Jump to content

Cambarellus patzcuarense orange a BOJOWNIK?


NatalieVonMoon
 Share

Recommended Posts

Witam,niestety nie ma działu o raczkach piszę więc tu.

 

Ogromnie spodobały mi się te raczki i moje pytanie skierowane jest do doświadczonych ich opiekunów któzy być może mieli okazję trzymać je z bojownikiem lub innymi rybami o 'kuszących' długich kolorowych płetwach.

 

Posiadam akwarium 80l w którym mieszka mój Niebieski Królewicz tj. bojownik, Przylga chińska i zgraja ślimaków wszelkiej maści [tylomelanie,neritiny,brotia,ampularia i inne egzotyczne gatunki].

Akwarium to low tech więc jest w nim gąszcz roślin i wciąż przybywają.

 

Raczki podbiły moje serce i bardzo chciałabym sprawić sobie dwa samce. Jednak nie po to oddałam wszystkie ryby prześladujące Bojownika, aby kupić teraz raki które będą go prześladować. Wszystkie zwierzątka w tym akwarium mają czuć się dobrze, bez prześladowań.

 

Najważniejszą dla mnie więc kwestią jest to, czy to w ogóle mądre i nie ryzykowne by kupić te raczki do bojownika?

Z opinii wyczytanych w internecie: jedni piszą że są łagodne i bawią się jak dzieci nikomu nie robiąc krzywdy, a inni piszą że polowały i okaleczały/zabijały ryby.

 

W końcu większość osób trzyma je z małymi krewetkami, osoba od której chciałam je kupić z tego co widziałam na zdjęciach-również. Więc chyba na bojka tym bardziej nie powinny polować i wyrządzać mu jakiejkolwiek krzywdy-jednak przypuszczanie mi w niczym nie pomoże, długie kolorowe płetwy Bojownika mogą Raczka po prostu zachęcić do ataku.

 

Stąd właśnie moje pytanie do osób które mają na ten temat pojęcie [ bez gdybania, konkretne obserwacje/wiadomości].

 

Drugie moje pytanie, czy nie jest tak że te raczki np na początku byłyby spokojne a potem im odbiło [bojowniki np. tak mają czasem] i zrobił krzywdę bojkowi?

 

I...

 

Ostatnie 3 pytanie, moje akwarium jak pisałam jest gęsto zarośnięte i coraz mniej powierzchni w akwarium to czysty żwir. Czy raki mogłyby żyć w takich warunkach, że mogłyby jedynie chodzić po samych roślinach bo rośliny obrosły większość powierzchni żwiru i za bardzo nie miałyby gdzie spacerować? Jest trochę 'ścieżek' między roślinami z czystego żwiru gdzie mogłyby spacerować ale coraz mnierj bo rośliny zagęszczają akwarium. Z 2 strony akwarium jest spore.

 

Z góry serdeczne dzięki!

Edited by NatalieVonMoon
Link to comment
Share on other sites

Doświadczony nie jestem specjalnie, ale mam takiego raczka od 2 miesięcy i co mogę powiedzieć:

- jak będzie niedokarmiony, będzie atakował ryby - moje gupiki dość mocno to odczuły, jeden kirys nawet definitywnie (zobacz mój temat o akwa, link w podpisie)

- będzie śmigał po całym akwarium, łaził po roślinach itp., ale musi mieć możliwość schowania się gdzieś, szczególnie podczas wylinki

- przez dwa miesiące nie zauważyłem nagłych zmian w zachowaniu - nie atakuje ryb o ile mu nie ładują się pod szczypce i nie próbują podpierniczyć pokarmu

 

Nikt niestety nie da Ci gwarancji - rak to drapieżnik i prędzej czy później może zaatakować cokolwiek.

Poza tym jest to stworzenie harcujące głównie w nocy, więc ciężko powiedzieć co robi jak wszyscy (ryby i właściciel) śpią. ;)

Link to comment
Share on other sites

Wielkie dzięki Voor za odpowiedź. Raczki ogromnie mi się spodobały, ale nie ma sensu ryzykować tym że zrobi krzywdę mojemu Królewiczowi... Chcę kupić krewetki, są trochę podobne, równie urocze i ciekawe w zachowaniu, ale tu rola się odwraca - czy bojownik da im żyć. Jednak akwarium jest coraz mocniej zarośnięte, spróbuję chociaż...

Szkoda że tak wyszło z tymi raczkami :( Ale taka natura. Choć na stronie o tych raczkach było wyraźnie napisane, że nie atakują ryb, tylko w bardzo skrajnie rzadkich przypadkach kiedy są maksymalnie wygłodzone. Widocznie w praktyce jest inaczej, choć człowiek momentalnie dostaje mózgoj... od skrajnie różnych informacji w internecie.


Ps: U mnie nic nie głoduje bo sypię pokarm dla ryb jako nawóz w dużym nadmiarze, według książki Diany Walstad o low tech ; )

 

+2 za słówko.

/ Luna

Edited by Luna
Ostrzeżenie za wulgaryzm.
Link to comment
Share on other sites

Ja przewertowałem pół netu w poszukiwaniu tych informacji, a okazało się, że koniec końców rację miał koleś z zoologa - instynktu drapieżnika nie oszukasz.

Mam teraz sporą zagwozdkę co zrobić z faktem wyjazdu na święta - nie wiem czy Waldemar łaskaw będzie wcinać tabletki typu holiday, a do zainstalowania karmnika automatycznego muszę pociąć pokrywę, nie wspominając o koszcie samego urządzenia...

 

Ale fakt faktem, że raczek to ciekawe stworzenie i na pewno wprowadza sporo kolorytu do baniaka. :)

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...