po podmiance wody, zbadałem wodę kranową. Wynik bardzo podobny do tego z akwarium (może tylko delikatnie jaśniejszy). Wodę czerpię z głównego wodociągu Warszawy. Z tego co gdzieś wyczytałem, NO3 w kranówce regulują jakieś normy i tak wysokie być nie może. Czy to z tym testem Zooleka coś nie tak?

Zrobiłem też test na wodzie mineralnej Żywiec. Kolor roztworu myślę, że wpasował się w 5. Nie wiem czy to coś pomoże...

 

No i teraz nie wiem co robić. Czy mogę mieć tak lipną wodę w kranie?

Co więcej, wczoraj (po tygodniu od śmierci Ramirezki i 2 kirysków) padła samica Ramireza. Do końca była pięknie wybarwiona, jadła niechętnie dopiero dzień przed, wcześniej bez problemu. Padła przez noc.

 

Zachowanie reszty ryb wydaje mi się normalne. Żadne nie siedzą przy powierzchni, pływają po całym akwa, jedzą, kirysy szaleją jak zwykle po podmianie wody itd. Nie mam jednak pojęcia czy zaraz znowu którejś nie znajdę na dnie...

Link to comment
Share on other sites

Na NO3 można założyć hydroponikę, powinno pomóc. :)

Woda w wodociągu musi być do niczego... nadaje się do podlewania kwiatków w doniczkach. :mrgreen:

Jeżeli mineralna ma NO3 równe 5...

Jeszcze zostaje chemia, ale nie polecam...

Niech ktoś się wypowie może ktoś miał taki problem...

Link to comment
Share on other sites

W mojej obsadzie od pewnego czasu jest też parka Prętnika Karłowatego, której zapomniałem wymienić w pierwszym poście.

Dziś zacząłem się rybom baczniej przyglądać i zaczynam obawiać się czy to nie jest jakaś choroba w rodzaju pleśniawki.

Jeden z kirysków ma na głowie malutką białą plamkę - wyraźnie widoczną. Natomiast samiec Prętnika taką samą na płetwie grzbietowej.

Niżej fotografia, która może coś pomoże. Kiryska na zdjęciu nie da się niestety uwiecznić.

 

48cq.jpg
 
Planuję zakup filtra RO3 natomiast od jutra zacznę podmieniać wodę na RO kupione w markecie. To na pewno pomoże na problem z NO3, tylko martwię się, czy w wodzie nie ma w takim razie jakichś bakterii itp., które spowodowały wspomniane białe plamki u 2 ryb.
Edited by silver007
Link to comment
Share on other sites

Może warto by było zainwestować w nowy test na NO3 i sprawdzić czy rzeczywiście wartości są takie wysokie w twoim akwarium.

Napisz czym karmisz ryby i jak często, jak często odmulasz dno, czy masz jakieś naturalne korzenie w zbiorniku.

Daj też zdjęcie całego akwarium.

Ponieważ to początki pleśniawki (jak przypuszczam, bo zdjęcie z daleka zrobione), zastosuj CMF w ogólnym zbiorniku - odłowienie ryb z objawami może niewiele pomóc, proponuję poddanie wszystkich leczeniu.

Link to comment
Share on other sites

Może faktycznie kupię inny test. Dobre opinie ma Sera, więc pewnie ten.

 

Co do pytań:

Ryby karmię raz dziennie około 16:30.

Karmione pokarmem suchym tetry (2 rodzaje) oraz pokarmem w granulkach dla kirysków. Raz na tydzień daję im mrożoną ochotkę (czasem rzadziej).

Niekiedy w weekend karmię je dwukrotnie.

Odmulanie dna... Tutaj nie mam się czym pochwalić, bo przez 5 miesięcy robiłem to dwukrotnie. A to dlatego, że dno wygląda naprawdę czysto i nawet odmulając wiele z dna się nie podrywa.

Korzeni w zbiorniku brak. Są tylko kamienie (sprawdzone - nie wpływają na parametry wody).

 

Na pewno dawać CMF do ogólnego? Czy nie lepiej byłoby ryby przełożyć do innego baniaka? (mam drugi ok. 60l).

Co w takim wypadku z wodą w ogólnym? Pytam, bo już dawno złożyłem zamówienie i w połowie stycznia będę miał pielęgniczki F0. Dlatego tez chciałem podmieniać wodę na RO, żeby obniżyć PH i twardość. Filtr już kupiłem, będę go miał jutro. Tylko pytanie, czy w chwili obecnej same podmiany pomogą czy muszę wodę oczyścić jakąś chemią?

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem twardości wody nie wiele tu mają do rzeczy. 

Bardziej martwiłabym się tym poziomem NO3. Co prawda jest mniej zabójczy niż NO2, ale na dłuższą metę truje ryby nieźle i teraz to wychodzi.

Jak masz osobne akwarium to przenieś tam wszystkie ryby, podaj im ten CMF (na te pleśniawkowe sprawy) a zbiornik porządnie odmul - między roślinami, pod kamieniami, skałkami i co tam jeszcze nie masz w zbiorniku. Do tego podmiana 30% wody. Ryby przenieś z powrotem po 5 dniach. Przedtem oczywiście jeszcze raz zmierz poziom NO3. Jak nadal będzie tak wysoki to wstrzymaj się z powrotem ryb aż znajdzie się przyczyna problemu.

Możesz dać zdjęcie całego zbiornika?

Nieco większe podmiany rób - 20-25% co tydzień.

Jakie wkłady w kubełku i kiedy czyszczony był ostatnio?

Edited by maziama
Link to comment
Share on other sites

Zdjęcie będę mógł wrzucić dopiero po weekendzie, bo teraz niestety żadnym nie dysponuję.

 

Co do odmulania - robiłem je kilka dni temu i bardzo dokładnie. Tak jak pisałem, niewiele dało się zebrać. Było kilka mocniej zanieczyszczonych miejsc, jednak większość bardzo czysta.

 

Kubełek nie był jeszcze czyszczony bo nie zauważyłem jakiegokolwiek spadku przepływu (od uruchomienia 5 miesięcy). W środku jest (licząc od dołu): gąbka, włóknina, kermazyt, ceramika.

 

Wczoraj podmieniłem 15% wody na RO (kupione w bańkach). Przy takiej ilości nie powinno być dużego wahnięcia Ph.

Dziś zamontowałem własny filtr. Dla pewności zrobiłem badania otrzymywanej wody. Gh, Kh, NO3 = 0. Ph ciężko wyczuć testem JBL, ale myślę, że jakieś 6,5.

 

Z ciekawości zmieszałem też RO z kranówką 50:50 i zbadałem NO3. Tutaj kolor już nie był tak problematyczy jak przy czystej kranowej i dał się wpasować w przedział 20-40. Ph wyglądało na 7,0.

Co w takim wypadku? Moja woda w kranie to prawdopodobnie badziew... Czy stopniowa podmiana na czystą RO nie będzie szkodziła rybom? Widziałem, że niektórzy hodują w samym RO jednak większość miesza... U mnie mieszanie średnio korzystnie wypada...

Link to comment
Share on other sites

No i zglupialem... Kupilem test NO3 Tropical. NO3 zarowno w kranie jak i w akwa pokazuje miedzy 0 a 10...

 

Co do wody w kranie to nie wiem, czy to dobrze, że wykazało azotany, ale co do tej  w akwarium to chyba dobrze ci wyszło.

Między 0 a 10 jest 5 - czyli rozumiem, że taki wynik masz? ;)

 

A mierzyłeś kiedykolwiek NO2 - ten bardziej zabójczy związek? Czy czasem tu nie ma przyczyny padania twoich ryb?

Teraz po podmianach wartości mogły spaść do właściwych. Zmierz jeszcze przed samą podmianą, czy znowu nie będą wyniki szaleć.

Link to comment
Share on other sites

Po pierwsze - dziekuje maziama za Twoja aktywnosc w temacie, bardzo pomagasz.

 

Zastanawiam sie czy nie otowrzyc kubelka. Wyrzucilbym wloknine ktora po 5 miesiacach juz pewnie jest mega zamulona i jej obecnosc w biologicznym nie wydaje mi sie dobrym pomyslem i dosypal mediow... Chyba czas najwyzszy na ten zabieg a nie chcialbym go robic jak dotra pielegniczki o ktorych pisalem. Z drugiej strony, czy to nie zakloci obecnych poszukiwan winnego smierci ryb?

W kazdym razie testow na NO2 nie mam. Zakupie.

Co do NO3 to napisalem miedzy 0 a 10 bo sa takie oznaczenia na wzorniku... Jeden jest zolty a drugi pomaranczowy... Mnie wychodzi kolor poniedzy, wiec uznajmy ze 5 ;) Tak w ogole to te testy kropelkowe sa chyba dla jakichs artystow malarzy, bo ja tam sporadycznie potrafie dopasowac dokladnie barwe :D

Link to comment
Share on other sites

Włóknina w filtrze wyłapuje ci najdrobniejszy brud, więc ja bym się tak całkiem jej nie pozbywała, chociaż cienką warstwę zostaw.

Skoro pielęgniczki już zamówione to obsada pozostanie ci kwaśno-wodo-lubna ;)

Czyli nie masz wyjścia - musisz coś zrobić z tym PH.

Szczerze? Ja bym wywaliła całe podłoże, które masz, dała sam piach, trochę korzeni i ewentualnie te skałki co masz, bo fajne są ;)

Ale uprzednio sprawdziłabym czy nie zatwardzają wody.

 

Przyczyny padania twoich ryb są niejasne. Nie mierzyłeś NO2 - a to podstawa by wykluczyć zatrucie.

Ryby padały szybko, więc to albo choroba zasadowa (w twoim przypadku), albo zatrucie azotynami.

Inne przyczyny nagłych zgonów to jeszcze zbyt duże wahania temperatury, za duże stężenie CO2 czy zatrucie szkodliwymi substancjami (sztuczne ozdoby, chemikalia itp.) Ale to chyba ciebie nie dotyczy.

Pleśniawkowe sprawy mogłeś przynieść razem z prętnikami, plus osłabienie niezbyt dobrymi warunkami/parametrami wody

Link to comment
Share on other sites

W niedzielę otworzyłem kubeł. Odsypałem nieco zeolitu i dosypałem nowego. To samo z ceramiką. Opłukałem też delikatnie gąbkę. Ogólnie kubeł wydawał się w świetnej kondycji. Nie był zamulony, co też było widać w przepływie.

Badałem znowu NO3 - jest ok.

Sprawdziłem też NO2 - wyszło 0.1, z tym że badane 2 dni po czyszczeniu kubła, a to mogło nieco podnieść... Eeech, tak to jest jak człowiek najpierw myśli a potem robi...

 

Co do sztucznych ozdób to żadnych nie mam. To samo z chemikaliami, bo nic do wody nie dolewam.

Wygrzebałem też foto zbiornika sprzed jakiegoś czasu. W aranżacji nic się nie zmieniło.

 

f1ku.jpg
 
Zauważyłem że niestety pleśniawka u Prętnika i Kiryska szła do przodu, dlatego obie ryby przeniosłem do innego akwa i zacząłem kurację CMF. Reszta została w akwarium głównym, bo nie widzę u nich żadnych objawów. Oby tak zostało. Pocieszające jest też to, że od pierwszego postu żadna z ryb nie padła.
Link to comment
Share on other sites

NO2 nieco spadło. Wydaje mi się że jest między 0,05 a 0,1. Test kropelkowy JBL.

Co do Ph, to na pewno nie ma więcej niż 7,5. Mierzone również kropelkami JBL pokazuje coś z przedziału 7 a 7.5. Ciężko wyczuć.

Za mną już 2 podmianki na samo RO. Myślę że od następnego razu dolewał też będę kranówki w proporcjach 3:1.

Prętniki wylądowały w 25l baniaku i zaczęła się kuracja CMF.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...