Jump to content
Sławek121

Fotografia-rozmowy o sprzęcie i nie tylko.

Recommended Posts

A szkła jakieś masz? Za niewiele więcej jest 30D już ciut lepszy polecę bo sam dopiero co kupiłem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A za ile masz do wyhaczenia tego Canona? Jeśli nie chcesz się bawić w szkiełka AF (kosztowne-najtańsze sensowne do C to 50/1.8 za ok. 500) tylko masz cierpliwość do szkieł manualnych to Pentax k100D lub K10D będzie lepszy-podepniesz szkła m42 i będzie potwierdzenie ostrości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A za ile masz do wyhaczenia tego Canona?

W okolicach 5-6 stówek.

 

Dodam,że obecnie mam Lumixa FZ38,który cenowo przewyższa te Canony.

Dlatego nie wiem czy w ogóle warto się przesiadać na te modele.

Wiem,że lustro to lustro,ale mimo wszystko nie wiem jak się sprawdzają te staruszki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten superzoom jest idealny na wycieczki-duży zakres ogniskowych , waga nieduża.Ale po przesiadce na lustro odczujesz diametralną różnicę. Fotki które Ci posłałem są robione przy ISO 1600 a w superzoomie już 800 ciarki na plecach budzi. To samo z głębią ostrości różnica jest kolosalna. Inna sprawa, że wchodzisz w system i musisz kupować szkła-kupisz tani zoom i będzie kiepsko- albo kosztowny 70-200/4 za jakieś 1600 albo stałki... Ja kupuję stałki manualne bo to czysta ekonomika.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja kupuję stałki manualne bo to czysta ekonomika.

Podaj fachową nazwę,to sobie o nich poczytam ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja kupuję stałki manualne bo to czysta ekonomika.

Podaj fachową nazwę,to sobie o nich poczytam ;)

Obiektywy na gwint M42 . Minus to manualne ostrzenie, plus to cena względem jakości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli Sławek możesz wychaczyć z oryginalnym szkłem, które zwykle jest w zestawie z body 18-55 to myślę, że się opłaca.

Jak na początek spokojnie wystarczające i nawet nieźle "rysuje".

Canony mają to do siebie, że szumy zaczynają być widoczne od około ISO 800 .

Do każdego aparatu trzeba się przyzwyczaić i go poznać.

Z takimi dziadkami jest też to dobrze, że jak Cię nie spełni Twoich oczekiwań to sprzedasz go za tą samą cenę.

Osobiście posiadam dziadka 350D. Pierwszej młodości to on nie jest. Ale ja bynajmniej jestem zadowolony a mam go już od nie pamiętam kiedy (chyba kupiony w 2006 r)...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie ile ten dziadek ma przebiegu? Bo jak za chwilę ma strzelić migawka to sobie daruj.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Swojego kupiłem z przebiegiem 25000 klatek. Nawet jeśli staruszek ma 60 K to powinien jeszcze pstrykać lata całe. Większość amatorskich puszek będzie miała połowę tego. 8-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Amatorskie puszki wcale nie muszą mieć małych przebiegów! Często i gęsto wśród pstrykaczy cyfrowych panuje mania "wal do bólu" to nic nie kosztuje ( W ten sposób tworzą gigabajty cyfrowych śmieci, których nikomu nie chce się oglądać kilka godzin.). Nic bardziej mylnego w przypadku lustrzanek! Najlepiej cenę body podzielić przez nominalną wytrzymałość migawki i dowiecie się ile kosztuje naciśnięcie spustu. Dopiero jak sobie to uświadomicie zaczniecie myśleć przed wykonaniem zdjęcia czy na pewno warto ten spust wdusić. Niestety mechaniczne lustro ma to do siebie, że jego żywotność jest ograniczona. Zerwanie migawki często "zabija" aparat, bo cena wymiany jest tak ogromna, że warto dołożyć do nowego (no chyba, że mamy flagowe modele za <7000zł). Każdy producent aparatów podaje w instrukcji przewidywalną ilość klapnięć migawki. Z reguły jest to od 100.000-300.000 Jeżeli body przekroczy 50-70% tego okresu to warto się zastanowić dwa razy. Najlepiej przed kupnem poprosić o zdjęcie jakieś aktualnej gazety na maila. Program opanda potrafi określić faktyczny przebieg i upewnić się w zapewnienia sprzedawcy. Jeżeli body ma ok 30.000 a przewidywalna żywotność na 100.000 to jeszcze trochę nim się pobawisz. Oczywiście jak zawsze występują wyjątki, że migawka zrywa się po 10.000 jak i po dwukrotnym nominalnym przebiegu.

 

Swojego kupiłem z przebiegiem 25000 klatek. Nawet jeśli staruszek ma 60 K to powinien jeszcze pstrykać lata całe. Większość amatorskich puszek będzie miała połowę tego. 8-)

To rozsądny przebieg dla używanego body. Jak przekracza 60k to ja raczej omijam dalekim łukiem. Robię rocznie ok 20k zdjęć i nie wiem czy było by mnie stać na wymianę migawki, lub body po dwóch latach użytkowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bazowałem na standardowym "pasjonacie profesjonalnej fotografii" - pstryka taki 4-5k a potem wypala się artystycznie i body odkupujemy z przebiegiem 10% nominalnego;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zanim zrobiłem konstruktywnie przemyślane zdjęcie wystrzelałem jakieś 12k na nic! Pstryk i sprawdzenie efektu danych ustawień w danych warunkach. Są tacy którym to nie mija ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Będę pamiętał od kogo nie kupować body "z niskim przebiegiem" 8-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ta 400 za 780 wygląda zachęcająco. Szkło masz podstawowe ale na start musi wystarczyć. Odpada koszt karty i drugiej baterii. No i migawka nie zjechana bo mniej jak 20k.Reszta raczej odpada. 350 to już staruszek i może jechać resztką sił a 1000d to tandeta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za runnerem 400D za 780 wygląda obiecująco. Sprawdź jeszcze giełdę na CannonBoard, lub poproś kogoś kto ma tam konto by coś podejrzeał (nie wiem czy dla nowych userów giełda jest otwarta).

Share this post


Link to post
Share on other sites

350 i 1000 nie brał bym bod uwagę. Pierwszy - starszy, drugi - słabszy (wiekowo podobnie). Czterysetce warto się przyjrzeć. I jeszcze moja rada. Stan zużycia można oszacować również po wyglądzie samej puszki. ;)

Dotychczasowy Twój aparat (jak i 45,48) strasznie szumią a optyka mało rewelacyjna. Tak wiec jakość samych fotografii jest dużo wyższa w 400.

Jeśli chodzi o KIT to do fotografowania baniaczka też będzie OK. I tak aby zwiększyć głębie ostrości będziesz musiał przymknąć przysłonę. ;) Z zakupem obiektywów to już bywa różnie. Czy 50 1.8 Ci się nada, to sam określisz po jakimś czasie. Tym bym sobie głowy nie zawracał.

 

P.s.

Jeśli zdecydujesz się na 400-tkę, to masz u mnie dziewiczy akumulator za darmochę. ;) Po sprzedaży tej puszki znalazłem jeszcze jeden w szufladzie. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i na razie du.a z króla,muszę pomyśleć o innym modelu/firmie.

Jako,że potrzebuję aparatu z możliwością nagrywania filmów,to modele, które brałem pod uwagę nie wchodzą w grę.

Dobrze,że zorientowałem się przed zakupem :roll:

W związku z tym może Wy coś polecicie,niekoniecznie Canona ?

 

Edit.

:lol: Jednak kupiłem Canona 400D.

Udało mi się trafić za 6stówek,tak że kamerę kupię osobno.

 

Dzięki serdeczne Panowie za pomoc :piwo:

 

Ps.Przemo jeżeli sprawa z akumulatorkiem aktualna,to daj znać na PW.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sprzęt zawsze warto inwestować. :)

Tylko widzisz, zawsze w fotografii zyskujesz coś, kosztem czegoś.

Tu skala odwzorowania się zwiększy, ale stracisz "światło" a przy tej samej przysłonie będziesz miał mniejszą głębię ostrości. A to wymusza przymkniecie przysłony i użycie dodatkowego oświetlenia. No chyba, że słoneczny dzień. ;)

Ja przy pierścieniach czy mieszkach i tak ostrzyłem ręcznie odsuwając się i przybliżając od obiektu.

Takie "gibanie" się nazywane też "chorobą sierocą". ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×