Jump to content

Recommended Posts

Piękne akwarium. Całość ma urok! Będę się chyba tym wzorował przerabiąc mój baniak ;p

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aktualizacja :)

 

Akwaterrarium przeszło restart głównie dlatego, że zależało mi na zmianie podłoża.

Chciałam pozbyć się żwiru na rzecz piasku z uwagi na kiryski, ale początkowo obawiałam się, że gad może się go nałykać i zaczopować. Dodatkowo w kręgach żółwiarskich powtarzana jest bardzo często negatywna opinia na temat tego typu podłoża u żółwi.

Wystarczyło jednak pogrzebać w anglojęzycznych stronach, pooglądać filmiki na yt i zagłębić się nieco bardziej w warunki w jakich graptemys ouachitensis żyje na wolności w Ameryce, aby zmienić zdanie:

 

http://www.iucnredlist.org/details/165599/0

(...)sand and silt bottoms are preferred over mud, or rock and gravel.

I tyle w temacie :)

 

Zmieniłam również florę w zbiorniku. Anubiasy powędrowały do bojownikowego krewetkarium, ich miejsce zajęła kępa kryptokoryn.

Niektórzy mogą się dziwić czemu tak dziwnie i mało estetycznie posadziłam rośliny. Niestety gdybym rozsadziła je w większych odstępach zostałyby stratowane i powyrywane -_-

Żółw w roślinach jest jak słoń w składzie porcelany... Ale co poradzić, mam co chciałam, najważniejsze aby było mu dobrze ;)

W każdym razie Sajgon jak był tak nadal jest, więc w kwestii bałaganu nic się nie zmieniło.

 

Co do pozostałej obsady - ma się dobrze :) Wszystko jest wiecznie głodne i ruchliwe.

Żałobniczki podczas karmienia potrafią tak zawzięcie łoić sobie nawzajem skórę, że żółw aż chowa się na dnie za korzeniem ;p

Obawiałam się trochę jak zniosą zmianę podłoża z czarnego na jasne, zmieniłam nawet tło na jednolicie czarne (worki na śmieci) aby było im nieco ciemniej. O dziwo jasny piasek im chyba nie przeszkadza. Pływają po całym zbiorniku, są bardzo aktywne i nadal ładnie wybarwione.

 

Kiryski natomiast pojaśniały i myślałam, że może to być konsekwencja niepasujących im warunków, ale nic na to nie wskazuje. Mają apetyt i są bardzo ruchliwe - cały czas grzebią w nowym podłożu i przesiewają je przez skrzela. Zmiana chyba przypadła im do gustu.

A ja obserwuję życie w zbiorniku i cieszę się jak dziecko widząc jak piasek wchodzi im pyszczkiem i wypada skrzelami :roll:

 

 

Co planuję jeszcze zrobić:

* Z czasem dodam trochę otoczaków i jeszcze jeden korzeń. Chciałabym taki sam jak ten, ale niestety nie wiem co to za drewno (bardzo długo tonie, jest prawie czarne i barwi lekko wodę).

* Przeniosłam heleny do drugiego zbiornika aby najgłębsza warstwa podłoża (żwir kwarcowy) pozostała nienaruszona. Zastanawiam się teraz nad jakimś innym gatunkiem ślimaka. Zależy mi na niezakopującym się odpadkożercy i chyba padnie na neritinę.

* Gdy akwarium nie będzie już musiało stać na parapecie dojdzie hydroponika.

 

 

Kilka zdjęć i filmik :)

 

2agksv7.jpg

 

m8hcef.jpg

 

28cln4n.jpg

 

Jedna z moich "wyjątkowych" zdeformowanych rybek, miś bez oka:

 

2ibca5f.jpg

 

29z8uiq.jpg

 

33jnuhk.jpg

 

2uenxu8.jpg

 

Romek, tym razem nie w rzęsie:

 

2dij3tj.jpg

 

 

Na koniec kiryski grzebiące w piasku, jakość marna, ale coś tam może widać :)

To mój pierwszy filmik, w dodatku nagrywany w pełni manualnie nikonem d90, więc proszę o wyrozumiałość:

 

 

 

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję :)

Zbiornik będzie funkcjonować w tej formie do listopada, bo główny lokator zmienia wtedy opiekuna. Później powstanie tu, hmm... Sama jeszcze do końca nie wiem co.

 

Uwielbiam Romka, ale niestety w związku z nową pracą i paroma innymi zmianami nie będę miała już czasu na opiekę nad nim...

Mam szczęście, w ciągu 20 minut od zamieszczenia ogłoszenia zgłosiła się odpowiedzialna i doświadczona osoba hodująca ten gatunek :)

Żółwik będzie miał obszerny 1,5-metrowy zbiornik oraz towarzystwo samic :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ehhh szkoda że go nie zobaczymy :(. Zapamiętam go w tej rzęsie ,ale z panienkami będzie mu o wiele lepiej :D

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda, szkoda i oddam go z ciężkim sercem. Ale damskie towarzystwo na pewno dobrze mu zrobi, bo zaczyna mu się mieszać pod czapką od braku "czułości"...

Od ponad pół roku przystawia się do największej samicy kiryska i prezentuje jej swój taniec godowy :facepalm:

 

Cóż, najwyraźniej wbrew powszechnej opinii nie każdy żółw jest z natury samotnikiem, niektóre wręcz szukają sobie jakiegokolwiek towarzystwa ;p

Share this post


Link to post
Share on other sites

Luna widzę że jeden kirys stracił oko w pojedynku z żółwiem. A ile taki żółw o którym wcześniej mówiłaś do baniaka 54 l kosztuje?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pisałam w innym temacie, że kupiłam zdeformowane kiryski w jednym z warszawskich Kakadu.

Jeden nie ma oka, inne mają krzywe płetwy itp. Ryby są takie od małego i żółw nie ma z tym nic wspólnego.

 

Co do gada do 54l to należy pamiętać, że nawet dla wspomnianego żółwia wonnego jest to totalne minimum.

Koszt takiego żółwia może być różny, ale średnio nie przekracza 100zł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

awz02v.jpg
 
Obserwując dziś ryby zauważyłam ciekawą rzecz, o której osoby bardziej obeznane ode mnie na pewno wiedziały już wcześniej ;p
Tetry czarne mają ząbki. Co prawda malutkie i widoczne tylko od frontu, ale jednak :D
 
Zdjęcie marnej jakości, bo nie mam obiektywu do makro a ryby kojarzą mnie z żarciem więc dostały adhd gdy podeszłam.

Ale może da się zobaczyć co nieco w pyszczku:
 
2pq9oq1.jpg

 

I coś więcej znalezione w sieci:

http://www.flickriver.com/photos/peterapas/7979287696/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Romek dotarł dziś cało i zdrowo do nowego domu i pływa już z całym stadem koleżanek.

Trochę smutno mi, że już nie usłyszę w nocy odgłosu pazurów skrobiących o szybę. Ani hałasu demolowania aranżacji :( Ale wiem, że będzie miał wymarzone warunki - przestronny zbiornik i towarzystwo "rodaków", którego nie zastąpiłoby mu dotychczasowe godowe mizianie ulubionego kirysa :roll:

Kto wie, może w grupie innych graptemysów nauczy się w końcu być drapieżnikiem a nie ciepłym kluchem.

 

 

Pora przerobić jego akwaterrarium na normalny zbiornik... Nowy korzeń już się moczy a w kącie stoi worek liści czekających na zwodowanie.

Oświetlenie uvb zmieniłam na drugą świetlówkę aquael deco light. Wieczorne 2700k 11W pozostaje bez zmian.

W środę biorę się za aranżację zbiornika, nie planuję niczego ambitnego :P Flora będzie złożona z tego co mam pod ręką: anubiasy, kryptokoryny, pistia.

 

 

Następną odsłonę zbiornika zamieszczę już w "normalnej" galerii.

Niniejszy wątek zamykam i dziękuję za wszystkie komentarze :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdyby ktoś był ciekaw dalszych losów Romka oto kilka informacji :)

 

- Apartament w którym mieszka całe stado 6-ciu graptemysów ma dokładnie wymiary: 150 x 52 x 50cm.

Zatem gadzinki mają gdzie popływać.

 

- Stado jest zgrane, graptemysy są wobec siebie bardzo łagodne, jedzą i śpią razem.

 

- Nowa Pani Romka spadła mi z nieba, to bardzo troskliwa i odpowiedzialna osoba. Warto było głowić się tygodniami nad transportem do Wrocławia ;)

 

Wśród terrarystów niestety coraz rzadziej można trafić na takich prawdziwych pasjonatów... Gady są moim zdaniem zbyt łatwo dostępne i zdecydowanie zbyt tanie.

Sama właściwie nie planowałam Romka, trafił do mnie bo przygarnęłam go od koleżanki, która nie miała dla niego warunków ani czasu.

Gdybym jednak nie znalazła mu tak dobrego domu jak u jego nowej Opiekunki, żółw na pewno zostałby u mnie. I to nie dlatego, że nie było na niego chętnych :) Otrzymałam wiele propozycji, w tym oferty kupna żółwia za niemałe pieniądze... Po prostu ludzie w większości kierują się zachciankami a nie zdrowym rozsądkiem i dobrem zwierząt (każdego chętnego dokładnie sprawdzałam).

 

- Romek odnalazł swoją Miłość Życia hXElrn0.png

Na imię jej Kamila i ma dosyć "obfite" kształty... Para wygląda razem naprawdę uroczo :D (to ten sam gatunek) :

 

KLJj8vE.jpg

 

vPTHJ6R.jpg

 

Autorka zdjęć i Opiekunka skorupek: Brydzia :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyżby Rome w nowym domu odnalazł miłość swojego życia :) . Całkiem ładna z nich para.

 

. Gady są moim zdaniem zbyt łatwo dostępne i zdecydowanie zbyt tanie.

Odnosząc to do żółwi to faktycznie np: malutkie Trachemys scripta można już kupić za kilkadziesiąt zł. Ludzie kupują te zwierzęta jako malutkie żółwiki nie zastanawiają się nad tym że takie maleństwo po pewnym czasie stanie się dużym zwierzęciem dla którego zacznie brakowac miejsca w domu. I co wtedy? Wtedy te żółwie nierzadko zostaja wypuszczane na wolność stając się w Polsce gatunkiem inwazyjnym. Przypuszcza się że dziś na wolności żółwie ozdobne w naszym kraju są liczniejsze niż nasz rodzimy gatunek Żółw blotny.

Szkoda że nie wszyscy mają tak odpowiedzialne podejście do tych zwierzaków jak Ty.

Edited by splend
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×