Jump to content
Sign in to follow this  
Nikodem

Co to za badyle, jak się ich pozbyć?

Recommended Posts

Witam, koło grobu dziadka na cmentarzu rosną takie badyle. Ciężko się ich pozbyć, były nawet stosowane 5-cio krotne dawki randapu i nic. Tylko na parę dni listki lekko zrobiły się brązowe.

Lub chociaż wie ktoś jak nazywają się te badyle?

x8cf.jpg
 
e0vb.jpg
 
qqtd.jpg
 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rdestowiec sachaliński to cudo się nazywa. Tutaj nie ma pomocy, chyba jedynie wykopanie z korzeniami. Słyszałem opinie, że jak ktoś na posesji ma rdestowiec to lepiej się wyprowadzić ;) Możesz hodować grube badyle i sprzedawać, floryści używają rdestowca do kompozycji. Tnij i na giełdę ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok, dzięki za odpowiedź. Może kiedyś znajdę jakiś środek na to.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sąsiedzi moich teściów mieli w podobny problem z jakimiś krzaczorami, które przeszkadzały w zagospodarowaniu podwórka. Nie chcieli rozkopywać ogródka a niczym nie dało się ich wytruć.

Nic nie pomagało, więc w akcie desperacji podlali owe chwasty kwasem z akumulatora. Zielsko zwiędło, badyle uschły i mogli wreszcie się ich pozbyć ;p

 

Niezależnie jakiej metody użyjesz uważaj tylko na jedną rzecz. Skoro chaszcze których chcesz się pozbyć rosną w miejscu publicznym to miej oczy dookoła głowy, bo jakiś "zaniepokojony obywatel" może Cię podkablować, że niszczysz zieleń. W każdym razie jeśli uda Ci się ubić chwasta to raczej nikt nie powinien mieć pretensji, nawet jeśli zobaczy jak go wycinasz/wykopujesz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprostowanie.

Dostałam w nocy wiadomość od pewnego Pana, który kazał mi skasować mojego poprzedniego posta i chyba próbował mnie obrazić.

Zatem w razie gdyby ktoś jeszcze miał problem ze zrozumieniem mojej wypowiedzi: nie polecam używania kwasu z akumulatora jako metody walki z chwastami.

Przytoczyłam sytuację o której słyszałam, ale nigdzie nie doradzałam wypróbowania tego sposobu.

 

Opisałam tylko jak owi ludzie próbowali sobie poradzić, a ich wojna z zielskiem była dla mnie już dosyć śmieszna. Nie mówiąc o sięgnięciu po tak ciężką artylerię.

Użyłam określenia "w akcie desperacji" oraz emotki ";p" na końcu zdania. W miarę jasno wyraża to chyba ironię i moje podejście? A przynajmniej taka była intencja.

Następnym razem aby nie było wątpliwości tłustym drukiem dopiszę, że mówię o czymś z przymrużeniem oka.

Obiecuję.

 

Jedyne co doradziłam to zachowanie ostrożności przy usuwaniu niechcianego zielska przy grobie (w miejscu publicznym), bo niezależnie od metody ktoś może to zgłosić.

Jeśli ktoś zrozumiał wszystko inaczej - zrozumiał źle.

Dziękuję za uwagę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×