Jump to content
Luna

[25l] kawalerka Ponurego

Recommended Posts

@Georgi

Dzięki ;) Cieszę się, że akwarium Ci się podoba.

Aktualnie trochę się zmieniło, wygląda jak jedna wielka kępa zdziczałego zielska zalana wodą.

 

Tak jak napisał Luaros, roślinka o którą pytasz to eleocharis parvula. Dodam tylko, że zakupiony od użytkownika Sławek121.

Polecam, rósł zdrowo i był soczyście zielony dopóki rzęsa wodna nie odcięła mu kompletnie dostępu do światła.

Niestety nie miałam czasu zajmować się akwarium i z własnej winy straciłam trawnik -_-

 

@Sverting

Problemem jest tylko brak miejsca, walczyłam z mieszkaniem o każdy centymetr obu akwariów, które mam ;p

A zabronić nikt by nie zabronił, bo gdy się na coś uprę to stawanie mi na drodze jest jawną próbą samobójczą :D

 

@Krzysiek

Diablę wykańcza mi krewetki w tempie 1/dzień...

Jutro restart i wreszcie będzie spokój.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przechwaliłam Czerwonego.

Co ciekawe nie gania krewetek po akwarium, nie atakuje też każdej która mu się nawinie. Pływa spokojnie między roślinami, obserwuje ofiary i powoli wybiera sobie jedną z nich. Nie uciekają dopóki nie jest za późno, bo przyzwyczaiły się, że nie stanowi zagrożenia.

 

 

Żmiję na własnej (krewetkowej) krwi sobie wyhodowałaś ;)

 

Akwarium przecudne :D

Roślinek ci zazdroszczę, że aż strach, a "dziczyzna" bardziej mi się podoba niż "wyciaćkana" wersja, hehehe ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Diablę wykańcza mi krewetki w tempie 1/dzień... Jutro restart i wreszcie będzie spokój.
 

 

Jak raz posmakuje krwi to już nie przestanie :D

 

A krewetkom u żółwia nic się nie stanie? Może jest i spokojny, ale może i w nim się obudzić instynkt mordercy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żmiję na własnej (krewetkowej) krwi sobie wyhodowałaś ;)

 

Akwarium przecudne :D

Roślinek ci zazdroszczę, że aż strach, a "dziczyzna" bardziej mi się podoba niż "wyciaćkana" wersja, hehehe ;)

 

Dzięki :) Trochę mnie to zielsko wkurza, bo niewiele przez nie już widać i chyba trochę znudziła mi się taka "aranżacja" (o ile ten busz można tak w ogóle nazwać ;p). Jutro pokombinuję nad jakąś zmianą.

A co do czerwonej żmijki to szkoda, że zrobił się z niego taki socjopata, ale co poradzić... Taka jego natura :roll:

 

 

Krzysiek, o żółwiu pisałam w temacie o akwaterrarium:

http://forum.superakwarium.pl/topic/39548-96l-akwaterrarium-graptemysa/

W skrócie - gapa po przejściach, rozleniwiony pacyfista i miłośnik kamieni ;) Jada tylko to co podaję mu z ręki i to pod warunkiem, że żarełko już się nie rusza, bo gdy widzi przed pyskiem żywe stworzenie od razu się wycofuje i tylko je ogląda lub wykonuje taniec godowy :D Swoje w życiu przeszedł, mam go już od ładnych kilku lat i jest bardzo łagodny, nigdy nie ruszył ani ślimaka, ani krewetki, ani żadnej ryby. Poza tym to dosyć płochliwy i spokojny gatunek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aktualka :)

W zeszłym tygodniu zrobiłam restart.

 

Co nowego:

- zmiana flory, miejsce kryptokoryn zajęły anubiasy (te pierwsze powędrowały do akwaterrarium),

- pozbyłam się ziemi spod żwiru,

- stary korzeń wrócił do łask,

- powiększyłam liczbę helenek, dorzuciłam kilka z drugiego akwarium.

 

Jak się okazało po zmianie aranżacji bojownik stracił kompletnie zainteresowanie krewetkami, uspokoił się i zachowuje się jak dawniej. Pytanie na jak długo...

Obserwuję sytuację, jeśli znów obudzi się w nim krwiożercza bestia krewecie pójdą do drugiego akwarium.

 

 

Szklanka obecnie wygląda tak (zdjęcia zrobione dziś):

 

2hzpj79.jpg

 

1ziu77.jpg

 

 

Kilka fotek mieszkańców:

 

swcoyf.jpg

 

ao53s9.jpg

 

mmvgvp.jpg

 

jh58k7.jpg

 

33z4obc.jpg

 

Wiem, że mam glony na roślinach ;p

Kupiłam je mocno zaglonione, w dodatku później w akwaterrarium obrosły je jeszcze krasnorosty... Co ciekawe przed przeniesieniem ich do 25l oczyściłam je tylko z krasnali zaś resztą bardzo skutecznie zajęły się krewetki. Widoczne na zdjęciach zielone plamy to już jedynie cień tego co było i z dnia na dzień jest coraz lepiej :)

 

 

Flora:

- anubias nana

- różdżyca

- pistia

- rogatek

- rzęsa wodna

- zielistka wetknięta w filtr

 

Fauna:

- kilkanaście krewetek rc (prawie same chłopy!)

- 10 x anentome helena

- pan bojownik

post-14200-0-89401200-1426185587_thumb.jpg

post-14200-0-72313500-1426185600_thumb.jpg

post-14200-0-99047100-1426185612_thumb.jpg

post-14200-0-41186700-1426185622_thumb.jpg

post-14200-0-39754800-1426185636_thumb.jpg

post-14200-0-20942600-1426185647_thumb.jpg

post-14200-0-29586000-1426185657_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za miłe słowa :)

Co do kamienia to mi też średnio tam pasuje, ale brakowało czegoś z przodu... Zniknie gdy posadzę w tym miejscu coś małego. Tylko na razie nie wiem jeszcze co ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz przycienione akwa to polecam Marsileę, w dodatku kształtem liści będzie pasowała do anubiasów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Efekt estetyczny zmian bardzo dobry, ale jak widzę w bojownikarium wymianę krypci na anubiasy, czuję jakiś wewnętrzny protest. Krypcie to przecież "bojownikowe" rośliny! (Nie, żebym sam miał niesamowity bajzel biotopowo-roślinny ;P)

Czerwony coś zmężniał :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki ;) Co do roślin to gatunki faktycznie od czapy, ale odwzorowanie biotopu nie było nigdy moim założeniem. Chciałam już zmiany i wykorzystałam to co miałam akurat pod ręką ;p

Szklanka stoi na półce nad komputerem męża, który nawiasem mówiąc nie jest zbytnim fanem akwarystyki... Zbiornik pełni funkcję zielonej lampki w ciemnym miejscu ;)

 

Co do Czerwonego - a no zmężniał, zmężniał... Na pewno pomogła mu w tym dieta złożona z mięsa świeżo zabitych krewetek :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eleganckie, takie dopracowane na tip top ! Wszystko się ładnie komponuję ze sobą. + fantastyczna jakość zdjęć :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Anubiasy rządzą :D.

Szczerze to moje ulubione roślinki a jak zakwitną to już jest cud malina ,nawet jak są w krasnalach to i tak nic uroku dla mnie nie tracą .  

Super fotki krewetek ,jak byś poukładała je zrobione ze szkła na liściach . 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Johnskee

Dziękuję ;) Cieszę się, że szklanka Ci się podoba.

 

@Gagatek

Ja również uwielbiam anubiasy :)

Moje niestety jeszcze nie kwitły, ale za to wypuszczają nowe listki w ekspresowym tempie.

A co do krewetek to podobnie jak bojownik chyba przyzwyczaiły się już do widoku rudego czubka z aparatem za szybą ;p

Share this post


Link to post
Share on other sites

To tutaj chcesz trzymać Neoheterandrie?
Proponuję zasypać żwir piaskiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, zamieszkają w tym akwarium.

Aranżacja przejdzie spore przemeblowanie (będzie więcej wolnej przestrzeni), więc ewentualna zmiana podłoża nie będzie problemem ;)

W sumie chciałam zostawić ten żwir, ale zastanowię się nad tym, bo nie mam jeszcze do końca obmyślonego planu jak ma wyglądać to szkiełko...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie musisz się go pozbywać.
Po prostu dosyp pisaku na wierzch.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak tam ma się "brak bliźniak" mojego Zdzisława? Zmiany już są w aranżu??? Jak tak to czekam na foty :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki, że pytasz :) Czerwony ma się dobrze, zmężniało mu się i od ponad miesiąca znów jest pacyfistą (krewetki chodzą mu tuż przed nosem).

Co do samego akwarium, jutro będę przy nim grzebać i wygląda na to, że aranżacja będzie maksymalnie uproszczona... A to dlatego, że niewykluczone, iż będę musiała zlikwidować ten zbiorniczek :(

Nie jest to jeszcze nic pewnego, ale lepiej przygotować go na taką ewentualność.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie likwiduj !! Mały, elegancki zbiorniczek :D na pewno Ci nie przeszkadza więc niech stoi :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za takie miłe słowa :)

Powody likwidacji są dwa.

 

Jeden to brak odpowiedniego miejsca. Niestety kilka lat temu projektując meble ze stolarzem nie wzięłam pod uwagę zbiorników.

W efekcie akwarium może stać tylko na tej konkretniej półce i aby odpowiednio się zmieściło musiałam zdjąć też jedną wyżej. Jednak coraz częściej dochodzimy z Mężem do wniosku, że półki w tym miejscu są nam potrzebne do innych celów.

Ale to akurat dałoby się jakoś obejść i coś byśmy wymyślili...

Natomiast drugim i bardziej decydującym powodem jest duże prawdopodobieństwo długiego zagranicznego wyjazdu, który szykuje mi się na początku przyszłego roku. Po prostu nie chcę obarczać rodziny opieką nad kolejnym akwarium.

 

W każdym razie szklanka na razie funkcjonuje.

Będzie działać na pewno do końca tego roku, a później zobaczymy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aaaa no tozumiem, ja też właśnie z półkami walczę także wiem doskonale że niektóre byłyby przydatne ;) No szkoda szkoda ale mówi się trudno.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie jestem w trakcie likwidacji kawalerki Czerwonego. Piszę tego posta na zachlapanej klawiaturze ;p

 

Czerwony znalazł nowy dom, zarośnięty 450-litrowy zbiornik. Oby dobrze mu się tam wiodło.

Krewetki oraz niedawno otrzymana sagittaria powędrują do mojego drugiego akwarium. Stadko liczy w tej chwili około 30+ sztuk.

Ahr, dzięki za ziele i za zasilenie moich rc świeżą krwią ;)

 

Na razie zostawiam sobie tylko jeden zbiornik - 96l.  Na pocieszenie ustaliłam z Lubym, że gdy już miejsce na to pozwoli, drugim akwarium w jakie zainwestujemy będzie morszczak o podobnej pojemności :D

 

 

Dziękuję wszystkim za komentarze :)

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak to mówią: kobieta zmienną jest :roll: Chyba nigdy nie wyleczę się z bojowników.
Szkiełko od niedawna znów żyje. Właśnie poprawiam aranżację i dosadzam zieleninę (Dulle, Nemo130 - dzięki :) ).
Chwilowo nie ma jeszcze nic do pokazania, więc przedstawię tylko nowego lokatora:
 
8IolaPF.jpg
 
Wzięłam go nie wiedząc nawet jakiego jest koloru :) Najważniejsze było to, że jest zdrowy i że za dom służyło mu normalne akwarium a nie kubek.
 
Miałam masę śmiechu robiąc mu wczoraj zdjęcia :D Cały czas na zmianę podpływał i chował się za korzeniem, po czym przyglądał mi się zza niego. Gdy tylko opuszczałam aparat wracał od razu do szyby. Poza tym to mój pierwszy bojownik który nie stroszy się na widok swojego odbicia. Nigdy nie przestanie mnie chyba zadziwiać różnorodność zachowań tych ciekawskich ryb.

post-14200-0-29710700-1426185780_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×